Jak tu zaczynając od 0 się rozwijać jak koszty są spore?
miesięczne koszty:
terapia 1600zł
karnet na siłownię 97zł
jedzenie 2000zł
trener 400zł
jednorazowe:
kursy z 50000zł
książki rozwojowe/stoickie 1000zł
Bez tego nie da się znaleźć pracy i w ogóle nic w życiu a jeszcze trzeba dorzucić czas na naukę,
Jeszcze trzeba zatrudnić kogoś kto będzie pilnował czy dobrze się robi ćwiczenia stoickie i rozwojowe bo samo przeczytanie nic nie da tylko trzeba odpowiednio ćwiczyć a do tego ekspert jest potrzebne.
1. Jak potrzebujesz jakieś diagnozy itd. to zapisz się do psychiatry na NFZ i w międzyczasie poszukaj sobie on line psychologa, koszt spotkania myślę że od 100 do 200PLN raz na tydzień co daje max kwotę 800PLN w skali miesiąca. Cyk pyk tych - koszty z punkty pierwszego ucięte o połowę.
2. Tu akurat nie ma z czym pohandlować.
3. Jak ograniczysz śmieci do minimum i będziesz polować na promki to może wyjdzie taniej, ale fakt poniżej 1k PLN ciężko zejść z dobrej jakości żarciem.
4. Znajdziesz taniej. 250/mc lekko. On line oczywiście.
Co do kursów różnie bywa. Jeśli nie jest to wiedza typowo techniczna to można chyba czasem wy⁎⁎⁎ać ten hajs niepotrzebnie. Tak myślę.
Książki to raczej wydatek rozłożony w czasie. Tu 30 tu 50PLN i jakoś skopletujesz bibliotekę.
Wniosek taki, że skądś trzeba wziąć hajsy. W KFC czy na stacji lipa z wypłatą. Ja bym j⁎⁎ał na budowie, pomocnik dostaje często spoko siano, wysiłek fizyczny dobrze robi na głowę co jest potwierdzone. Albo wyjazd za granicę i oszczędzanie przez jakiś czas.
Jest trochę tych wydatków, ale pomysł, że jakiś inny typ w tym czasie przejebie to na melo i śmieciowe jedzenie. Więc już jesteś do przodu z rozwojem osobistym.
@Dudleus ja wiem że to pewnie bait. Ale tak serio, idź na budowę. Jest tyle opcji, że mając 2 ręce możesz się serio czegoś nauczyć. Ta branża ma zerowy prog wejścia, ale z czasem można się stać specjalista w robocie, jaka ci się spodoba. Czy to gladzie czy płytki czy dachy czy ciesielka czy zbrojenia czy izolacje czy k⁎⁎wa milion innych. Kasa z tego dobra, możliwości rozwoju są. Można poznac ludzi, można się złapać innej roboty w ramach jednego placu budowy.
Osiągnąć sukces? No nic prostszego: ja np sprzedaje podręczniki za 1500 zł z gwarancją że się uda. Każdy z nich ma 5 tomów a każdy ma 500 stron i na każdej stronie jest napisane tylko jedno zdanie: 'rob to co ja'.
A po co mi ten samochód. Ciągle problem w c⁎⁎j wielkim uzbezpieczeniem, przegląd problematyczny bo zero serwisu w Polsce pewnie i jeszcze te wysokie walki na drodze. Przecież jazda tym w Polsce to katorga XD
Dobre to można na tor albo na autostrade i ewentualnie podjazd pod jakiś festiwal filmowy a w prozie życia bezuzyteczny
Wymyśliłem sobie program naprawczy, który pozwoli mi być jak inni obecnie mam 21 lat i 50IQ. Poniżej będzie lista przedsięwzięć z uzasadnieniem czemu to. Proszę też o napisanie co byłoby najlepsze dla efektu z każdego z podpunktów np. Jaki sport i ćwiczenia stoickie, oraz ile potrzeba czasu na dany efekt czy pierwsze efekty.
- przestać oglądać patologię. Dzięki temu przestanę być przygłupem i dostanę ambicji.
- mieć odpowiednie zaintesowania. Po tym ludzie będą wiedzieli jaką mam osobowość.
- ćwiczenia stoickie. Pozwolą mi one na bycie wolnym szczęśliwym człowiekiem.
- sport. Każdy uprawia to też muszę.
- odciąć się od rodziny. Zostałem chujowo wychowany w patologii i ubóstwie co przekłada się na to, że nikt nie pilnował tego co oglądam w internecie.
- odpowdni system wartości. Bez tego nie będę mógł mieć kasy i firm.
- zarabianie kasy. Nie wiem ile tu docelowo bo trzeba zarabiać jak najwięcej nie ograniczać się tylko też nie wiem ile przeciętny użytkownik zarabiał w tym wieku.
Nie mam pojęcia ile dać sobie czasu na poprawę sytuacji bo jeśli by się nie udało aż będę miał X lat to w tym X bym się po prostu poddał i nie próbował dalej.
No w miarę rozsądnie to sobie rozpisałeś, w sensie tą listę. Jeśli chodzi o sport to znajdź sobie coś co będzie Ci pasować i tyle, popróbuj różnych sportów i zobaczysz co bardziej Ci leży.
Jeśli chcesz poznać podstawy stoicyzmu, wartości, ćwiczenia myślowe, techniki to polecam ten podcast:
Jak będziesz sobie oglądał jeden odcinek dziennie zamiast jakichś gówien, to już dobrze na Ciebie wpłynie. No i też sobie przemyśl to co usłyszałeś, bo jak będziesz bezmyślnie słuchał to nic Ci to nie da.
Podstawowa technika stoicka dzięki której możesz nauczyć się trochę myślenia, a także dowiedzieć się czegoś o sobie, czyli przegląd siebie:
Jak będziesz miał chęć poprawy, będziesz się starał i będziesz robić to codziennie, to prędzej czy później zacznie na Ciebie pozytywnie działać. W moim przypadku było to niecałe 2 tygodnie, żebym w sumie drastycznie odmienił swoje życie. Tobie pewnie zejdzie dłużej, bo masz zupełnie inny sposób myślenia.
Autor tego podcastu Tomasz Mazur twierdzi, że czasami potrzeba kilku tygodni, bądź miesięcy regularnego wykonywania tego ćwiczenia, żeby zobaczyć efekty. A one przyjdą tylko trzeba być systematyczny i cierpliwy, bo z takim podejściem, że Ty musisz tu teraz, zaraz się zmienić i jeszcze do tego najlepiej zostać milionerem to daleko nie zajdziesz. Więcej szczerej chęci i cierpliwości.
Nie wiem czy piszesz poważnie, bo Twój post momentami wygląda poważnie, a momentami calkowicie niepoważnie. No ale dobra chciałeś rady to masz, tylko czeka Cię bardzo dużo pracy. No chyba, że tak se to napisałeś z d⁎⁎y to też spoko, może komuś innemu się przyda mój komentarz
@Dudleus jeśli chodzi o sport to musisz popróbować różnych. Co ci będzie dawać największą frajdę. Polecam zacząć od biegania, jak nie podejdzie po miesiącu to basen/siłownia.
Jeśli chodzi o ćwiczenia stoickie to medytacja przede wszystkim. Mogę podrzucić ci na prv dobry poradnik.
Z ciekawości jakie mieliście doświadczenia z medytacją?
Kilka razy zdarzyło mi się zrobić proste 10 minutowe medytacje oparte na kontroli oddechu i to naprawdę przyjemne doświadczenie. Wiem że w Warszawie jest buddyjski ośrodek medytacji i jak będę miał okazję to chyba się tam wybiorę zobaczyć jak to wygląda.
@Merkury Ja medytuję od 10 lat, staram się żeby było to minimum 2 x 30 minut dziennie. Polecam, zmienia perspektywę życiową i daje szansę na prawdziwy spokój. Kodo Sawaki Roshi:
Wrzucam filmik do medytacji oddechu, mającej na celu koherencję serca i mózgu. Koherencja to taki stan wewnętrznej spójności na poziomie mózgu i serca, gdy cały nasz system funkcjonuje optymalnie. To stan relaksu i wydajności. Medytacja trwa 5 min, to dobra medytacja na rozpoczęcie dnia.
Natrafiłam na filmik o 1 w nocy, jak znowu się obudziłam i nie mogłam zasnąć z powrotem i cóż, działa. Może nie zasnęłam od razu, ale rzeczywiście udało mi się uspokoić oddech (który nawet nie wiedziałam, że jest taki płytki i szybki dopóki nie zaczęłam robić ćwiczeń). Także dziękuję za to i chyba czas dołączyć do społeczności
@Dudleus poza Coelho to jest tam jakaś beletrystyka? Coś rozwijającego a nie rozwojowego (sukces! Sukces! Sukces!) jak poradniki, których jedynym celem jest zarobek autora?
Mialem w nocy okazje porozmawiac z kilkoma szczesliwymi pracownikami linii produkcyjnej. Niesamowite kogo to czlowiek moze obwiniac za swoje niepowodzenia xD
Szybkie pytanie, kto wg ciebie jest odpowiedzialny za twoja sytuacje finansowa?
