No dzień dobry #gryplanszowe #grybezpradu oraz #marvel
wstępnie z @regisek ustalamy się na planszówkowe piątki z #MarvelUnited (to z mojej strony, kolega ma więcej)
Ktoś chętny do nas dołączyć? Gra wygląda infantylnie, ale jak ogrywałem ze znajomymi to w trzech chłopa po 30 lat ciężko było zwyciężyć. Gra zyskuje na wartości z każdą minutą.
Planujemy grać w #katowice, ale jak ktoś jest z #sosnowiec #bedzin #dabrowagornicza #czeladz #chorzow to myślę, że nie będzie problemu się zebrać na wspólną rozgrywkę.
Na kilka dni przed tym faktem zrobiłem sobie wycieczkę nad jej brzeg, w środku dla porównania - zdjęcie pokazujące jej wygląd kilka miesięcy później (autor: Krzysztof Popławski)
Poniżej cała historia.
Sztoła płynie, a raczej płynęła na pograniczu Małopolski i Śląska. W okolicy jednak rozpoczęto wydobycie piasku, a także złóż cynku i ołowiu.
Ale żeby najpierw móc wydobywać złoża, najpierw trzeba osuszyć cały okoliczny teren.
(Podobnie zresztą jak np. przy wydobyciu węgla brunatnego - choćby w Turowie. Polska kopalnia wpływa na obniżenie się wód gruntowych po czeskiej stronie. Stąd ten cały spór)
W strefie oddziaływania kopalni, wody podziemne ulegają obniżeniu, a rzeki na powierzchni - wysuszeniu. Taka strefa ma kształt leja - w jego centrum znajduje się kopalnia, która ściąga wody do swoich wyrobisk.
Następnie woda jest przepompowana i zrzucana z powrotem na powierzchnię do koryta rzek.
Dość osobliwa sytuacja. Najpierw rzeka wysycha z powodu kopalni, a potem płynie z powrotem, tylko dzięki wodom dostarczanym z kopalni.
Przykładowo rzeka Baba, która de facto jest w 100% zasilana wodami kopalnianymi z kopalni Pomorzany w Olkuszu, stąd unikatowa czystość wód.
Tak czysta, że mimo iż zgodnie z prawem, klasyfikuje się ją jako ściek, trafia do wodociągów w Sosnowcu.
No, ale wszystko ma swój czas i kiedyś się kończy.
Złoża wyczerpały się do tego stopnia, że ostatnia z kopalń, Pomorzany, zaprzestała ich eksploatacji. Zaprzestano również odwadniania i przepompowania wody z górotworu z rejonu zlikwidowanych kopalń. Po co osuszać teren, skoro już się niczego nie wydobywa?
A skoro teren nie jest osuszany, to i żadna woda nie jest już zrzucana do koryta rzeki.
Można sobie zadać pytanie - no to w czym problem? Woda nie będzie przepompowana, więc zakończy się też drenaż całej okolicy?
Tak, tylko że zalanie kopalni wodami podziemnymi, wypełnienie na powrót całego leja wodą i powrót do stanu pierwotnego,
będzie odbywał się latami. A ryby czy bobry nie będą czekać na powrót wody w rzece.
Może ktoś z Was był, widział w ostatnich miesiącach Sztołę i Babę - jak wygląda bieżąca sytuacja?
15/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior #bzdeciorphoto
@bzdecior Ohh, teraz rozumiem skąd tak wiele protestów przeciwko wyłączeniu pomp w starych kopalniach. Gdzieś ktoś nawet wrzucił mapkę terenów śląska w temacie. Jak się mają zapadliska do pompownia/nie pompowania wody? Kiedy poziom wód gruntowych wróci do stan sprzed wydobycia?
Dzień dobry. Potrzebuję psychologa/psychoterapeuty. Takiego raczej w stylu SOR niż terapia długoterminowa. Największy problem to dość zawiły problem, który mi ciąży na psychice, wobec czego szukam kogoś kto by mi poświęcił te kilka godzin jednorazowo. Nim kończy się sesja to ja ledwie kończę wprowadzenie do problemu, przedstawiać moje emocje i obawy.
Chciałbym:
1. Zaczerpnąć wiedzy na temat manipulatorów, aby zrozumieć co się wydarzyło
2. Zrozumieć jak sobie poradzić z emocjami i wątpliwościami.
I chyba najważniejsze:
3. Chciałbym usłyszeć opinię na temat mojego postępowania, szczególnie pochwałę / konstruktywną krytykę, aby wyciągnąć lekcję na przyszłość.
4. Może jakieś rady?
Odwiedzałem już psychoterapeutów. No i co? Kolejna sesja, a tutaj się zaczyna rozmowa od słów czy moja praca mnie satysfakcjonuje, albo czy brałem pod uwagę przeprowadzkę, kiedy czuję lęk, wyrzuty sumienia i niezamknięte tematy w całkowicie innym obszarze życia. To jest absurd, gdzie cierpię niezmiennie, a po miesiącu wizyt najważniejszą kwestią jest to czy pięć lat temu to ja zaprosiłem kolegę do spożywania alkoholu czy on mnie. Absurd.
Najlepiej #slask i #zaglebie, okolice #katowice czy #sosnowiec
jestem po wyniszczającej relacji z osobą manipulującą, mnie ciężko jest aktualnie zwrócić uwagę komukolwiek, czymkolwiek, dopiero pracuję nad asertywnością i odbudowuję pewność siebie.
@Filip Tego się nie da zrobić w jednej sesji.
Potrzebuję specjalisty, który pozwoli mi zrozumieć manipulatora i dlaczego mnie wykorzystał
Z własnego doświadczenia: dla psychopaty nie jesteś człowiekiem, z którego uczuciami trzeba się liczyć. Dla niego inni ludzie są przedmiotami, narzędziami, których się używa do osiągnięcia swoich celów. Jeśli narzędzie stawia opór, to się je niszczy psychicznie, aż opór zelżeje, lub wyrzuca. Im gorzej narzędzie się czuje, tym lepiej, tym łatwiej.
Nie bierz tego do siebie, bo ta osoba zapewne traktuje tak wszystkich, i niekoniecznie próbuj zrozumieć, bo człowiek o normalnej konstrukcji psychicznej właściwie nie jest w stanie sobie wyobrazić, że ktoś inny może krzywdzić, nie czując przy tym zupełnie nic poza frustracją, jeśli mu nie wychodzi.
Plus Twojej sytuacji jest tylko taki, że jak raz się z tym zetkniesz, to potem znacznie łatwiej takich ludzi wykrywać i znacznie mniejsza szansa, że się nabierzesz na ich sztuczki.
Wybacz szczerość (nie jestem psychologiem), lecz pewnie zmanipulował Cię bo mógł/mogła Cię zmanipulować.
Nie mam czego wybaczać! To prawda! No to jest całkowita prawda i informacja całkowicie bezużyteczna. Zgwałcił bo mógł zgwałcić. Chodzi mi o to co było w głowie...
Może miał z tego niezły ubaw/zysk/sprawdzał jak daleko może się posunąć. Pewnie mieszanka tych powodów.
No dokładnie mi o to chodzi. Rozpatrzyć co przeoczyłem.
@motokate
Nie bierz tego do siebie, bo ta osoba zapewne traktuje tak wszystkich
To prawda niestety. Widzę, że może tak być. Nie jestem wyjątkowy. Z tym, że biorąc pod uwagę okoliczności miałem być tym, z którym były wiązane najpoważniejsze plany.
Dziękuję za to, co oboje napisaliście. Myślę, że pomaga mi to zrozumieć sytuację w jakiej się znalazłem.
Ukrańskie flagi i napis BANDERY SIŁA w parku w Sosnowcu.
