Marzyciel


Swoją wędką życia chcę marzenia łowić

Garść słodkich owoców umieszczać w swej szczęce

Spać, gdzie szumią drzewa i gdzie śpiewa słowik

Spełniać swe zachcianki, nawet te chłopięce.


O długich wieczorach oraz ciepłym lecie,

Zdala gdzieś od ludzi, wśród ciszy esencji.

Marzę o swych pszczołach i własnej pasiece

Mieć to wszystko gdzieś tam, w leśnej rezydencji.


Marzyć zawsze można, też o własnym drobie

Aby móc posłuchać jak ta kurka gdaka

Cały dzień się gapić jak ziarenka dziobie

A gdy się tym zmęczę, skorzystać z hamaka.


Lecz mi inną ścieżkę wybrali bogowie

Losu korposzczura głos mój tutaj rzewny

Chociaż mam pieniądze, przypłacam to zdrowiem

Byt mój w korporacji jak dmuchawiec- zwiewny.


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (7)

Zaloguj się aby komentować