A to i ja dorzucę coś od siebie w #nasonety skoro nam się mały wysyp tekstów robi


O babci ciężkiej doli


Siedzi za stołem znów przepocony,

I brudny i jakiś znów ubłocony.

Na nogach jego Martensów podróba,

Pod okiem śliwa i szrama gruba.

I wyraz twarzy ma obrażony,

Dziś choć odpuścił swe farmazony.

Może dlatego, że z ucha jucha

leci strumyczkiem - rozmazał, flejucha!


Może zjesz, wnusiu, dziś jajecznicę?

Albo rozgrzewać mam gofrownice?

I tak, w milczeniu, babina czeka,

A młody punk milczy i zwleka,

Babcia nie piśnie, nawet nie kwęka.

A zegar tyka, głośno, w odstępach.

Lecz się obyło bez żadnych szykan,

Wziął i spadł z krzesła. Zachwianie błędnika.


#zafirewallem #diriposta

Komentarze (6)

Zaloguj się aby komentować