Kto szuka, ten błądzi Bez celu przyglądam się drugiemu brzegowi Czekając na choć szczyptę do życia zachęty
Kto szuka, ten błądzi
Bez celu przyglądam się drugiemu brzegowi
Czekając na choć szczyptę do życia zachęty
Zgubiony w czasie już po schyłku swej epoki
Niedowiarek, przykuty na zawsze do ziemi świętej
Wykrzyczę swe bóle w tym krótkim pamflecie
Anonimowo, bez zbędnych konsekwencji,
Ja zbędny pyłek latający po wszechświecie,
Tam gdzie zagoni powiew boskiej interwencji.
Od Morfeusza wziąłem pigułki obie,
Jak zawsze; pół księcia, pół żebraka.
W rebelii przeciwko samemu sobie,
Toż to szaleństwo, czy pokory jest oznaka?
Z ciemności już mnie woła wilczy szczek,
Przez noc lecimy jak stare ćmy;
Czy zrozumie ten koncept ktokolwiek?
Miłość zapałek do płomieni królewny.
#nasonety
#zafirewallem