Ostatnio czytałem ogólnie dość ciekawy artykuł o armiach NATO. I tak porównałem te głośne zapowiedzi aktualnego rządu o zwiększeniu armii do 300 tysięcy. I tutaj coś zaczęło mi się nie spinać. USA ma około 1,4 miliona żołnierzy w czynnej służbie a ludność ich kraju wynosi około 332 miliona. Więc jak my chcemy zebrać i utrzymać taką liczbę przy 38 milionach obywateli? Dodatkowo jak przeczytałem kilka artykułów by nie zmuszać obywatela w Polsce do służby w czasie wojny to tak potrzeba przynajmniej 400 tysiąca żołnierzy zawodowych. Więc w żadną stronę to się nie spina.
I żeby nie było: Dobrze, że Polska się zbroi bo pomimo bycia w NATO i wiary w naszych sojuszników to my przyjmiemy cios na klatę albo jako jedni z pierwszych wyślemy nasze siły do walki jeśli zaatakują kraje nadbałtyckie. Plus armia ma przede wszystkim odstraszać armię przeciwnika.
Po prostu takie ciche przemyślenia przy herbacie i toście w pracy.
@4Chill >a później 18 latkom (obie płcie) dać parę lat by się zgłaszać na odbywanie służby 2-3 miesięcznej a później doszkalać lepszych a nawet werbować do armii.
W końcu obywatel jest przedmiotem, a nie podmiotem prawa, który nie ma nic lepszego do roboty od zapierdalania za free i zdychania za uzurpacyjny, syjonistyczny rząd. Tylko zmaksymalizowalibyśmy liczbę potencjalnych ofiar i jeńców na wypadek konfliktu zbrojnego, bo wątpię, ażeby Wuj Sam kłapił się do obrony KL Polin - będą bronić tak długo, jak długo polskojęzyczne władze będzą transferować walizki pełne dolarów za granicę.
@rezydenttomek >Więc jak my chcemy zebrać i utrzymać taką liczbę przy 38 milionach obywateli?
Będzie na papierze. W praktyce zostanie zaorana szybciej niż w '39, kiedy przed feralnym wrześniem masońskie władze także uderzały w wielkomocarstwową, prowojenną propagandę machając szabelką i zapewniając Polaków o zajęciu Berlina w tydzień - wszystko na polecenie Brytoli. Dzisiaj historia się powtarza. Weterani Call Of Duty już zacierają tłuste od czipsów dłonie na myśl o "biciu kacapa", ale pewnie skończą jako kaleki albo gnijące trupy - jeżeli ktokolwiek w ogóle puści ich na front.
Wy nie wiecie co to wojna, bo jedyna, którą widzieliście to ta w reżyserii Spielberga. Myślicie, że Rosja to w tydzień upadnie. C⁎⁎ja prawda. Rosja zmiecie czeciom er pe z powierzchni ziemii w tydzień, bo to republika kartonowa, państwo zależne USA.
Nigdy więcej żadnych wojen za obce interesy, każdy kto popiera antyrosyjskie zaczepki władz polskich i dalszą eskalację konfliktu grożącą bezpośrednim zaangażowaniem RP jest szują.
@rezydenttomek USA nie sąsiaduje z faszystowskim chlewem i posiada najnowocześniejszą technologię wojskową, która wygrywa wojnę bez udziału siły żywej.
Co zaś się tyczy ogólnego rozszerzania nato, wy nasz stosunek do tego pytania (tematu) znacie, on się nie zmienia. To jednak nie znaczy, że Ukraina powinna trzymać się z daleka od procesów na rzecz wzmacniania pokoju I bezpieczeństwa w Europie i w ogóle na Ziemi. Nie roztrząsalismy dokładnie z kolegami tego tematu, aleUkraina jest suwerennym panstwem i ma prawo samodzielnie wybierac swoją drogę do zabezpieczenia swojego bezpieczeństwa.
Uczestnictwo w radzie którą powołaliśmy dziś, to wszystko należy przedyskutować z członkami rady, członkami sojuszu północnoatlantyckiego, z sekretarzem Generalnym.
Uwazam ze to możliwe I zasadniczo nie widzę specjalnych przyczyn, które mogłyby popsuć stosunki pomiędzy rosją i Ukrainą.
putin na szczycie NATO-rosja odpowiada na pytanie o przyszłość Ukrainy i ewentualne wnatowstapienie.
Jak wam onuce będą bredzic o rzekomej umowie o nierozszerzaniu NATO, to pokażcie im ten filmik. Tłumaczenie moje
Świetny materiał. Świetna kontra do narracji mówiącej o biednej rosji, która musi okupować kilkanaście krajów by czuć się bezpiecznie i nie grozić światu swoim przestarzałym arsenałem nuklearnym!
Dobrze, że w przededniu kolejnego konfliktu z r0sją jesteśmy otoczeni przez sojuszników. Dzięki wojnie wna Ukrainie więcej państw zrozumiało polską rację stanu, że ruską ordę trzeba tępić. Gorzej, że już praktycznie od dawna kreml to wasal Chin, a Ukraina to intro do wojny o dominację nad światowymi zasobami. Amerykanie przewidują, że w 2025 wybuchnie konflikt z Chinami, ale może to być dużo wcześniej.
Zbyt wiele spraw nakłada się obecnie na siebie - jak przed I Wojną Światową. Są covidowe konsekwencje gospodarcze na całym świecie, niestabilność ekonomiczna i energetyczna, szybkie zmiany klimatu, co raz ostrzejszy zarys wrogości państw biednych w stosunku do Zachodu. Odmowa dostarczenia broni Ukrainie przez kraje Ameryki Południowej, co raz ostrzejsza retoryka pomiędzy Izraelem a Iranem, Korytarz Perski 2.0 to już kolejne krople w całej beczce goryczy pomiędzy G7 i krajami BRICS, między Zachodem a Wschodem. Spełnia się obecnie czarny scenariusz Zbigniewa Brzezińskiego, tylko że w przyspieszonym tempie.
Czyżby szykowała się na razie zgoda na akcesję do #nato tylko dla #finlandia ? #turcja stawia warunki.
O ruskim szkodniku Orbanie i zgodzie #wegry nie wspominam teraz, bo to temat na długi i oddzielny wpis, a nie czuję się kompetentny na robienie tego.