Burrito
W jelitach ruchy dzięki gazowi
Było żryć wczoraj fasoli wincyj
Pierdy zaś już ustępują kałowi
Leci tych złogów z kilku miesięcy
Ach co za ulga już mnie nie gniecie
To jak sens poczuć swej egzystencji
Wierszy i srania czego poecie
potrzeba więcej? No może atencji
Wstawać już chcę lecz tego nie robię
Znów coś bulgocze czyżby to sraka?
Co skrywam wciąż ja we własnej osobie?
Żar pali nagle mojego siusiaka
Powód przytomnie znajduję w głowie
Hot super sos extra był niepotrzebny
Doprawić musieli go Aztekowie
Ku niebu zanoszę mój ryk modlitewny
#nasonety
#zafirewallem