Drodzy Najmilsi!
W CX edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem oprócz tego, że zajmiemy się układaniem wierszy, to zajmiemy się jeszcze ważnym problemem społecznym. Problem społeczny jest mianowicie taki, że, jako społeczeństwo, jesteśmy coraz bardziej skłóceni. Żeby rozwiązać problem, należy wyeliminować jego przyczyny a nie objawy (czego uczą nas reklamy leków), a żeby wyeliminować przyczyny, to należy je najpierw ustalić. Ta robota z ustaleniem przyczyn została już na szczęście wcześniej wykonana i wiemy, że przyczyną skłócenia społeczeństwa są anioły (o czym uczy nas pan Artur Andrus), a są te anioły tak wredne, że nie odpuszczają nawet mechanikom samochodowym (o czym informuje nas podmiot liryczny w wersie leżę sobie pod Lublinem).
***
Artur Andrus
Leszku, synu Kazimierza
(fragment)
Odurzony tanim winem
i rozrywką równie tanią
leżę sobie pod Lublinem,
a tu nagle anioł
identyczny jak z pacierza,
skrzydło kładzie mi na skroń
Leszku, synu Kazimierza,
goń za wrogiem goń!
Ledwo co przysnąłem sobie,
a ten mi do ucha skrzeczy
Śniło mi się siedem kobiet,
z tego trzy do rzeczy
A tu anioł do mnie zmierza,
miecz mi wciska w prawą dłoń
Leszku, synu Kazimierza,
goń za wrogiem goń!
***
Zasady są takie, że układamy swoje wiersze do minimum trzech (lub czterech, jeśli ktoś chciałby zastosować refren) pierwszych strof wyżej podanego tekstu di proposta, a ja w najbliższy piątek według zasad nawet mnie jeszcze w tej chwili nieznanych wyłonię zwycięzcę.
Proszę się bawić dobrze i uczestniczyć, w miarę możliwości, licznie.
A ponieważ powyższy tekst to jedynie fragment tekstu całego, podaję również link do miejsca, gdzie tekst w całości (i przyjemniej bardzo aranżacji muzycznej) można sobie odsłuchać.