wonsz
Gruba ryba
Miałem dzisiaj podobne podejście do jazdy z wiatrem jak @Gilgamesh i mówię kumplowi - wieje z zachodu, lecimy na wschód, po zmroku ma cichnąć to będziemy wracać bez. No i tak jedziemy, jedziemy, wiater w plecy, Kotowice jest git, nagle tabliczka Oława... powrót początkowo po ujebach, ale później weszły gładziutkie podwroclawskie asfalty i już głowa podawała nodze. Do tego mostek zmieniłem na normalny. Rewelacja, jutro pewnie znowu coś po zmroku będziemy latać...
#rower


