Kot w ciepłym mieszkaniu


Rankiem, słoneczko po wąsach świeci kotkowi,

Koniec nieuchronny widać letnich miesięcy.

Lecz nie wadzi to wcale czarnemu mruczkowi,

Nie tak jak ptaszynie, zimną aurą przejętej...


Kotek śpi głęboko i śni o miłym lecie,

Tuląc się do grzejnika ciepłej konwencji,

Marząc o pudle, przy fotelu, w pakiecie,

Gdyż w nim się umości, po drzemki sekwencji.


I może pomyśli o tej jednej osobie,

A myśl to będzie kocia i nie byle jaka,

Wszystko sprowadzi się w mruczącym sposobie,

Wszamać saszetę i dać na półkę drapaka.


Na szczenięce szaleństwa już wziął minął ten wiek,

W jej miejsce powaga dostojnej królewny,

Niech sobie wokół robią co chcą i cokolwiek,

Kot w tym wieku nie bywa zbytnio wylewny.


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (9)

Zaloguj się aby komentować