#piorawieczne

34
621

#chwalesie

Co prawda nie wyrobiłem się z prezentem walentynkowym dla mojej lepszej połóweczki, ale za to efekt końcowy jest niezły i obdarowana jest zadowolona i zaskoczona. Notes #diy i do tego #upcycling + #piorawieczne Jinhao w kolorze białym

Na okładce odciski dłoni mojej i syna oraz stópka córeczki bo z rączką było strasznie ciężko, co widać po śladach walki

Łącznie 60 stron, papier z recyklingu, gramatura 170. Te skrzywienia okładek aktualnie się prostują

8c7e320c-550b-4ebd-86bf-09523e64cc9e
efd59696-e692-4729-8196-0fc13770555d
7d57d82d-eb0d-4a43-8113-efa54a3bc071
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#piorawieczne - porównanie stalówek heartbeat F i M.


Parę wpisów na tagu temu, chwaliłam się zebraniem wszystkich piór Jinhao 1913 (cztery kolory jak pory roku). I w końcu się uprawomocniło na tyle, że postanowiłam sobie porównać pisanie grubszą i cieńszą kreską. Specjalnie w tym celu kupiłam jedną "emkę".

Aby analiza porównawcza wypadła miarodajnie oba testowane pióra zalałam tym samym atramentem - padło na Parker Quink w kolorze niebieskim.


Jakby to powiedzieć... Obie stalówki są spoko, nie próbują się złamać przy pisaniu lewą ręką, ale jednak wolę kreskę zostawianą przez tą w rozmiarze F. Jakoś grubsza kreska rozmiaru M jest mniej wygodna w pisaniu - nie da się wyraźnie pisać drobnym maczkiem xD

1e717350-e6a6-4dfe-a95f-a90dca92d4d9

Zaloguj się aby komentować

I could change my life to better suit your mood

Because you're so smooth


Szukałem miedzi a znalazłem złoto


Znalezienie taniochy, która nie tylko “jakkolwiek spełnia swoją funkcję” ale też cieszy, jest świetnym uczuciem. Mnie ta taniocha kosztowałaby 20 złotych, gdyby nie fakt, że dostałem ją na imieniny (miałem dostać czekoladki, ale zostały przeliczone na złotówki i przehandlowane na pióra XD).


Co my tu mamy?


Temu NoName


Tym, czym pióro mnie kupiło, jest pseudo-hooded nib. Taka ni to zakryta, ni wcale nie, ale z daszkiem z wycięciem i dziurą. Cholernie mi się to podobało i od razu trafiło do koszyka, gdzie czekało na odpowiednią okazję. Długo nie czekało XD


Pióro jest dość wyjątkowe w swym wyglądzie, drugiego takiego nie widziałem. Zakładam, że gdybym wykręcił stalówkę, to moim oczom ukazała by się taka sama, jak w moim starym, drewnianym NoNamie zwanym HonC. Jest jednak zasadnicza różnica.


To jest jedna z najgładziej zeszlifowanych stalówek, jakie mam w całej swojej kolekcji. Jedyna, która ją przebija (i to też niewiele) to Jowo Omniflex z Conklina. K⁎⁎wa jak masło, słowo daję.


Dodaj do tego mokry atrament J. Herbina, feed, który atramentu nie żałuje, i masz pióro, które czuć jak jeżdżenie paznokciem po lustrze. Po prostu płynie po papierze.


Sekcja też całkiem fajna, jest matowa i minimalnie teksturowana, więc palce się nie ślizgają.

Jedyne, co mnie w tym piórze nie kupuje, to wygląd skuwki, która wygląda jak jakaś wuwuzela. Rozdzodzi się ku końcowi. Za to bardzo fajnie klika. I tu znowu - ciekawe, jak zachowywałaby się po np. miesiącu. Utrzyma? Nie utrzyma? Trzeba będzie przetestować.


No i to w sumie tyle, korpus ma jak z Parkera IM, klips ma z kukiem, no wiele nie ma co pi⁎⁎⁎⁎lić, bo cały motor tej frajdy jest “under the hood”. He he. Kumacie, bo motor=silnik i maska=hood, a to taka prawie hooded stalówka, he he.


Taa, odprowadzę się sam, wiem gdzie są drzwi XD

Tyle ode mnie!

#piorawieczne

6851ff8f-a4e2-4fb8-8e45-9c02446e8383
94b039a0-67c5-4737-8f8e-951a677cab75
c9143ac5-6e16-430b-8300-df6278ca8b60
1f89dda1-ef1e-4b14-9522-9bf843b26a16
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz No, i to jest nawet ładne! W końcu coś ciekawego! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Aż jestem ciekaw czy to ta sama stalówka co w moim NoName'ie, bo też pisze bardzo gładko, nawet reverse jest dość gładko co mnie aż zaskakuje, bo to pióro za 12zł xD

cb814a01-ccb1-4828-b009-6299d2eef65b

@Rozpierpapierduchacz to pióro zgaduję, że jest jakąś kopią Picasso 917, które posiadam.

Było też takie pióro polskiej marki Renoird Roman Time (bodajże, nie pamiętam dokładnie czy tak się ten model nazywał). Prawdopodobnie brali pióra od chińczyka ze swoim brandem. Pamiętam, że furorę robiły pudełka tych piór, oceniane były jako dość luksusowe.


No i u mnie też, świetnie stalówka płynie po papierze, również polecam!

@Rozpierpapierduchacz podsunąłeś mi pomysł z tą "najbardziej zeszlifowaną" końcówką. Moje Jinhao dosyć mocno drapie i piszę się nim z obecną stalówką średnio wygodnie. Mam papier wodny 800 i 1000. Czemu by nie poprawić fabryki?

Zaloguj się aby komentować

No hej, to wcale nie ja i kolejny zbiór atramentów! Przychodzę do Was z atramentami marki, której chyba tutaj jeszcze nie było!


Pennonia, bo o niej mowa to węgierska marka założona przez Máté Bikfalviego, który sam o sobie mówi, że jest "zwykłym gościem, kochającym pióra wieczne, atramenty i pismo ręczne". A jak to się mówi: "Polak, Węgier, dwa bratanki, i do pióra, i do maczanki" czy jakoś tak, więc postanowiłem je sprawdzić. Kupiłem 60ml atramentu, z którym wiązałem największe nadzieje oraz 4 wybrane próbki po 2ml (czyli u mnie jakieś 4 napełnienia pióra) tej marki.


Oprócz tego wpadły 4 próbki KWZ, których jeszcze byłem ciekaw oraz z racji urodziny sklepu, w którym kupowałem oprócz rabatu dostałem także losową próbkę Robert Oster, więc ją też przetestuję. Cenowo Pennonia wypada drożej niż KWZ, bo 59zł za 60ml.


No i w żadne obszerne recenzje typu jeden post na każdy atrament nie będę się bawił, wystarczy że pobrudziłem sobie ręce raz i porządnie xD Oprócz pierwszego atramentu to pozostałe testy były robione na zasadzie zamoczenia stalówki w atramencie, a pomiędzy przemywałem wodą i suszyłem. Ogólnie wszystkie atramenty miały dobry flow i oprócz pierwszego, który ma sheen to schły nieźle.


Pennonia Kékfény, czyli niebieskie światło to atrament od którego zacząłem i dzisiejszy test i ogólnie przygodę z tą marką i pisałem tym atramentem kilka dni. No muszę przyznać, że była to trochę miłość od pierwszego wrażenia, bardzo mi się spodobał ten atrament! Super nasycenie, ładny nieprzesadzony sheen, świetne cieniowanie (na to najbardziej po kolorze zwracam uwagę, bo baaardzo lubię to w atramentach, stąd też po części zainteresowanie marką). Posiada ładny taki różowo/czerwonawy sheen, co jest fajne, ale osobiście skręśla to dla mnie ten atrament do pisania na codzień, bo na papierze Rhodia idzie się uwalić nim nawet dłuższym czasie. Niestety wszystkie atramenty z sheenem tak raczej mają, więc ciężko mówić tu o wadzie, kupując w pełni świadomie bardzo polecam, bo to piękny atrament.


Pennonia Méregzöld, czyli trująca zieleń to ciemny turkusowy atrament bez sheenu, cieniowanie jest takie sobie w porównaniu do reszty. Cóż, ładny kolorek, choć nie zrobił na mnie żadnego efektu wow. Nie mam podobnego w kolekcji, więc czasem użyję na pewno, choć raczej do nagłówków w Bullet Journalu niż do pisania dłuższych zdań, bo jest za jasny do takich rzeczy.


Pennonia Kékfestő, czyli hafciarski błękit cokolwiek to znaczy. Cieniowanie jakieś jest, ale taki ot blue-black xD Nie wiem co o nim powiedzieć więcej, nadaje się nawet do pracy, bo jest to po prostu ciemnogranatowy kolor z ok cieniowaniem.


Pennonia Törökkék, czyli Turecki błękit wlatuje niczym turecki kebs po alkoholu na mieście. No jest świetny i się nie zawiodłem kupując pełen flakon (swoją drogą niezbyt urokliwe te butelki mają, lekko oklejająca się zwykła kartka papieru xD, ale może chłop sam to klei, nie wiem) w ciemno. Ależ to cieniuje! Totalna miłość, będę używał często!


KWZ Spacer nad Wisłą to kolejny z tych niebieskich bardziej blue-black, choć ten ma trochę więcej zielonego w sobie co sprawia, że ten niebieski to taki bardziej wodny ciemny niebieski. Nie jest zły, ładniejszy od Kékfestő, ale nie od Kékfény, z tym że nie ma sheenu, co daje mu przewagę to ciekawego koloru na codzień. Cieniuje ok, kolor dość nasycony, leciutki sheen też chyba jest.


KWZ Błękit #4 zrobił na mnie lepsze wrażenie, cieniuje ładnie i kolor też jest ładny, nasycony. Najbardziej przypomina mi Kékfény, z tym że nie ma sheena i jest jaśniejszy. Ogólnie najlepszy z dzisiaj testowanych KWZ, naprawdę fajny atrament, które przez brak sheena nie przeszkadza w codziennym pisaniu.


KWZ Wspomnienie znad Bałtyku to bardzo ciemny blue-black, najciemniejszy w ogóle dzisiaj. Cieniowanie ok, nadaje się do pracy, bo jest bardzo elegancki, formalny, ale wcale nie nudny!


A teraz 2 rodzynki z innej rodziny kolorów:


Pennonia Mustvörös, czyli młode wino, które właśnie tak wygląda. Bardzo spodobał mi się ten kolor, nie miałem do tej pory nic czerwonego, ale też nie jestem fanem tego koloru. Tutaj mamy natomiast winny kolor, a więc powiedzmy odmiana bordo, który dość ok cieniuje i jest dobrze nasycony. Pozytywne zaskoczenie i leci polecajka!


Robert Oster Signature Whisper Red, a więc atrament niespodzianka, a zarazem niby najdroższy (choć dla mnie darmowy) atrament z dzisiejszego zestawienia. Jak mówiłem, nie jestem fanem czerwieni, a ta? Ta, to jest czerwień mocno, wpadająca nawet na żywo w róż. Cieniuje spoko, ale signature to może być jakiegoś nauczyciela dającego pałę do zeszytu, mój raczej nie.


Jeśli ktoś przeczytał wszystko to dzięki i podziwiam, bo to niemała ściana tekstu xD Atramentów póki co już nie zamierzam kupować (dobry żart, nie? XD), ale za 2-3 tygodnie pewnie mnie jeszcze zobaczycie na tym tagu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#piorawieczne

0aec0298-231a-479e-8a3b-9321dbf7b7b5
ac9e07d9-6b11-4e63-b8ae-9732ea461ba3
3b64ce64-d4ce-44d1-ae31-62e6494921f7
37e2aede-869b-49fa-9470-0dbbe624875c
e0d2e682-3fd2-4312-9873-d08058de3e41

@pingWIN szokujące ceny. Pamiętam w pierwszej klasie, woźny nam z takiej wielkiej butli nalewał atrament do jednego kałamarza na ławkę. Ławki były tak wysokie, że nie sięgałem stopami do podłogi. I tak siedziałem, machałem i wpadłem na genialny pomysł. Zamoczę w kałamarzu warkocz takiej blondynki, co siedziała przed mną. Co myślałem? Nic. Chciałem zobaczyć jak włosy zmienia kolor. Nie pomyślałem o jednym. Koniec warkocza zmienił się w granatowy dyndający pędzel, a na białej bluzce powstał "śliczny" wzorek. Dowiedziałem się wtedy, do czego mam uszy.


ps. Buteleczkę atramentu kupowałem po trzy złote, a nie w cenie najdroższej brandy. Próbowałeś to pić, pachnie jakoś wybitnie?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

- Może różyczki dla dziewczyny, piękny kawalerze?

- Ile te różyczki babciu?


5 dych za 30ml na amazonie.


Jacques Herbin Encre Rouge Parfum Rose to kolejny z zapachowych atramentów, które mam jakże przeogromną przyjemność recenzować, i jakże o wiele większą przyjemność machać nim przed japą @UmytaPacha krzycząc “TERE FERE PACHA DZBAN, BO TY NIE MASZ, A JA MAM.” XD


- *pspsps*

- Co?

- *pspspspspspspsps*

- JAK K⁎⁎WA MA SWÓJ??? TO NA C⁎⁎J JA GO W OGÓLE K⁎⁎WA KUPIŁEM????


Ale odejdźmy na chwilę od zgryźliwości i weźmy się za konkrety.


Pachnie różą. Ale nie taką różą, co pachną “różane” rzeczy typu różaniec czy coś (też taki mam na chacie). Ten pachnie faktycznie różą. Razem z tym, że, nie wiem jak to lepiej oddać, j⁎⁎ie trupem tego kwiatu XD.


Serio nie wiem jak to wytłumaczyć, no jak wącham różę to mi pachnie trupem, czuć śmiertelność XD.

I ten atrament też to ma XD.


Co tam jeszcze:


Kolor bogaty, głęboki róż, czerwony to to nie jest. Rozmazuje się jak po⁎⁎⁎⁎ny, bo aż 30s, czyli w zasadzie to w miarę normalnie, a ja dramatyzuję XD.


Wodooddporność byle jaka, szklanki z wodą na notatki bym raczej nie wylewał, chyba że nie są już potrzebne.


Cieniowanie żadne.


Ale ja mam.

A Pacha nie

Biedak.


- *pspspsps*

- DOCH K⁎⁎WA ZAPOMNIAŁEM. WSZYSTKO K⁎⁎WA DO ZMIANY!!! A PI⁎⁎⁎⁎LĘ, NIECH IDZIE TAK.


TYLE ODE MNIE!

#piorawieczne

9a6247e6-9074-492a-af56-368a028a8074
cc1c6957-53d7-4ba4-8f4f-0ca370825e24
0a6a6b4b-5df9-4004-ad18-187f56193869
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#piorawieczne


Powiedziałam sobie, że jak dostanę pracę, to kupię sobie nowe pióro. No to kupiłam.


Od jakiegoś roku chodziło za mną absurdalnie drogie Kaweco Art Sport Hickory Brown (same sporty są dość tanie, natomiast pióra z kolekcji Art Sport są niemal czterokrotnie droższe). Najnowszy rzut tej kolekcji zawiera bardzo ładne piórka o mozaikowym wzorze, a mi w oko wpadł właśnie ten brązowy. Głównie dlatego, że od jakiegoś czasu zakochałam się w szylkretowym wykończeniu różnych rzeczy. No i chciałam mieć pióro, które pasuje mi do okularów, bo czemu nie.


Piórko przypomina formą klasyczne sporty. Materiał to polerowany akryl (choć gwint sekcji i ogółem ta część sekcji, która ukryta jest pod korpusem, są z nieprzyjemnego, surowego, matowego akrylu). Stalówka jest złota.


To, czym piórko różni się od klasycznych sportów, to wbudowany klips. W sportach jest on do dokupienia osobno, i nasuwa się go wówczas na skuwkę. Mnie te klipsy nigdy nie zachęcały, bo obawiałam się, że porysują powierznię skuwki. To rozwiązanie jest jednak fajniejsze.

Oprócz tego piórko nie ma charakterystycznej zębatki na końcówce korpusu, imitującej nakrętkę do regulacji przepływu. Tu końcówka jest gładka, co bardziej mi się podoba... choć w klasycznym sporcie lubiłam ocierać kciuk o tę zębatkę. No cóż. Będę musiała zacząć to leczyć albo znaleźć sobie inną fiksację.


Aby nie karmić swojej nerwicy natręctw, wybrałam taką grubość stalówki, jaką miałam w swoim żółtym sporcie, czyli F. Musimy się z nią jeszcze dotrzeć, żeby przyzwyczaiła się do mojego chwytu i kąta nachylenia przy pisaniu, ale to normalka.


Minus? Poza ceną, jedynym minusem jest to, że emblemat na górnym końcu skuwki jest nieco krzywo. Przeglądałam inne sporty w sklepie i one również nie były zbyt proste, natomiast w piórze za te pieniądze już bym się spodziewała większej precyzji.


Początkowo napoiłam pióro atramentem Robert Oster w kolorze "whisky", którego przedstawiona przez producenta barwa kompletnie nijak ma się do faktycznego koloru atramentu. I nie, @Rozpierpapierduchacz , to, że whisky ma taki kolor, nie tłumaczy tej absurdalnej różnicy między kleksem ze strony producenta a rzeczywistością, więc spadaj z tym argumentem. Jeśli byśmy poszli tym tropem, to drugi kolor, Toffee, byłby do niej bardzo zbliżony (no chyba, że ktoś je przypalone toffi). A nie jest — Toffee jest wyjątkowo ładnym średnim brązem.


Ogółem jestem zadowolona, piórko pasuje do okularów i ślicznie wygląda, leżąc na kalendarzu na moim biurku.


#kaweco #piora #pioro

c71a8604-3c41-45db-8af8-05af4f00e608
3c40e5bb-3b4f-4838-a0a5-884a852e4acb
02131a63-3a6d-4ba3-9cdc-55a1a429fec0
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

#piorawieczne


Dałem się więc skusić i znalazłem coś odpowiedniego na rynku wtórnym. Niezbyt drogi - mój wewnętrzny skąpiec nie pozwolił mi na zakup nowego XD

Okaz podobno w dobrym stanie....

Sie zobaczy jak przyjdzie


Trzymajcie kciuki, żebym nie wtopil XD

0944a38c-d3c2-4f33-b930-6b1387d7168e

@Junior-Set Mmmmm Parkerek 51, oby przyszedł sprawny! Wrzucaj recenzję/ wrażenia jak przyjdzie


@Rozpierpapierduchacza to już pewnie trzęsie tam jak to czyta incognito i nie może odpowiedzieć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Jakie pióro i atrament kupić to nie wiem. Jaki papier też w sumie nie wiem. Wiem, jakiego nie kupować. Cztery warstwy to jest overkill. Bez sensu.

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz 🥰 Ale Ci zęby urosły xD Czy nie czujesz przypadkiem silnej potrzeby zatamowania pobliskiej rzeki? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Aktualizacja KŻoTS = Katalogu Żartów o Twojej Starej


Mamy 17 lutego (c⁎⁎ja tam, bo dodałem o północy 18 XD. JAK PISAŁEM TO MIELIŚMY XD), jeśli wierzyć Gemini, to minęło 13,15% roku 2025.


Obecnie na liczniku mamy 344 żarty, co, znowu, jeśli wierzyć Gemini, stanowi jakieś 10,99% całości (prawdopodobnie trochę więcej, bo puste miejsca, przesunięcia etc.)


Liczyłem, że będę zdecydowanie dalej, a jednak jestem tylko trochę z tyłu.


Ilość atramentów wykorzystanych: 34

Ilość piór wykorzystanych: 34


Błędy i skreślenia już są XD


Co nowego? Używam samych wymyślnych fontów, nie będzie moich bazgrołów przez większość notesu, chyba, że mam dodać do rotacji, to to ostatni moment, bo następna aktualizacja planowana na kafla XD


Jeden z fontów został już wypierdolony na śmietnik historii, bo był ekstremalnie męczący i zajmował we c⁎⁎j.


Mam nadzieję, że poprawię trochę tempo i nie będę musiał na wariata zapierdalać przed samym wośpem ¯\_(ツ)_/¯


#piorawieczne

74f89731-3ae5-459b-9633-9fd350ddc42a
aef8681f-7730-4d2b-9bdf-402bb8031483
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

No nie, ja tu memy przygotowuje, a Ci się rozwodzą tuż po powrocie zaginionej. Trudno! Mema i tak dostaniecie! Jakby to powiedziała ciocia na imprezie - trudno, zjesz, już nałożyłam! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#piorawieczne #heheszki

cae728c4-799b-42e0-aa9c-e2862621866e

@Rozpierpapierduchacz xD wgl nie zgadniesz kto odebrał z paczkomatu atramenty?

No ja.

Nie zgadniesz komu pomylili kolory?

No też mi.

Ehhhhhh xD

Zaloguj się aby komentować

„Wieczne pióro! Jaka to pretensjonalność!”


@Rozpierpapierduchacz zobacz jakie z nas pretensjonalne buce…


(Cytat ze „Schodami w górę, schodami w dół” Michała Choromańskiego, którą akurat czytam)


#piorawieczne

727586c0-df93-4937-9990-76da81d33f78

Zaloguj się aby komentować

Halo halo, słychać mnie? Odbiór, powtarzam, odbiór, wpis na #piorawieczne przesunięty na dziś, over.


Parker 51 to jedno z najbardziej charakterystycznych piór na świecie. Tak przynajmniej byłoby, gdyby nie fakt, że w naszym kraju kojarzy się głównie z chińczykami. I to mamy dzisiaj. 


NoName Temu 51. 


Zanim w ogóle zaczniemy recenzję, chciałbym powiedzieć jedno zdanie i je rozwinąć:

Jak mi się tym piórem ekstremalnie chujowo pisze. 


Nie wiem k⁎⁎wa o co chodzi. Jest całkowicie zwykłe pod każdym pierdolonym aspektem. Nie drapie, nie cieknie, jest cholernie lekkie, ale nie wiem czy aż na tyle, żeby robić tak wielką różnicę. No k⁎⁎wa jasna mnie strzela i krew zalewa jak nim piszę. Mam wrażenie, że moje palce dostają wylewu, zapominam, jak się stawia literki, mam ochotę nim yeetnąć za okno z każdym stawianym znakiem. 


Nic z nim nie jest. 

Nic.


A mnie c⁎⁎j strzela. 


Do listy zakupowej dopisuję na ASAP Hero 329/616 i Jinhao 86, czyli inne podróby 51. Muszę je porównać.


Ale dobra, konkrety. Podróba Parkera 51 na pełnej k⁎⁎⁎ie, nawet klips ze strzałką się zgadza. Jedyne, co je różni, to fakt, że Parker w międzyczasie dostał downa i postanowił do 51 dołożyć gwint i jest zakręcana, że bierze naboje standar international (Parker bierze parkerowskie, wcześniej był na balonik i takie też będzie Hero) i że wspomniany już klips jest kopnięty w ryj. Piekło perfekcjonistów na pełnej. Ale też raczej nie to mi przeszkadza w pisaniu XD.


Co jeszcze. Jest drewniane, przynajmniej tak zapewnia sprzedawca. Bardzo możliwe, że jest, chociaż do drewno jest strasznie cienkie i dziwne w dotyku. Na 100% ma za to metalową wstawkę z gwintem, żeby łączyć sekcję z korpusem. 


Stalówka w okolicach europejskiej F-ki, ale z tych cieńszych. Feedback spory, ale nie drapie. Ciekawi mnie, jak będzie trzymać atrament, bo niby jak się otwiera, to słychać głuche *pyk*, a z drugiej strony mam mocno ograniczone zaufanie do tego pióra i jakości jego wykonania. 


Powiem tak - j⁎⁎ie taniochą, j⁎⁎ie podróbą, poza przekoszonym klipsem nic złego z nim nie widzę


i k⁎⁎wa ekstremalnie chujowo mi się nim pisze.


Tyle ode mnie!

82be472d-9382-4ed4-bc0e-a1cf6262e7b3
2815894f-0aed-460c-9af3-64f1cfb5297e
Rozpierpapierduchacz userbar

@AdelbertVonBimberstein nie rozmawiam z tobą XD


I nie kojarzę, może za młody jestem ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Ale nawet jakbym kojarzył, to bym z tobą nie rozmawiał XD


TUSZ KURWA

CHUUUUJEEEEE XD

@Rozpierpapierduchacz Mmmmm, Parker 51, nawet mam memika z nim, grzeje się i czeka na odpowiedni dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Myślałem, że kupiłeś jakieś super pióra, adekwatne do atramentów, a tu kupiłeś... A szkoda komentować xD Kupiłbyś jakieś TWSBI jak człowiek czy innego Sailora [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]

@Rozpierpapierduchacz xD ja tu wiesz, amator biedny student, a nie fanatyk, Ty musisz coś reprezentować tutaj ( ͡° ͜ʖ ͡°) Moje marki i ilości? Cóż:

4d3af34c-3c58-4305-a2ce-8674b42fbd1f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować