202 215 + 8 = 202 223
:| ale przynajmniej obyło się bez dramy.
#rodzicielstwo #dzieci
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

202 215 + 8 = 202 223
:| ale przynajmniej obyło się bez dramy.
#rodzicielstwo #dzieci
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
202 013 + 131 + 53 + 18 = 202 215
Dwie zaległe pierdoły i dzisiejszy wypadzik wspólnie z @Gilgamesh
Co tu będę dużo pisał. Każdy wie, że Gilgamesh to kawał dzika i za⁎⁎⁎⁎sty chop, no i wszystko się potwierdziło w rowerowym praniu. Skałka obok której przejeżdżam przynajmniej raz w tygodniu nie będzie już zwykłą skałką, bo kolega ochrzcił ją "fajna ciasna" i tego już nie odzobaczysz xD
Przyjemna jazda, trochę zwiedzanka, trochę prowadzenia po skałkach przez "świetną decyzję", trochę wypychu pod Zborów. Fajnie też pokręcić w dobrym towarzystwie, bo tak ogólnie 99% jeżdżę sobie sam. Miła odmiana, ale no też nie z każdym bym wytrzymał 100 kilometrów, a z hejtową mordeczką to można lecieć ultra longiem xd
Również polecam tego hejtowicza. No i szerokości @Gilgamesh w dalszej drodze :D
#gravel #hejto
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
201 899 + 114 = 202 013
#bikepacking dzień drugi - Orle gniazda.
Dzień zaczął się dobrze bo udało mi się pospać aż 9,5 godziny, także porządna regeneracja po wczorajszej jeździe odbyta 😉
O 9 jeszcze na szybko piesze zwiedzanie zamku w Rabsztynie i po 10 mogłem ruszyć na pozostałe Orle Gniazda.
Początek bardzo ciężko, dużo podjazdów i piachów w lesie, mocno mnie spowolniło. Udało się skutecznie podjechać ostry podjazd pod ruiny zamku w Bydlinie. Dalej przebijanie przez Góry Bydlińskie gdzie przydałoby się MTB 😉
Jeszcze zamek Plicza w Smoleniu i mogłem udać w kierunku Ogrodzieńca gdzie czekał na mnie @onpanopticon
We dwóch (z lokalnym przewodnikiem) to już była inna jazda xD
Razem zwiedziliśmy takie miejsca jak:
Skała Okiennik, zamek Bąkowiec, góra Zborów, zamki Bobolice i Mirów.
Zaliczyliśmy też za⁎⁎⁎⁎sty trekking z rowerami właśnie pomiędzy ostatnimi zamkami xD chyba instrukcje pani z kasy były niejasne xD
Ogólnie polecam tego alle... yyy, hejtowicza 😄
Nowy rekord przewyższeń 1500 metrów bez 2 metrów 🙂
#rower #gravel i wspolne #pokazmorde xD
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

@onpanopticon no właśnie miałem pisać SMS czy dojechałeś bo nic na Stravie nie widzę
@Gilgamesh już jestem
W ogóle zajebisty przewodnik ze mnie. 3/4 trasy się pytałem gdzie jedziemy, a jak raz zasugerowałem żeby walić między zamki, to musieliśmy iść z buta xD No to nie polecam się na przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nawiasem, mi weszło 1200 przewyższeń i w sumie to nie wiem gdzie. Jak się z taką dobrą mordeczką jak @Gilgamesh kręci, to zawsze jest jakby z górki xD
Nowy rekord przewyższeń 1500 metrów bez 2 metrów
Trzeba było znaleźć jakieś 3 stopnie i zrobić parę rundek z rowerem pod pachą
Zaloguj się aby komentować
201 854 + 23 + 22 = 201 899
Dzisiejsze DPD przez Punkt Wymiany Poezji co by powiesić się pod rameczką.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik


Zaloguj się aby komentować
201 686 + 54 + 114 = 201 854
Należy zanotować, iż jeżdżenie na dzień po ambitnej wycieczce w góry boli jak skurczybyk. Nie polecam. A niedzielne 54km z gośćmi i ich dziećmi (nastolatkami jakby kto pytał) w szaleńczym tempie 12km/h przemilczę, ale dopisuję, bo nigdy się tak nie zamęczyłem. Krajobrazy Fruli na szczęście działają kojąco
#rower #szosa
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik



@austrionauta po płaskim? przecież to kryminał...
https://tenor.com/pl/view/oh-dear-gordon-ramsay-gordon-ramsay-kid-gordon-ramsay-oh-dear-gif-16875701
Zaloguj się aby komentować
201 662 + 24 = 201 686
Poranne interwały, bo po południu ma (znowu) lać.
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
201 634 + 28 = 201 662
#rowerowyrownik #rower
Wczoraj wieczorem jakoś mnie naszło żeby jeszcze się dojeździć przed snem. No to rower między nogi i ognia. Zwiedziłem kilka nieznanych mi dróg, że jak wyjechałem z lasu to jedyne pytanie było "Gdzie jak do cholery jestem?" Ale kilka znaków orientacyjnych na horyzoncie wystarczyło żeby trafić do cywilizacji.
Zagadałem jednego z biegaczy, bo akurat go mijałem. Zrobił 5km, nie wiem w jakim czasie ale pogratulowałem i życzyłem dalszego progresu. Może chłop się ucieszy z tego.
Może i daleko mi do rzeźby @AdelbertVonBimberstein ale uda i łydki już mi się wyrzeźbiły że aż morda się cieszy, że nie są obłe od tłuszczu. Powoli i resztę wyrzeźbię. Brzuch mimo że jeszcze przykryty to czuję że się robi.
A jak już przy nowym właścicielu hejto jesteśmy, to może @Moderacja zrobi coś z powiadomieniami o PW?
Czy za każdym razem muszę pisać wpis i wołać adresata że ma PW ode mnie? Licząc na to że dostanie powiadomienie o wzmiance?
Tak że wszyscy co tu dotarli, sprawdźcie PW, może coś macie ode mnie.


@myoniwy jak masz uwagi co do funkcjonowania portalu proszę o kontakt na
Moja administracja zajmie się tym niezwłocznie.
Pozdrawiam
#nowywlascicielhejto
(PS brzuch się rzeźbi dietą i ćwiczeniem tak jak każdą inną partię mięśni, minimum 2 razy w tygodniu do odcinki: cable crunch, weighted crunch, paralel leg raises, knee raises, AB wheel- wybierz sobie coś).
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
201 596 + 2 + 2 + 25 + 4 = 201 629
Zachciało się takim dwóm jak @Gilgamesh i @onpanopticon pajacowania, wymyślili jakieś zestawienia przejechanego dystansu, wkleili jakieś medale, podium i teraz zamiast jak człowiek siedzieć na kanapie z telefonem w łapie, trzeba ruszyć d⁎⁎ę na rower, bo ruch na tagu taki, że za sierpień 1000 km to nie starczy chyba, by się chociaż w pierwszej dziesiątce znaleźć. I co, tacy dumni z siebie jesteście?
#rowerowyrownik

No właśnie nie wiem czy wrzucać dwie zaległe jazdy, bo tak to znowu zająć jakieś podłe miejsce będzie trzeba... xD
Zaloguj się aby komentować
201 521 + 75 = 201 596
#bikepacking dzień pierwszy.
Po tym jak udało mi się wydostać z dworca Kraków Główny od razu wsiadłem na rower i obrałem trasę na Ojców. Co okazało się błędem, bo po 5 km zaczął mnie boleć prawy pośladek, tak jakby skurcz mnie w niego łapał xD Musiałem się zatrzymać i trochę porozciągać. Także drogie dzieci, po 6,5 h w pociągu warto zrobić jakąś rozgrzewkę bo mięśnie mogą doznać szoku xD
Niedługo potem z zaskoczenia wziął mnie 10% podjazd na którym zdecydowanie się rozgrzałem, a Strava twierdzi, że bardzo dawno nie miałem takiego tętna
Dalej klasyka zwiedzania Ojcowskiego Parku Narodowego, zakończona wypychem pod 17% hardcorowy podjazd. Później przeszedł do akceptowalnych 8%. Gdy wyjechałem w końcu do cywilizacji okazało się, że jakiś śmieszek poza kontrolo, nazwał tę ulicę "Rowerowa" xD
Ogólnie takiego mixu, nawierzchni i ogólnie warunków tras dawno nie doświadczyłem. Lokalne szlaki rowerowe w Małopolsce wytyczają chyba jakieś stare dziady palcem na mapie.
Na koniec jeszcze Pustynia Błędowska i obowiązkowo pizza w wielokrotne na Hejto promowanej pizzeri "Mąka w mieście". Swoją drogą to jedyny oblegany lokal w Olkuszu
#rower #gravel i trochę #pokazmorde
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

@Gilgamesh ahh 17% podjazd, to co lubię najbardziej. Łyda piecze, kolana krzyczą, płuca się palą, a serce chce wyskoczyć z klatki piersiowej. Miodzio.
@onpanopticon to trzymam kciuki za bezpieczną drogę ^^ (znaczy się i tak bym trzymał, ale teraz trzymam za bezpieczną drogę po całej Polsce, a nie za wybrany region) ^^
@Gilgamesh pięknie. Powodzenia. Do przodu. A na zdjęciu jesteś w jednym z cudowniejszych miejs w tamtym regionie. Szkoda tylko, że czasami jest tam zbyt dużo ludzi na kontemplację piękna natury.
Zaloguj się aby komentować
201 475 + 24 + 22 = 201 521
Dzisiejsze pracdomy.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
201 383 + 16 + 42 + 34 = 201 475
Pan @onpanopticon kazali wrzucać regularnie, to wrzucam. Na początek zeszłotygodniowe turlanie się z żoną po okolicach Kościerzyny.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik



Zaloguj się aby komentować
200 989 + 17 + 18 + 23 + 54 + 167 + 115 = 201 383
Kilka jazd wokół komina i dwudniowy wyjazd który planowaliśmy z kolegami - dookoła Biebrzańskiego Parku Narodowego. Było ciężko, ale osiągnęliśmy założony cel. Szczerze mówiąc nie myślałem że będę kiedyś w stanie przejechać tyle km dzień po dniu. Teraz trzeba kurować tyłek :p
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik



Szczerze mówiąc nie myślałem że będę kiedyś w stanie przejechać tyle km dzień po dniu.
Jazda dzień po dniu jest najgorsza, mając do wyboru 300 vs 2x150, nawet się sekundę nie zastanawiam xD
Super dystans, gratki!
@Furto ja mam odwrotne doświadczenia, ale to przez brak doświadczenia
Jednego lata przejechałem sobie trasę Wisła1200. Zajęło mi to 12 dni, spokojnym tempem, średnio po 100km dziennie i żadnych uszczerbków na dupie/zdrowiu. Spokojne 7 dni szosą na trasie R10 również bez ofiar.
Pamiętajcie, że sudokrem (ewentualnie zamiennik cynkokrem) jest nie tylko dla dzieci! Poprawne ustawienie roweru + odpowiednie siodełko też robi ogromną różnicę.
@pjib Wszystko już mam za sobą, w zeszłym roku po 390 nad morze, które zakończyło się 40 km przed celem, w strategicznych miejscach nie miałem naskórka
Zaloguj się aby komentować
200 987 + 2 = 200 989
Kierunek Kraków, ku przygodzie! 😄
#rower #bikepacking
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
200841 + 41 + 105 = 200 987
Weekendowanie, czyli wczorajszy wypad turystyczny z lubą oraz dzisiejsza, podwieczorna solówka.
Trasę wytyczyłem pół na pół - połowę dróg znałem, połowę tylko na szybko omotałem w Komoocie. Efekt do przewidzenia, od cholery dziurawych nawierzchni, a w roli bonusu 1,5-kilometrowy odcinek absolutnie paskudnej kostki, gdzie walczyłem nie tylko z kierownicą, co także z wyskakującymi bidonami.
Nie mniej, przejażdżka jak najbardziej pozytywna, nawet wmordewind nie za bardzo dokazywał.
#rowerowyrownik

@Furto w pierwszej chwili źle przeczytałem, i już chciałem pisać, gdzie taką lubą znalazłeś co razem z Tobą ciśnie 31 km/h średnią na ponad 100 km
Zaloguj się aby komentować
200 785 + 56 = 200 841
Dzisiaj udało pokręcić się trochę więcej niż zwykle. Mimo średniej dyspozycji i tak jestem zadowolony z dystansu i średniej prędkości. A to nie moje ostatnie słowo! W sierpniu w hejto rankingu pedalarzy nie mogę już być na drugim miejscu! (od końca)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik #rower

Zaloguj się aby komentować
200 512 + 6 + 17 + 243 + 5 + 2 = 200 785
Wczorajsze łączne 260 km w ciągu dnia - wypad ze stolicy do Białego trasa turystyczną z komota. Decyzja w czwartek, w piątek negocjacje w sobotę wyjazd. Start przed 4tą najpierw godziny w ciężkim powietrzu we mgle później lekko szybciej ale obiecanego wiatru w prognozach w plecy było mało i chwilami. Odpoczynki krótkie, bułki w małej sakwie na widelcu (udany zakup z Temu) wiele pomogły. Generalnie po jakichś 190 km przestało być przyjemnie d... zaczęła mocno bolec jak i dłonie. Na chwilę pomogły lody w Tykocinie. A później ch... asfalt wiatr w pysk i pagórki dla plaskoziemca to za wiele. Dwie-trzy ostatnie godziny to cierpienie ale się udało z kolegą :) w planach jeszcze dłuższy poj... wyjazd wczoraj na koniec wycieczki wykluczałem dzisiaj nie mówię już nie :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
200 435 + 77 = 200 512
Plan był prosty, w sobotę rano autem pod granicę z orkami, zrobić szybką trasę Piaski - Mikoszewo - Piaski. Nocka w aucie, rano trasa Władysławowo - Hel - Władysławowo i do domu. Otóż nie tym razem. Rano pogoda petarda, sama przyjemność w słoneczku po szutrach. Po 2h jazdy zerwała się chmura i cały misterny plan... Jak wróciłem do auta to wyglądałem jakbym wyszedł z morza i poturlał się po piasku :( Mimo wszystko było warto
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
199 829 + 4 + 3 + 8 + 6 + 6 + 11 + 125 + 123 + 17 + 17 + 135 + 2 + 82 + 54 + 9 + 2 + 2 = 200 435
Słowo się rzekło, także wrzucam podsumowanie wyjazdu bikepackingowego do północnej Norwegii. Celem wyprawy były Lofoty, archipelag Vesterålen, Senja, Kvaloya oraz Tromso.
Zaczęło się wesoło o czym już pisałem na hejto - otóż do Bodo nie doleciały nasze rowery, co "delikatnie" skomplikowało nam plany. Otóż zakładaliśmy, że na Lofoty dostaniemy się porannym promem (na szczęście cebula była we mnie mocna i nie bookowałem miejsca na statku za cebuliony, bo 50% miejsc dla pieszych nie była do zarezerwowania i była za darmo), natomiast ranek musieliśmy poświęcić na odebranie rowerów i złożenie ich, przez co zamiast być na miejscu o 11 byliśmy o 17. Odbiło się to czkawką na nas, bo cały program rozplanowany na dwa dni, czyli wieczorne kajaki po okolicach Reine, hikingi na Reinebringen oraz Menkebu, a także wizyta w Å, wcisnęliśmy w półtora dnia, co się odbiło na kondycji. Dlatego pierwszy przejazd skróciliśmy o 20km i zamiast objechać fiordy to je ścięliśmy.
Drugi dzień jazdy również nie rozpieszczał - otóż wszystkie prognozy, wyjątkowo jak jeden mąż mówiły, że o 13 zacznie obficie padać i utrzyma się taki stan do 16. Pomyliły się - padało do 17 ^^ także również skróciliśmy i zamiast pokonać 161km, zrobiliśmy tylko 123 uciekając z Eurovelo 1, które prowadziło drogami "wojewódzkimi", na główne drogi by ograniczyć czas w deszczu. I tak w strugach deszczu opuściliśmy promem Lofoty i dotarliśmy na archipelag Vesterålen, gdzie zrobiliśmy sobie jednodniowy postój. W ramach postoju mieliśmy pojechać do miejscowości Sto, ale niestety planując podróż źle spojrzałem w kalendarz promów i nie zauważyłem, że w niedziele jest tylko jeden i to po 13, także zamiast tego zrobiliśmy sobie krótki hiking po kilka #geocache a potem na plaży zrobiliśmy sobie grilla i upiekliśmy łososia. Nie wiem czy to kwestia głodu czy okoliczności przyrody, ale mam wrażenie, że smakował lepiej niż w Polsce.
W poniedziałek ruszyliśmy w dalszą wyprawę i na najdłuższy odcinek tej przygody - z interioru Langoyi do portu w Andenes na Andoyi. Pogoda nie rozpieszczała - 12 stopni, wiatr w ryj i mimo iż nie padało to nisko zawieszone chmury zabrały większość widoczków.
Z Andenes popłynęliśmy porannym promem na Senje, gdzie jednym z punktów programu miał być krótki hiking na Hesten by zobaczyć majestatyczną Seglę. Pogoda jednak się nie poprawiła od wczoraj, także zdecydowaliśmy się odpuścić i nacieszyliśmy się widokiem tylko z przeciwległego wybrzeża. Załączam obrazek w komentarzu byście mogli nacieszyć oczy tym co widzieliśmy :P
Senja była przedostatnim etapem naszej wyprawy, kolejnego dnia kolejny prom, tym razem na Kvaloye, a stamtąd już do Tromso, skąd mieliśmy odlecieć. Chmury się podniosły i widoki były już lepsze, ale w zamian za to mżyło przez większą część podróży, a czasami przechodziło w lekki opad. Życie, liczyliśmy się z tym, że pogoda może nam nie sprzyjać, aczkolwiek przyszły tydzień zapowiadają po 20 kilka stopni i lampę :P także po prostu pech i tyle.
W samym Tromso zaraz po przybyciu zaczeliśmy szukać kartonów do spakowania rowerów, bo okazało się, że sklep, który w czerwcu mówił, że "spoko, to nie będzie problem, odłożymy kartony, tylko was za to skasujemy (to akurat podobno normalka w tych rejonach)" po przypomnieniu stwierdził, że ich pracownik mnie wprowadził w błąd i niestety nie mają żadnych kartonów na sprzedaż. Także naszym priorytetem było znalezienie czegoś do zapakowania rowerów lub budowy frankenboxa. Na szczęście XXL (coś w stylu decathlona) miał akurat dostawę nowych rowerów dla nastolatków, a okazuje się, że szosy się do niego mieszczą prawie bez problemów (u mnie było delikatne wybrzuszenie przy sztycy, ale Różowa spakowała się bez najmniejszych problemów).
Czwartek w związku z tym przeznaczyliśmy na krótki hiking na Floye, skąd rozpościera się piękna panorama na miasto, oraz na pakowanie, a w piątek już leżeliśmy do 12 w hotelu, bo o 16.30 lot do Gdańska.
Pewnie nikt nie dotrwał do końca, więc pozwole sobie zapowiedzieć, że w ramach spisania "co wyszło, a co nie" na dniach postaram się przygotować znalezisko odnośnie #bikepacking.
Natomiast jakby ktoś miał jakieś pytania odnośnie #lofoty #vesteralen #senja #tromso to dawajcie znać, postaram się odpowiedzieć zgodnie z tym co wiem (czyli nie liczcie na zbyt wiele :P)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
@Loginus07 Dobra, przeczytałem (i dotrwałem ty nicponiu)
Kozacka wyprawa. Za⁎⁎⁎⁎ście klimatycznie tam jest. W zasadzie co zdjęcie, to jak kadr z filmu. Jakimś Twin Peaks zalatuje, jeszcze z tą mgiełką
Jakbyś mógł dać jakoś traskę jaką zrobiliście, to byłbym wdzięczny
@onpanopticon czułem się trochę zobowiązany, bo jak napisałem, że nikogo to nie interesuje, ale rowery dotarły, to widziałem fajny ruch "oburzenia", że jak to nikogo ^^
Co do trasy to wrzucę screen ze #squadrats natomiast jakby ktoś był bardziej zainteresowany to mogę wrzucić gdzieś gpxa. Ale zasadniczo to wzdłuż Eurovelo 1 z drobnymi odstępstwami opisanymi w wypracowaniu

@Loginus07 Dziękówa, mi wystarczy. Nawiasem, to mówisz, że pech bo mżawka, mgła i wolałbyś patelnię
@Loginus07 jak będziesz wrzucał następny wpis to nie ma równik i wrzuć po południu
Zaloguj się aby komentować
199 820 + 9 = 199 829
Wieczorna przejażdżka z dziećmi.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować