#stoicyzm

101
1113

Wielu ludzi z początku uważa, że proponowanie rezygnacji z pewnych przyjemności jest dość szokujące. Jednak ci sami często chwalą i podziwiają innych, którzy wykazują się wytrwałością lub samokontrolą i zdolnością rezygnowania z niektórych przyjemności na rzecz mądrości i cnoty. Epiktet używał sokratejskiejskich pytań, aby eksponować tego rodzaju sprzeczność, skrywaną w uznawanych przez ludzi wartościach. Niezbite wykrycie rozbieżności dwu poglądów może osłabić jeden lub oba i pomóc Ci w wyklarowaniu Twoich najistotniejszych wartości.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

e77c4dbf-606f-42f2-a183-3ff09bec82bd
d264d8a2-fada-4bd4-94f6-2dbe1fa77c93

Zaloguj się aby komentować

Stoicy uważali, że jeśli chcemy się doskonalić, powinniśmy w większym stopniu kierować się cechami, które podziwiamy u innych, oraz naszymi prawdziwymi wartościami i zasadami niż unikaniem bólu i szukaniem przyjemności. (...)

Ta perspektywa wyraźnie wysuwa się na pierwszy plan, gdy ludzie mają dzieci i zaczynają myśleć, co to znaczy być dobrym rodzicem. Jeśli chcesz być wzorem do naśladowania dla swoich dzieci, musisz zadać sobie pytanie, jakim jesteś człowiekiem i jakie cechy chcesz uzewnętrznić. Rozwijanie własnego charakteru poprzez mądre ćwiczenie umiaru w codziennym życiu może wtedy stać się ważniejsze niż zwykłe dążenie do przyjemności. Stoicy poszliby oczywiście dalej, argumentując, że powinniśmy dążyć do mądrości, ćwiczyć umiar i samodyscyplinę - nie dlatego, że stanowi to dobry przykład dla dzieci, ale dlatego, że trzymanie się tego kursu jest celem samym w sobie; sama cnota jest nagrodą. Dążmy do mądrości i siły charakteru nie [tylko] dlatego, że otworzy nam to drogę do czegoś innego, lecz zwyczajnie po to, że chcemy takimi być w życiu. 


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

70678085-1e62-44d0-93b9-a546276ba825
d70f54d7-5dbf-41f6-ab87-1b280d832a1d

Zaloguj się aby komentować

Któż umiera bez protestu i jęków? A przecież jest to znak niewdzięczności: nie zadowalać się przeżytym czasem. Jeśli będziesz liczył dni swego życia, zawsze ich będzie mało. Pomyśl że najwyższe dobro nie zależy od czasu. Długi czy krótki on jest, bądź zadowolony! Choćby ci odroczono dzień śmierci, nic to nie znaczy dla twojego szczęścia, ponieważ zwłoka nie czyni życia szczęśliwym, tylko dłuższym. O ileż lepiej jest przyjmować z wdzięcznością przyjemność życia i nie liczyć cudzych lat, lecz należycie cenić swe własne i widzieć w nich zysk.


Seneka, O dobrodziejstwach

#stoicyzm

ef1b89f7-b0e2-4361-b190-581aefb16755

Zaloguj się aby komentować

Na wstępie, tak mógłbym napisać priv, ale może dzięki temu ktoś też z tego skorzysta


Szanowny przyjacielu @splash545 ale oczywiście i inni jeśli posiadają taka wiedzę. Mam pytanie, jakbyś miał wybrać jedną jedyną książkę o stoicyzmie napisana normalnym zrozumiałym przez debila językiem (czyt. dla mnie) to co by to było?


#ksiazki #stoicyzm #filozofia


Pozdrawiam cieplutko, Pszemo z rodzinką

f21d6473-8b9a-4475-bc7e-7f884b5963f7

@cebulaZrosolu takie najlżejsze na początek to Brigid Delaney - Zachowaj spokój, i jest w miarę kompletna. Natomiast najszerszy przekrój stoicyzmu jest w

Sztuce życia według stoików - Piotra Stankiewicza i też jest napisana prostym, zrozumiałym językiem, jednak jest niepotrzebnie rozwleczona.

