Tu jest nagranie jak Sikorski się dowiaduje o katastrofie i jak dzwoni do Jarosława. Ale tam sraka wtedy była.
#smolensk #polityka

Tu jest nagranie jak Sikorski się dowiaduje o katastrofie i jak dzwoni do Jarosława. Ale tam sraka wtedy była.
#smolensk #polityka

Zaloguj się aby komentować
słychać strzały #smolensk
Zaloguj się aby komentować
Witold Jurasz "Demon zza miedzy"
#smolensk #polityka #lechkaczynski #ksiazki
-------------
Kiedy kładłem się spać w dniu poprzedzającym katastrofę smoleńską, rozmawiałem z Mariuszem Krajewskim, kolegą z Wydziału Politycznego, którego darzyłem i darzę niezmiennym szacunkiem. Mariusz, który odpowiadał na placówce między innymi za kwestie zgód na przeloty samolotów i przejazd pociągu specjalnego, i widział straszliwy bałagan po naszej stronie, powiedział: „Oby nic się nie wydarzyło, bo u nas wszystko jest możliwe”.
Następnego dnia rano obudził mnie telefon. Dzwonił naczelnik wydziału rosyjskiego naszego MSZ Dariusz Górczyński, który przebywał na lotnisku w Smoleńsku. Poinformował mnie, że „pewnie będzie lądował u was” (czyli w Mińsku) prezydent, bo jest fatalna pogoda i nie ma pewności, czy samolot zdoła wylądować w Smoleńsku. Jak dziś pamiętam, że Darek wyraźnie powiedział mi, że Rosjanie poinformowali go, że samolot już raz próbował podejść do lądowania. Powyższe jest o tyle istotne, że jak wiemy, nic takiego, czyli próba podejścia do lądowania, nie miało miejsca. Sprawdziłem później bilingi i nasza rozmowa odbyła się dokładnie trzy minuty przed katastrofą. Innymi słowy kłamstwo powstało, zanim doszło do katastrofy. Nie znaczy to, że katastrofa była zamachem. W moim najgłębszym przekonaniu była tragicznym wypadkiem. Nie zmienia to faktu, że wątek ten w mojej ocenie należałoby wyjaśnić. Niestety, śledztwo prowadzone było w ten sposób, że jedna strona sporu politycznego w Polsce zawierzyła dobrej woli Rosjan, do czego nie miała jakichkolwiek podstaw (o czym dalej). Druga natomiast strona naszej polsko-polskiej wojny zamiast wyjaśnić to, co było do wyjaśnienia, i rozliczyć winnych bałaganu, poszła w paranoiczną narrację o zamachu i to w dodatku zamachu, w którym maczać palce miałby sam Donald Tusk. Jest to obelgą dla rozumu, ale jest też obelgą dla Donalda Tuska, którego fanem nigdy nie byłem, ale którego widziałem z bliska w Smoleńsku. Wbrew temu, co się rozpowiada po pisowskiej stronie, wcale się nie uśmiechał, tylko sprawiał wrażenie człowieka przerażonego tym, co widzi, oraz – to już zarzut – zagubionego.
W tym miejscu muszę wyjaśnić, dlaczego zostałem obudzony telefonem w ten sobotni poranek. Spotkałem się bowiem z zarzutem w stosunku do placówki, że nie byliśmy przygotowani na ewentualne lądowanie prezydenta, mimo iż Mińsk był tak zwanym lotniskiem zapasowym. Zarzut ten jest oczywiście całkowicie paranoiczny. Na tej zasadzie polska ambasada w Berlinie powinna w zasadzie przenieść się na lotnisko międzynarodowe w stolicy Niemiec, dlatego że Berlin wyznaczany jest jako lotnisko zapasowe dla lotów pomiędzy Warszawą a Brukselą, a do Brukseli premier, prezydent albo któryś z ministrów latają w zasadzie co tydzień. Rzeczą oczywistą było, że nie spodziewaliśmy się prezydenta i tak samo jak ambasady USA w krajach, nad którymi leci prezydent USA, nie dyżurowaliśmy na lotnisku.
Gdy usłyszałem, że samolot z prezydentem ma lądować w Mińsku, zadzwoniłem do kierowcy i powiedziałem mu, żeby szybko się ogolił, założył garnitur i przyjechał po mnie w ciągu kwadransa. Sam również się goliłem i równocześnie dzwoniłem do swojego zespołu. Czekałem też na zapowiedziane przez Darka Górczyńskiego potwierdzenie, czy samolot w efekcie przyleci do Mińska, czy jednak zdołał wylądować. Mijały minuty i nikt do mnie nie dzwonił. Sam próbowałem dodzwonić się do Darka, ale jego telefon był cały czas poza zasięgiem.
To skądinąd druga zagadka. Samolot nie ściął bowiem żadnego masztu łączności komórkowej, a jednak według relacji świadków bezpośrednio po katastrofie telefony przestały działać. Zadzwoniłem więc do ambasady w Moskwie. Telefon odebrał przebywający tam zastępca ambasadora i szef Wydziału Politycznego, a kilka miesięcy wcześniej mój szef, radca – minister Piotr Marciniak, który powiedział, że miała miejsce katastrofa. W tym momencie połączenie zostało przerwane. Stojąca obok mnie żona spytała, co się stało. Odpowiedziałem, że „jakaś katastrofa” i dodałem, że „pewnie nasi wieńca nie zabrali czy coś takiego, jak zwykle u nas” i dalej się szykowałem do wyjścia. W chwili, w której wiązałem krawat, udało mi się połączyć w końcu z Darkiem Górczyńskim, który będąc wyraźnie w szoku, powiedział: „No tak, no tak, katastrofa, rozbił się”. Spytałem: „Jak to się rozbił?”. W odpowiedzi usłyszałem: „No w pizdu się rozbił, tu są wszędzie trupy”. Zaznaczam w tym miejscu, że słowo, którego użył Darek, nie wynika z jakiejś dezynwoltury czy braku szacunku, tylko z bardzo wyraźnego szoku, w którym się znajdował. Głos mu się bowiem łamał i cały czas powtarzał słowa „Jezu” i „No trupy, trupy”. W pewnym momencie zaczął mi relacjonować, że widzi oderwaną rękę i że przecież tych ludzi trzeba jakoś złożyć. To, co mówił, było tak wstrząsające, że powtarzałem jego słowa: „Ale jakie trupy? Ale jak to jakaś ręka?”. I dopiero kiedy w lustrze, przed którym wiązałem krawat, zobaczyłem spojrzenie mojej żony, dotarło do mnie, co się stało.
Darek wyraźnie powiedział mi, że Rosjanie poinformowali go, że samolot już raz próbował podejść do lądowania.
@Konto_serwisowe A może to zwykle nieporozumienie, które wynikło z tego, że wcześniej tam wylądował pierwszy polski samolot? Chodzi mi o Jak-40.
Jeśli informacja przechodzi przez kilka osób, to często dochodzi do jej zniekształcenia.
Z tym zjawiskiem zapoznaje się już dzieci w przedszkolu poprzez zabawę w "głuchy telefon".
Zaloguj się aby komentować
Gdzieś w alternatywnym świecie.
#smolensk #bekazpisu #polityka #heheszkipolityczne

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Rocznica jest kurde memy trzeba wrzucać kurde
#memy #smolensk #2137

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Panowie memiarze gotowi? Pull up pull up, terrain ahead
#smolensk
Zaloguj się aby komentować
#smolensk #heheszki #heheszkipolityczne

Zaloguj się aby komentować

Jarosław Kaczyński wywołał w niedzielę rano szarpaninę o kontrowersyjny wieniec złożony przed pomnikiem smoleńskim. Prezes Prawa i Sprawiedliwości usiłował go zniszczyć tak jak blisko pół roku temu, ale tym razem nie udało się to przez interwencję grupy osób, która co miesiąc protestuje na placu...
Z mównicy sejmowej PiSior za PiSiorem krzyczą głośno o zamachu i powtarzają najgłupsze mity religii smoleńskiej, zarzucając nierzetelność śledztwa. Od czternastu lat nadają jak zacięta płyta - to może odrobina faktów?
1: W Smoleńsku doszło do katastrofy lotniczej. Nie było żadnego wybuchu, i do tej pory nikt nie odnalazł dowodów popierających tę tezę. Kapitan pod naciskiem gen. Błasika i Kaczyńskiego podchodził do lądowania w warunkach skrajnie złej widoczności do archaicznego, wojskowego lotniska bez choćby systemu ILS (aczkolwiek widoczność była tak słaba, że wymagany by był ILS kat. 3, którego nie ma na wielu nowoczesnych lotniskach). Zeszli za nisko, wcisnęli przycisk automatycznego odejścia, które nie zadziałało, a ręcznego odejścia próbowali za późno. Kapitan Protasiuk wleciał w brzozy i rozbił samolot, w czego wyniku zginęli wszyscy na pokładzie - takie są fakty.
2: Prace podkomisji smoleńskiej były prowadzone pod tezę o zamachu. Mówią o tym głośno m. in. byli jej członkowie, którzy stworzyli słowo odrębne do raportów podkomisji. Raport NIAR, którym Macierewicz tak często się chwali, wprost obala tezy o zamachu. NIAR symulował różne teorie, m. in. o wybuchu, i tymi symulacjami podpierał się Macierecze - ale te nie zgadzają się z rzeczywistością. Wiecie, która symulacja dokładnie odzwierciedliła prawdziwe zniszczenia samolotu i jego ostateczną lokalizację? ...Oczywiście, że ta zakładająca uderzenie w drzewa i katastrofę. Szkoda, że z mównicy nikt tego nie powiedział.
3: Podkomisja wielokrotnie w toku prac zmieniała swoje założenia tylko po to, żeby lepiej pasowały do teorii zamachu. Raz nagrania były okej, raz jednak przesunięte; raz wybuch był w jednym czasie, raz w drugim... Nie mówiąc już o tym, że rzekomy dźwięk wybuchu był badany przez człowieka, który nie miał kompetencji w zakresie badania wypadków lotniczych, a on sam pytany przez dziennikarzy mówi, że nie stwierdził, że to wybuch, a w jego raporcie zawarta jest wielka adnotacja na czerwono, że porównanie z jedną krótką próbką jest nic nie warte.
4: Wielkim błędem Tuska idącego z nurtem polityki współpracy z Rosją, której przewodził Obama, było oddanie śledztwa stronie rosyjskiej zamiast powołania komisji międzynarodowej. Nie dlatego, że śledztwo MAK było nierzetelne (choć całkowicie usprawiedliwiało stronę rosyjską, która powinna kategorycznie odmówić lądowania tym idiotom w tych warunkach), ale dlatego, że do dziś daje to napęd PiSowskiej propagandzie. Niezależnie od tego, jak dokładne było śledztwo Millera nie będzie miało ono takiej mocy, jaką miałoby niezależne, międzynarodowe śledztwo.
