Wiatr urywa łeb, ale przynajmniej nie pada i jest znośna temperatura. 90% trasy z wiatrem bocznym, w jednym miejscu jak mi dmuchnęło zza ekranu, to ledwo utrzymałem kierownicę. Odra wyglądała jakby zaczęła płynąć w stronę gór :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Miałem nieprzyjemność zetknąć się z jednym z największych braków wyobraźni w życiu. Jechałem jakieś 45-50 km/h, z naprzeciwka samochód jechał pewnie 50-60 km/h. Jakiś neandertalczyk pomyślał, że dobrym pomysłem będzie rzucić we mnie balonem z wodą. Piszę te słowa więc nie trafił dokładnie, balon prześlizgnął mi się tylko po boku/plecach, nie pękł. Przypominam, że tacy ludzie mają prawa wyborcze.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Czasem mi chodzi po głowie zakup kamerki, bo jest już kilka ciekawych modeli. Do pracy mam 2km, ale tylko w jednym miejscu nagrałbym tyle materiałów, że co roku kilkudziesięciu idiotów traciło by prawko.
@Furto dokładnie to samo u mnie - niby niecałe 4km na basen ale jedno czy dwa takie miejsca są że zawsze jakiś chuj wymusi bo albo się nie rozejrzy albo klika telefon. Jak przyjdzie 500pln + 12pkt za sam telefon to się dopiero nauczy...
No i obsuwa o półtorej godziny z jeżdżeniem bo klamkomanetka się zacięła i nie zrzucała na mniejsze zębatki, jakim cudem? Nie wiem, ale musiałem lekko nacisnąć zapadkę, ta wskazaną wkrętakiem. Przy okazji poprawiłem owijkę bo się już rozjeżdżała i było kierę widać. Jadę, moze się nie zjebie ponownie.
Tradycyjny wyjazd na świąteczny obiad. Generalnie rodzina autem ja rowerem pętla 55 km i obiad i zapakowałem się kaloriami a później powrót. Wiatr wiał inaczej niż miał raz był neutralny raz pod wiatr raz z wiatrem. Na początku mogłem jechać z wiatrem a za chwilę pod. Ale ciepło i przyjemnie było. Na powrót 45 km z wiatrem bocznym często w twarz. Siła taka sama jak dystans do przejechania. Chyba procentuje zimo bo Jakoś mi to bardzo nie przeszkadzało poza tym że wolniej. Zdążyłem na ostatni moment przed burzą i deszczem. Teraz w stolicy wieje pada i zimno więc dzisiaj już raczej pewnie bez rowery ale nie uprzedzajmy faktów... Znowu w tygodniu +200 km :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@ostrynacienkim kumpel mi opowiadał że startuje 200km i pierwsze o czym pomyślałem że to chyba musieli by MI za to zapłacić, a nie w drugą stronę. Ale dzisiaj zgooglałem temat i okazało się że jest wersja 100km, w szczególności w śladzie dłuższej i decydujesz czy jedziesz 200 czy odcinasz na 100 - jak dla mnie zajebisty patent i właściwie to mnie kupiło...
@wonsz no 100 widzialem i byc moze dalbym rade ale watpie czy bym sie zmiesicil w limicie czasowym ba srednio 25 km/h czy tam wiecej nie dalbym rady cisnac
Miał być jeden wielkanocny wypad, jednak wobec wczorajszych perturbacji, trzeba było dzisiaj też coś dołożyć.
Wyrysowałem zatem trasę przez Szklarską Porębę, Świeradów Zdrój i z powrotem od południowej strony. Wiedziałem, że będzie dmuchało, jednak że prognozy mówiły o uspokojeniu podmuchów pod wieczór, stwierdziłem że wyruszę właśnie wtedy. Plan wypalił w 100%, bo na podjazdach wyjebane w to czy wieje, a powrót z wiatrem był baaarrrdzzo przyjemny. Całość dopełniła fantastyczna pogoda.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@ytilibuuun w drugą stronę można trochę tak powiedzieć Ale dla przykładu, ze Szklarskiej do Świeradowa jest piękny zjazd, który dopiero na ostatnim odcinku jest bardziej stromy. Jego pierwsza część to -1/-2 stopnie i tam jechałem lekko kręcąc zaledwie ok 31-35km/h, bo wiatr był godnym przeciwnikiem
Poniedziałek: <sprawdza pogodę> - o, fajny weekend się szykuje na mazurach, pojadę sobie MPR
Wtorek: <sprawdza pogodę> - o, deszcz ze śniegiem zapowiadają.
Środa: ...
Czwartek: ...
Piątek: <sprawdza pogodę> - żadnych zmian, trzeba coś innego wymyślić
Sobota: <sprawdza pogodę> - wiatr na na północny wschód, 20 stopni. Kierunek Białystok. Szybkie ogarnięcie trasy żeby zaliczyć nowe gminy, bilet powrotny na pociąg o 18:15 kupiony.
Niedziela: pobudka o 5:30. Marne śniadanie, 4 tosty z serkiem topionym. I nagle... MAM PLAN! Jaki? SPRYTNY. Se pomyślałem "a jakby tak lekko mocniej nacisnąć na pedały i spróbować zdążyć na pociąg o 16:15? Co złego może się stać, przecież maraton dopiero w przyszłą niedzielę? Najwyżej poczekam chwilę do 18. Wyjechałem 7:11, 9h na dojazd razem z przerwami. Po 80km miałem średnią 27,8km/h. Na 110km spadła poniżej 27 bo szukałem jakiegoś otwartego sklepu (nawet żabka była zamknięta). Na szczęście na całej trasie były 2 otwarte stacje. Finalnie dojechałem o 15:45, szybciej niż się spodziewałem.
Jako prezent na zajączka dostałem wiatr w plecy, przez ponad 90% trasy :D
#zaliczgmine +15
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@wonsz nie widzę różnicy między jechaniem gdzieś pociągiem i powrót rowerem, a jazdą gdzieś rowerem i powrót pociągiem... milion razy lepsze niż kręcenie się w kółko po tych samych trasach, i miliard razy lepsze niż siedzenie w domu.
@pjib myślę, że koledze nie chodzi o jazdę pociągiem z rowerem samą w sobie, co o celowy wyjazd, aby wracać z wiatrem. Ostatecznie, z tymi co mają "problem" z turystyką rowerową i tak nie warto rozmawiać
Tylko 12km więcej a 900m więcej w górę (wczoraj marne 1000, dzisiaj 1900). Czuć to w nogach. Jeszcze za wcześnie na komfortowe kręcenie 2k lub więcej w górę. No i jeszcze ten okropny wiatr.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Miałem dzisiaj podobne podejście do jazdy z wiatrem jak @Gilgamesh i mówię kumplowi - wieje z zachodu, lecimy na wschód, po zmroku ma cichnąć to będziemy wracać bez. No i tak jedziemy, jedziemy, wiater w plecy, Kotowice jest git, nagle tabliczka Oława... powrót początkowo po ujebach, ale później weszły gładziutkie podwroclawskie asfalty i już głowa podawała nodze. Do tego mostek zmieniłem na normalny. Rewelacja, jutro pewnie znowu coś po zmroku będziemy latać...