Burrito


W jelitach ruchy dzięki gazowi

Było żryć wczoraj fasoli wincyj

Pierdy zaś już ustępują kałowi

Leci tych złogów z kilku miesięcy


Ach co za ulga już mnie nie gniecie

To jak sens poczuć swej egzystencji

Wierszy i srania czego poecie

potrzeba więcej? No może atencji


Wstawać już chcę lecz tego nie robię

Znów coś bulgocze czyżby to sraka?

Co skrywam wciąż ja we własnej osobie?

Żar pali nagle mojego siusiaka


Powód przytomnie znajduję w głowie

Hot super sos extra był niepotrzebny

Doprawić musieli go Aztekowie

Ku niebu zanoszę mój ryk modlitewny


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (9)

Zaloguj się aby komentować