Raczej nie nabazgrały tego dzieci w wieku <10 lat, tylko starsze. Biorąc pod uwagę aktualną sytuację i zaangażowanie Polski w pomoc Ukrainie, pomoc uciekinierom z Ukrainy i tak dalej zakładam, że Ci, co to nabazgrali dobrze wiedzieli co piszą i w jakim miejscu (kraju) i jednak z historią choć troche się zaznajomili lub mieli taka możliwość, wszak google ma dziś prawie każdy i umie używać. Pewnie wiedzieli też w jakim kraju są i jaki ten kraj ma związek z Banderą. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
W sumie nie wiem czemu wrzucam tutaj, ale przechodząc obok tego i mając na uwadze powyższe czynniki po prostu się wkur***em jako zwykły obywatel Polski. (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Szkoda, że pewnie wyłapanie takiego elementu graniczy z cudem, a nuż ktoś taki miałby 18+ i można by takiego przekazać do armii ukraińskiej aby pokazał siłę swojego idola w faktycznej walce... ¯\_(ツ)_/¯
@Dzwiedz Czy ja wiem. Miałem okazję współpracować z kilkoma Ukraincami i nie dostrzegam żadnej, ale to żadnej różnicy kulturowej. Za to z Chińczykami, muszę powiedzieć, że czasami jest ciężko... i tu już musiałem się doszkolić, ale mimo to ich podejscie bywa dla mnie męczące.
takie uliczki są najlepsze, klimatyczne w opór. Dzisiaj byłem w Tarnowskich Dziurach i wracałem do Chorzowa przez Orzech, jedna z ulic po drodze właśnie tak wyglądała i żałowałem że nie mam ani aparatu ani czasu na zasłgujące na to zdjęcie kadrowanie.
@Johny_S to Twój postulat. Ja wychowałem się w takich okolicach i o ile miasto jest rozwinięte o tyle taka uliczka jest miłym akcentem przełamującym modernizm.
Z perspektywy ekonomicznej - biedy nie zniesiesz ustawą, wolę żeby byly takie uliczki kamienic gdzie ludzie płacą jakieś grosze miastu niż żeby mieć kontrasty typu odgrodzone osiedle gdzie pod płotem ktoś żebrze.
Ktoś w nocy zaje*** kable od windy w bloku, z drugiej nie zdążył zaje*** ale uszkodzić już tak... ¯\_(ツ)_/¯
Całe życie mieszkam w blokach i pierwszy raz coś takiego widzę, nigdy nie słyszałem też żeby na złom kradli kable z pionu windy - wtf?! Ostatnio często też zaczęli chodzić ludzie prosić o pieniądze albo jedzenie, ostatni raz takie pamiętam sceny dobre 15-20 lat temu. Bieda wraca w wydaniu tamtych lat?
Swoją drogą chyba odwalił to jakiś majster co się znał bo cichutko było... Ciekawe kiedy naprawia taka usterkę. ಠ_ಠ
@Dzwiedz W zeszłym roku latem u mnie na ulicy przynajmniej dwóch gości ukradło taki gruby kabel teleinformatyczny ze studzienek. Wyciągali go samochodem między 22 a 23. Silnik wył w niebogłosy a ja to słyszałem a nawet w półmroku widziałem z balkonu ten samochód i gościa który przy nim biegał. Byli tak bezczelni że byłem pewien, że komuś sprzęgło albo skrzynia biegów pada i dlatego silnik tak wyje. Następnego dnia okazało się że wszyscy sąsiedzi słyszeli tak jak ja i tak samo jak ja nikt nie wyszedł zobaczyć o co chodzi. ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Mała ciekawostka - z Sosnowca przy dobrej pogodzie (jak wiatr przewieje cały syf z powietrza) całkiem ładnie widać góry (Beskid Śląski/Żywiecki). Odległość w linii prostej to około 55-60km.
Jakość zdjęcia nie urywa du**, no ale robione było z ręki nienajlepszym telefonem/aparatem. Zoom 7x (maksymalny).