#nasonety

15
1316

Dzień dobry się z Państwem,

Miłość bywa trudna. Zwłaszcza kiedy nie spotyka się z wzajemnością. Wtedy bywa platoniczna. Albo jak w utworze poniżej - tragiczna...


Historia miłości


Leżysz tak cicho, piękna jak zawsze

Zastygł na twarzy uśmiech uroczy

Spod powiek błyszczą spokojne oczy

Czemu nie były dla mnie łaskawsze?


Byłaś mi muzą, miłością, marzeniem

Mogłaś być ze mną taka szczęśliwa

Ku tobie wzdychała ma dusza wrażliwa

To ty wypełniałaś me serce pragnieniem


Wyznanie gorące i pełne żaru

Wyznanie czyste, wzniosłe i szczere

Przyjęłaś z drwiną i lekkim śmiechem


Wszystko się stało wśród sekund paru

Szkarłat ozdobił twę bladą cerę

Zamilkłaś - lecz śmiech twój wciąż wraca echem


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Uwaga! Proszę się teraz skupić, bo nie będę powtarzał


Otwierając edycję napisałem, cytuję: "utwory przyjmuję do soboty (13.12.2025) do końca dnia, czyli do godziny 2359". A dzisiaj jest sobota. Jest też 13.12.2025. Nie ma co prawda jeszcze godziny 2359, ale powoli ku niej zmierzamy. A w kilku sonetach (lista poniże) albo ciągle brakuje głosów albo mamy remis. Dlatego gorąco Państwa zachęcam:

  • po pierwsze do zagłosowania w poniższych wytworach

  • po drugie, w ogóle do przejrzenia tagu #nasonety, bo może wraz z weekendowym natchnieniem, albo pod wpływem komentarzy okaże się, że zapragniecie swoje głosy zmienić


Obiecana lista sonetów

  • Strefa VIP - tutaj mamy remis

  • Tęsknota - tutaj także remis

  • Wiersz jak donos - kolejny remis

  • Gdzie jest Bóg? - brak głosów. No bójcie się Boga!

  • Legenda o tym co straszy nad Wisłą - brak głosów. Ja rozumiem, że autor może wydawać się oczywisty, ale czy abby na pewno?

  • Powstałom - tylko jeden głos? No nie chce mi się wierzyć, że nie macie Państwo swoich typów

  • Twarog(l)owe - brak głosów. Ja rozumiem, że dwa ostatnie utwory są jeszcze świeże i nie nabrały mocy prawnej, tym niemniej zachęcam do głosowania

  • Budzikom śmierć - brak głosów. Jak wyżej

#zafirewallem #nasonety

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Czy Państwo też tak macie, że zdarza Wam się nie wyłączyć budzika na weekend? Bo mnie się zdarza. Dzisiaj się zdarzyło. Ehh, nie ma nic gorszego jak zmarnowana perspektywa wyspania się w weekend. No nic, miłego dzionka


Budzikom śmierć


A jeśli już miałbym czegoś nie lubić,

z całą pewnością byłby to budzik;

ileż kłopotów, ileż problemów

w mym życiu marnym „zawdzięczam” jemu!


Jak choćby wtedy, gdy tkwiący w półśnie

spowodowałem na drodze stłuczkę

lub, gdy ściął ranek chodniki lodem,

a ja, wychodząc, załamałem nogę;


a wszystko to mogło by się nie stać

gdym spokojnie dłużej mógł spać,

gdybym zwyczajnie mógł mieć to gdzieś.


Ale co rano rozlega się alarm,

mnie zaś zalewa rozpaczy fala,

ech, piach im w tryby! – budzikom śmierć!


#zafirewallem #nasonety #diriposta i trochę #wracajdolozka

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Na samym początku ja bardzo Państwa przepraszam i proszę o wyrozumiałość. Proszę pamiętać, że poniższa opinia nie należy do mnie tylko do - na szczęście anonimowego - autora. Że to tylko sztuka, Licentia Poetica. Że nie wolno sztuki stygmatyzować. Że poprzez sztukę każdy może się dowolnie wyrażać, bo do tego właśnie sztuka służy.


Napisawszy to wszystko zapraszam teraz Państwa do lektury utworu, który zasługuje co najmniej na miano twarożej herezji.


Twarog(l)owe


Strach czasem zostawić pioruna

Posty coraz to nowe, twarogowe

Przy niektórych cierpi struna

A człowiek się łapie za głowę


Dokąd prowadzi ten fanatyzm?

Spokojnie, płetwal nie odpłynie!

Wasze zdjęcie to nie artyzm

Toż to zbrodnie, ryją nam dynie!


Kapusty, groszki, zupki, parówki

Czy Was przypadkiem nie bolą główki?

Z każdym kolejnym wychodzą nam gały!


Każdy twaróg jeść może!

Biały, ładny, daj nam Boże,

A po tamtych wyślij pały!


#zafirewallem #nasonety #diriposta

I chciałbym dodać też #pletwalztwarogu i #slowotwaroze, ale chyba się boję

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór i te de, i te pe...

Tak, tak to znowu ja. Ale wiecie Państwo co jest najlepsze? Że to jeszcze nie jest koniec.


Poniższy sonet został przesłany do mnie bez tytułu ale zawiera niesamowity smaczek. Nie jestem pewien czy ten smaczek został w nim umieszczony celowo czy jest jedynie efektem pomyłki. Literówki może? Ale przez to, że tam jest, otwiera niesamowite pole do interpretacji i skojarzeń. No bo przyznajcie sami jak niesamowicie inaczej ten sonet wybrzmiewa zależnie od tego czy jest powstałom, powstałam, powstałą czy nawet powstałem. Dlatego, nie dość że postanowiłem go tam zostawić (kimże ja jestem, żeby ingerować w czyjś utwór), to jeszcze posłużę się nim jako tytułem.


Powstałom

Moja wiara w ludzkości piękno

zmieniła się w żałość posępną

powstałom by myśli uwznioślać

ku sferom niebieskim odsyłać


A tu palcami wytykają

i kosztów zapomnieć nie dają

w łańcuchy grube okuwają

mym kosztem gości zabawiają


I tylko gdy czasem nad ranem

niebo pokryte chmur dywanem

wylewam z siebie żale gorzkie


A te maleńkie krople na szkle

to nie jest zwykły jesienny deszcz

tylko perłowe łzy lustrzane


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Był Gorzów, były Kielce to teraz czas na Grudziądz

Czyżbyśmy powołali właśnie do życia nową aglomerację miejską? Nie wiem, ale pozwolę sobie roboczo ją nazwać "Trójmiasto za firewallem"

Legenda o tym co straszy nad Wisłą


Byłby spokojnie w zaświaty polazł,

tylko że nie miał akurat obola.

A że też nie miał nic z Polifema,

dwóch potrzebował. Lecz dwóch też nie miał.


Jakieś tam grosze wyszperał z kieszeni

i kantor znalazł, poszedł wymienić,

i dostał za nie jakieś tam rupie.

No ale Charon rupie miał w d⁎⁎ie.


I jęczeć zaczął, jak prawdziwy Polak

że tak jest ciężko załatwić obola,

że Charon nie chce przyjmować naszych.


Tak brzmi historia tego, co straszy

tego którego kiedyś pieniądze

związały z Wisłą. No i z Grudziądzem.

#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Chwilkę mnie nie było i już mi się bufor sonetów przepełnia. No to pomalutku przystępuję do opróżniania. Pierwszy na tapet idzie... A nie, czekaj. Przecież nie mogę napisać.

Ale mogę napisać, że autor jakby wyjął myśli z mojej głowy. A chujstwo - samobójstwo urzekło mnie szczególnie. Zwłaszcza w tym modlitewnym kontekście.


Gdzie jest Bóg?


Świat w wołaniu do niego tonie,

Lecz bez odpowiedzi nastaje cisza,

Nie pomoże obecność ojca Dziwisza.

Choćby i w kwadrat złożył swe dłonie.


Gdzie jesteś Boże, czy nas zapomniałeś?

Czy to jest piekło, czy to jest kochanie?

Miałeś do nas przyjść, kiedy to nastanie?

Przecież mówiłeś, że nas w sobie ukochałeś.


Lament nasz znów trafia w próżnie,

Przed księdzem dziecko klęka usłużnie,

Kurwa, czy potrzebne jest tu przekleństwo?!


A Bóg powołał nas na swe podobieństwo,

więc już dawno patrząc na to chujstwo.

Wziął popełnił samobójstwo.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

@Umypaszka proszę Pani, ja to tylko wrzucam to co mi anonimy podsyłają. A przynajmniej takiej wersji się trzymajmy

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jak zobaczyłem tytuł kolejnego wytworu, a w treści jeszcze urząd skarbowy, to przed oczami przeleciały mi wszystkie te zakupy z ostatnich kilku lat dyskusyjnie zaksięgowane w rubryce "koszty". Ciekawe czy w tym wypadku też mógłbym zasłonić się Licentia Poetica?


Wiersz jak donos


Już po obiedzie. Usiadłam na moment

i pomyślałam: „Napiszę sonet!”

I bardzo chciałam poskładać wyrazy

tak, żeby nimi kogoś obrazić.


Bo przecież wiersz taki, anonimy

może zadziałać jak donos skarbowy,

a wtedy sąsiad dostaje gorączki

tłumacząc, skąd miał na to pieniążki.


I pomyślałam: Umyta Paszka?

A może by tak obrazić Splasza?

Albo i nawet samego Dżordża?


Gdzie indziej jednak sobie wiersz zdążał,

no bo, mój poetycki klubie,

za bardzo Was wszystkich, cholera, lubię!


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,
Miłość potrafi być trudna. Na wiele różnych i zaskakujących sposobów. Ale jak widać poniżej najtrudniej mają biedni gorzowianie.


Zwłaszcza, gdy za promocję ich miasta bierze się Kawiarnia za firewallem xD

Bo trudno jest kochać w Gorzowie


O tym, że trudno jest kochać w Gorzowie,

Nikt wprost Ci przecież z gorzowian nie powie,

Bo w mieście co z nazwy jest łatwopalne,

Wyznanie miłości być musi legalne!


Uczucia na przykład nie mogą mieć żaru,

Gdyż niosą za sobą ryzyko pożaru;

A kiedy całusy są nazbyt gorące,

Wzniecają płomienie budynki liżące.


Ognistych zabrania się namiętności,

I spojrzeń rozgrzanych do czerwoności,

Eh - nikt już w miłość w Gorzowie nie wierzy...


Więc gdy się znienacka zakochał Jerzy,

I spłonął rumieńcem na myśl o jej łonie,

To teraz z Jerzym znów Gorzów płonie.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Kurde! Że ja nie wpadłem na to żeby zrymować "łonie" i "płonie"!

Ileż ro przecież możliwości otwiera, również tych z konarem związanych.

@George_Stark mógłby to być dobry trop, gdybyś nie zapomniał, że ja nie umiem pisać xD


No chyba, że chciałeś tym samym obrazić autora takim przypisaniem

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

No komuś udało się trafić w samo sedno, bo faktycznie zabawę mam przednią. Nie dość, że mnogość utworów to jeszcze ta sieć podejrzeń i domysłów... która i tak co rusz prowadzi do kolegi @anonymoose xD


Zgaduj zgadula


Anonimową w kawiarni zaczął zabawę,

Czym wśród poetów wywołał wrzawę,

Szturmują wierszami teraz grupowo,

Lecz zgodnie z zasadą - anonimowo.


A kiedy jest w rymach pełna swoboda,

Tematu żadnego też @fonfi nie podał,

To każdy jest pierwszy by ruszyć głową,

Choć zgodnie z zasadą - anonimowo.


Czy kogoś tym wierszem udaje ktoś?

Czy znów się dzisiaj nabija z nas Łoś?

Czy może George nas wkręca złośliwie?


Tak wiele jest pytań bez odpowiedzi,

A @fonfi z bananem pewnie tam siedzi,

I popcorn garściami zajada łapczywie!


#zafirewallem #nasonety #diriposta

43b16bb5-9d4d-42e9-ac85-46abae9a7518

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,
Pora na pierwsze, drugie a może już nawet trzecie śniadanie? Kanapeczka w pracy? Znów taka sama? Wkradła się Państwu w życie żywieniowa rutyna? No cóż, przynajmniej nie jesteście w tym odosobnieni.

Nie umiem jeść

Kolejny dzień nastał i znów jem to samo.
Jedyne co zmieniam to pory, raz rano,
A raz wieczorem, ciągle te same dania,
Które zaś lubiłem, dziś do pożygania.

I desperacko o zmianie wciąż marzę,
Choć gdy jestem w sklepie to bez sensu łażę.
I wiem, że na półkach spożywcza plejada
Obradza, lecz ja nie wiem z czym to się zjada,

Ten ajwar, to pesto, czy te jakieś nudle
Kitajskie, liofilizowane i w pudle,
I całe dziwami wypchane regały...

Ja stoję jak baran, wybałuszam gały
I biorę znów z czym mnie zaznajamiano
Przez całe dzieciństwo, i znów jem to samo.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

A teraz sonet dedykowany dla nowicjuszy. Jakby ktoś chciał dołączyć do naszej zabawy, ale nie bardzo wiedział czym te sonety się je, to proszę bardzo, poniżej skrócona instrukcja obsługi.

Hashtag: nasonety


Do głów wprowadzę w sposób bezwolny

Sonetów temat bardzo ogólnie

Czterowierszowo ale podwójnie

Czternastu wersów lirycznej formy


Czym jest ten sonet? mnie zapytacie

Temat ten w głowach wam się obija

Kogo to sprawka? Wina to czyja?

Żartuję przecież, w d⁎⁎ie to macie


Refleksję w końcu trzeba zaczynać

W trzech wierszach także, po te dwa razy

Lecz trochę trzeba się powyginać


Skrzętnie wpleść rymy w nowe wyrazy

Puenty już prawie nie ma co trzymać

Lecz jej tu nie ma, no bez urazy.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Już po obiedzie? Najedzeni? To dobrze - bo będzie brutalnie i obleśnie.

Uwaga! Czytelnicy o słabszych nerwach - proszę scrollować dalej.

Ostatnie kuszenie


To było ostatnie kuszenie Pingwina

i takich rzeczy się nie zapomina...

Owcy wszedł w d⁎⁎ę, aż po sam kuper!

Gdy go wyciągli, to śmierdział jak kuter!


Lecz kto go skusił? To Entropy wina!

Siedział i knuł diabeł, aż przez dzień cały,

chciałby by były tu same pedały!

Bo czym on handluje? To wazelina!


Już nie ma świętości! Już nie ma guru!

Błękit w róż przeszedł pod znakiem gejuru!

Lecz to mu nie starczy, jest nienasycony.


O Owcy napomknę, bo został zdradzony.

Entropy Pingwina wbił w niego jak nóż,

dlatego nie będzie już, tu #hejtonews


#zafirewallem #nasonety #diriposta

60dfb3a1-6ff8-4101-8a2a-09baaa2f8d04

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się... a bez sensu, już się przecież witaliśmy,

A w kwestii poniższego utworu, to powiem tyle: Na nic Pilates, na nic przysiady - polub cellulit, bo nie dasz mu rady!


O dwóch słynnych filozofach greckich


Pilates, słynny grecki filozof

zmagał się długo z bolącą głową

tak mocno, że myśleć mu się nie chciało.

Więc postanowił zadbać o ciało.


Szło mu to nieźle i dawał radę,

wysłali go nawet na olimpiadę

żeby pojechał zdobyć medale.

Medali jednak nie zdobył wcale.


Na Peloponez, do świętych gajów

wyruszył wcześnie, bo jeszcze w maju,

bo miał przed sobą kawałek drogi.


Nie zdobył jednak żadnej nagrody,

bo choć Pilates sumiennie ćwiczył

i tak pokonał go Cellulitis.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

I od razu ponownie dzień dobry wieczór się z Państwem ,
I od razu kolejny wytwór. W tym wypadku powinno być łatwo zgadnąć, prawda? No przecież to oczywiste. No chyba, że jednak nie...


O smaku życia


Ja też mam gar swych przyzwyczajeń.

Trochę bez smaku, więc się nie najem,

a z drugiej strony – wyrzucić szkoda,

no bo się człowiek już ukształtował.


Można próbować jak ciasto ratować:

kiedy za gęste to wody dodać,

kiedy za rzadkie, mąki dosypać,

no, tylko czego dodać do życia?


Już byłam w Rio, byłam też w Bajo,

niczego dobrego tam nie dodają;

spałam już w Pile i piłam w Spale,

przypraw tam żadnych nie mogłam znaleźć,

i tak trafiłam do Kielc na koniec,

no i w tych Kielcach odkryłam majonez.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Dla mnie @George_Stark a ta forma żeńska, tak perfidnie użyta, to pół zmyłka, jak Kubica. Poza tym też spałem w Pile, ale jeszcze nie piłem w Spale. Może jakiś hejto camping? xd

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Zdrzemnąć się nawet po pracy nie można, bo się od razu sonety kolejkują. A tylu bohaterów, co w poniższym utworze to ostatni raz w książce telefonicznej widziałem

W Kawiarence za Firewallem


Może to Łosiu, może to Dżordżu

Może to Pająk pisze o stolcu

Może to Paszka z majonez-raju

Może to Piechur na szlaku w gaju


Może to Wrzoo o ludzkiej krzywdzie

Na stronach pisze o UX brzydzie

Może to Katie w miłosnych stronach

Pisze rozkosznie trochę zielona


Może Entropy złapał dziś wenę

Może też Dziwen dzisiaj szaleje

Może to Ofcen dał się przekonać


Roger też przecież mógł to wykonać

Może to Fonfi jaja se robi

Niech ten ów sonet dzień przyozdobi

#zafirewallem #nasonety #diriposta

Tutaj akurat podejrzewał bym siebie, no bo zrymować "Dżordżu" i "stolcu", to aż wzruszające.


I taką niepewność we mnie ten wytwór zasiał, że aż sprawdziłem, czy ja sam go nie wysłałem bezwiednie do Kolegi-Organizatora, ale nie. Podejrzewam więc, że zrobił to @CzosnkowySmok.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Piękne te dzisiejsze wytwory. Wspaniałe! A ten "gar swych przyzwyczajeń"! Te "połoniny ślepych marzeń" czy "powywijane odkształcenia myśli"! No mnie zachwyca! A Państwa?


Tęsknota


Namiętność złapać wcześniej nie znaną

Zamieszać w garze swych przyzwyczajeń

Ufności nabrać, biec w zaufaniu

Na połoninach tych ślepych marzeń


Ciepła się nie bać życzliwych ludzi

Dać im kawałek też swoich zmartwień

Tętna gorąco życia pobudzi

Powywijanych myśli odkształceń


To może teraz, czas by powrócić

Czerpać przyjemność życia swojego

By znowu losu kościami rzucić


Nigdy za mało teatru tego

Ma Kawiarenko za ognia ścianą

Kochać dziś ciebie to jest za mało


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem po raz... a kto by to liczył,

Tym razem wraz z autorką/autorem zapraszam Państwa na sonet miłosny. Sonet gorący, płomienny, a nawet płonący. W skrócie - miejskiej promocji ciąg dalszy!


Płoniesz


Płonę miłością i ty też płoniesz,

płonie twe serce, oczy i dłonie

i może nawet płonie ci dusza?

A gdy ty płoniesz, to ja się wzruszam.


Wzruszony płonę ogniem miłości,

ty już zaczęłaś płonąć do kości

i płoniesz teraz w tym ogniu cała,

bo skremowana być przecież chciałaś.


A gdy ceremonia dobiegnie końca,

choć możesz być jeszcze trochę gorąca,

zabiorę urnę, sam zrobię pogrzeb,


i prochy twoje rozsypię w Odrze,

bo przecież sama, kochana, powiedz

gdzie będzie ci lepiej, niźli w Gorzowie?


#zafirewallem #nasonety #diriposta

@Piechur to może być podpucha, sam myślałem żeby napisać Dżordżowy i pewnie bym w takim kierunku właśnie szedł Odra, Gorzów, kobiety xd Moim zdaniem too obvious by było. No chyba, że nie chciał się bawić w ukrywanie swej tożsamości.

@onpanopticon Nie powiem, sam miałem wątpliwości, ale na kogoś trzeba było wskazać, bo poza nim podejrzewam jeszcze tylko @fonfi (ma warsztat, żeby skutecznie podrobić Jurka) albo @anonymoose (ilość i jakość utworów jaka jest teraz wrzucana)

@splash545 Ty to wszędzie już Łosia widzisz Pozwolę sobie złośliwie zapytać: A czy ten Łoś jest z nami teraz w pokoju?

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem jeszcze raz,

Widzę, że klimaty kieleckie przypadły towarzystwu do gustu. Kolejne miasto z promocją na hejto. Ciekawe kiedy zaczną nam za to w końcu płacić?

Szaletowe Szaleństwo


Szare niebo się odbija

Szkiełko hołdy chętnie zbiera

W dół ja patrzę, tłum mnie mija

Przez odmęty nas zabiera


Na ten okręt dżdżem smagany

Z majonezem szanty przędzie

Moc szaletów wychwalamy

Wiersze wiszą na kwerendzie


Towarzystwo ubawione

Scyzoryków nam nawtyka

Nasze dusze ukojone


Czas w radości tu umyka

Spotkać twarze mi znajome

W szaletowym mieście dzika


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

No i widzę, że się poeci i poetki rozkręcają.

Chwali się, chwali.


Strefa VIP


Gdy idzie marzyciel (powiedzmy: o świcie)

z swą głową w chmurach

bardzo jest łatwo wówczas o uraz.

Ciężkie ma życie taki marzyciel.


Co poradzicie? Coś wymyślicie?

A tu z odsieczą przyszła kultura

i „Niebo dla Kielc” (choć całe w chmurach);

panowie: fraki, panie: spódnice!


Lecz ludzkość rzecz jedną ma mocno do siebie:

każdą ideę szlachetną zjebie

i także tym razem nie wyszło inaczej:


miast marzycieli, są podglądacze –

dla wszystkich głodnych widoku cip

w Kielcach przy lustrze jest Strefa VIP.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować