Od dziecka interesuje się historią, a o tym człowieku nigdy w życiu nie słyszałem, dopiero dzisiaj się dowiedziałem, jadąc pociągiem do Wrocławia, gdy na wyświetlaczu pojawiła się reklama tej osoby.
@Opornik Bo dopiero niedawno "odkryto go na nowo".
Prawdopodobnie z dwóch przyczyn. Pierwszą jest nasza narodowa fiksacja na wszelkiej masći rzewnych bohaterach, którzy polegli, szczeźli, bądź cierpieli za miliony w sposób niezwykle tragiczny. Tych, co coś tworzyli ceni się nieco mniej.
Drugą jest to, że dopóki żyli ludzie pamiętający wojnę, dopóty za Czochralskim ciągnęła się łatka kolaboranta, nawet jeśli został oczyszczony. A że ci pamiętający już w większości nie żyją, bądź nie są decyzyjni jeśli osiągnęli mimo wszystko zacny wiek, to i ta łatka nie ma już charakteru innego, niż ciekawostki historycznej.
Jest jeszcze jeden, oczywisty, powód - monokrystalicznym krzemem kiedyś się nie podniecano, a teraz stanowi bazę naszej cywilizacji.
Ponad 20 lat temu prof. Pleskacz na zajęciach z elektroniki ciała stałego powtarzał.
"A gdyby się ktoś was pytał, to Czochralski to był spoko gość, mmm-kej?" (Intonacja jak Mr Mackey z south parka)
Muszę w pracy pooznaczać (popodpisywać) żeliwne elementy, ale tak żeby było to trwałe, wodoodporne i na lata.
Myślałem o użyciu "długopisu" do grawerowania, oczywiście jakiegoś porządnego, nie najtańsze gówno które do niczego się nie nadaje, ale żeliwo nie jest "plastyczne" tak jak stal, tylko jest kruche, nie wiem czy to zadziała.
Myślałem też o jakiś plakietkach plastikowych na których bym wyciął odpowiednie napisy, i przyklejał je na żeliwo, ale ono często będzie zabrudzone, czasem powleczone rdzą, więc nie wiem jaki klej by to złapał tak, żeby trzymało.
Dobra książka jako baza do dalszych poszukiwań o uzbrojeniu obronnym.
Książka opisuje historię pancerzy, technologię jej wytwarzania ( metalurgie, krystalografie, materiałoznawstwo i fizykę jądrową)
Uwielbiam czytać książki specjalistyczne za czasów komunizmu. Genialnie opisują skomplikowane rzeczy w prostu sposób.
Jako minus… ano rok produkcji to 1957. oznacza to… specyficzny język „ku chwale matuszki Rosji“
Np mój ulubiony kawałek:
„Radzieckie czołgi średnie miały opancerzenie silniejsze od niemieckich, a większy kaliber działa dawał m przewagę w walce artyleryjskiej. Duża zwrotność, niezawodność działania mechanizmów i zdolność pokonywania przeszkód były dalszym uzupełnieniem zalet tych wozów bojowych. Żołnierze radzieccy nabrali zaufania do swoich czołgów i widząc ich charakterystyczne, rasowe sylwetki uważali je za zadatek zwycięstwa w walce „
Szukam nakrętek w kształcie jak nakrętki do szprych w kole #rower. Ale w znacznie większym rozmiarze. Największe jakie znalazłem to do szprych samochodowych, opisane jako M5 ale tak naprawdę to jest 4,4mm.
A mi potrzebne takie prawdziwe M5, M6 i M8.
Ktoś kojarzy gdzie takie można zorganizować? I nie chodzi mi o nakrętki Ericssona, najważniejsza sprawa żeby można było nią kręcić z zewnatrz jak w kole.
to czego szukasz to prawdopodobnie: nitonakrętka sześciokątna z kołnierzem płaskim
może znajdziesz to co potrzebujesz na incop.pl w normalnych piniondzach, bo jak widzę niektóre takie nitonakrętki po 20-40pln to trochę droga impreza jeśli sporo tego potrzebujesz
@klawo po >22 widziałem m10-m12, większość i tak "cena po kontakcie", ale ceny po prostu z czapy, za 40 coś chyba przy m18, ale chrzanię to. Jakbym potrzebował coś solidnie usadowić, to za 2 dychy biorę kotwę chemiczną
A to nie jest struktura ziaren? Na materiałoznawstwie mieliśmy struktury krystaliczne metali i to była mowa o połączeniach pojedynczych atomów i zaburzeniach w strukturze.
gwintowanie to dosc szybki i delikatny proces, a brąz to latwo obrabialny i miekki metal. wydaje mi sie ze zmiany mikrostruktury sa malo prawdopodobne w tym wyoadku
Dawno nic konstruktywnego nie było na #konstruktorelektrykamator.
