Dwa oblicza środkowej części pokolenia milenialsów na progu średniego wieku: dwaj względnie popularni zawodowi twórcy treści w mediach społecznościowych, Michael Stevens (treści popularnonaukowe) i Pierre Amauri Crespeau (treści urodowo-modowe). Obaj urodzeni w 1986, a więc obaj w tym roku przekraczający próg 40-tki.
Dosyć skrajne przypadki, bo jeden wygląda na 50+ (specjalnie takie zdjęcie ktoś wybrał, bo po krótkim researchu na yt aż tak źle nie jest, a drugi okolice 20lat). O ile "stary" na YT wygląda względnie adekwatnie do wieku, to ten drugi już mocno dziwnie.
tak z ciekawosci obczailem sobie tego "mlodszego" na yt.. i ogolnie to po rekach i skorze widac ze to nie malolat no i gosc chodzi w makijazu xD wiec lekki pic na wode
@onpanopticon Oczywiście, że tesknimy za dzieciństwem i młodością. Dokładnie tak jak to opisałeś. Tak samo, jak boomerzy mówią, że kidyś to było, choć był komunizm i nic nie było.
@onpanopticon @adamszuba do tego boomerzy kiedyś umieli żyć w otaczającym świecie, a teraz wszystko jest elektroniczne, załatwiane ze smartfona w kilka minut, nie trzeba nigdzie iść czy stać w kolejce, ani kombinować i się dogadywać. Ich umiejętności cyfrowe często są ograniczeniem, a brać chęci nauki, kolejną przeszkodą. Bez pomocy dzieci mało co są w stanie ogarnąć już sami.
Czytam rechoty w komentarzach, że hehe, hihi, te młode to takie leniwe i głupie są i nie wiedzo co to życie. A moim zdaniem wiedzą lepiej niż my.
My, starzy, zapierdalamy najwięcej w Europie i przez to zapierdalanie nie mamy kompletnie siły na nic, a im jesteśmy starsi, tym bardziej. Nie mamy stowarzyszeń, związków zawodowych, nie mamy żadnego zrzeszania się z sąsiadami czy społecznością dookoła nas, nie robimy ładnych rzeczy, bo jesteśmy zajechani na śmierć i jeszcze trochę. Podnieśliśmy to zajechanie do rangi cnoty, bo to jedyna reakcja obronna która nam jeszcze została. Kiedy ostatnio byliśmy w kinie? Kiedy ostatnio widzieliśmy się w większej grupie ze znajomymi? Kiedy zrobiliśmy coś wspólnie na osiedlu? To jest straszny rachunek sumienia i prawdziwy powód dla którego nie mamy tzw. społeczeństwa obywatelskiego - bo jesteśmy śmiertelnie zmęczeni, a im kto biedniejszy i kto ma fizyczną pracę, ten tym bardziej.
No a potem płacz, że nie czytają, nie interesują się, mają w d⁎⁎ie. Kochani, sami im wytłumaczyliśmy na naszym przykładzie że tak trzeba i inaczej się nie da. Ale hej, pośmiejmy się trochę z tych, którzy jeszcze to widzą, w końcu nie mogą mieć lepiej niż my sami mamy.
@smierdakow powiem tak - ja w tym tygodniu co był zrobiłem coś tak strasznego, że rodzice pewnie myśleli o wydziedziczeniu mnie. Mianowicie miałem w poniedziałek 37,2° i kaszel i stwierdziłem, że pójdę na L4, że te 80% to mnie przecież nie zabije, a jak nie pójdę to potem to co zarobiłem wydam na leki, jaki choroba przejdzie w coś gorszego. I najgorsze jest to, że zostałem wychowany w kulcie zapierdolu i przez całe L4 myślałem o tym, że w sumie to przecież mogłem zdalnie pracować i co mnie podkusiło.
Dlatego ja będę wspierał i kibicował młodym - może jak przestanie napływać głupia, bo nie walcząca o swoje prawo do życia, siła robocza to coś się zmieni w myśleniu innych.