#nasonety

15
1318

#diriposta do najnowszej bitwy #nasonety


Dziury


"K⁎⁎wa!" - myślę kładąc się na boku

Widząc obok straszną gorylicę

Pamiętam tylko graną Metallice

A ten finał skutkiem był amoku


Łeb mi pęka, ze szklanki pije soku

Chcę być cicho, w nagłej mej panice -

mocz oddaje w kwiata tę donicę

I wychodzę w ranka tym półmroku


Wnet z sypialni męskie słyszę jęki?!

Wracam! Muszę sprawdzić to albowiem

patrząc w lustro co ja sobie powiem?


Więc spoglądam z korytarza wnęki

Już wiem! Wczoraj zjazd był kawiarenki!

"Trzym się Owca! Nara! Siema! Z Bogiem!"


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

W zasadzie to zastanawiam się, czy kiedy mężczyzna mówi „nie zmieściłem się” powinno to być powodem do dumy, czy też raczej wręcz przeciwnie. No ale ja się nie zmieściłem. Nie umiem się ścieśnić, choć próbowałem, więc dostarczam ten piętnastowersowy pozakonkursowy (konkursowy już był, więc chyba mogę sobie na to pozwolić?) krzyk rozpaczy poza konkursem #nasonety w kawiarni #zafirewallem :


***


Zaburzenia afektywne dwubiegunowe

czyli Moje zmagania z dłuższą formą literacką


Już nie pamiętam od którego roku

bazgrząc, zapełniam kolejne stronice.

To radość rozpiera mnie, to znowu krzyczę

z rozpaczy. Spokój! Potrzebny mi tylko spokój!


Wątków mam powymyślanych w opór.

Spleść je? – Phi! Zadanie to jest rzemieślnicze!

Lecz jakbym ich nie plótł, to tylko na nice

nadają się. Nie jestem wcale dumny ze splotu.


I lecą do kosza ryzy kart zmiętych,

i kolejny bohater złożony w grobie,

i: – Żegnaj kolego! Nie będę po tobie,

bo nudny byłeś, nie będę tęsknił.


I myślę, że z tejże mojej udręki

mistrz jakiś może wybawić mnie może?

Mistrz, co doradzi mi coś. Co coś mi podpowie.


***

Jakoś to się tak szczęśliwie złożyło, że na Śląsku Cieszyńskim jest dużo lasów. A to dlatego uważam, że złożyło się szczęśliwie, bo dwa słowa w poniższym wytworze, słowa ćmok i maślok mianowicie, które tak ładnie mi do niego pasowały, jak się okazało, kiedy sprawdziłem – bo nie wiedziałem tego wcześniej – są regionalizmami pochodzącymi właśnie z tego Śląska Cieszyńskiego. Głupi to jednak zawsze ma szczęście!


I to dlatego całą tę historię, zainspirowaną wpisem kolegi @bishop , w który to wpis mi się przypadkowo kliknęło, zdecydowałem się właśnie w tym regionie umieścić, choć to umieszczenie jest domyślne i nie wynika z wytworu wprost. I to dlatego właśnie też na wszelki wypadek o tym umieszczeniu piszę tutaj wprost, żebyście nie musieli sobie zadawać zbędnego trudu interpretacyjnego.


I, zanim wytwór jeszcze, to, w sprawie przypadkowego kliknięcia, chciałbym się zwrócić z pytaniem do koleżanki @UmytaPacha : czy istnieje szansa na przywrócenie tego wspaniałego logo z napisem umieszczonym na planie okręgu, nad którym to umieszczeniem tyle godzin wyczerpującej pracy intelektualnej spędziłem, używając do tego wspaniałego programu graficznego Paint? I to nie byle jaki Paint był, ale Paint 3D nawet!


*


A teraz zapraszam już wreszcie na wytwór, który jest moją odpowiedzią na sonet di proposta zaproponowany przez koleżankę @Wrzoo w XLVI edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem :


***


Pismo urzędowe


Ojciec mój jest w jakimś jesiennym amoku:

sprząta, tak jak ZUK sprząta miejskie ulice.

Albo jak lekarz, co leczy grzybicę?

Przed świtem zaczyna. Jeszcze po ćmoku.


Naznosił do domu kani, maśloków,

matka już nie ma siły na niego krzyczeć,

a ja mu pismo, że to non licet

zanoszę za drzwi, gdzie jest jego pokój.


I ojciec mój, twardy, zrobił się miękki:

zsiwiały mu naraz włosy na głowie,

i zaczął się jąkać przy każdym słowie,

i w nocy spać nie mógł – dopadły go lęki.


A i ja się boję wychylić z łazienki:

ojciec zabije mnie, jeśli się dowie!

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry, Soneciary i Soneciarze! Bardzo mi miło rozpocząć nową, XLVI edycję naszej bitwy #nasonety


A jako, że dzień dobry, to jako utwór #diproposta proponuję:


Adam Mickiewicz

Sonet XV. Dzień dobry

Sonety odeskie


Dzień dobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku!

Jej duch na poły w rajskie wzleciał okolice,

Na poły został boskie ożywiając lice,

Jak słońce na pół na niebie, pół w srebrnym obłoku.


Dzień dobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku,

Dzień dobry, już obraża światłość twe źrenice,

Naprzykrzają się ustom muchy swawolnice, —

Dzień dobry, słońce w oknach, ja przy twoim boku.


Niosłem słodszy dzień dobry, lecz twe senne wdzięki

Odebrały mi śmiałość; niech się wprzódy dowiem:

Z łaskawym wstajesz sercem? z orzeźwionym zdrowiem


Dzień dobry, nie pozwalasz ucałować ręki?

Każesz odejść, odchodzę: oto masz sukienki,

Ubierz się i wyjdź prędko — dzień dobry ci powiem





Zasady znane, ale dla przypomnienia: układamy sonet, którego ostatnie wyrazy powinny rymować się z tymi, które podane są w powyższym utworze, bez powtarzania danych wyrazów. Ale jak ktoś chce, to wiadomo, swawola.

Zwycięzcą będzie ten, który osiągnie najwięcej jeszcze-nie-wiem-czego-ale-za-tydzień-się-dowiecie.


#zafirewallem


PS. Do kin wchodzi ponoć film "Zakochany Mickiewicz", toteż korzystając z okazji pozdrawiam gorąco charakteryzatorów i ich wybór peruk dla bohaterów. Dawno się tak nie uśmiałam przy oglądaniu trailera.

045af45f-2f3e-4327-8aa5-762758fc342c
Wrzoo userbar

Piątek, piąteczek, piątunio, pogaduszki o kawiarenkowym spotkaniu i by się mnie zapomniało o #podsumowanienasonety dla XLV edycji tego pięknego wydarzenia - wstyd i hańba mnie!


Trochę statystyki:


  • sonetokletów, biorących udział w zabawie, okrągłe 5 sztuk!

  • sonetów skleconych w tej edycji: 12 sztuk (ale mogę się mylić, bo nie starczyło mi palców u rąk xD)


Zwycięzca:

wyłaniany według wzoru: l.znaków w tytule/l.wyrazów w tytule

I tym sposobem mamy remis @Wrzoo i @George_Stark , którzy uzyskali wynik 9 dla swoich utworów... W dogrywki bawić się nie będziemy i za zwycięski uznajemy sonet, który został wcześniej zaprezentowany przed kawiarenkową widownią, tak więc


zwycięża @Wrzoo ! Gratulujemy i z niecierpliwością czekamy na zadanie od Ciebie!


Pełna tabela wyników poniżej, wraz z listą sonetów, biorących udział w tej edycji:


  1. A przed nią bieżył baranek. Ale już nie bieży. czyli Co się dzieje, gdy kobieta nie bierze (za męża – żeby nie było!) @George_Stark - 13 117/22=5,32

  2. Napad na sklep warzywno-owocowy @George_Stark - 10 31/4=7,75

  3. Ta zabawa nie jest dla dziewczynek @RogerThat - 9 34/6=5,67

  4. Król czyli Noc z panem Twardochem @George_Stark - 10 33/6=5,5

  5. Rozmowa z Janem Wędrownikiem @George_Stark - 9 28/4=7

  6. Harem na miarę XXI wieku @George_Stark - 10 24/5= 4,8

  7. Kochaj bliźniego swego jak siebie samego @George_Stark - 8 40/6=6,67

  8. Human Traffic @RogerThat - 7 13/2=6,5

  9. Sen sprawiedliwych @Wrzoo - 16 18/2=9

  10. Doberman @George_Stark - 12 9/1=9

  11. Pod prąd @splash545 - 11 8/2=4

  12. Ranek i wieczór @KatieWee - 19 15/3= 5


Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę i życzę udanego weekendu!