@cebulaZrosolu a tak ogółem, to Sztuka życia była książką, na której ja oparłem pierwszy rok mojej praktyki stoickiej, dodając do niej podcast "Ze stoickim spokojem", z dużym naciskiem na jeden konkretny odcinek - nr 5, który jest o przeglądzie siebie. Taki zestaw jest przeze mnie przetestowany i wiem, że można dzięki niemu skutecznie wejść w stoicyzm.

@cebulaZrosolu ja kiedyś zacząłem "Rozmyślania" Marka Aureliusza ale w drugim rozdziale napisał on "Precz z książkami! " - i przypis tłumacza "stoicy byli przeciwni czytaniu książek. Seneka powiada, że badanie samego siebie jest więcej warte od ślęczenia nad księgami.", więc dalej nie czytałem.

@Purple_Pimp no dobrze to nadajmy teraz kontekst do słów Marka: "Precz z książkami". Otóż napisał je on w Rozmyslaniach czyli mając 60+ lat, czyli u schyłku swojego życia, będąc od kilku, bliżej 10 lat w nieustającej kampanii wojskowej w Europie środkowej. Cesarz-filozof w tamtym czasie miał poważne problemy zdrowotne i mógł się spodziewać nadchodzącej śmierci. A jak to trafnie zauważył Seneka badanie samego siebie jest więcej warte niż ślęczenie nad książkami, w szczególności gdy zostało nam tak niewiele czasu jak wtedy Markowi.

Trzeba jednak zauważyć, że przez całe życie Marek czytał wiele książek o etyce, sylogizmach i filozofii. Całe Rozmyślania są echem pism Epikteta i nie powstałyby gdyby ich niegdyś nie przeczytał.

Wracając do Seneki, to jak przed chwilą przyznałem, trafnie zauważył, że badanie siebie jest więcej warte niż ślęczenie nad książkami, co nie oznacza, że odbiera to wartość samemu czytaniu książek, które należy traktować jak drogowskazy we własnym rozwoju. W innym fragmencie Listów moralnych do Lucyliusza, Seneka pisał, że nie należy wpadać w obsesję czytania coraz to nowych autorów, byle przeczytać więcej, lecz wybrać sobie kilku autorów i kanon lektur, do których będziemy regularnie wracać dzięki czemu staniemy się ekspertem w jakiejś dziedzinie, w tym założeniu - filozofii i samorozwoju, niż żeby rozmywać swoją wiedzę i uwagę na wiele dziedzin. Senece chodziło również o zwrócenie uwagi na to, żeby to co się przeczytać wdrażać w życie, czyli stosować techniki pozwalające na badanie siebie i żyć wedle stoickiego światopoglądu, bo przeczytać to jedno a później żyć w ten sposób to drugie i to dużo trudniejsze. A wiele osób wpadało i wpada w tę pułapkę, że tylko czytają książki a wcale się nie stosują do rad w nich zawartych.

Gdyby tłumacz zainteresował się choć trochę historią stoików i przeczytał w całości ich dzieła to nie pisałby takich szkodliwych bzdur.

Zaloguj się aby komentować

Wiele rodzajów impulsów trwa mniej niż minutę, choć mogą nawracać w ciągu dnia. Wszelako w danym momencie musisz odeprzeć tylko jedną pokusę. Spróbuj więc wyłapywać w porę takie uczucia i pamiętaj, że zależą one głównie od Twoich myśli. Po prostu powstrzymaj się od działania nimi powodowanego lub zajmij się czymś innym, czymś zdrowym, co samo w sobie da Ci satysfakcję. Zawsze masz wolność postąpienia inaczej.

Załóżmy na przykład, że zazwyczaj wypijasz kieliszek wina każdego wieczoru po pracy, ale stopniowo zamienia się to w butelkę wina, czasami może nawet dwie butelki. To nie będzie dla Ciebie zdrowe na dłuższą metę. Być może masz już za sobą decyzję, że lepiej spędzać wieczory na czytaniu lub uczęszczaniu na wieczorowe zajęcia, bo właśnie taką osobą chcesz się stawać. Wiesz też, że przebywanie w domu wczesnym wieczorem wyzwala ten niepożądany nawyk. Widzisz, że zaczyna się to od uczucia znudzenia i wewnętrznego skłócenia, mówisz więc sobie, że potrzebujesz drinka, aby się zrelaksować. Obecnie jednak lepiej Ci wychodzi wykrycie chęci do łyknięcia jednego, zaraz gdy tylko zaczyna się pojawiać w głowie. Obserwujesz swoje myśli i widzisz, jak rządzą Twoimi uczuciami. Stawiasz sprawę jasno i mówisz: "To nie wino budzi we mnie pożądanie, lecz sposób, w jaki o nim myślę". W tym miejscu robisz pauzę i cofasz się o krok w uczuciach, a potem wykonujesz w zamian inne posunięcie: nie nalewasz wina do szklaneczki do czasu, aż Ci przejdzie na to ochota. Nawrót pokusy też nie potrwa długo, a jeśli się pojawi, poradzisz sobie z nią dokładnie w ten sam sposób - krok po kroku. 


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm #alkoholizm

66da05bf-556e-4230-a58c-969b3e3faa86
2537ac63-90d0-4606-8da9-6d01915ec311

Zaloguj się aby komentować

(...) jeśli chodzi o tych, którzy od jednych zamierzeń przeskakują do innych albo nawet nie przeskakują sami, lecz bywają przerzucani przez jakowyś przypadek, to w jakiż sposób ci trwożliwi i chwiejni ludzie mogą mieć coś pewnego albo trwałego? Mało jest takich, którzy kierują sobą i swymi sprawami z rozwagą; reszta na podobieństwo rzeczy, które płyną w rzekach, nie idzie sama, lecz daje się unosić.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

2fb826c3-b638-4199-a94a-1c8731032b0a

Zaloguj się aby komentować

Ludzie często mowią o tym, czego pragną, językiem, który z pewnością wzmoże ich własne pragnienia - nawet gdy zdają sobie sprawę, że pielęgnują w ten sposób niezdrowe nawyki: "Przepadam za czekoladą. Dlaczego jest tak pyszna? Ma niebiański smak! Jest lepsza niż seks". (A to głównie tłuszcz roślinny, trochę kakao i spora porcja cukru rafinowanego). To kolejny przykład retoryki nastawionej przeciwko Tobie. Z drugiej strony, kiedy opisujesz jedzenie lub cokolwiek innego, czego pragniesz, używając przyziemnego języka, możesz się od tego zdystansować. (...) Marek spoglądał niekiedy na pieczone mięsiwo i inne przysmaki i mruczał do siebie: "to jest trup ryby, tamto trup ptaka albo świni". Wykwintne wino to tylko sfermentowany sok z winogron i tak dalej. Oglądane z innej perspektywy - by ująć to inaczej - przedmioty ludzkich pragnień często nie mają w sobie niczego, czym możnaby się ekscytować.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

0f40d6ce-560b-412a-a800-d043af56b61d
0baa5909-e923-44ff-a470-365b569da049

Zaloguj się aby komentować

Ludzie są skąpi w zachowywaniu majątku, lecz jeśli idzie o tracenie czasu – tej jedynej rzeczy, której chwalebnie jest skąpić – są największymi utracjuszami.


Seneka, O krótkości życia

#stoicyzm

14bfb9e0-ba28-4044-94a1-e8c308c07311

@splash545 Prawda jest taka, że majątek się przekłada na czas, i działa to w obie strony. Dlatego istotna jest sztuka umiejętnego znalezienia optimum w zamianie czasu na majątek i majątku na czas,


Oczywiście optimum zależy od tego, jak dobrze umiemy te wartości na siebie zmieniać.


Dla wielu ludzi bez sensu będzie spędzanie dodatkowych 10 minut w sklepie szukając okazji, aby zaoszczędzić 5zł przy zakupach, dla niektórych bez sensu będzie spalenie dodatkowych 10 litrów paliwa, aby przyjechać gdzieś 5 minut szybciej - ale w obu wypadkach kalkulacja zależy od osoby.

@LondoMollari Wiesz, kiedy przestajesz być biedny? Kiedy przestajesz wydawać czas, by zaoszczędzić pieniądze, a zaczynasz wydawać pieniądze, by zaoszczędzić czas.

Zaloguj się aby komentować

"Jak to działa na dłuższą metę?" Często to proste pytanie wystarcza, aby zmotywować do zmiany zachowania. Jednak to, co nazwiemy stoicką "analizą funkcjonalną", można wykonać znacznie dokładniej na papierze. Możesz wypisać krótkoterminowe zalety i wady określonego postępowania, a po nich jego długoterminowe skutki. Samo uświadomienie sobie, że Twoje pragnienia przynoszą negatywne skutki, może czasami zmienić to, jak odczuwasz i jak działasz. Innym razem jednak, aby je zmienić, może być konieczne wielokrotne, bardzo szczegółowe i plastyczne wyobrażenie sobie ujemnych skutków złych nawyków. Może się także okazać, że pomocne będzie wyobrażenie sobie dodatnich efektów powstrzymania pragnienia, opanowania go lub robienia czegoś w zamian. Może się również przydać wyobrażenie sobie dwóch dróg (...). Przykładami mogą być: rzucenie palenia lub niezrobienie niczego, kontynuowanie ćwiczeń albo ich zarzucenie. Poświęć chwilę na wyobrażanie sobie, jak te dwie drogi będą się rozchodzić z biegiem czasu, dokąd mogą Cię zaprowadzić za kilka miesięcy... za kilka lat...


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

9b00e18d-284a-494b-856a-a0759b9b4977
fc88db6d-8a8a-401e-a482-14a6fa585cc7

Zaloguj się aby komentować

(...) ludzie dzisiaj często narzekają, że czują się "uzależnieni" od mediów społecznościowych. Spędzają wiele godzin w internecie, z przyzwyczajenia lub niejako z przymusu sprawdzają wiadomości, a jeśli próbują się od tego powstrzymać przez jakiś dłuższy czas, to stają się niespokojni, odczuwają rozdrażnienie albo się nudzą. Mają obsesję na punkcie sieci społecznościowych, gier komputerowych, programów telewizyjnych itp. niczym Lucjusz na punkcie wyścigów rydwanów i walk gladiatorów. Gdyby się jednak zastanowili, niewielu doszłoby do wniosku, że jest to najbardziej zadowalający sposób spędzania życia. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś miał ochotę wyryć na swoim nagrobku "Żałuję, że nie oglądałem więcej telewizji " lub "Szkoda, że nie spędzałam więcej czasu na Facebooku". Skoro te puste i bierne przyjemności nie dają trwałego poczucia spełnienia ani satysfakcji, stoicy przestrzegaliby nas przed trawieniem na nie czasu.