No to dzisiaj będzie wpis łączący #metalurgia oraz #motoryzacja #motocykle
Znajomy mówi że ma kilka wałów do zrobienia. Nie, nie nazywa się Mo[...]cki albo Sa[...]in. Mowa o wałach korbowych od WSK 125, trzeba je wycentrować bo były rozbierane do wymiany rolek i/lub korbowodu.
Mówi też że ma centrownicę, czyli stolik w którym można zamocować wał w kłach i swobodnie nim kręcić.
No to w czym problem? A no on twierdzi że nie wie jak to zrobić i trzeba mieć do tego wiedzę i miedziany młotek.
Ja akurat obejrzałem większość filmów pana Marka Olachowskiego który zajmuje się naprawą wałów, więc można powiedzieć że przeszedłem internetowy kurs centrowania wałów.
Ale jeszcze młotek, można kupić, tylko kosztuje 3 stówy. No jeszcze mnie nie pogrzało by kupić 1kg miedzi za 3 stówy.
Nie po to jestem elektrykiem żeby nie mieć miedzi w domu. Wygrzebałem ścinki przewodów, odważyłem 2kg.
W kawałku betonu komórkowego za pomocą wkrętarki i śrubokręta wygrzebałem formę na obuch młotka.
Pomocny był też palnik Perun na propan i tlen, dzięki niemu bez większego problemu roztopiłem miedź, a potrzeba do tego jeśli dobrze pamiętam to coś ok 1100°C.
Jest tu Tomeczek który robił odlewnie żeliwa. Ale coś ucichło.
Taka gorąca świeżo zastygniętą miedziucha wygląda jak granule i plama na słońcu. #astronomia
Forma posłużyła jednocześnie jako tygiel.
Nie jest to idealny sposób na odlew z miedzi
Zapewne wewnątrz odlewu zostało uwięzione sporo powietrza, a to może prowadzić do choroby wodorowej miedzi. Czyli gdy wodór zostanie się do tlenu wewnątrz odlewu zareaguje z nim, tworząc wodę zwiększając ciśnienie i prowadząc do pęknięć. W każdym innym przypadku można by się tym przejmować. Ale nie tu. Przecież to tylko młotek.
Jak wystygło, to szybkie czyszczenie szczotką drucianą, poprawa otworu na trzonek za pomocą szlifierki prostej i pilnika obrotowego. Wyszło całkiem ciekawie, nie szlifowałem bocznych ścianek główki, dla bardziej surowego wyglądu.
A po co w ogóle ten miedziany młotek? Bo wał korbowy jest składany przez wprasowanie czopów w przeciwwagi. A to najczęściej powoduje że czopy główne nie są w jednej osi. Żeby to poprawić trzeba jakoś delikatnie obrócić względem siebie obie przeciwwagi. A to najłatwiej się robi uderzając miedzianym młotkiem, miedzianym żeby nie zniszczyć wału, w czasie uderzenia odkształca się młotek zamiast wał.
Finalnie wyszło chyba całkiem znośnie.
Niektóre wały były fajne, sztywne że trzeba było dobrze przypieprzyć żeby się przestawił, a niektóre odkształcały się od samego wzięcia w rękę.
@doodcinki Wspomniany wyżej pan Olachowski takie oddaje do klientów i twierdzi że jest git. Nowy chiński wał wyjęty z kartonu ma na jednym czopie 0,1 a na drugim 0,09mm bicia. Tylko że biją w osi więc sam wał będzie kręcił się normalnie a koszyczek sprzęgłowy i magneto będzie lekko pracowało mimośrodowo.
A i tak gwoli uzupełnienia. Te wały były rozbierane i składane na tych samych czopach. To zawsze będzie się lekko kosiło i przestawiało.
jak tak to przepraszam 😂 a zupelnie serio to w sumie nie zdawałem sobie sprawy że w sumie mogą bić w osi a do tego i tak z tego się nie generuje nie wiadomo jakich mocy i nie kręci jakoś wysoko bo to wsk a nie japońska szlifierka 😁
Somsiad robił porządki w garażu i takie kółko wywalił pod śmietnik to zabrałam. To chyba od jakiejś taczki bo tylko jedna dziura na środku. Można to normalnie a złomie jako aluminium sprzedać? #złom #metalurgia #felgi