@wrukwiony to jest skomplikowana sprawa i sprowadzanie jej do jednej prostej odpowiedzi jest śmieszne. Jak Janusz trzepie kokosy i słabo płaci to trochę on. Jak ja tam tkwię w gównie zamiast coś zmienić to ja też. Jak się wychowałem w biedzie i nie mam kontaktów, mindsetu i nic to to też. Jak jakiś c⁎⁎j na ropę sprowadza biedę i bezrobocie na całe regiony, bo wymyślił sobie schładzanie gospodarki to on też. Jak jakaś Bozia istnieje i dla beki rzuca mi kłody pod nogi to ona też. xD
Poszedłem sobie na ten fir ale jestem tam najstarszy z grupy. Różnica wieku około 6 lat. Same dziewczyny a dużo pracy w grupie. Nie wiem czy nie lepiej zmienić studia na jakąś prywatną uczelnie zaocznie albo internetowo bo widziałem że wsb ma taką ofertę i się nie męczyć w ten sposób. Albo zrobić kurs w skwp księgowości i może uda się znaleźć jakąś pierwszą pracę. Narazie próbuję się przełamać i tam chodzić, może z czasem nie będzie tak źle ale teraz czuję się jakoś naprawdę dziwnie.
@423frewq4f23 wyjebane miej na wiek i te sprawy, za 10 lat to nie bedzie mialo znaczenia. Daj szanse kazdemu przedmiotowi i Dopiero po semestrze jak cos sie zastanawiaj.
Większość ludzi nie zauważa takiej różnicy wieku na pierwszy rzut oka, będzie git. Ja byłem od swojej grupy starszy cztery lata i było to czuć tylko jak schodziliśmy na temat zarobków
Podczas medytacji zazwyczaj staram się być uważna i obserwuję swój umysł, to co dzieje się w ciele, dźwięki z zewnątrz, itp., jednak czasem jest to trudne, bo myśli uporczywie kotłują się w głowie. Wtedy sięgam po medytację oddechu i skupiam się właśnie na nim. Jak to ugryźć? Przesyłam propozycje medytacji oddechu z książki "Sztuka medytacji" Matthieu Ricarda, może kogoś zainspiruje.
Nie jestem w stanie pojąć koncepcji dyscypliny. Dla mnie jest to na siłę robienie rzeczy, które nie sprawiają przyjemności by czerpać z nich korzyści w przyszłości typu: dłuższy czas życia, pieniądze oraz wpisać się do kanonu prawidłowego życia. Z dyscypliną kojarzą mi się: ćwiczeznia stoickie, które pozwalają osiągnąć szczęście, siłownia włącznie z dietą dające zdrowie i prawidłową sylwetką, nauka która dla większej kasy. Ja jestem leniwy to zawsze będę biedny i pewnie umrę mając 30 lat.
@Lubiepatrzec oczywiście, że się da. Zaczyna się od małej rzeczy, którą chcemy (nie) robić i uczymy swój mózg, jak to jest być zdyscyplinowanym. Z czasem nabieramy doświadczenia i łatwiej nam jest robić ważniejsze/trudniejsze rzeczy.
@Dudleus człowiek większość rzeczy robi na automacie bo ma takie nawyki, a jak nie masz ich wykształconych to zmiana nie jest taka łatwa. A motywacyjna kołczingowa szuria z gatunku #rozwojosobisty to najczęściej kompletne przeciwieństwo tego, co powinno się robić.
@cotidiemorior no właśnie o to mi chodzi trzeba wstawać o 5 i bieganie, siłownia, basen na 9 do pracy o 20 koniec w międzyczasie się uczyć i po pracy, jeść dobrze wszystko w zegarku dokładnie bez możliwości spontaniczności w życiu a każdy dzień będzie wyglądał identycznie i to wszystko po to by być jak inni i robić cały czas więcej kasy i żyć dłużej bo inaczej nie będzie nigdy się szczęśliwym. Nie przeczytam atomowych nawyków bo wolę umrzeć biedny mając 30 lat niż być milirarderem. U mnie też to nie działa tak łatwo, przez 120 dni codziennie uczyłem się jezyków aż stwierdziłem, że nie chce mi się i olałem to. Chociaż powinienem wrócić do angielskiego bo inaczej nie dostanę pracy na helpdesku ani w sumie nigdzie. Obecnie nawet nie wiem jakie mam nawyki, chyba że przeglądanie internetu codziennie. Naczytałem się na hejto i wykopie jakich to ludzie nie mają efektów tydzień po odstawieniu alkoholu mają nowe emocje, chęci do życia, kobietę, większego kutasa a u mnie po 2 miesiącach nic się nie zmieniło, ograniczam też cukier i nie czuję różnicy
@Dudleus no to nie zmieniaj nic jak ci dobrze, ja nie wiem o chuj ci chodzi. xD Ani ten filmik ani mój komentarz ani książka, której nie przeczytasz nie są o byciu miliarderem przez życie od linijki i triggerowanie się w każdej sekundzie czy robisz dobrze, wręcz przeciwnie. Tylko o tym jak zmienić coś w swoim zachowaniu o ile chcesz zmienić. Jeśli nie chcesz to żyj jak żyjesz i miej wyjebane w co inni myślą. xd
Jednak rozwój zaczyna się w punkcie oporu. » Chodzi o to ze ci wydaje ze nie sprawi ci to przyjemnosci bo projekcja samego siebie robiacego cos moze sie wydawac duzo bardziej ch⁎⁎⁎wa niz robienie tego. Ogarnij np ilu ludzi biega tutaj na hejto, pewnie pierwsze razy to bylo zmuszanie sie i « dyscyplina » ale z czasem tak im weszlo w krew ze teraz nawet po calym dniu pracy i tak ida. Chodzi wedlug mnie o ta dopamine z « grindowania » czyli dazenia do odleglego celu mini kroczkami.
@ErwinoRommelo tylko nie potrzebuję bieć 10% bodyfatu i biegać codziennie by być jak inni na hejto. Ile takie grindowanie daje dopaminy i rynek nie oferuje żadnych zammieników?
Dzisiaj wrzucam ciekawostkę odnośnie postawy w medytacji, którą znalazłam w książce "Sztuka medytacji", autor Matthieu Ricard. Wołam @Rashan bo pisałeś że czasem ogarnia Cię senność podczas medytacji. Być może to będzie dla Ciebie pomocne, lub będzie inspiracją do eksperymentowania.
Dzisiaj dzielę się z Wami medytacją prowadzoną, którą często praktykuję - jest to medytacja uważności ciała. Uważność ciała jest dla mnie istotna, bo w ciele przejawiają się emocje, które są drogowskazem, pomagają mi dotrzeć do swoich potrzeb i stawiać granice. Świadomość tego, że pojawia się jakaś emocja pomaga mi także obserwować uczucia i nie wchodzić w nie.
Medytację zazwyczaj odsłuchuję na Spotify (ma ten sam tytuł), bo nie ma tam reklam, ale daję link na YT żeby każdy miał dostęp.
@koniecswiata Zapisane wraz z dwoma medytacjami prowadzonymi, które polecił @Rashan . Może się w końcu zmotywuje i spróbuję pierwszy raz jakąś medytację prowadzoną. Ja za każdym razem robię taką najprostszą medytację i skupiam się na oddechu
@splash545 ja często robię medytacje prowadzone na wyciszenie i rozluźnienie przed snem. Ale to tylko propozycja, każdy medytuje w takiej formie jaka mu pasuje
Dzisiaj wrzucam ciekawy wgląd - żeby medytować wcale nie trzeba siedzieć na poduszce z zamkniętymi oczami - możemy medytować robiąc dosłownie cokolwiek. Medytacja pochodzi z książki Osho "Kurs medytacji. 21 dni praktyki rozwijającej świadomość".
@ciszej Moje pismo zatrzymało się pod względem stylu na pewnym poziomie edukacji i niezbyt się tym przejmowałem bo poza tym pisanie odręcznych rozprawek, wypracowań itp. zawsze szło mi łatwo i sprawnie bo pisać bardzo lubię ale skupiam się całkowicie na treści.
@To_Stan_Umyslu A z ciekawości jakie pióra preferujesz, bo przyznam że chętnie w tym roku w jeszcze jedno pióro że stalówka M lub Broad bym się zaopatrzył.
@Merkury Mam 4 pióra Kaweco. Zależało mi na zakręcanej skuwce. Są małe, więc można nimi pisać właściwie tylko z nałożoną skuwką. Najtańsze, plastikowe są lekkie. Droższe są z metalu.
Tu możesz poczytać i pewnie coś fajnego znajdziesz dla siebie https://www.hejto.pl/spolecznosc/piora-wieczne
Właściwie w wyniku przypadku nabyłem pióro, atrament oraz notes i zacząłem dziś prowadzić coś na kształt dziennika. Pierwszy raz sam z siebie zdecydowałem się spisać swoje przemyślenia na papier i czuję się szczerze zadowolony z tego. Nie spodziewałem się że szczere pisanie dla samego siebie może być tak satysfakcjonujące.
@Merkury lubię czasami poczytac moj3 stare kalendaze w ktorych mam pozapisywanych kliebtow, projekty spotkania, kwoty, zarobki faktury i krotkie adnotacje, tak milo czasami powspominać
Dodaję Medytację uważności, która pochodzi z książki "Mózg Buddy" Ricka Hansona. Korzystałam często z tego opisu i według mnie jest tu całkiem sprawnie wytłumaczona "esencja" o co właściwie chodzi z tą medytacją i jak można zacząć.