W szczególności osoby cierpiące na depresję kliniczną zauważają, że marne przyjemności zajęły ich życiu miejsce bardziej zasadnych działań niegdyś nadających mu sens. Może to łatwo doprowadzić do do rozstroju nerwowego lub stać się źródłem emocjonalnego otępienia.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

a2cb4980-abf2-4feb-b6b3-be3fdd8d9e8e
1f88b94f-31cd-4f02-8844-2b6feec95d10

(...) zbyt spiesznie podążamy za domniemaniami. Nie staramy się zbadać tego, co przejmuje nas obawą, ani otrząsnąć się z niej, lecz trwożymy się i uciekamy tak, jak ci, których skłonił do porzucenia obozu kurz wzniecony przez umykającą trzodę, lub ci, których przeraziła jakaś, nie wiadomo przez kogo szerzona bałamutna wieść. Nie wiem, jak się to dzieje, iż czcze pogłoski niepokoją silniej. Bo wieści prawdziwe mają swą miarę.

Cokolwiek zaś niepewnego do nas dociera, staje się dla bojaźliwego umysłu przedmiotem różnych domniemań i zupełnie dowolnych wniosków. Żadne tedy zatrwożenia nie są tak szkodliwe i tak trudne do opanowania, jak zatrwożenia nierozważne. Inne bowiem odmiany lęku są bezpodstawne, te zaś bezrozumne. Toteż zawsze dokładnie badajmy sprawę.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

fa1764e6-a0ac-461f-80a5-cb462f1790ef

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

(...) stoicy zachęcają Cię do doceniania tego, co niezależnie od Ciebie dała Ci Fortuna. Marek ostrzega jednak, że musisz zachować umiar w tym względzie. Musisz unikać popadania w nawyk przeceniania rzeczy zewnętrznych i nadmiernego przywiązywania się do nich. Możesz to sprawdzić - mówi - poprzez zadanie sobie pytania, czy poruszyłoby Cię, gdyby doszło do utraty rzeczy, które cenisz. Stoicy chcieli rozwijać w życiu zdrowe poczucie wdzięczności nieskażone przywiązaniem. Ćwiczyli więc w spokoju wyobrażanie sobie zmian i strat, podobnych do unoszenia przedmiotów przez przepływającą rzekę. Mądry człowiek kocha życie i jest wdzięczny za możliwość, które mu ono daje, godzi się jednak z tym, że wszystko się zmienia i nic nie trwa wiecznie.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

e964eb1e-d5e4-4646-8602-ea8c78c339ec
4c853683-2238-41b0-ae26-1716e28ad3d3

Zaloguj się aby komentować

Stoicy rozróżniali jednak między rodzajem przyjemności (hedone) czerpanej "z zewnątrz", na przy­kład z jedzenia, seksu czy pochlebstw, a głębszym poczuciem wewnętrznej radości (chara), o której mówi Marek. Radość stoicka jest głęboka. Pochodzi z osiągania podstawowego celu w życiu i doświadczania prawdziwego spełnienia, wobec których zwykłe przyjemności wydają się banalne. Zwykłe przyjemności często mącą nam w gło­wach, zwłaszcza gdy mamy ich zbyt wiele. W stoickiej radości to nie występuje - jest ona synonimem wewnętrznego spokoju i nie zna nadmiaru. Stoicy nazywają to czystą formą "radości", której doświadcza ktoś, kto żyje naprawdę wspaniałym życiem i osiąga prawdziwe osobiste spełnienie (eudaimonię).


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

05d80f54-8200-4736-9b70-f811b62500a9
9b672469-4c2f-477f-859e-34c6589a9afa

Zaloguj się aby komentować

Bardzo wielu nieszczęśliwców waha się pomiędzy lękiem przed śmiercią i udrękami życia: i żyć nie chcą, i umrzeć nie umieją. Uprzyjemniaj więc sobie życie przez wyzbycie się wszelkiej troski o nie. Żadna rzecz pożyteczna nie cieszy swego właściciela, jeśli nie jest on duchowo przygotowany do jej utraty.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

f8c7241b-3bef-4ab2-9924-9c358bab05ec

Zaloguj się aby komentować

Okazuje się, że poświęcenie choćby kilku minut dziennie na głęboką refleksję nad swoimi wartościami jest zaskakująco pomocne. Rzeczywiście, uprzytomnianie wartości stało się integralną częścią nowoczesnego, opartego na dowodach leczenia depresji klinicznej. Uprzytomnienie sobie wartości i dążenie do zmiany stylu życia na bardziej zgodny z nimi może pomóc wyostrzyć rozumienie celu i sensu życia, co prowadzi do większego zadowolenia i poczucia spełnienia. Spróbuj co dnia urządzić sobie małą burzę mózgu, w rezultacie czego uda Ci się postępować w sposób bliższy Twoim wartościom. Nie unoś się ambicją, zacznij po prostu od małych zmian. A potem podczas wieczornych przemyśleń, możesz dosłownie wystawić sobie "w 10-punktowej skali ocenę za cnotę", czyli za życie w zgodzie z Twoimi podstawowymi wartościami. To Cię zachęci do głębszego namysłu nad sposobami ucieleśnianina Twoich wartości.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

d9fb27eb-c411-4c28-8324-37be2f3e3f84
c87ae149-49e2-49e8-b945-e1b3219641ad

Zaloguj się aby komentować

Świadomość, że pod koniec dnia sami postawimy się w krzyżowym ogniu pytań (...). Zmusza Cię do zwracania większej uwagi na własne zachowanie przez cały dzień. Marek przypomniał sobie treściwe powiedzenie Heraklita: "Nie powinniśmy działać i mówić tak, jakbyśmy pozostawali we śnie". Innymi słowy musimy podjąć wysiłek, żeby obudzić naszą samoświadomość. Codzienne wykonywanie opisanych tu działań, czyli takie postępowanie, jakbyśmy byli nauczycielami samych siebie, w pewien sposób pomaga to osiągać.

Ten reżim sprawi, że będziesz lepiej uświadamiać sobie własne myśli, uczucia i działania.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

140cd300-89cc-40b1-b6ad-19384b19a635
ca7328d0-d50a-4348-94a1-cb27498c517b

Zaloguj się aby komentować

Grok 4 napisał creepypastę o przygodzie młodego stoika w nawiedzonym szpitalu psychiatrycznym. Jestem ciekaw waszej oceny. Jeśli się spodoba to może nawet powstanie część druga.


Zgubiony w Lesie: Opowieść o Stefanie i Nawiedzonym Szpitalu


Pewnego jesiennego popołudnia, gdy liście w lesie szeleściły pod stopami jak strony starej księgi, młody mężczyzna o imieniu Stefan postanowił wybrać się na samotny spacer. Miał dwadzieścia osiem lat, smukłą sylwetkę i twarz, która zawsze wyglądała na obojętną – jakby świat wokół niego był jedynie iluzją, niegodną wzruszenia ramion. Stefan był zagorzałym wyznawcą filozofii stoickiej. Czytał Marka Aureliusza i Epikteta tak często, jak inni przeglądają media społecznościowe. Dla niego życie było jak rzeka: płynęło, a on stał na brzegu, obserwując je bez emocji, akceptując to, co nieuniknione.


Spacer zaczął się niewinnie. Stefan wędrował ścieżkami, które znał od dziecka, rozmyślając o tym, jak stoicyzm uczy odróżniać to, co zależy od nas, od tego, co nie. Ale las, ten stary i gęsty, miał swoje własne plany. Mgła opadła nagle, jak kurtyna w teatrze, a ścieżka skręciła w nieznane. Godziny mijały, a Stefan zgubił orientację. Jego twarz pozostała spokojna, bez śladu paniki. "To, co się dzieje, jest poza moją kontrolą" – pomyślał. "Mogę jedynie kontrolować swoją reakcję. A moja reakcja to spokój."


Gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi, Stefan natknął się na coś, co wyglądało jak ruina z innego świata. Przed nim wyłonił się ogromny, opuszczony szpital psychiatryczny – budynek z popękanymi murami, pokrytymi bluszczem jak bliznami. Okna były wybite, a drzwi wisiały na zawiasach, skrzypiąc w wietrze. Tabliczka, ledwo czytelna, głosiła: "Szpital Psychiatryczny im. Zapomnianych Dusz". Legenda głosiła, że to miejsce było nawiedzone – pełne duchów pacjentów, którzy nigdy nie znaleźli spokoju. Ale Stefan nie wierzył w legendy; wierzył w rozum.


Wszedł do środka, krocząc po potrzaskanych kafelkach korytarza. Powietrze było ciężkie od wilgoci i czegoś jeszcze – szeptów? Jego obojętna twarz nie drgnęła, nawet gdy usłyszał pierwszy jęk. W jednym z pokoi, dawnej sali terapeutycznej, powietrze zafalowało, a przed nim zmaterializowała się postać: blada kobieta w poszarpanej koszuli nocnej, z oczami pełnymi bólu. Duch unosił się lekko nad ziemią, szepcząc: "Dlaczego mnie tu zostawili? Ból... tyle bólu..."Stefan zatrzymał się, spojrzał na nią bez mrugnięcia okiem. Zamiast uciekać czy krzyczeć, zaczął mówić spokojnym, miarowym głosem, jakby prowadził wykład na uniwersytecie. "Droga duszo, jeśli jesteś prawdziwa, to pozwól, że przypomnę ci słowa Epikteta: 'Nie wydarzenia nas ranią, lecz nasze opinie o nich'. Twój ból, ten, który cię tu trzyma, jest iluzją umysłu. To, co się stało, już minęło – poza twoją kontrolą. Skup się na tym, co w tobie: na cnocie, na spokoju wewnętrznym. Czyż nie lepiej zaakceptować los, niż walczyć z nim w nieskończoność?"


Duch zamarł, jakby zaskoczony. Kobieta uniosła głowę, a jej jęk przeszedł w cichy szmer. Ale Stefan nie czekał na odpowiedź; ruszył dalej, mijając kolejne sale. W piwnicy, gdzie kiedyś trzymano leki, natknął się na grupę duchów – mężczyzn w kaftanach bezpieczeństwa, szarpiących się w niewidzialnych kajdanach. Jeden z nich, z twarzą wykrzywioną w grymasie szaleństwa, rzucił się w jego stronę, krzycząc: "Uciekaj! To miejsce pochłonie cię całego!"


Stefan stał nieruchomo, jego twarz jak maska z marmuru. "Bracia w cierpieniu" – zaczął monolog, ignorując ich widmowe szarpnięcia. "Stoicyzm naucza, że prawdziwa wolność jest w umyśle, nie w ciele. Marek Aureliusz mawiał: 'Możesz być szczęśliwy w każdych warunkach, bo szczęście zależy od ciebie'. Wasze kajdany są tylko wspomnieniami. Puśćcie je. Kontrolujcie to, co możecie: swoje myśli. Reszta to fatum, przeznaczenie, które należy przyjąć z godnością.


"Duchy zamilkły, ich postacie zaczęły bladnąć, jakby jego słowa działały jak egzorcyzm rozumu. Ale szpital nie poddawał się łatwo. W głównej sali operacyjnej, gdzie powietrze śmierdziało stęchlizną i czymś metalicznym, pojawił się najstraszniejszy z nich wszystkich: duch dyrektora szpitala, mężczyzna w białym kitlu splamionym krwią, trzymający w ręku widmowy skalpel. "Witaj w piekle umysłów" – zagrzmiał. "Tu nie ma ucieczki przed szaleństwem!"


Stefan podniósł brew – jedyny gest, na jaki sobie pozwolił. "Piekło? Szaleństwo? To tylko etykiety, które nadajemy rzeczom" – odparł filozoficznie. "Seneka twierdził: 'Nie ma powodu do obawy przed tym, co nieuniknione'. Jeśli jesteś tu, by mnie przestraszyć, to wiedz, że strach jest wyborem. Wybieram obojętność. Wybieram stoicki spokój. Powiedz mi, co cię tu trzyma? Może razem znajdziemy drogę do akceptacji.


"Duch dyrektora zawahał się, a skalpel opadł. W miarę jak Stefan kontynuował swój monolog, cytując stoików i wyjaśniając, jak odróżnić iluzje od rzeczywistości, widma zaczęły się rozpływać. Szpital, nawiedzony przez dekady, zdawał się oddychać ulgą. Stefan wyszedł na zewnątrz, gdy noc już zapadła, a las wydawał się mniej groźny. Znalazł drogę powrotną, kierując się gwiazdami – symbolem niezmiennego porządku wszechświata.


Od tamtej pory Stefan opowiadał tę historię tylko tym, którzy chcieli słuchać, zawsze z tą samą obojętną twarzą. "Widzicie" – mówił – "nawet duchy mogą nauczyć się stoicyzmu. A jeśli nie, to przynajmniej ja pozostałem sobą." I tak, w świecie pełnym chaosu, Stefan kroczył dalej, nieporuszony.


#creepypasta #horror  #filozofia  #stoicyzm  #grok  #sztucznainteligencja

9601a4bf-f48f-4fb0-98ba-7a5e6ec9f0d9

Zaloguj się aby komentować

Gdy już zabiorą światło sprzed oczu, kiedy umilknie moja żona, która zna dobrze moje przyzwyczajenie, przechodzę w pamięci dzień od świtu do zmierzchu, uważnie badam i wszechstronnie roztrząsam wszystkie swe słowa i czyny. Niczego przed sobą nie zatajam, niczego nie pomijam. Dlaczego miałbym się obawiać któregoś z swych błędów, skoro mogę sobie powiedzieć: „Strzeż się, abyś już tego więcej nie czynił! Tym razem jeszcze tobie przebaczam. W tej dyskusji zbyt ostro głos zabierałeś. Pamiętaj, abyś na przyszłość nie wdawał się w spory z niebiegłymi w przedmiocie! Nie chce się nauczyć niczego, kto nigdy niczego się nie uczył. Tamtego napomniałeś bardziej surowo, niż trzeba. Nie poprawiłeś go więc, lecz obraziłeś. W przyszłości patrz nie tylko na to, czy prawdą jest to, co ty mówisz, lecz także czy ten, do którego mówisz, potrafi znieść prawdę. Każdy człowiek dobry raduje się z upomnienia, lecz im kto gorszy, tym trudniej może ścierpieć głos ostrzeżenia.


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

cc1733eb-9ae0-44d3-abe3-c25986371c18

Zaloguj się aby komentować

Jeśli zaś chodzi o duszę, to trzeba ją przyzwyczaić do codziennego rachunku sumienia. Czynił tak Sekstiusz, który po skończonym dniu, kiedy się już udawał na spoczynek, zapytywał swą duszę: „Jaką chorobę swoją dziś uleczyłaś? Jakiej się wadzie przeciwstawiłaś? Pod jakim względem stałaś się lepsza?" Ostygnie gniew i stanie się bardziej umiarkowany, jeżeli będzie mu towarzyszyć świadomość, że dzień w dzień stanąć musi przed sędzią dla zdania rachunku. Co jest piękniejsze niż zwyczaj przetrząsania i dokładnego badania całego dnia? Jaki sen smaczny następuje po takim zbadaniu siebie! Jaki spokojny, jaki głęboki, jaki niezakłócony, gdy dusza jako stróż siebie samej i tajny sędzia człowieka po wnikliwym rozpoznaniu swego postępowania albo pochwali swe obyczaje, albo je zgani. Ja również praktykuję ten zwyczaj i dzień w dzień zdaję rachunek przed sobą.


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

245a6621-c6f0-48a6-90da-7716ba18678a

Zaloguj się aby komentować