W sprawie podkomisji smoleńskiej polecam reportaż "Siła kłamstwa": https://www.youtube.com/watch?v=d4SbikxciZo
Polecam również niezależnie przesłuchać taśmy z rejestratora: https://www.youtube.com/watch?v=xgCFqu-CpP8
Na nagraniach słychać m. in. ostrzeżenia o beznadziejnych warunkach pogodowych strony rosyjskiej i załogi Jaka, słychać słynne "No to mamy problem" i "Musimy wylądować", słychać też, jak załoga Jaka mówi o tym, że Rosjanie próbowali dwa razy podejść i wylądować.
#polityka #smolensk
Odnośnie punktu 4 to chyba nie Tusk oddał śledztwo, tylko artykuł 26 Konwencji chicagowskiej
Państwo, na którego terytorium wypadek nastąpił, wdroży dochodzenie co do okoliczności wypadku, stosując się, jak dalece jego własne ustawy na to pozwalają, do zasad postępowania zaleconych przez Organizację Miedzynarodowego Lotnictwa Cywilnego. Państwu, w którym statek powietrzny jest zarejestrowany, powinno się umożliwić wyznaczenie obserwatorów, którzy byliby obecni przy dochodzeniu
Zaloguj się aby komentować
Ładnie się tam Macierewicz z komisją bawili
https://youtube.com/watch?v=GceERT-70rQ
#polityka #sejmowyspam #jebacpis #smolensk
Zaloguj się aby komentować

Jarosław Kaczyński w dalszym ciągu grzmi w sprawie Smoleńska. "10 kwietnia 2010 roku mieliśmy do czynienia nie z wypadkiem lotniczym, a z celowo przeprowadzonym zamachem. Lech Kaczyński zginął, bo był człowiekiem, który stał się dla Rosji groźny" - powiedział w Gdańsku prezes PiS...
![Incydent podczas miesięcznicy smoleńskiej. Jarosław Kaczyński wyrwał z rąk transparent [NAGRANIE]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/b30d9c882af9aa4d5c58d65560ddf94b.jpg)
LPodczas obchodów kolejnej miesięcznicy smoleńskiej doszło do incydentu. W drodze pod pomnik smoleński, Jarosława Kaczyńskiego i innych polityków PiS otoczyła grupa ludzi. Tłum wykrzykiwał hasła w stronę prezesa PiS. Jarosław Kaczyński nie wytrzymał i wyrwał baner z napisem "Kłamstwo...

Władysław Kosiniak-Kamysz chce ukryć prawdę o Smoleńsku. Przyjęliśmy decyzję dot. skierowania do prokuratury wniosku o przestępstwie ministra obrony narodowej, bo jego działanie jest przestępstwem - powiedział Antoni Macierewicz, który przewodniczył podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy...

Antoni Macierewicz nie przyjmuje do wiadomości decyzji MON-u o likwidacji podkomisji smoleńskiej. - Podkomisja ds. zbadania katastrofy smoleńskiej będzie działała zgodnie z prawem do sierpnia 2024 r., a decyzje szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza są bezprawne - powiedział w rozmowie z PAP...

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o likwidacji podkomisji do spraw ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. "Od dziś członkom podkomisji zostają cofnięte wszelkie upoważnienia i pełnomocnictwa do działań związanych z pracami podkomisji" - przekazał...
Koniec historii szurów z PiSu.
Ale co Jarosław Kaczyński się nakradł na śmierci własnego brata, to jego.
#bekazpisu #polityka #teoriespiskowe #smolensk

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować