#owcacontent

31
1571

Aktualnego zdjęcia biblioteczki nie pokażę, bo to wstyd i hańba, a zdecydowana większość książek jest w kartonach rozdzielona w 3 różnych miejscach, ale mogę się pochwalić stanem sprzed ponad roku I na zdjęciu wyłącznie książki moje, narzeczona miała książki u siebie. Obecnie zbiór po połączeniu już spokojnie byłby 2x większy


Podział z grubsza na:


  • poezja/języki/muzyka/sport

  • reportaże

  • literatura piękna (również w obcych językach)

  • historia/Polska (+ resztki literatury pięknej)

  • nauka (ekonomia, architektura, astronomia, Azja) + jakieś niedobitki


Na większości półek książki w dwóch rzędach rzecz jasna


#ksiazki #domowabiblioteczka

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

c240d643-affd-4b28-a725-5e7357b32bbc

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór,


#hejtopiwowarszawa 22 marca 2025, sobota, godzina 19 w bliżej nieokreślonym miejscu w Warszawie


Zapraszam do zgłaszania zainteresowania w komentarzach, zawołam jak ogarniemy jakiś lokal wraz z @Yes_Man


#hejtopiwo #hejtosoczek #warszawa

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

@bojowonastawionaowca ja mam plany na tę sobotę ale myślę, że da się połączyć, bo chętnie się z Wami zobaczę;) Chyba, że @Fafalala zacznie mówić coś o torturach, to wtedy się zastanowię

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

412 + 1 = 413

Prywatny licznik: 5 + 1 = 6


Tytuł: Heaven

Autor: Mieko Kawakami

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Mova

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383213484

Liczba stron: 263

Ocena: 3/10


Mem mówi wszystko. Gdyby nie to, że JAPONIA, to książka z całą pewnością nie zyskałaby swojego statusu (krótka lista w Międzynarodowym Bookerze? Naprawdę?!).


Książka opisuje zmagania dwójki bardzo wycofanych czternastolatków będących prześladowanymi w szkole i ich próby zrozumienia dlaczego dotyka to właśnie ich. Pomijam filozoficzne dysputy 14-latków na temat sensu cierpienia - okej, pewnie, że się zdarzało w takim wieku każdemu udawać mądrego, ale tutaj tak zupełnie od czapy, kiedy bohater nigdy się nie potrafił nawet jednym słowem odezwać, nagle wchodzi z jednym ze swoich oprawców w jakieś głębokie filozoficzne dysputy i rozmowa na pełnym spokoju? Pomijam zwyczajną szkodliwość przesłania książki (cierpienie uszlachetnia, to ci poddający się bez słowa i reakcji cierpieniu są silni, a oprawcy są słabi) - chociaż to można pewnie zwalić na japońską kulturę. Pomijając jeszcze parę rzeczy - to autorka ewidetnie miała frajdę z opisywania kolejnych cierpień i szkód, jakie nastolatkowi były wyrządzane. I nie, scena będąca punktem kulminacyjnym, gdzie najlepszą ochroną było sprowokowanie kolejnego upokorzenia i całkowite odsłonięcie się na nie nie jest dobrym rozwiązaniem...


Szybko weszła i mam nadzieję, że szybko o niej zapomnę.


#bookmeter #ksiazki #japonia

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

b249d2ff-6839-406b-831a-e56fdfc5bd87

@bojowonastawionaowca Dzięki, co prawda nie jestem fanem Japonii, ale już kilka osób swoimi recenzjami zdradziło mi to i owo

Zaloguj się aby komentować

411 + 1 = 412

Prywatny licznik: 4 + 1 = 5


Tytuł: Skasowany mózg. Osobisty portret rodzinny z alzheimerem w tle

Autor: Katarina Gos

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Pascal

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383174389

Liczba stron: 128

Ocena: 8/10


Historia życia oraz opieki nad rodzicem, który pod wpływem choroby Alzheimera zamienia się ze wspaniałego o towarzyszącego taty w trudne do wytrzymania dziecko czy dalej warzywo ze skasowanym mózgiem, przed czym nie da się uciec. Krótka, ale bardzo treściwa i nasycona emocjami. Na początku nie rozumiałem skąd aż tyle wściekłości w autorce - ale z każdym kolejnym rozdziałem zamieniało się to w brak rozumienia, jak autorka jest w stanie to wytrzymać. Najgorzej, że to nie jest coś, za co winę można zrzucić na jakiś czynnik zewnętrzny - tak po prostu się zdarza i im dalej w las, tym bardziej zostaje się z tym samemu, bo ktoś niewidzący tej przemiany na co dzień po prostu nie będzie w stanie tego pojąć jak z inteligentnego człowieka można stać się kimś tak nie do współżycia.


Zastanowiło mnie zakończenie książki - jednocześnie nie jest ostateczne, ale jest konkretne. Cały proces choroby odebrał dużą część (całość?) człowieczeństwa ojcu, ale byłem zaskoczony, że nie było jeszcze jednego rozdziału, który zamknąłby opowieść i w którym autorka rozprawiła się też ze swoimi emocjami.


Na koniec czysto wewnętrznie: jeśli miałbym napisać jakiego swojego albo bliskich końca się obawiam najbardziej, to właśnie tego - niepozornego, acz nieodwracalnego i monopolizującego życie na miesiące czy lata.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #zdrowie #chorobaalzheimera #ksiazki

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

cb4e8db9-67c1-4a34-ab3c-692002efdfcd

Moja babcia od kiedy pamiętam chorowała, zmarła jak miałem 8 lat. Choroba sprawiła, że nie mam dobrych wspomień z tą babcią. Od zawsze to był mój wróg i bałem się jej. Potrafiła mnie uderzyć, opluć, boleśnie uszczypnąć.


Babcia pomieszkiwała po swoich synach, dopiero chyba w ostatnim roku życia została ,,umieszczona" w domu opieki, bo już strach było ją zostawić samą. Potrafiła włączyć gaz i go nie zapalić. Doszły problemy z trzymaniem moczu, kału.

Zaloguj się aby komentować

407 + 1 = 408

Prywatny licznik: 3 + 1 = 4


Tytuł: Yellowface

Autor: Rebecca F. Kuang

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 9788379649617

Liczba stron: 429

Ocena: 8/10


Recenzji tej książki już parę było (i to dosłownie para), więc nie będę się wgłębiał w szczegóły. Książka, która pod płaszczem kryminału opowiada o rynku wydawniczym książek i karierze początkującej pisarki, wypunktowując wszystkie pojawiające się tam problemy i dylematy moralne (moi poprzednicy napisali o tym dużo ładniej, więc odsyłam do nich: @Wrzoo tutaj a @George_Stark tutaj )


Od siebie za to tylko dodam (znowu nie będąc oryginalny), że o ile nie jestem miłośnikiem przesady formy nad treścią, to tutaj forma wizualna okładki szalenie mi się podoba, jako że jest idealnie dopasowana do tematyki i stylistyki książki I za to ocena w górę ponad początkowe 7/10


#bookmeter #ksiazki

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

74f56780-7f7c-474f-8f4c-3d4e3cd87922

@bojowonastawionaowcamnie trochę wydłużającą się intryga i główna postać ostatecznie zmęczyła, ale polecam każdemu, zwłaszcza jako fajne czytadlo na weekend z ksiazka

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

405 + 1 = 406

Prywatny licznik: 2 + 1 = 3 (trzeba się wziąć za siebie)


Tytuł: The Great Successor: The Divinely Perfect Destiny of Brilliant Comrade Kim Jong Un

Autor: Anna Fifield

Kategoria: biografia

Wydawnictwo: PublicAffairs

Format: e-book

ISBN: 9781541742499

Liczba stron: 338

Ocena: 8/10


Książka o Szanownym Towarzyszu Kim Dzong Unie - trzecim Kimie z kolei, który kontynuuje dynastię mającą w sobie niemalże boską krew Góry Paektu.


Książka jest podzielona na 3 części: pierwsza wprowadza czytelnika w dynastię Kimów, jak i dzieciństwo samego Kim Dzong Una, druga pokazuje okres konsolidowania władzy w rękach przywódcy, który zakończył się w okolicy 2017 roku (m.in. pozbywanie się mogących mu zagrażać członkach rodziny, ale również zadbanie o nową elitę kraju), trzecia zaś skupia się na czasie, kiedy Kim, pewny już swojej władzy w państwie, zaczyna pokazywać się na arenie międzynarodowej (Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Korei czy spotkania z Xi Jinpingiem i Donaldem Trumpem). Wszystko zgrabnie i dobrze skondensowane - każdy z rozdziałów po kilkanaście stron, więc wchodzi błyskawicznie.


Autorka zajmuje się obszarem Korei zawodowo jako dziennikarka, niemniej na potrzeby zgłębienia przeszłości najmłodszego z Kimów przejechała świat wzdłuż i wszerz, by odnaleźć osoby, które mogą cokolwiek ciekawego powiedzieć o jego przeszłości. I tak mamy tu kolegów Kima ze szwajcarskiej szkoły, prywatnego kucharza sushi z dzieciństwa czy członków bliższej i dalszej rodziny, którzy w pewnym momencie zdecydowali o opuszczeniu kraju w obawie o własne życie. Nie są to może wstawki zmieniające wiele w obrazie Kima, ale zdecydowanie warto docenić postaranie się, żeby to takich osób, często dobrze ukrytych przed światem, dotrzeć.


Generalnie bardzo dobra książka na początek przygody z Koreą Północną, polecam


#bookmeter #politykazagraniczna #koreapolnocna #ksiazki

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

f7b54cd7-b3fb-4de4-aa06-5b7bc75d2d18

@bojowonastawionaowca nieładnie tak pisać o Słońcu Narodu, Najwyższym Przywódcy Jedynej Słusznej Korei.


A tak poważnie dzięki za polecajkę.

Zaloguj się aby komentować

@pokojowonastawionaowca Serio nikt wcześniej na to konto nie wpadł? xD


#moderacja zgłaszam tu jakieś multi! ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować