Przepraszam, że tak na odwal się i do tego spóźniony, ale zupełnie mnie ta sobota zaskoczyła i to, że w ogóle prowadzę obecną edycję na sonety również! Już się zdążyłem od tego odzwyczaić.
Gratuluję wszystkim uczestnikom z ich wspaniałymi wytworami wierszowymi, czyli:
@George_Stark
@pingWIN
@RogerThat
@fonfi
No i oczywiście @splash545
A cały konkurs wygrywa @fonfi za ilość piorunów, a także napracowanko i próbę wysłania Kenii wkosmos!
Gratuluję i współczuję! Więc jak już się nacieszył to proszę nadganiać teraz moje zaległości.
Artura Andrusa można lubić, można go też nie lubić. Ja jednak zawsze podziwiałem i zazdrościłem panu Arturowi niesamowitej zdolności przekształcania, wydawałoby się błahych newsów prasowych w satyryczne wierszyki. Dlatego jak dzisiaj zobaczyłem na jednym z portali internetowych poniższą notkę prasową, którą pozwalam sobie dla kontekstu przytoczyć w całości, pomyślałem, że lepszego materiału chyba nie znajdę.
Zapraszam zatem najpierw do zapoznania się z wydarzeniami prosto z Afryki, a jeszcze niżej prezentuję moje podsumowanie tejże sensacji.
W Kenii w jednej z wiosek spadł ogromny metalowy krąg o średnicy około 2,5 metra. Fragment jest badany przez Kenijską Agencję Kosmiczną, ustalono już prawdopodobne pochodzenie obiektu. Co wiadomo o zdarzeniu?
W poniedziałek 30 grudnia w Kenii w wiosce Mukuku w hrabstwie Makueni spadł fragment metalowego kręgu. Kenijska Agencja Kosmiczna (KSA) poinformowała, że obiekt ma średnicę około 2,5 metra i waży ponad pół tony.
KSA, współpracując z innymi agencjami i lokalnymi władzami, zabezpieczyła obszar zdarzenia i odzyskała fragmenty kręgu. Lokalni urzędnicy przekazali, że "pod nadzorem KSA trwa dochodzenie" w związku z tajemniczym obiektem. Ustalono, że najprawdopodobniej obiekt to pierścień separacyjny rakiety nośnej. Jest on zaprojektowany tak, żeby spalić się w atmosferze lub spaść na niezamieszkane obszary.
Policja z Kenii poinformowała, że nikt nie został ranny, a obiekt nie zagraża bezpieczeństwu mieszkańców. Zdarzenie nie spowodowało też żadnych szkód. Huk od uderzenia metalowego obiektu był tak głośny, że był słyszalny z odległości 50 kilometrów.
Święta już minęły, zbliża się Sylwester. A Sylwester, to wiadomo: eksplozje i wybuchy. Boją się ich psy, boją się ich i klawisze. A już szczególnie boją się ich psy i klawisze w żeńskim zakładzie karnym w Grudziądzu:
***
Tęsknota za Wisłą
W grodzie, w którym rzeka stanowi mogiłę
(choć płynie tamtędy przeciw rozsądności),
mąż się na swą żonę tak kiedyś rozzłościł,
że zakończyć zechciał małżeńskie chwile.
By rozwiązać sprawę sposobów miał tyle:
mógłby wziąć z nią rozwód – byłby koniec troski,
albo ją utopić – rzecz w stylu grudziądzkim;
on był jednak macho, więc zawierzył sile
i pamiątkę po dziadku wyjął ze stodoły,
to kaliber gruby, nie żadne pierdoły:
Stielhandgranate – porządny. Niemiecki.
I wybuchło. I żonę cisnęło do rzeczki.
Wiśle wszystko jedno – ciało skryła lustrem.
Mężowi w Szczecinie Odra teraz pluszcze.
***
#nasonety
#zafirewallem
***
@splash545! Ale żeś rymy powymyślał! Aż trudno tak to nawet ja nigdy nie zrobiłem!
Poza tym to coś Ci się ta miejska legenda wykoślawiła chyba (albo Cię okłamali, w końcu to Grudziądz, więc wszystko możliwe – i tak dobrze, że Cię tam nie utopili!), ale na szczęście zrobiłem risercz i dotarłem do, że się tak wyrażę, źródeł .
No i proszę mnie zdyskwalifikować jakby co, ale nie mogłem przecież tego „pluszcze” nie wykorzystać.
Wydaje mi się, że kiedyś już o tym wspominałem, półżartem być może (ale tylko pół!), że kiedy byłem mały, to chciałem być Andrzejem Poniedzielskim. I, mam takie podejrzenia, że w jakiejś części – być może w połowie? – nawet mi się to udało. Zastanawiam się tylko dlaczego jest to ta mniej satysfakcjonująca mnie połowa.
Podchodząc, jak to mamy w naszej kawiarni #zafirewallem w zwyczaju, do zasad z pełnym i całkowicie im należnym szacunkiem, napisałem kolejny sonet w konkursie #nasonety . Tym razem jednak napisałem ten sonet całkowicie na temat, bo to sonet o miłości jest, tak jak, zgodnie z zasadami, o miłości ten sonet miał być.
I tylko się zastanawiam czy to jest już turpizm, czy jeszcze nie jest?
I jeszcze mi teraz, już po publikacji, więc nie będę zmieniał tam wyżej, a tylko tutaj dopiszę, przyszedł do głowy alternatywny tytuł, być może lepszy nawet, a brzmi on Miłość podologiczna
Każde miasto ma jakieś swoje własne legendy i podania przechowane w zbiorowej pamięci jego mieszkańców i ustnie przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dlaczegóż więc i Grudziądz, choć miastem jest, jakim jest, trzeba to jednak przyznać, nie miał by również mieć i swoich własnych? Kontynuując więc mój bieżący cykl tematyczny chciałem Państwa zaznajomić z pewnym podaniem ludowym, przekazywanym w tym Grudziądzu z pokolenia na pokolenie (to tak zwana historia mówiona, jak opowiadają jedni, albo, jak mówią inni, historia opowiadana) bo być może jesteście Państwo ciekawi jak się tam to wszystko zaczęło. A mówią, że było to tam kiedyś właśnie tak:
***
Co ma wisieć nie utonie?
W mieście położonym nad rzeką przeklętą
(nad tą co się wije wedle własnej woli)
była i przestępczość, i był alkoholizm.
By to wszystko zwalczyć – uchwałę podjęto.
Tak więc nad tą rzeką budowę zaczęto,
parę tylko godzin: szubienica stoi,
a miast wiechy na niej, co budowy stroi,
linę tam na koniec w pętlę zaciągnięto.
I czekają pod nią przestępcy, obwiesie,
słowem jednym rzekłszy: wszechgrudziądzkie kwiecie.
@moll To chyba muszę z nim trochę zbastować, bo jednak wolałbym być z mojego wpaniałego poematu zasranego zapamiętany. Aż sobie wyobraziłem taki nagrobek z granitowym stolcem na nim!
Przypadł mi ten smutny obowiazek wrzucenia #diproposta dla LVI #nasonety w #kawiarenka #zafirewallem (tego chciałaś piękna sikoreczko?).
Postanowiłem co nastepuje iż edycja ma być miłosna. Zero seksu. Tylko romantyczne pojecie miłości.
Nad proposta myslalem pare minut, nie zwyklem czytac literatury pieknej, a wystawiajac wycinek z fredry narazilbym co niektorych na latajace futerko po calej kawiarence wiec podpytałem pewnej mądrej głowy. Nie przedłużając.
Sonet 123
Patrząc w jej ziemską piękność z Nieba wziętą,
I wdzięk ten, który cały świat niewoli,
O którym dumać cieszy mię i boli.
Bowiem przyśnioną zda się być ponętą —
Widzę, jak łzami blaski gwiazd odjęto
Jej oczom, słońcu zazdrosnemu gwoli —
I skargi słyszę, których smutnej doli
Przyroda cala tkliwe sprawia święto.
Gdyż tam żal, miłość, mądrość, wraz się splecie
W tak dziwną zgodę, jaką w pozaświecie
Wśród sfer harmonii duch usłyszeć życzy.
Więc też i niebo milczy uroczyście,
Bo nawet w gajach nie zadrżały liście —
Tyle w powietrzu stało się słodyczy! —
Francesco Petrarca - Sonety do Laury w tłumaczeniu Felicjana Faleńskiego.
Wyniki ogłoszę w 27 dniu tegoż miesiąca roku cięzkiego dwa tysiace dwudziestego czwartego.
Ah. Wybrany sonet zostanie opatrzony nagraniem przez mojego lektora, a jeśli sonet pozwoli to mam jeszcze w zanadrzu głos damski. Z Farszem Mordeczki.
Nie wiem, czy kogokolwiek jeszcze wena ma zamiar ponieść, więc póki chwila czasu, #podsumowanienasonety !
Ponieważ nie wpadła na lepszy pomysł niż najwyższa liczba piorunów, ALE mamy cudny remis pomiędzy @Wrzoo i @Cybulion , pozwolę sobie na subiektywny wybór i zwycięzcą edycji zostaje @Cybulion ! Gratulacje!
Sonet o zimie Anny Piwkowskiej obrodził w następujące riposty:
Po przeglądzie- @George_Stark - 12 piorunów
Promocja miasta - @George_Stark - 12 piorunów
U mnie na szychta gode sie polinglish- @RogerThat - 11 piorunów
Филологам писать рекомендуется с правильным ударением- @Wrzoo - 16 piorunów
'jeden pocałunek' - @Cybulion - 16 piorunów
Po tej drugiej stronie przeglądu- @fonfi - 11 piorunów
Maskarada - @fonfi - 14 piorunów
https://www.hejto.pl/wpis/tym-razem-bez-zadnych-nawiazan-powiazan-zaczepek-podczepek-swoj-wlasny-ale-za-to (nie chce dodać hiperłącza, to dorzucam tak!)
Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę i życzę Wesołych Świąt
@Cybulion gratulacje łamane na wyrazy współczucia.
A Pani @Wrzoo to chyba faktycznie jakiś los na loterii... Sklecić coś takiego to jest dopiero wyczyn! Szkoda, że nie umiem w te krzaczki, ale nawet w innych językach, które jakoś tam umiem chyba bym się nie odważył rymować. Czapki z głów.
Dziekuje społeczności za docenienie i wszystkim po kolei @RogerThat @George_Stark @fonfi @moll za kondolencje.
Chwilowo nie jestem w stanie wykrzesac czegokolwiek z bani wiec jesli pani @Wrzoo by mogla objac korone - z checia ją oddam. Jeśli nie to ok 20 spodziewajcie sie zadania.
Jak już pewnie byliście Państwo łaskawi zauważyć lubię sobie czasem napisać coś w odpowiedzi, czy też w nawiązaniu do czyjegoś wytworu. Generalnie "jara" mnie idea takiego rymowanego "dialogu". Czy to jest odpowiedź, czy nawiązanie do poruszonego przez kogoś tematu, czy też rozwinięcie lub czasami po prostu mniej lub bardziej dowcipna zaczepka.
Dlatego Panie @George_Stark jak tylko przeczytałem "Po przeglądzie" to tak sobie pomyślałem, że ten podmiot liryczny to do kogoś przecież na ten przegląd się udał. Z kimś rozmawiał. Co sobie myślał ten rozmówca? I różne takie...
W każdym razie przepraszam za poniższe i grzecznie idę już pisać swój własny, niezależny wytwór