@Solar miałem podobnie tylko że ja miałem problem z ascendancy bo grałem Blood Mage, potężne problemy i 0 funu z gry. Zacząłem Deadeye i się fajnie grało.
@rith Ja nawroty do poe miałem co kilka lat. Teraz się zagęściło bo i settlersy grałem, fotka jest z settlersa, i release poe2 a teraz 0.3. To jest bardzo często jak na mnie. Chociaż w sumie settlersy to były z 1.5 roku temu
@Soviel Spróbujemy, tylko jeszcze nie wiem czym grać, ale może Huntresske wypróbuje. Poprzednia liga była jak dla mnie słaba, może teraz będzie lepiej.
Pionierem formatu była seria Record of Lodoss War, opublikowana jako replay Dungeons & Dragons w magazynie Comptiq od 1986 roku. Później zyskała formę książkową i stała się bestsellerem, przyczyniając się do popularyzacji tego formatu.
Zombie wszędzie, zwierzęta jak z koszmaru, rośliny padły. I co zostaje? Banda motocyklistów, która akurat w dzień apokalipsy zrobiła największą libację ever.
Teraz żeby nie zmienić się w jednego z trupów, musisz pić. Dosłownie.
„Każdy jest Johnem” to nietypowa gra fabularna autorstwa Michaela Sullivana, w której wszyscy gracze wcielają się w głosy w głowie tytułowego bohatera, rywalizując o punkty zdobywane za realizację odrębnych dla każdego obsesji.
John nie ma własnych umiejętności i przejmuje te należące do aktualnie kontrolującego go głosu. Gra może zostać osadzona w dowolnym settingu: od zamku Drakuli po stację kosmiczną.
Jakie #gry polecicie do szybkiego/okazjonalnego ogrania na #xbox w ramach #xboxgamepass
w kategorii #rpg. Czy #starfield da radę?
do grania w co-opie z żoną, która ma dwie lewe ręce do pada?
W ostatnim czasie przeszedłem Clair Obscur: Expedition 33 (grajac w stylu starego, który do ostatniej mapy COD biegła z Coltem, ale gra mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła), odbiłem się od Avowed, pograłem trochę w Fallout 3 i Skyrim oraz na chwilę wróciłem do BG3 (którego przeszedłem w ubiegłym roku).
Immortal Fenyx Rising jest fajnym zabijaczem czasu. Niezbyt ambitne, ale przyjemna kreska, infantylna fabuła i sporo zeldopodobnej eksploracji z zagadkami.
@aerthevist Do Co-opa It Takes Two, albo chyba Grounded też się dobrze nadaje. Starfield raczej crap chociaż opinie są podzielone. Mnie ostatnio The Alters mocno siadło, taki budżetowy hard sci-fi survival może na 20 - 25h
@aerthevist jak się wypaliło zainteresowanie, to po co się męczyć - życie jest za krótkie, a innych gier za dużo. Chyba że ktoś płaci za napisanie recenzji / solucji.
No i ukończyłem Clair Obscur. Na pewno jedna z najbardziej kreatywnych produkcji ostatnich lat. Miałem obawy dotyczące fabuły na początku z powodu jednego czy dwóch dialogów typu "jak zapewne wiesz...", ale na szczęście takiej taniej ekspozycji już potem nie było. Jak coś to w dalszej części było więcej pytań niż odpowiedzi. Historia jest pogmatwana jak w Bioshocku Infinite - czy to dobrze czy źle, ciężko ocenić. Estetycznie natomiast nie ma się zbytnio do czegoś przywalić - otoczenie wygląda ślicznie, tak samo efekty, może trochę ziarnistość na zbliżeniach, gdzie widać włosy, ale taki urok współczesnych silników. Wiem, że psioczyłem na to, że wszystkie postacie mają za delikatne rysy, ale to może mieć sens wiedząc, że... dobra, nie będę spojlował. Walka z początku była banalnie prosta, natomiast od pewnego momentu praktycznie wszyscy bossowie zaczęli mieć drugą fazę z kompletnie innym movesetem, ataki po 7 uderzeń, każdy z innym timingiem na blok/unik i paski zdrowia dłuższe niż kolejka do sklepu za PRLu, także lekko nie było. Moja finalna ocena 8/10 #gry #rpg #gamesmeter #clairobscur
@MrGerwant - podwaliny świata zbudowane - a sam świat daje wiele możliwości kontynuacji historii na wielu płaszczyznach - spodziewam się drugiej części za kilka lat rozwijającej wątek konfliktu z pisarzami.
@AlvaroSoler zaczniesz grać z weekend xD Tak miałem ostatnio z pillars of eternity. Chciałem se tylko pograć, a potem odpaliłem i się skumałem, że precież trzeba zacząć od najtrudniejszego. Godziny na jutubie i forach xD
To oznaczało, że setki małych kampanii toczyły się równolegle, a wydarzenia w jednej grupie mogły wpływać na to, co działo się w innych — coś w rodzaju ogromnego, żywego świata.
Moloch - samoświadomy program komputerowy - wywołał III Wojnę Światową
Neuroshima RPG: Rok Molocha to limitowana edycja podręcznika, wydana z okazji Roku Molocha 2020. To zupełnie nowe wydanie - w kolorze, formacie A4, druk na papierze kredowym ze znakowaniem UV z numerem egzemplarza.
Suwerenny jest ten, kto decyduje o stanie wyjątkowym. Nie wszystkie decyzje podjęte przez graczy są przewidziane przez zasady – i wówczas z suwerenną decyzją wkraczasz Ty – Mistrz Gry.
Niemniej powinieneś postępować zgodnie z regułami. Na Ekranie Gry możesz umieścić te reguły i tabele których spodziewasz się używać, ale ciężko Ci je spamiętać.
Możesz umieścić na nich również osobiste notatki, zagadki, statystyki przeciwników do których chcesz móc sięgnąć w dowolnej chwili. W końcu Ekran Mistrza Gry zasłoni Twoje pozostałe notatki, umożliwi potajemne rzuty oraz zapewni klimat w trakcie sesji.
ZWIEŃCZENIEM SĄ TRACKERY INICJATYWY, które przedstawiamy dziś:
Kiedyś mieliśmy sesję w młotka na nowych postaciach i walczyliśmy z lichem. Tak sie złożyło że cała nasza drużyna miała krytyczne niefarty i rozwaliła im się broń xD zostałem ja krasnolud tarczownik, jedyny który jeszcze mógł walczyć. (Tarczownik to klasa typu hard tank ale bez broni xD)
Zapytałem mistrza gry co jest w zasięgu wzroku żeby użyć jako broń i były tylko jakieś zjebane swieczniki a ja nie dość ze walka słaba to jeszcze broń improwizowana więc finalnie bylo 15% szansy albo i mnie na trafienie xD
Wtem bozia rng daje mi 1 na k100 a potem rzuty na obrażenia 4 razy maks xD (przy maksie na rzucie mozna rzucić ponownie) i finalnie zajebałem licha świecznikiem jednym ciosem podczas kiedy moja drużyna dogorywał xD