@serotonin_enjoyer to koszenie to jest szajba.
teraz już w miastach jest lepiej, sam widziałem w krakowie, podobno w warszawie już jest super pod tym względem.
natomiast polskie wioski i miasteczka przynajmniej tu w małopolsce to jest dramat, dewastacja i jarkmarczny festiwal kompleksów rodem z komuny. ludziom co do niedawna robili w polu, a przy domu mieli krowy i świnie teraz się ujebało w głowach że trawnik na zero i płotek z marketowych tui to wyznacznik porządnego gospodarza i piłują na pokaz co sobotę rano. a wyznacznikiem czystości i porządku w centrum miasteczka jest brak liści na chodniku. co ten naród potrafi osiągnąć jedynie poprzez fizyczne usunięcie tych jebanych drzew co tak śmiecą, choćby Kościuszkę pamiętały i zasadzenie w ich miejsce porządnych tui, żeby było jak u niemca na parkingu 30 lat temu.