#nasonety

15
1318

No dobrze. Zatem zakończmy XLVII edycję bitwy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. W tej edycji zaszczycono nas następującymi wytworami:


  1. Akademia Piękniejszych Sztuczek klawiatury @George_Stark

  2. Crise d'identité palców @Wrzoo

  3. Awans społeczeny umysłu @George_Stark

  4. Wylew wyobraźni @George_Stark

  5. Beton fantazji @Wrzoo

  6. Myśliciel opuszków @George_Stark

  7. 7 czynów ludzkich rozpędu @RogerThat


Zanim nagroda główna to nagrody warte więcej, bo nie przynoszące obowiązków, a sam zaszczyt.


Dla @George_Stark Nagroda Pochwały Chłopskiego Rozumu z racji wspaniałych obserwacji poczynionych, które to omal nie wykończyły, a przyniosły wielkie wnioski.

Dla @Wrzoo Nagroda Konserwatystki Nawet po Francusku za to, że, chwała panu, śmietnik jest pod zlewem i nawet francuskie umiłowanie rewolty nie zmienia tego faktu.

Dla @RogerThat Nagroda Najbardziej Ludzkiego Człowieka za to, że nic co ludzkie nie jest mi obce.


A co do nagrody głównej - konkursowych sonetów jest realnie 6. Przygotowałem pieprzoną gonitwę konną jako sposób na wyłonienie zwycięzcy, ale zanim ja to video jakoś załaduje to pozdrawiam, mam tu słaby internet. Dlatego, jako że realnie pojedynek jest jeden na jeden, to zwycięzcę wyłoni sport.


@Wrzoo Almere City vs @George_Stark Nijmegen w niderlandzkiej Eredivisie.

W przypadku remisu wygrywa drużyna, która uzyskała wyższe posiadanie piłki.

Obecnie jest 0:0

https://www.flashscore.com/match/n3RDDGZg/#/match-summary/match-summary


#podsumowanienasonety

@Wrzoo tak, ja również gratuluję. Zabawne to, że ten gol to samobój xd

@George_Stark Gratuluję wyższego posiadania piłki, ten samobój widzę, że nieprzypadkowy xd

Zaloguj się aby komentować

No dobrze. XLVII edycja zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem powoli się kończy, więc jeszcze jeden – już ostatni! – wytwór zamieszczę. Uważam go, co prawda, za niedokończony, no ale ta druga strofa tak mi się w nim podoba, że chciałem się nią pochwalić:


***


Myśliciel


Nad rozwiązaniem się dwoję i troję

i mam już je prawie! No, jeszcze chwilę.

A sam radzić se muszę, no bo wilczy bilet

akademicy mi dali. Za brak uzdolnień.


Niech w tyłek se wsadzą te dyplomy swoje!

To papier jest przecież, więc warty jest tyle

że można nim sobie podetrzeć ten tyłek.

Choć ja tam akurat to mięksiejszy wolę.


Jeden mi z drugim tu jajogłwy

me wnioski podważa, gdy je ogłoszę.

A ja się o takie stwierdzenie pokuszę

że wyście, mądrale, ani połowy,

zagadnień nie podnieśli, co ja je podnoszę

mym chłopskim rozumem! Magistry wy głupie!


***


EDIT: Obrazka zapomniałem, co go lubię! Już naprawiam.

09af75b5-6539-46a4-80a9-51650b1bdc5f

Zaloguj się aby komentować

Ja chciałem tylko napisać, że niepokojąco mało uczestników wzięło udział w tej XLVII edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . No i jeszcze, że koleżanka @Wrzoo , która, co prawda, udział wzięła, to obiecała jeszcze wykroić krajzegą jakiś wiersz z gdańskimi regionalizmami . No i nie wykroiła.


I w zasadzie na tym mógłbym zakończyć ten mój wpis, bo tyle miałem w nim do przekazania, no ale głupio by było tak z mordą wyskoczyć, nie posiadając ku temu wyskoczeniu żadnego pretekstu. No to pretekst poniżej, że niby chciałem ten wytwór opublikować, a te zarzuty to tylko tak przy okazji.


***


Wylew


Pną się, jak po pergolach powoje.

Gęste, tak jak na stawach lilije.

Barwne, jak na tych lilijach motyle.

A rosną! - jak nawożone gnojem.


Klęska urodzaju - to tego się boję,

bo jeśli to potrwa jeszcze przez chwilę

to myśli do mózgu będę miał wylew.


I cóż że odwiedzam kolejne już zdroje?

Otrzymać nie mogę pomocy fachowej.

A i karetki do tych moich zgłoszeń.

od jakiegoś czasu już nie chcą wyruszać.

Sam radzić więc muszę z tym sobie.

I jakoś te męki, choć ledwie, lecz znoszę.


Na szczęście pokój obity mam pluszem.

@George_Stark nie obiecałam. Pisałam, że się postaram.

W ramach sprzeciwu wobec takiego wywoływania po imieniu (już rozumiem Pachę), wrzucam tu, a nie jako osobny sonet.


Beton


Popływałabym w morzu, lecz sinic się boję

To nie jest zatoka, to Bałtyk, debile!

Czasem o dno zahaczą StenaLajnów kile

Płytko jest trochę, to nie Międzyzdroje


Myślisz, że na sypialnie mówimy tutaj "koje"?

Może śledzie tak ględzą, lub redzkie imbecyle,

Czasem na rogówce śpimy, ale bóle w tyle

Nie pozwolą nam wtedy jutro jeździć na kole


Kolejką podjadę, mam całodobowy

Z Wrzeszcza do Gdańska jak zwykle wyruszę

W siatce, nie reklamówce, badziewie se noszę


Odpalisz fajkę od świeczki - ktoś urwie ci głowę

Lecz poza tym, że u nas grali jacyś blaszani dobosze

Nie różnimy się niczym - wszyscy pod zlewem mamy kosze

Zaloguj się aby komentować

"Czy ty nie masz żadnych uczuć? No nie masz?

Mam. Gniew."


Dobry humor - mrzonki. Wolę niepokoje.

Od nich się zaczyna, one mi dają siłę.

W d⁎⁎ie mam opinie, wkładam espadryle

Obite blachami, biegnę zabić Troję.


Ilość wyrwanej kostki na marszach potroję

Uśmiechem nie odpowiem nawet Piotrkowi Żyle

Jadem będę pluł z Warszawy do Chile

I jeszcze zapamiętacie imię moje, gnoje!


Skąd tyle złości? Strach, zazdrość, zdrowy

Stosunek do ludzkiej działalności? Nie przeproszę

Za to, że wyrzucić z siebie to muszę


Nikt mi k⁎⁎wa nie odmówi tej owej

Przyjemności, którą się czasem unoszę

A jeśli spróbuje - trudno, uduszę.


#nasonety #diriposta #zafirewallem


7 czynów ludzkich


1 2 3 4 5 6 i diproposta

Zaloguj się aby komentować

Dziś nietypowo, ponieważ dziś


Lenistwo


No ja zostaję, sam se idź do foyer

No dzisiaj odpuszczę, dziś się nie wysilę

No nie zdązyłem, dziś miałem tego tyle

Wciąż ktoś mnie goni, zaraz wpadnę w paranoję


Nie warto meandrować, lepiej robić machloje

Nad tymi papierami jutro się pochylę

Na dzisiaj to wygląda już trochę zbyt zawile

Jutro, obiecuję, nadgorliwość twą ukoję


Nie musisz przypominać, że miesiąc nowy

Pół roku temu mówiłaś

Dokończę


Jutro


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu


Nie ma takiej porcji, której nie dojem

Z czym się męczysz kwadrans, mi to zajmie chwilę

Ty pompujesz trening, ja trenuję grille

I całą dolewkę w KFC wydoję


Tort poźrę w całości, nic ci nie odkroję

Jak mam jeść rodzynki to wielkie jak daktyle

To trzcina cukrowa? Dawaj te badyle

Gdy w barze no-limit to obok barmana stoję


Może się zapytasz, gdzie mój rozsądek zdrowy

Nie słyszałem o nim, pączka ci zazdroszczę

A o mnie się nie martw, chyba że się nie ruszę


Kiedyś usłyszałem o diecie pudełkowej

Ale tak ograniczać się to ja nie znoszę

I dalej czekoladę na szarlotce kruszę


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Mam nadzieję, że, po zakończeniu cyklu, na co liczę i za co trzymam kciuki, uda mi się znaleźć czas, żeby wszystkie przeczytać, ale póki co chciałem tylko zaznaczyć, że rzuciły mi się w oczy wersy:


Ty pompujesz trening, ja trenuję grille

I całą dolewkę w KFC wydoję


i że bardzo mi się one podobają. Lubię takie zabawy znaczeniami, jak w pierwszym cytowanym wersie i takie abstrakcyjne obrazy jak w drugim.

Zaloguj się aby komentować

Zazdrość


Wąż patrzący z ukrycia - alter ego moje

Pełznę między nogami, bardzo szybko tyję

Wspinam się po tobie, owijam jak szal szyję

Patrzymy w dół, pragniemy co nie twoje


Zaciskam powoli, oddycham za nas dwoje

Robisz się zielony, puls widzę na żyle

Wpadasz w me objęcia, jak do łuzy bile

Teraz dla ciebie każdy, jak dla żyda goje xd


Chciwość moim bratem. Stosunek mam jałowy

Do wszelkiej biedoty, za to się zanoszę

Płaczem. I łzy lecą, mało się nie wysuszę


Gdy widzę sąsiada obok gabloty nowej

Halina, Jezu, błagam, wezwij mi tu nosze

Już czuję jak bóg zabiera moją duszę.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Nieczystość


Kocham przywdziewać lateksową zbroję

I kiedy się krztuszę, aż lecą mi gile

I kiedy mam cię pełno w moim tyle

Kiedy ty nie słuchasz, a ja ciebie gnoję


Albo te moje mężatek podboje

Gdyby wiedzieli, miałbym w plecach sztylet

Ale na szczęście biedne debile

Ślepe jak krety, gdy ci skórę łoję


Klerowi jednak nie dorastam do połowy

Listy ich zasług, choć swe dzielnie mnożę

I z każdym i z każdą swoją kopię kruszę


To jednak potrzeba postaci morowej

Tak więc ja tylko uprzejmie donoszę

Że Nowak spod czwórki lubi, gdy go duszę


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Chciwość


Kiedy nie przeżyjesz, że coś nie twoje

I kiedy puszczasz portfel choćby na chwilę

Proszę popraw mnie, jeśli się mylę

Ale ty się troisz, kiedy ja się dwoję


Największy koszmar - gospodarki zastoje

Pierwsze pytanie to zawsze "ile?"

I nawet jeśli giełda jest w sile

To kradniesz z hotelu darmowe napoje


To nie miłość napędza nasze gorące głowy

To nie na nienawiści skrzydłach się unoszę

To nie przez głód posadziłem tę gruszę


To dla łapówek jestem w służbie drogowej

To nie przez biedę sięgam po twoje grosze

I to nie sobie koniec przepiękny wróżę


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Pycha


Kiedy mówię "nie pyskuj", bo mojsze niż twojsze jest moje

I kiedy nie muszę nic, więc się już nawet nie silę

I kiedy muszę z przodu, bo nie mogę ostać się w tyle

No i kiedy muszę mieć nawet najbardziej lśniącą zbroję


Wówczaas wiesz, że to ja, bo ja się nikogo nie boję

Mogą mi najwyżej k⁎⁎wa ten, bo ja ich pokonam stylem

Oni i tak nie zrozumieją, bo mówię dla nich zawile

Ja nazywam ich gnojem i znudziły mi się te podboje


Kiedy mnie widzisz i wiesz, że zaraz będziesz mieć z głowy

Że zaraz coś się zepsuje i zacznę znikać po trosze

Że zamiast deszczu i powodzi zaraz odczujesz suszę


Wiesz, że ze mną nie będzie żadnej inicjatywy zdrowej

I tak kroczę przed upadkiem, aż mi chlupią kalosze

A i tak muszę mówić pierwszy, bo się inaczej uduszę


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Nie jestem wielkim fanem sztuki filmowej, a moją ulubioną chyba sceną, jaka kiedykolwiek została nagrana, jest początek teledysku do utworu Welcome to the jungle zespołu Guns’n’Roses. No tak mi się kolejny sonet w XLVII edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem napisał:


***


Awans społeczeny


Auta mkną wokół niczym naboje,

świecą zielone neonów badyle,

a z ptaków zostały tu pawie i gile,

co pstrzą chodniki do spółki z gnojem.


Pod dworcem wystają chętne dziewoje

i możesz mieć je – negocjuj za ile! –

i ten gość pijany – a może ma wylew? –

co lezy pod sklepem. Szyld? ALKOHOLE.


Gdzieś w bramie wystąpił incydent kałowy;

wcześniej, jak inne, śmierdziała moczem.

Tam ktoś drze ryja, tu ktoś się tłucze…


No więc, mieszczuchu mój ty, napływowy,

przybyszu z jednej z pobliskich wiosek

warto to było do miasta się ruszać?


***


A teraz pora zająć się czymś pożytecznym.

Zaloguj się aby komentować

@moll wspomniała o tym, że @bojowonastawionaowca brzmi w komentarzach jak @francuskabojowonastawionaowca, no to ciach: dziebko francuska #diriposta w #nasonety , bo w sumie dawno z francuskim się nie bawiłam.


Crise d'identité


Deszczem zroszone białe powoje

Wdycham ich zapach jeszcze przez chwilę

"Rosée sur la fleur, tu es trop fragile"

Czy to moje myśli, czy to słowa twoje?


Mesadames et messieurs zebrani w foyer

Kolorowe ptaki, swobodne w swej sile

Długie ich zęby, buzują promile

Udaję, że i dla mnie te wodopoje


Czy odlepić skórę od starej osnowy,

Rozrzucić przemyśleń przepełnione kosze

I oddać swą essence bezwstydnie za grosze?


Je veux pas changer, świecie wężowy,

Swą głowę wysoko do góry podnoszę

Okutana w płaszcz i żółte kalosze


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, poniżej mój pierwszy sonet w XLVII edycji konkursów #nasonety w kawiarni #zafirewallem , a jest to sonet spontaniczny, napisany pod wpływem impulsu wywołanego przez zadane rymy. Wyszedł wiersz młodzieńczo-buntowniczy i cóż? Niech zostanie.


***


Jak uczynić świat znośniejszym? Trzeba się tego nauczyć! A gdzie? A jak się uczyć to na uczelni. Na przykład na takiej jak


***


Akademia Piękniejszych Sztuczek


Wydaje mi się, że w paranoję

popadam. Ledwie zasłonę okna uchylę,

ledwie na świat popatrzę przez chwilę,

logika siada, gdy w tym oknie stoję.


To ja czy świat doznaje urojeń?

To świat się myli czy ja się mylę?

To świat brzydzieje, że coraz niemilej

nań patrzeć, czy efekt to mojej optyki chorej?


Roztrząsać tę sprawę? – wysiłek jałowy.

Zamykam swój pokój, bo świata nie znoszę:

zaciągam zasłony, zamykam drzwi kluczem


i z dnia na dzień jest coraz mi gorzej

więc dokonuję kolejnych uproszczeń

w mej Akademii Piękniejszych Sztuczek.

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, otwórzmy zatem XLVII edycję bitwy #nasonety w kawiarni #zafirewallem.


Dziś zapraszam do zapoznania się z twórczością Francesco Petrarci, z jednym z jego Sonetów do Laury. W całym cyklu utworów napisał Francesco 366, w tym 263 na cześć żywej Laury, a 103 ku czci umarłej Laury, bowiem Laura prawdopodobnie istniała naprawdę (choć dowodów nie ma, Boccaccio podważał jej istnienie, a same sonety w sumie nie są o niej) no i zmarło się jej.


Na 47. edycję mógłbym wziąć 47. sonet, bo akurat jest on dostępny, ale wolę inny. Tak więc #diproposta


Francesco Petrarca - Sonet 104 (w tłumaczeniu Felicjana Faleńskiego)


Nie ze mną pokój, choć nie dla mnie boje

Rzeźwieję, wątpię, płonę, chłodnę, kwilę

To w niebo lecę, to lgnę w ziemskim pyle

Świat cały garnąc, sam jak w pustce stoję.


Anim pod kluczem, ni mi wszerz podwoje

Ni mię przy sobie trzyma, ni choć tyle

Puszcza, bym wolnym był, lub legł w mogile

Ni dba o śmierć mą, ni o życie moje.


Wbrew oczom patrzę, wołam próżen mowy

Sam zginąć pragnąc, o ratunek proszę

Niecierpiąc własnej, kocham inną duszę


Przez łzy się śmiejąc, w mierze jednakowej,

Życia, jak śmierci, wstrętne mi rozkosze

I takim Pani! z woli twej być muszę!


***


Zasady: układasz sonet, gdzie ostatnie wyrazy w twoich wersach mają się rymować z ostatnimi wyrazami w dipropoście. Tematyka dowolna.

Jeśli @bojowonastawionaowca ułoży sonet, wówczas wygrywa poeta z najwyższą średnią arytmetyczną piorunów.

A jeśli owca nie ułoży sonetu, to coś wymyślę.


Miłej zabawy. Pamiętaj o społeczności. I taguj to gówno xd wyniki w piątek/sobotę.

456ae5d4-bebe-4b99-b98b-95fbdef725d2

Trochę nie rozumiem obrazka. Co ma wspólnego pisanie sonetów z terapią? Dodatkowi terapia chyba jest dość nową praktyką.

@Dudleus pisanie sonetów może być formą terapii - werbalizujesz swoje emocje i w sposób artystyczny je uwalniasz

Zaloguj się aby komentować

Minął tydzień, czas na podsumowanie naszej bitwy #nasonety - #podsumowanienasonety


W bieżącej XLVI edycji mickiewiczowskiej udział wzięli:


  1. Znany wszystkim @George_Stark z sonetami Pismo urzędowe, Zaburzenia afektywne dwubiegunowe czyli Moje zmagania z dłuższą formą literacką, Żegnaj, Legimi oraz Najpierw Legimi, a teraz Cinkciarz, czyli Jak nie idzie, to nie idzie

  2. Pan Pajonk @splash545 i jego sonet Dziury

  3. Cicha woda, czyli @RogerThat i sonet You can't blame man for the gods' creation

  4. Bojowy @pingWIN, uroczy jak Pesto, z sonetem Kto by pomyślał o czym jest ten wiersz?

  5. Wasza uniżona służka @Wrzoo z sonetem na ostatnią chwilę, czyli Zwolnij


Normalnie dałabym zwycięstwo samej sobie, bo bardzo mi się podobał mój wiersz, ale potem pewien krytyk literacki uznał, że to nawet koło poezji nie leżało i nadaje się tylko do poprawki, trója minus, siadaj i się nie odzywaj, więc...


Kryteria oceny są dziś więc bardzo subiektywne i kompletnie nie skupiają się na merytoryce. Wygrywa wiersz, który zawiera rzeczy, które lubię - kuboty, braci Golec, waterboarding i takie takie.


Zwycięstwa gratulujemy dziś zatem @RogerThat


A nagrody pociesze... znaczy, wyróżnienia? A jak najbardziej, są!


Karta prezentowa na Empik GO (lekko przeterminowana)

Dla Dżordża, w ramach współubolewania nad upadkiem dwóch lubianych przez niego serwisów - I feel you


Voucher na 10 minut w pelerynie-niewidce

Dla Splasza, za przemknięcie ze swoim sonetem cichutko na paluszkach obok Owcy


Dofinansowanie z PFRONu na windę w bloku

Dla Króla Rogera, aby nie musiał tak się wspinać na to czwarte piętro


Kod rabatowy na lampkę nocną

Dla Pingwinka, by nie musiał czytać w półmroku, bo się oczy wtedy męczą


Zdefraudowane rządowe pieniądze na wakacje

Dla moi, bo ledwo miesiąc minął od urlopu, a ja już potrzebuję kolejnego


Dziękuję za udział i powodzenia w kolejnej edycji!


#zafirewallem #tworczosckawiarenkowa

3df28f44-991d-425d-bb6f-2cc5f9a72cc9
Wrzoo userbar

@Wrzoo


Ja tylko dodam, że oprócz tego, że jest problem z Legimi, to z Cinkciarzem też. A ten wątek został w nagrodach dodatkowych z jakiegoś powodu pominięty.

@Wrzoo ale faktycznie Cię tam koleś wypunktował. Mam nadzieję, że nie będzie tego robić pod innymi sonetami.

rzeczy, które lubię - (...) waterboarding

ಠ_ಠ ale rozumiem, w końcu wodzianka. Wspaniałe podsumowanie! xd

Zaloguj się aby komentować

#nasonety #diriposta


Zwolnij


Czy w codziennych spraw natłoku

Spojrzysz wprost w nieba ciemnicę?

Czy zachwycą cię mgławice,

Czy zatoniesz w myśli mroku?


Jak źrebięta na padoku

Wirują nocne baletnice

Jaskółeczki czarnolice

Życie tańczy w ich uroku


Wsłuchaj się więc w szum pasieki

Otul pachnącym igliwiem

W świtu mgle bacz za żurawiem


Mamy na zmartwienia wieki

Odrzuć głowy swej zasieki

I powiedz sobie czasem: "Nie wiem"


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Wrzoo userbar

Piękna puenta, szczególnie teraz, kiedy zewsząd wydaje się jakby każdy każdego koniecznie musiał zaorać i nie chodziło o prawdę, a o przyznanie racji.


Chociaż może wcześniej też tak było? Schopenhauer w końcu Erystykę dość dawno już napisał.

@Wrzoo 2 i 3 strofa do poprawki.

"Pędzą nocne baletnice"? Bo rytm jest zakłócony, za dużo sylab.

"Otul nocą i igliwiem"? "Otul liściem i igliwiem"? trzeba poprawić akcentowanie w wersie.

Z ostatniej linijki wyrzucić "i". ""Powiedz sobie czasem: >nie wiem<".

Zaloguj się aby komentować

Jeden tydzień i dwa serwisy internetowe, z których sporo korzystałem, bo bardzo ułatwiały mi życie, przysyłają mi maile, że coś jest nie tak. Bez książek to jeszcze chyba jakoś przeżyję, jakoś sobie może poradzę. No chyba że nie będę sobie musiał jakoś radzić, bo bez pieniędzy przeżyć to będzie mi znacznie ciężej.


***


Najpierw Legimi, a teraz Cinkciarz

czyli Jak nie idzie, to nie idzie


Internet coś solą ostatnio mi w oku

zaczyna być, bo w każdym jednym serwisie

z którego korzystam, na który liczę,

się okazuje, że jakiś protokół

był naruszony.


. . . . . . . . . . . . . Jak mogę spokój

zachować, gdy moją oranje krwawicę

w postaci eurasów, celem przeliczeń

na polskie złote wysłałem im trochu?


Przelew już dawno, wydaje się: wieki,

poszedł, a się na zwrotny doczekać nie mogę

i karty blokują też wielowalutowe…


Więc czekam już tydzień na te moje diengi

i stan mego konta jest już bardzo cienki

bo co za sto złotych ja kupię sobie?


***


#nasonety

#zafirewallem


I, wyjątkowo, jeszcze jeden tag: #cinkciarz


EDIT: Wie ktoś może gdzie szybko, bezproblemowo i bezpiecznie można wymienić euro na złotówki za pomocą przelewu, jeśli nie ma się konta w Revolut? Bo naprawdę zaraz nie będę miał co jeść.

f9abff66-ecfd-4080-91e3-545c40604dbc

@George_Stark Revolut

Fajna sprawa nie tylko do walut ale i do płatności - wirtualne karty. Można też kartonik - np. daliśmy córce i mamy wgląd w to co kupuję, jak jedzie gdzieś na wycieczki to możemy jej przelać szybko kasę itp.

Zaloguj się aby komentować

Kto by pomyślał o czym jest ten wiersz?


Jesień ma swego osobliwego uroku

Złotych liści z drzew prysznice

Jednego dnia świecące kaplice

Tworzą cudowny klimat w mroku


Nawet podczas mokrego wyroku

Grzejąc swoje zmarznięte racice

Popijasz herbatkę w fancy ceramice

Binge-watchingując serial w półmroku


Przez okno słychać kojące dźwięki

Deszcz lekki muska tafle szyby bowiem

Wielka nawałnica przechodzi, lecz bokiem


I takie są owe jesieni wdzięki

Straszne potwory przynoszą cukierki

Pora ta jednak największym potworem


#diriposta #nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

@Dziwen Wiesz co, akurat dzisiaj napisałem pozytywnie o jesieni xD byłem na rowerze, tak ładnie było, że stwierdziłem, że coś machnę. W takie dni jak dziś też lubię. Ostatni wers musiał być taki, żeby ktoś mnie za jesieniarę nie uznał, bo co to to nie xD

Zaloguj się aby komentować

You can't blame man for the gods' creation


Dawno już przestałem miotać się w amoku

Choć często testuje wszechświat me granice

Na odcisk nadepnie, przygniecie tchawicę

Mały waterboarding zrobi gdzieś w potoku


Dobrze, kufa mać, że się zbliża koniec roku

Szykuj jakieś znice, bo jak bracia Golec kwice

Jedno co bym to - zrodził się na Martynice

Zamiast wchodzić pieszo na czwarte piętro bloku.


Nie czuj poczucia winy, gdyż to wszystko dzięki

Temu Panu bucku, on cię stworzył bowiem

W takim właśnie kształcie, więc kiedyś odpowiem


Na sądzie ostatecznym, że moje udręki

Winy, grzechy, zasługi - to on. W ramach podzięki

Wezmę tylko kuboty i zdzielę go po głowie.


Jest to moja #diriposta na sonet diproposta w #nasonety w #zafirewallem

#tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Żeby nie było: nie zajmuję w tym sporze żadnego stanowiska, nie określam też czy ktoś (a już na pewno nie określam kto) jest tutaj winny czy nie. Pierwszeństwo w wydaniu wyroków pozostawię sądom, bo mam jakieś takie dziwne przeczucie, że tam się właśnie ta sprawa skończy.


Nie zmienia to jednak faktu, że cała ta sytuacja i – tutaj wskazuję wprost – wyjaśnienia ze strony Legimi bawią mnie przeogromnie. Może i powinny mnie smucić, złościć, albo nawet frustrować, no ale jednak mnie bawią. Bawią mnie, bo i co mi innego w tej sytuacji pozostało?


***


Żegnaj, Legimi


Październik był bieżącego roku

kiedy na skrzynkę mail rano przyszedł

a wiadomości w nim czytelnicze –

przykre. Aż łza mi się kręci w oku.


Abonamentu jeszcze pół roku

zostało, ale na wiele w tym czasie nie liczę,

bo te najlepsze pozycje wydawnicze

w Klubowym znajdą się Katalogu.


Także, Legimi, co? Chyba dzięki?

Nie tylko o dopłatę chodzi mi bowiem,

ale i włosy mi się jeżą na głowie

gdy czytam, czym są te wasze „biblioteki”.


Lecz może niech i wydawcy też przyswoją sobie

jak kończy się chytrość.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . No, tyle.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Z Bogiem!


***


#zafirewallem

#nasonety

No i, wyjątkowo, jeszcze jeden tag: #legimi


I tradycyjne narzeknięcie na fatalne formatowanie na tym portalu, w ogóle nie liczące się z poetami, którzy nieraz, dla celów artystycznych, potrzebują robić duuuuże wcięcia w tekście: No, cholera jasna!