#zafirewallem #nasonety

Zaloguj się aby komentować

Ranek i wieczór


Gdy otwieram oczy o jasnym poranku,

zanim skrzecząca rzeczywistość zaskoczy, 

zanim me ciało na podłogę się stoczy,

myślę o słodkim, najdroższym kochanku. 


Czasem spotykamy się na miękkim sianku, 

czasem z propozycją podróży wyskoczy, 

czasem wśród leśnych chaszczy ktoś nas zoczy 

a wszystko to wieczorem i o poranku.


Często spoglądam pełnym miłości wzrokiem,

a często pragnie jedynie wysłuchania 

i często nie nadążam za jego krokiem.


Od humoru mojego zależą miana:

jest Heathcliffem, Butlerem, Gilbertem, Hookiem…


Zawsze wśród kochanków, chociaż zawsze sama.


#zafirewallem #poezja #diriposta #tworczoscwlasna #nasonety

4dd96a97-775d-4a49-b071-a1503125148a

Zaloguj się aby komentować

#diriposta w XLV edycji bitwy #nasonety


Pod prąd


Niebo zaszło chmurami i dżdży o poranku

Pod wiatą przystanku tłum nagle się tłoczy

Z nich każdy się boi, że deszczyk go zmoczy

Lecz miast się tam wciskać wolę wypić cyjanku!


Myśl koi me nerwy o tym wiecznym spanku

A deszcz kapie na mnie, jak z rany krew broczy

Wprost idę przed siebie i cóż, że mnie zmoczy?

Przecież z cukru nie jestem i wyjdę bez szwanku!


Patrzą jak na wariata gdy sprężystym krokiem

w kałuże się wbijam, aż tworzy się piana

i w butach chlupocze - nie będę szedł bokiem!


Idę dalej, nie patrzę, brnę z siłą tarana

Czy stan, w którym jestem zwać można amokiem?

Mam w uszach słuchawki - w nich pieśń @DiscoKhan a!


#zafirewallem #tworczoscwlasna #poezja

@splash545 widzę, że podwójny masochizm, bo z premedytacją skarpetki wilgocić to jest sprawa ewidentna i się żadnym stoicyzmem nie wykręcisz!


Ale żeby jeszcze moim śpiewem poprawić to już trzeba mieć silną psychikę xD

Zaloguj się aby komentować

Koleżanka @Wrzoo stwierdziła, że nie da rady , później koleżanka @moll również tak stwierdziła , wobec czego to kolega @George_Stark musiał, jak rasowy doberman, stanąć na wysokości zadania:


***


Doberman


No i co z tego, że pysk mam w kagańcu?

I tak żaden mi tu nie podskoczy.

A jak na mój teren obszczany wkroczy

ktoś nieproszony, nie wyjdzie bez szwanku.

Nie będzie mi żaden ze skundlonych gangu,

ni inny, spośród rasowej swołoczy

łaził po moim. Ni w dzień, ni w nocy!


No dobrze, już dobrze, mój dobermanku.

Tam sobie jeszcze zaznacz, pod płotem,

a potem biegnij do swego pana,

oddaj mu patyk, uciesz aportem,

potem zjesz sobie, należy się karma

za aport taki, a jeszcze potem

na koniec panu wyruchasz kolana.


***


#zafirewallem

#nasonety

Zaloguj się aby komentować

#nasonety #diriposta


Sen sprawiedliwych


Zmęczony znów leży na posłanku

Tak to się psi dzień potoczył

Tu niuchnął, tu przez płot przeskoczył

Na kaczki szczekał już o poranku


Ach, spocznij, zanurzony w spanku

W koc schowaj swój nos przeuroczy

Niech ciepło kominka cię omroczy

Zwinięty ty mój obwarzanku


Czy śnią ci się sarny nad potokiem?

Czy miska mięsiwem wypchana?

Polujesz we śnie - jak lisy - naskokiem?


Łapka za łapką lata rozbiegana

Cichutko szczekasz, lecz śnisz snem głębokiem

Śpij słodko, śpij pięknie, do rana


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Wrzoo userbar

Ładny bardzo. Zawsze doceniam ten taki zawijas, jak ogonek w "ę", kunsztowny, elegancki. Nie tylko u cię zresztą, kilka osób tu jeszcze tam umie. Zazdro.

Zaloguj się aby komentować

Human Traffic


W czwarteczek to myślisz wyłącznie o spanku

Żeby być gotowym, gdy piątek wieczór wkroczy

Tutaj się podejdzie, a tam się podskoczy

Nie można zapomnieć o jednym jeszcze - sranku


Zaczynacie powoli, widzicie na jaranku

Zarzucacie po jednej i wiecie jak potoczy

Się ta noc dzisiejsza. Oddech już masz smoczy

Oczy to talerze, do zobaczenia o poranku


Wychodzisz na parkiet, stajesz się potokiem

Myśli, potu, seksu, ulatuje mana

Nagli wraz potrzeba, idziesz chwiejnym krokiem


Nie da się. Dochodzi obawa nieznana

Koniec, zeszło, wracasz, jesteś już pod blokiem

Teraz myślisz jedynie, że sobota będzie przespana


#nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dobra. Ostatni dziś i idę zająć się czymś pożytecznym.


***


Kochaj bliźniego swego jak siebie samego


Aż ręce mnie świerzbią na myśl o ścinanku!

I serce mi płonie, gdy myślę: stosy!

Ach, doczekaliśmy czasów uroczych,

gdy władza należy znów do plebanków!


Z Watykańskich ogłoszono blanków,

że stare prawa znowu są w mocy;

że ipsum dolorum – ktoś nam podskoczy?

Zaraz się złoży go w jakimś kurhanku.


Wybudził się proboszcz z niemałym szokiem

że sen to był tylko, że nie przyszła zmiana,

że nie jest biskupem, a jest tylko wsiokiem,

że nic z niego ponad wiejskiego plebana.


Brewiarza nie zmówił, podszedł do okien.

Z pogardą popatrzył po parafianach.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Jadziem dalej, bo mi się dobrze pisze. Lekko pogwałciłem zasady, no ale kto mi w moim haremie gwałcić zabroni?


***


Harem na miarę XXI wieku


Już cały płonę na myśl o dymanku!

Ech, byle tylko doczekać do nocy,

kiedy w rozpusty krainę wkroczyć

przyjdzie mi – może i nawet w laurowym wianku? –

jak Chlodwig Pierwszy, ten król od Franków

zwycięsko niegdyś do Tolblac wkroczył.


Wieczór. Już czuję silny ucisk na kroczu.

W kominek wrzucam kolejne polanko,

w sypialni story zaciągam okien,

i zastanawiam się, która to dama

zaszczyci mnie dzisiaj swoim urokiem.


Kładę się. Na łóżku pościel świeżo posłana

napoić chcę się hurys widokiem…

Ale nic z tego! Normalnie jest dramat!


Za neta nie zapłaciła mi mama!


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Taka stara piosenka zespołu Nocna Zmiana Bluesa mi się przypomniała no i postanowiłem sobie pokombinować coś w tym kierunku:


***


Rozmowa z Janem Wędrownikiem


Pogadać tak chciałem. Wie pan, panie Janku…

No usiądź pan. Ciągle wędrujesz. Stale gdzieś kroczysz.

A usiąść nam trzeba i usta zamoczyć.

I porozmawiać. Może o szwanku?


Jakim? Tym, co go tutaj, w naszym zaścianku,

doznaje człowiek, kiedy po nocy

znów w dzień kolejny przychodzi mu wkroczyć.

I tak codziennie. Ranek po ranku.


Nie żebym mówił, że życie kłopotem,

no ale, wie pan – codzienność zasrana.

Czasami wszystko wychodzi już bokiem.

Miało epicko być. No a jest dramat.


Zza okularów pan na mnie okiem

spogląda? A nie oprawki to. To lustra rama.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark też lubię pogadać sama do siebie, chociaż najlepsze rozmowy w moim życiu to były te z katalogiem bibliotecznym

@George_Stark z pewnością był to bardziej rozmowny towarzysz, bo katalog ani razu się nie odezwał, czasami tylko szufladką skrzypnął, przy otwieraniu/zamykaniu

Zaloguj się aby komentować

Król

czyli Noc z panem Twardochem


Niestety, nie dla mnie piękno poranków –

za wcześnie wtedy, by z łóżka wyskoczyć.

No, chyba że zdarzy się jedna z tych nocy

kiedy zajęty, zapomnę o spanku.


Kiedy oddaję się rymowanku,

lub kiedy silną potrzebę skończyć

mam książkę, którą aż tak żem się zauroczył

że czas, ten czas co gna wciąż, co gna bez ustanku,

znaczenie swe gubi. Obchodzi mnie bokiem.


I tak kolejna noc nieprzespana,

spędzona, no cóż… no, z panem Twardochem.

Warszawa mnie pochłonęła przezeń opisana

i dopiero gdy świt się wlewał do okien

senność mnie naszła. Tak z siebie sama.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Ta zabawa nie jest dla dziewczynek


Za każdym razem kończy porobiony na ganku

Tym razem to nie duma przed upadkiem kroczy

Tym razem to nie moja mama oczy moczy

Że to nie moje ostatnie słowo masz jak w banku


Kiedy wchodzę w te progi zbiera się mój fanklub

Muszę sobie kotwicę do paska przytroczyć

Muszę uważać, bo już po kolana broczyć

Zdaję się. Miałeś wtedy rację mówiąc Janku


Że powinienem był ją rzucić z nowym rokiem

Ale nie chciałem, ona Karol, a ja Diana

Skończyłem sam, ona z na głowie workiem


A moja godność, duma już dawno zabrana

Teraz idę się powitać z mrokiem

Heroino choć, ulubiona nutka będzie grana


*


Sonet #diriposta na sonet diproposta w bitwie #nasonety


https://www.youtube.com/watch?v=30Hd9Dk5TEM

Zaloguj się aby komentować

Napad na sklep warzywno-owocowy


– Tłumacz się teraz! Tłumacz po manku,

kiedy w kasetce brak dwustu złotych!

A wzywaj sobie! Wzywaj pomocy!

Bóg nie pomoże! Już lepiej w banku

niech saldo twoje doznaje szwanku.

Jak nie policzysz: suma, iloczyn

na minus dwieście rachunek skończysz;

jak wytłumaczysz manko, bałwanku?


– Wszedł tutaj dzisiaj powolnym krokiem

mężczyzna w płaszczu skórzanym i w glanach

dwa kroki zrobił i oparł łokieć

na parapecie – tym, proszę pana -

i tak ustawił się do mnie bokiem.

A później ze skrzynki wyciągnął granat.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Na głowie ma kraśny wianek, w ręku zielony badylek […] – znacie te słowa, nie? Ale jakoś tak to trochę inaczej leciało, co? Otóż odpowiadam: nie, nie leciało to inaczej. Autorem tych słów nie jest bowiem, jak mogłoby się wydawać (i, jak i mnie się kiedyś wydawało) żaden z panów Staszewskich. Ani pan Stanisław, ani pan Kazimierz nawet, choć pięknie je sobie ten starszy z nich (czyli pan Stanisław) w swój własny tekst wkomponował. Autorem tych słów jest pan Adam. Adam Mickiewicz konkretnie. A że koleżanka @moll uznała, że XLV edycja konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem będzie edycją mickiewiczowską , to postanowiłem się dostosować. Tym bardziej, że pisaliśmy dziś trochę o Dziadach , to niechże te Dziady pojawią się w końcu w tej naszej kawiarence! – listopad przecież się zbliża! Co prawda komentarze te dotyczyły części trzeciej, a ja mój dziadoski wytwór oparłem na części drugiej, no ale koleżanka organizatorka ma problemy z liczeniem, to może nie zauważy.


***


A przed nią bieżył baranek. Ale już nie bieży.

czyli Co się dzieje, gdy kobieta nie bierze (za męża – żeby nie było!)


Baś, baś, baranku! Baś, baś, baranku!

Zostaw już Zosię, przed którą tak kroczysz

bo Zosia serce ma twardsze od broszy

tej którą nosi, z górskich kryształków.


Józio, co dawał jej wstążkę do wianku,

gdy nie przyjęła – do rzeki skoczył.

Antoś, który aże krwią broczył,

po sercu wyrwanym, nie uszedł szwanku

na zdrowiu i skonał nade potokiem.


Jedyny Oleś, co przetrwał dramat.

Gołąbki zabrał, do Hani poszedł

i, kiedy Zosia została sama,

kolejny prezent wymyślił, kokiet:

– „Z baranka także ucieszy się Hania.”

Zaloguj się aby komentować

Kopnięto mnie zaszczytem otwarcia XLV edycji bitwy #nasonety , tak więc poniżej #diproposta


Adam Mickiewicz, jakiego ze szkoły nie znacie


VII. Ranek i wieczór


Słońce błyszczy na wschodzie w chmur ognistych wianku

A na zachodzie księżyc blade lice mroczy:

Róża za słońcem pączki rozwinione toczy,

Fijołek klęczy, zgięty pod kroplami ranku.


Laura błysnęła w oknie. Ukląkłem na ganku;

Ona, muskając sploty swych złotych warkoczy:

"Czemu - rzekła - tak rano smutne macie oczy,

I miesiąc, i fijołek, i ty, mój kochanku?"


W wieczór przyszedłem nowym bawić się widokiem,

Wraca księżyc - twarz jego pełna i rumiana,

Fijołek podniósł liście otrzeźwione mrokiem.


Znowu stanęła w oknie moja ukochana,

W piękniejszym jeszcze stroju i z weselszym okiem.

Znów u nóg jej klęczę - tak smutny jak zrana.


-----


Soneciarskie wysiłki podsumuję w kolejny piątek: 11.10.20124, wieczorową porą.


Zasady oceniania: zaawansowana analiza matematyczna, dokładny wzór zostanie podany w momencie ogłoszenia wyników


Powodzenia i miłej zabawy!


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

@moll tam na końcu miało być zrana czy z rana?


A fijołki, że się we fiołki przekształciły to jest przykład postępującego prostactwa jak nic xd

@moll a okej, po prostu internet w ogóle nic nie pokazywał to już myślałem że nie przestarzała forma tylko brak spacji.


Chyba, że zrany to jakieś zapomniane leśne stwory które słynęły ze smutku xd

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Jest piątek - tygodnia koniec i początek

Na tarczy kilka minut po... szóstej

Na swoim telefonie dzisiaj piszę ten wątek

A ostatni wers się nie będzie się rymować i sylab też będzie za dużo


Zróbmy więc podsumowanie jakiego nie widział nikt

Niech poeci walą walą walą walą do drzwi

Edycja czterdziesta czwarta już się kończy, a Ty

Tańcz i kielecki żryj, niech w occie utonie świat

Ta-raraaa-raaaa

Dobrze więc, nie przedłużając bardziej ogłaszam uroczyście zakończenie XLIV edycji bitew #nasonety , w której uczestnicy musieli zmierzyć się z tym oto pięknym utworem autorstwa Majki Jeżowskiej.


Przede wszystkim chciałbym pogratulować i podziękować uczestniczącym, piorunującym oraz czytającym - to dzięki Wam nasza zabawa dalej trwa. Ogromne brawa dla Was!


Jak jednak wiadomo, zwycięzca może być tylko jeden, a zgodnie z ustalonymi zasadami tej edycji o tym, kto zwyciężył, zadecyduje osoba, która zamieściła ostatni utwór (na godzinę 18:01). Poniżej znajduje się lista ripost w kolejności chronologicznej:


Chwila dla siebie, 20, @moll

Erotyk, 11, @RogerThat

Erotyk 2, 9, @RogerThat

Pan Julian Tuwim i Light Move Festival, 17, @George_Stark

Krajobraz, 16, @moll

Pieśń pochwalna na cześć owcy, 32, @UmytaPacha

Erotyk 3, 10, @RogerThat

Poeta i dziecko, 19, @KatieWee

Wielopole 15, 13, @Piechur

Erotyk 4, 16, @RogerThat

Skąd się biorą poeci?, 38, @George_Stark

Hamak, czyli Jakoś leci, 14, @George_Stark

Porażka wstecznej medycyny „ludowej” w starciu z przodującą nauką radziecką

czyli Radzieccy uczeni odkryli nerw łączący oko z d⁎⁎ą, 12, @George_Stark

AMERICANA, 10, @George_Stark

Erotyk 5, 9, @RogerThat

Erotyk 6, 5, @RogerThat

Erotyk 7, 8, @RogerThat


Niniejszym wzywam poetę @RogerThat do wskazania w komentarzu dowolnego* uczestnika zabawy, który tym samym zostanie zwycięzcą tej edycji (można wybrać samego siebie). Uzasadnienie decyzji jest nieobowiązkowe, ale będzie mile widziane


*poza mną hehe


----------


W tej edycji napisano 17 sonetów, co daje 2.43 sonetu na dzień.


Nagrody dodatkowe:


@George_Stark otrzymuje nagrodę Turbo Grzmota za najbardziej piorunowany utwór (Skąd się biorą poeci?, 38) (To chyba kawiarenkowy rekord, ale nie chce mi się sprawdzać )


@RogerThat otrzymuje nagrodę Kawiarenkowego Konia Rozpłodowego za największą ilość spłodzonych ripost ( 7 erosomańskich utworów).


@UmytaPacha otrzymuje nagrodę Znaku Jakości Q za najwyższą średnią uzyskanych piorunów w stosunku do napisanych utworów (32 z 1 utworem xD).


@moll otrzymuje nagrodę Pierwsza! za (jak zwykle) ekspresowe napisanie pierwszej riposty (Chwila dla siebie).


@KatieWee otrzymuje nagrodę Bolesnej Prawdy za działalność uświadamiającą (Poeta i dziecko).


@bojowonastawionaowca otrzymuje nagrodę Nieugiętej Woli za wytrwałość w niepisaniu sonetów.


I wreszcie @Piechur otrzymuje nagrodę Że ci się chłopie chciało za to, że mu się chciało.


----------


#poezja i inna #tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem , a konkretnie #nasonety i #podsumowanienasonety

465a8dc0-7bae-4faa-8f53-aae60caaac25

Nie nie @CzosnkowySmok , wykorzystam prawo nie zeznawania przeciwko sobie.

Zwycięzcę wybiorę metodą eliminacji. Piechura nie mogę, Dżordżi ostatnio zajęty jest, więc nie będę go fatygował, ja to wiadomo, Pachy się boję nominować xd. Dalej chciałem wyzwać Owcę, ale widzę, że on nie napisał sonetu xd. Dalej wszedłem jeszcze raz w sonety pozostałych na placu boju Pań i widzę w pierwszej linijce u moll "Chciałabym pobyć całkiem sama", tak więc @moll gratulacje, zostajesz samotnym zwycięzcą XLIV edycji bitwy #nasonety .


Piękne podsumowanko @Piechur , dziękuję za uwagę, powodzenia i tak dalej

@Piechur


Wspaniała edycja to była! Zaskoczony byłem tym, jak dobrze się do pani Majki rymowało!

Choć, przyznam się, że byłem w poprzedniej edycji przygotowany na zwycięstwo i miałem zamiar, z okazji 44. edycji zaproponować Widzenie księdza Piotra z Dziadów.


@RogerThat Kurde, akurat mam trochę czasu w tym tygodniu i nawet ochotę, bo mi po głowie chodzi ta edycja anonimowa! No chyba że koleżanka @moll taką zrobi? Nie żebym coś sugerował, ale pomysł taki jest.

@George_Stark Mogłem wpaść na to, żeby dać Dziady, ale ja z kolei zwycięstwem byłem zaskoczony i nie ogarnąłem zupełnie

Zaloguj się aby komentować

No dobra, ostatni.

Poprzednie części 1 2 3 4 5 6


Przez 6 utworów starałem się nie powtarzać ostatnich słów w wersach, w większości mi się udało, ale w poniższym zrobię odwrotnie.


Erotyk 7


A zawsze przestrzegała ją mama

Zbędnie. Ja ją wezmę na wyspy Bahama

I będę ją uwielbiam aż po czubek głowy

I będę smarował kremem czekoladowym


Będziemy pić herbatę wyrosłą w Cejlonie

Będziemy się kąpać w Tajlandii ze słoniem

I zadzwoni kiedyś do swego tatusia

I powie, żem ją wziął i pokazał strusie


I będziemy się r⁎⁎⁎ać w każdym świata kraju

I będą zazdrościć te co tak nie mają

I będą nasze zdjęcia na korkowej tablicy

I będziemy nimi nasze orgazmy liczyć


I kiedyś ktoś zawoła do niej mama

A ona powie, że to nie to samo

I w sumie to r⁎⁎⁎ać chce się po świecie

Więc wyjedziemy i zostawimy dzieci XDDD


#nasonety #diriposta #zafirewallem


Pozdrawiam cieplutko

Zaloguj się aby komentować