No dobrze. Nie śpię, więc szybciutko otwieram kolejną, XLI edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . Widzę, że nie śpi również koleżanka @UmytaPacha (bo komentuje), więc może się zbierze i coś wreszcie napisze?
Nie przedłużając jednak więcej, przechodzę do konkretów.
Ponieważ w tym roku przypadła dwudziesta rocznica śmierci pana Czesława Miłosza, Senat Rzeczypospolitej Polskiej Uchwałą z dnia 07.09.2023 ( M.P. 2023 poz. 1013 ) zdecydował, że rok 2024 będzie rokiem tego autora. Ja natomiast zdecydowałem, że my również uhonorujemy pana Miłosza i w tej edycji zabawy #nasonety na tapet weźmiemy jeden z jego wierszy. Spod pióra pana Miłosza wyszło mnóstwo fantastycznych utworów, a jednym z bardziej znanych jest niemal sonet, którym to się zajmiemy. A oto i on, nasz tekst di proposta:
Który skrzywdziłeś
Który skrzywdziłeś człowieka prostego
śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
gromadę błaznów koło siebie mając
na pomieszanie dobrego i złego,
choćby przed tobą wszyscy się kłonili
cnotę i mądrość tobie przypisując,
złote medale na twoją cześć kując,
radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,
nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
Możesz go zabić – narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.
Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
i sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.
***
Miałem nie przedłużać, więc zasad oceniania nie będę teraz podawał. Na bieżąco dostosuję je do potrzeb, kiedy to będę pisał podsumowanie i wtedy je opublikuję. Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć do zabawy, a nie wie o co chodzi, proszę pytać pod którymś z wpisów w tagu. Koleżanka @UmytaPacha chętnie wyjaśni zasady zabawy.
***
I jeszcze, dla chętnych: proszę zwrócić na podobieństwo wymowy zaproponowanego utworu do tekstu autorstwa pana Juliana Tuwima, nieoficjalnego patrona naszej kawiarenki. A mowa o tekście Do generałów.
(Co za czasy w ogóle! – nie mogę znaleźć nigdzie w Internecie tego utworu zamieszczonego po prostu jako wiersz, a nie jako tekst piosenki wykonywanej przez zespół Buldog! A wspomniane wykonanie zespołu Buldog, bardzo zresztą zgrabne, można znaleźć tutaj .)
***
No to chyba tyle.
Weny, owocności w rymowaniu, a przede wszystkim dobrej zabawy! Osądzę Was za tydzień.
No dobra, podsumowanko. Wiadomo, pamiętałem o nim tak do 15, ale chciałem wieczorem, kiedy już zapomniałem. Na szczęście sobie właśnie przypomniałem, do tego Dżordżi czuwa.
W XL edycji bitwy wzięli udział następujący gracze:
@pingWIN x3
@splash545
wspólny sonet @Piechur i @George_Stark
@George_Stark solo x4
Wiadomo, liczyłem pioruny, każdy sonet oceniałem pod względem dokładności rymów, stylistyki, powagi tematyki, mnożyłem przez współczynnik, potem wziąłem tę kartkę i wyrzuciłem do kosza i zmieniłem metodę na tę zapowiedzianą w di propoście. Pamiętam, że byłą sugestia, by debiutujący @pingWIN wygrał, ale u mnie jest sprawiedliwie. Czary i tarot.
Uszanowanko, to znowu ja i moja #diriposta w bitwie #nasonety. Tym razem nikt mnie nie namówił, nikt nie chciał, nikt nie prosił, ale za to nikt nie potrzebował. Miłej lektury
Walcz, jakby właśnie kończył się świat
Uzależnienia trudno jest przezwyciężyć
Niczym wieśniak walczący na południcę
Próbujesz walczyć jak organizm trawiący kukurydzę
To jak podróż dookoła świata będąc autostopowiczem
Jesteś dla siebie ostry jak żyletka Wilkinson
Oczekujesz, że będziesz skuteczny jak Ronaldo
Narażasz się na coraz większe niebezpieczeństwo
By tylko to cholerne uzależnienie jakoś przeszło
Nie poddawaj się, to Twój wewnętrzny manifest
Spraw, abyś uzależnienie trzymał jak rękojeść
I sprytnie posługiwał się nią jak brzytwą cyrulicy
Twoje opowieść dopiero się zaczyna, skończ to gdybanie
Te cyfrowe rozpraszacze, te pułapki wielkomiejskie
Tylko zabierają uwagę, zatamuj wyciek niczym hydraulicy
Niniejszym przedstawiam pierwszy sonet kolektywny, przeklęty pomiot @George_Stark oraz mój, stworzony z miłości do eksperymentów i nienawiści do samych siebie.
Do napisania tego potworka została wykorzystana forma kanapkowa: ja pisałem pierwszy i ostatni wers, Pan Jurek drugi i przedostatni, potem znowu ja itd. Jest to wspólna #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety
----------
40+
Choć nie zmienia się nic - badać trzeba rzyć.
Ból przy kolonoskopii, gdy kolizja z krzyżem.
Lekarz zaskoczony mówi "Panie, gówno widzę!"
Fakt – dziś rano nie srałem. I trochę się wstydzę.
Przed ucieczką powstrzymuje pielęgniarski nelson,
rozszerzony zwieracz – minę mam nietęgą,
lecz właśnie z rurką w tyłku pokażę swe męstwo.
Już po wszystkim, było kiepsko, ale już mi przeszło.
Co ci mogę radzić? Do lekarza biec
i kolonoskopię z palcem w d⁎⁎ie można znieść.
Jeśli chcesz uniknąć raka odbytnicy
idź do proktologa, obejrzy cię rzetelnie,
a badanie fundują środki europejskie.
Bo ty wiesz co się liczy - badanie okrężnicy!
----------
Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem
Dziękuję za wspaniałą zabawę. Jeśli jednak ten wytwór wygra, zrzekam się wszelkich praw do niego. No chyba że będą z tego jakieś pieniądze, to wtedy nie.
@Piechur @George_Stark super pomysł na wspólny sonet i wykonanie jeszcze lepsze! Jebuem i to srogo xd W szczególności spodobał mi się pierwszy i ostatni wers a także pielęgniarski nelson i pokazanie męstwa z rurką w tyłku
Czy porzucone ciało rozniosą ptaki, czy pożrą je Morskie psy, jeśli będzie im może oddane na pastwę, jakież to ma znaczenie dla duszy, skoro ona tu już nie przebywa? Ale nawet i wtedy, kiedy między ludźmi przebywa, nie lęka się żadnych gróźb na czas pośmiertny ze strony tych, którym mało jest, że się ich obawia aż po samą śmierć. Nie przestraszą mnie — mówi — ani haki, ani ohydne dla patrzących się rozszarpywanie wyrzuconego gwoli pohańbienia trupa. Nikogo o ostatnią powinność nie proszę, nikomu szczątków moich nie polecam. Sama natura postarała się już o to, by nikt nie został bez pogrzebu. Kogo wyrzuciło na poniewierkę czyjeś okrucieństwo, tego pochowa upływ czasu.
Czasy się zmieniają. Kiedyś były gitary i długie włosy, było sex, drugs & rock’n’roll, a później nadeszły szerokie spodnie i łyse łby. Podążając, choć lekko chyba spóźniony, za zmieniającymi się trendami ogłaszam oto mój hip-hopowy manifest:
Ale no chyba nie dość dokładnie Ci wytłumaczyłem bo ostatnie słowo w każdym wersie ma się rymować do słowa w sonecie zadanym ale ma być inne od tego w zadaniu. Tu masz przykład, żeby nie było niedomówień
To wiesz już co i jak to dajesz drugi xd
Ale w sumie to bardzo spoko i ciekawy Ci ten sonet wyszedł przez to, że musiałeś sobie poradzić z takimi specyficznymi słowami. A no i nie przejmuj się nie Ty pierwszy tak zrozumiałeś te zasady.
Dobrze, już ściągam ortalion, adidaski, zapuszczam włosy i przedstawiam propozycję. Jest to kompilacja wersów w jeden utwór uformowany na kształt sonetu. Przedstawiam (zakłada łysą perukę i odpala szluga):
Ryszard Andrzejewski - Dlaczego Tede wciąż nie posiada szacunku ludzi ulicy
I nie zmienia się nic - dalej trzeba żyć
Ja tak to właśnie widzę, może ty widzisz różnicę
A ja kocham hip hop i ten hip hop nienawidzę
Z discopolo szydzę dla artystów ja kibicem
Teraz usiądź, weź krzesło, kim jest kurcze Pelson
Co mnie obchodzi co powiedział Eldo?
Co mnie obchodzi hipokrytów społeczeństwo
Które nigdy w życiu ze mną w jednym szeregu nie szło
A powiedz jeszcze, dlaczego Tede k⁎⁎wą jest?
To historia bananowca, co chciał więcej zjeść
Bo wiesz co się liczy? Szacunek ludzi ulicy!
Broń tego dzielnie, broń, bij wrogów celnie
Pieprzę groteskę jak instytucje miejskie
Bo ty wiesz co się liczy! Szacunek ludzi ulicy!
***
Wiecie co z nim zrobić. Rozliczymy się 06.09.2024.
Ocena wyłoni się sama. W życiu jesteśmy zdani na samo życie i tak.
Właśnie sobie przypomniałem, że dziś jest piątek, a więc pora na podsumowanieXXXIX edycji #nasonety .
Obecna edycja była wyjątkowa ponieważ bez żadnego narzucania tematu każdy uczestnik podłapał temat syren najróżniejszych rodzajów. Temat ten był ugryziony z różnego rodzaju stron, w mniej lub bardziej bezpośredni sposób i kreatywność naszych kawiarenkowiczów w dalszym ciągu nie przestaje mnie zadziwiać.
Lista uczestników syreniej edycji sonetowej bitwy:
1. @George_Stark
2. @Piechur
3. @Wrzoo
4. @splash545
5. @RogerThat
Wszystkie sonety były wspaniałe i nie będę ich wymieniał bo zajmuje to trochę czasu, a ja to podsumowanie piszę pokątnie i już się na mnie żona zaczyna patrzeć w @Dziwen sposób. A więc nie przedłużając i nie czekając aż wyczerpie się jej cierpliwość ogłaszam, że: