Miałem dzisiaj podobne podejście do jazdy z wiatrem jak @Gilgamesh i mówię kumplowi - wieje z zachodu, lecimy na wschód, po zmroku ma cichnąć to będziemy wracać bez. No i tak jedziemy, jedziemy, wiater w plecy, Kotowice jest git, nagle tabliczka Oława... powrót początkowo po ujebach, ale później weszły gładziutkie podwroclawskie asfalty i już głowa podawała nodze. Do tego mostek zmieniłem na normalny. Rewelacja, jutro pewnie znowu coś po zmroku będziemy latać...


#rower

a54cdac0-8e9e-4f30-89db-d55409cdd227
d1edcffc-0113-4826-a35a-ad2833d3e475
457bbfa3-ff95-4836-b497-eedf6e4773b6

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować