#opornekoty

0
50

Śmiszny koci dziadziuś, raptem parę dni mnie nie było, a tak się stęsknił że pcha się na kolanka i podgryza w zabawie.


A tak w ogóle to ja lubię stare koty. Są spokojne, nie wymagające, posiedzą z tobą, doceniają co mają, nie paczą oczami żebyś się z nimi pobawił...


Polecam każdemu, kto chce spokojnie zwierzątko bezproblemowe.


Minus jest taki że potem chorują i umierają, ale co zrobić. Młody kot też się kiedyś zestarzeje i umrze.


#koty #opornekoty #srebełko

b02681f6-ac89-4afc-9222-9ea639287936
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Myślałem że mu przeszło.

Że może się nauczył.

Gdzie tam, taki c⁎⁎j.


Impreza dla dzieciaków na działce.

Przychodzą przyjaciele odebrać swoich chłopaków. Z psem.


Rudy był trzy działki dalej, na pieszczotach u starszej pani.

"O, kotek idzie!" - zawołało pachole nieświadomie nadchodzącej burzy.

*burudum! burudum! burudum!* - galop przez grządki sąsiadów.

*sru!* - siup przez ogrodzenie i z wyskoku na psa.

Wrzask, jazgot, wycie, gdy wściekła ruda kula rzuca się na zaskoczoną psinę.

Właściciele próbują psa odciągnać, ja chwytam co mi w rękę wpadło (zabawkowa M4 dzieciaków), walę, tłukę, plastikowa lufa w drzazgi, kolba w drzazgi, kopię (weź traf tu w coś lata jak te cząsteczki elementarne których nigdy nie ma w jednym miejscu) kot leci w ogórki, patyki połamane, siatka pozrywana, pędy połamane... Wyskakuje z krzaków, z powrotem dopada psa, gryząc i drapiąc gdzie popadnie, ludzie ciągną za smycz holując wierzgające na plecach zwierzę jak żołnierz ewakuujący chwytem za kamizelkę rannego kolegę.

Dociągają go do furtki, pies kuli się w rogu ogrodzenia z odsłoniętym brzuchem wyjąc przerażony, gdy w końcu udaje mi się wykopać rudą bestię za ogrodzenie.


Siedzi na czubku ściętego drzewa, wyje i syczy podczas gdy ludzie i pies uciekają w popłochu, pies przewraca się co chwila, skołowany.


Takie to wesołe perypetie....

Od czasu kiedy pokaleczył dziewczynę gdy próbował rozszarpać jej psa minęło sporo czasu, myślałem że się uspokoił...


Może powinienem zmienić mu imię na Prosnorkulus.


#koty #chlopakizdzialeczek #psy #rudybandyta #opornekoty #dzikiekoty

73b4c80a-20ef-40ef-bf38-3ef20f6362a8
Opornik userbar

żeby było śmieszniej, przed południem ten sympatyczny, spokojny staruszek rzucił się na pudla sąsiadów obok, gdy w jego obronie skoczył owczarek, spieprzył na drzewo na którym siedział kilka godzin. Bogu dzięki, bo mokre kłaki by z niego zostały.

2cdee7c2-5e9c-4055-afb6-21b336319aa4

Zaloguj się aby komentować

No, nawet narzuty poprawić nie można, bo Jaśnie Księżniczka się uwaliła, jak tylko Pani wstała. Opierdzieliła saszetę, to i odsypia


Przy okazji wołam @Wrzoo na świadka, żem #codziennepiciu nie zawalił - widać, że już ubrane ze zgrzewki

f2604b26-f30c-49aa-b949-798d2fac50c4

Zaloguj się aby komentować

Profesor Mruczheimer.


(kiedyś na pchlim targu wyłapałem takie stare, za⁎⁎⁎⁎ście dobrze zrobione okulary dla lalek, prawdziwe szkło i metalowe oprawki, no marnowały się)


#koty #pokazkota #opornekoty

cd2523b3-e5a3-4c05-a511-ada504fa4d24
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

o kocie który podróżował samochodem


Jak widać na załączonym obrazku, emocje sięgnęły zenitu. Kot Paczacz.


#koty #opornekoty

704809b9-e3b8-4a18-9fc6-9f32db9a723a
aa9a02e3-5450-4a2a-ad1f-29bf07cffe4d
e2399784-e5fb-420d-8f6c-d5a8fdb77501
44479fde-6da3-4d90-a7f8-c03920a3bd0b
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zabawne że prawie każda miaubestia ma jakąś własną, unikalną schizę, która odróżnia ją od innych.


Ten konkretny tucznik trzody mrucznej ma codzienną, poranną tradycję:

Każdego ranka muszę zrobić mu na krześle karuzelę , co wprost uwielbia.

Potem czeka aż usiądę ubrany do biurka (sam się nauczył, żeby pazurkami nie podrapać), po czym wskakuje na kolana i wtula się, mrucząc, aż mu woda leci z nosa.


#koty #kocieschizy #opornekoty

06d674b7-a85a-4b37-b637-14485fd546b3
1ef0771d-8953-4a55-8f80-f7e9c643adb5
Opornik userbar

Czy twojemu kotowi leci z nosa kiedy się wtula?

68 Głosów

@Opornik znałem Kota, ktory kiedy ugniatał i miział się to ślinił się tak bardzo, że dosłownie z niego kapało i strach było go głaskać na kolanach xd

@Opornik ja mam dwójkę, rodzeństwo - brata i siostrę.

Kocurek jak się cieszy z głaskania to zaczyna gruchać trochę jak gołąb.

Kotka z kolei nie jest w stanie usiedzieć w miejscu, jak się ją głaszcze to zaczyna chodzić i kłaść się w różnych miejscach i różnych pozycjach.

Obydwa boją się packi na muchy i szczotki do kurzu, czemu? Nie mam bladego pojęcia, ale obydwie mają teleskopową rączkę, może mają jakąś schizę z tym związaną.

@Opornik Kotek mojej byłej był ekstra, siadał na krawędzi łóżka z ochotą w oczach i było wiadomo że chce abym mu podstawił kolano i odgiął się do tyłu żeby mógł mi wbiec na barki. Potem sobie tak chodziłem z kocim szaliczkiem po domu. Ehhh, po czasie bardziej mi brakowało tego kotka niż byłej.

Zaloguj się aby komentować