Opioidy to naprawdę jest wynalazek szatana. Jestem w oksykodonowym ciągu i wiem jak się dla mnie skończy takie uzależnienie. Problem tkwi w tym, że opio są po prostu zbyt przyjemne, zbyt fajne.
Więc no z jednej strony chce przestać, bo długoterminowo będzie ze mną źle, za to jak przestanę to będzie ze mną źle krótkoterminowo (odstawienie i potworna chcica żeby wziąć "jeszcze ten jeden ostatni raz") oraz długoterminowo (bo ciągle będzie mi się marzyło wzięcie takiej śmiesznej tabletki). Nikomu nie życzę tego piekła i wszystkim, którzy rozważają spróbowanie tego, nie róbcie tego! Nie próbujcie, nie interesujcie się!
Dzisiaj mijają 2 miesiące i 3 dni bez #alkohol i #narkotyki czuje się świetnie, wysypiam się i mam super samopoczucie. Same plusy. Po około 6 latach wciągania co popadnie i zapijania tego alkoholem powiedziałem sobie dość, od tego czasu moje życie zmieniło się o 180• i nie zamierzam wracać do nałogów. Dajcie pare piorunów na motywacje, bo rozważam również rzucenie szlugów i zapisanie się na jakieś sporty walki. Jeśli ktoś jest zainteresowany przebiegiem mojego uzależnienia dajcie znać w komentarzach, chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami z tymi wytworami szatana.
Za każdym razem choćbym był w najlepszym nastroju wezmę dwa buchy i zaczyna się napierdalanie serca tętno 140 150, jakieś dziwaczne wkręty że na pewno przedawkowałem xd
Szkoda bo w technikum fajnie się grało z kumplami po ziole.
Nie wiem, może jakieś odmiany inne czy coś. Generalnie to c⁎⁎j wie co ja tam kupiłem
Alkohol jest szkodliwy w każdej ilości, niezależnie od dawki.
Ostatnio jeden użytkownik zrobił tu wpis na temat snu i oczywistych faktów z nim związanych co strigerowało sporo użytkowników więc chciałem iść za ciosem jeśli chodzi o edukację zdrowotną z perspektywy równie powszechnego w Polsce problemu jakim jest nadmierna konsumpcja jednego z najgorszych narkotyków (tak alkohol to narkotyk, jeden z najgorszych).
Narkotyk ten znajduje się w ścisłej czołówce jeśli chodzi o szkodliwość dla osoby pijącej, jej najbliższego otoczenia oraz właściwie całego społeczeństwa.
"Ryzyko i szkody związane z piciem alkoholu były przez lata systematycznie oceniane i są dobrze udokumentowane. Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała teraz w The Lancet Public Health oświadczenie: jeśli chodzi o spożycie alkoholu, nie ma bezpiecznej ilości, która nie wpływa na zdrowie.
Alkohol jest substancją toksyczną, psychoaktywną i powodującą uzależnienie, a przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem został dziesiątki lat temu sklasyfikowany jako czynnik rakotwórczy grupy 1 - jest to grupa najwyższego ryzyka, do której należą również azbest, promieniowanie i tytoń. Alkohol powoduje co najmniej siedem rodzajów raka, w tym najczęściej występujące rodzaje raka, takie jak rak jelita grubego i rak piersi u kobiet. Etanol (alkohol) powoduje raka poprzez mechanizmy biologiczne, ponieważ związek ten rozkłada się w organizmie, co oznacza, że każdy napój zawierający alkohol, niezależnie od jego ceny i jakości, stwarza ryzyko rozwoju raka."
W komentarzu poniżej też wykres porównujący alkohol do innych narkotyków
Ponadto proszę o zaprzestanie powielanie mitu o lampce wina do kolacji, która ma niby pobudzać krążenie czy być korzystna dla serca. Przynajmniej pijąc przyznajmy się do spożywania trucizny bez takich głupich tłumaczeń.
@A330 myślałeś o zmianie znajomych? Ja mówiłem kilka razy, że nie piję bo nie mam ochoty i jak był ktoś nowy na imprezie to mówili, że dudlontko nie pije i tyle
@Klamra jak ludzie to robią, że mają takie efekty bez alkoholu? Ja jak pije to czuję się właśnie lepiej byle się nie upijać a jak kiedyś nie piłem to dużo lepiej się nie czułem. Teraz jak robię przerwy to też nie czuję się jak nowo narodzony
2 lata temu miałem naprawiane sluzowki, przegrodę nosa wyjebalem na to 52k, przeszczepy, operacje i tak dalej, ogolnie kichawa rozjebana od #kokaina, dużo tego wpierdalalem swojego czasu, od 2 tygodni czułem won zgnilizny, smarkalem krwią, teraz dotarło to do mnie ze moja kichawa chyba gnije od środka, czy ktoś z was tak miał ?
ch⁎⁎⁎we uczucie, nie wiem czy znów becelowac kwot na operacje, nie ćpam trzy lata a mam dalej problemy nie wspominając o większości uzębienia które tez gniło ale chyba przestało bo w sumie cała większość została wyjebana.
czy jest opcja powikłań po operacji ? Robiono mi wstawki oraz przeszczep, usuwano mi zeby i wstawiano koronki, usuwali zgnizilne z dziąseł
@mBank Tak, UK. Tam dile sami konkurują o klienta i dowóz jest gratis np. od 2 sztuk wzwyż, a w Polsce to szkoda strzępić ryja, jak ktoś chce nawet zielone, to musi być frajerem i się dawać przycinać przez pośredników, bo dojście do dila bezpośrednie to niemożliwością jest. No whatever, życzę zdrowia.
@mBank no niestety. Ja mam arytmie serca i pierwszą ablacje robilam w prywatnej klinice (chociaz tez na fundusz) i mi zjebali, mialam powiklania takie, ze zaden szpital potem nie chcial mnie przyjąć. Na 2 kolejne ablacje poszlam do kliniki publicznej i bylo o niebo lepiej, plus nie wypierdalali mnie nastepnego dnia żeby zwolnic łóżko. Trzymam mocno kciuki, zebys teraz znalazł kogoś kto ci to zrobi jak trzeba
Kto z was pamięta narkotyk "krokodyl", który był szumnie pokazywany w mediach jako substancja mająca zniszczyć Rosję? Głównie w tamtym kraju był popularny. Jakoś cicho zrobiło się na ten temat.
Szkoda, że Rosjanie sami się nie zutylizowali wtedy ;).
"Narkotyk zaczyna działać po podaniu podskórnym lub domięśniowym bardzo szybko, już po kilku minutach. Faza po krokodylu przypomina objawy zażycia heroiny czy morfiny. Obserwuje się brak kontaktu z otoczeniem i niezdolność do realistycznej oceny sytuacji."
Moje #ama upadło ponieważ wszyscy zaczęli pisać pod postem reklamującym(o godzinie 17)właśnie to ama także zrobię nowe #ama o narkotykach a trochę ich w życiu wziąłem i nie nie będę namawiał a wręcz przeciwnie. Opiszę jak i po czym się czułem i dlaczego nie warto jak zapytasz #niebierzbociezmieciezplanszy
@WarszafskiDres jak paliłem ze znajomym z 10 lat temu to jedyną wkrętę jaką miałem to tzw policjyną. Wszędzie słyszałem syreny policyjne, a teraz podczas wkręt chcą mnie zabijać więc jedyne co zostaje to jak znajomi proponują to odmawiać i tyle
@muskutanin jak to podczas wkręt? Przecież się pali po to żeby na luzie pogadać. Wkręcali się po ziole kogoś jak się miało 15 lat. Jak ludzie po 20 roku życia palą z kimś i jeszcze mu wpierdalaja jakieś jazdy to znaczy że trzeba ich olać palenie ma spowodować totalny luz oraz(przynajmniej ja) zachowuje się tak jak się czuję i mam w d⁎⁎ie co znajomi pomyślą.Chociaz i tak zawsze jest jedną wielką pompą i wszyscy się świetnie bawią pomimo tego że niektórzy po 40r.z
Pierwszy raz amfe to k⁎⁎wa przejebane było spać nie dało rady palce dretwialy- pikawa napierdalala . Strach po zakupach jechać autem bo zwykła kontrola by była a człowiek by się nienaturalnie zachowywał i by zaczęli szukać zaczynajac od testu alko narko po trzepanie fury.
W poprzedniej robicie - koreanska fabryka do kia chjundaj. Dużo osób ćpalo na dziale rozdmuchowym. Kilka razy był nalot policji. Puste woreczki walay się po szatni.