Hejto.pl

Od wplywem zachety od @PlatynowyBazant i @wielbuont wrzucam zdjecia mojego trawnika. Na razie moje podworko to duża część nie obsadzona porosnieta trawa i różnymi "chwastami" Ale ze nie jesteśmy fanami rownych trawników i wymuskanych ogrodów od linijki a nasze tereny najczesciej objete sa suszą przez cale lato postanowilismy nie kosic trawy czy co tam jeszcse rośnie. Część trawnika ochoczo rozdeptuja psy i jest w zwiazku z tym troche lysych plackow ale nie dużo. Kupilismy podkaszarke żeby opanowywac tylko sytuacje jak juz bedzie za wysoko szczegolnie w poblizu naszych nasadzeń a poza tym rosnie sobie wszystko dziko. Dabrowka, mniszek, podagrycznik, bluszczyk kurdybanek, babka zwykla i lancetowata, szczaw, mikrokoniczyna i dużo czegos takiego co zapomnialam jak sie nazywa a rosnie na suchych łąkach #rosliny #ogrod #ogrodnictwo

7d4b5bff-ffb3-4df4-9c6d-696f47468192
da8b2cc5-65bb-4bbe-ad3c-61b6db22e1b8
bb749780-6f1d-4d0b-9027-4e8b17616c0f
a417bd02-a524-48ac-9292-3facbf47ede1
5b0013a4-7b7b-4034-ba2e-a391437da307

Komentarze (17)

Podobnie u mnie ale w tym roku dosiałem trochę traw jakichś dedykowanych do terenów suchych i póki co trochę podlewam niech to chociaż się ukorzeni

@voy.Wu mnie zawsze denerwowalo to koszenie trawy na miejskich trawnikach do golej ziemi w czasie suszy ale nie wiele z tym miglam zrobic wiec teraz strasznie ie jaram ogrodem i ze mige go prowadzic jak chcę

@serotonin_enjoyer to koszenie to jest szajba.


teraz już w miastach jest lepiej, sam widziałem w krakowie, podobno w warszawie już jest super pod tym względem.


natomiast polskie wioski i miasteczka przynajmniej tu w małopolsce to jest dramat, dewastacja i jarkmarczny festiwal kompleksów rodem z komuny. ludziom co do niedawna robili w polu, a przy domu mieli krowy i świnie teraz się ujebało w głowach że trawnik na zero i płotek z marketowych tui to wyznacznik porządnego gospodarza i piłują na pokaz co sobotę rano. a wyznacznikiem czystości i porządku w centrum miasteczka jest brak liści na chodniku. co ten naród potrafi osiągnąć jedynie poprzez fizyczne usunięcie tych jebanych drzew co tak śmiecą, choćby Kościuszkę pamiętały i zasadzenie w ich miejsce porządnych tui, żeby było jak u niemca na parkingu 30 lat temu.

@voy.Wu zgadzam sie w zupełności. To wszystko podnosiło mi ciśnienie bardziej niz polityka. Jak 8 lat temu zmienialismy mieszkanie i wylądowaliśmy w dzielnicy gdzie spedzilam wczesne dziecinstwo to bylo tam niesamowicie zielono. Obrzeze lasu. A wzdłuż ulicy rosły duże klony, ktore jak byłam mała galezie mialy tuz nad ziemią i lapalismy na nich chrabąszcze. Od tamtego czasu pięknie wyrosly bo nie były przycinane. Dzięki nim mielismy fajna temperaturę w najgorsze upały co docenialismy bardzo bo w poprzednim mieszkaniu słońce operowało caly dzien (okna na poludnie i zachód niczym nie ocienione). Pierwsza jesień w tamtym miejscu to byl festiwal kolorow. Ta ulica wygladala obłędnie. Potem ktoś sie opamietal ze drzewa nigdy nie przycinane. Nasze miasto wynajelo do przycinki pge bo oni mają zwyżkę i pracownicy pge cieli wszystkie galezie zostawiajac sam pień. Wczesna wiosną. Tego roku drzewa wypuscily jakies nowe gałęzie ktore rosły cały sezon do jesieni, powyciagalo je strasznie a silniejsze wiatry łamały na potęgę. Kilka drzew nie przetrwalo tych zabiegów "pielegnacyjnych" i nie wypuściło żadnych gałęzi to sie od razu w nastepnym roku wycięło. Pozostale z czasem wyksztalcily nowe korony ale... Wszystkie zaatakowal grzyb. Wszystkie rosną ale kora odpada z nich calymi płatami. Ani jedno nie jest zdrowe. Na razie wszystko na oko wyglada ok ale to tylko kwestia czasu aż wszystko sie zeschnie. A ludzie z bloku sie cieszyli ze liscie i nasiona nie będą lecialy na balkony. Jak znajde zdjecia z tego jak wygladalo po wycince to wrzucę. O cięciu trawy to juz mi sie nawet nie chce myśleć.

@serotonin_enjoyer Płakać się chce, to cięcie drzew w PL to jest totalną patola i okaleczanie, każdej wiosny mam autentyczne załamanie nerwowe i depresję jak wszyscy wyłażą z piłami a ja tylko zastanawiam się, gdzie kolejne drzewa zostaną okaleczone albo wycięte.

@serotonin_enjoyer wrzuć zdjęcia.


w tamtym tygodniu koło mnie wycięto 150m przedwojennych kasztanów, bo sie kurwa okazało jak skończyli budować biedronke że muszą poszerzyć drogę o pas wjazdowy, a kilka dni temu dwustuletnią lipę, bo położyli asfalt na polnej drodze przy niej i widocznie za blisko stała.


wyjebali wszystkie drzewa na rynku, wokół kościoła, na cmentarzu, stuletnie kasztany wokół byłego ośrodka i wszystko przy drodze... szkoda gadać. banda wieśniaków. pokonani przez liście.


wzdłuż ulicy rosły duże klony, ktore jak byłam mała galezie mialy tuz nad ziemią i lapalismy na nich chrabąszcze

jak przy samej drodze to pewnie szlachcie rysowały te audice po niemcu, a jak trochę dalej to znów zagrożenie życia jak ktoś przy wyprzedzaniu na podwójnej ciągłej nie opanuje samochodu.

@serotonin_enjoyer na pierwszym zdjęciu widać ewidentnie że drzewo czai się żeby wskoczyć na drogę, a na trzecim zdjęciu widać że sobie drzewa po sobie nie miały zamiaru sprzątać.


ten kolor, ale piękne. były

@GazelkaFarelka Dzięki. Nie wszystko u nas będzie takie dzikie, mamy oboje pierdolca na punkcie zbierania różnych roślin i chcielibysmy mieć wszystko. No i koło nasadzeń wszystko ladnie wyplewione (no moze nie koło wszystkich) ale celem jest zeby wszystko sie ladnie porozrastalo, rozkrzewiło i poprzerastalo. Kurde zawsze marzylismy żeby miec własny ogród ale nie wiedzialam ze to bedzie az taka frajda.

@serotonin_enjoyer Z czasem wszystko nabierze kształtów, posadzone rośliny urosną, dadzą dekorację i cień, łatwiej będzie utrzymać wilgoć, trawnik sam się zagęści. My po budowie nie wyłożyliśmy ani złotówki w trawnik, samo zarosło.

Zaloguj się aby komentować