Stos gałęzi świerkowych.
Ja myślałem, że on istnieje naprawdę, a to tylko legenda! #pdk
Pierwszy raz w życiu odbieram gałęzie świerkowe, że też się komuś chciało...
#lesnapracbaza #las #pracbaza

Stos gałęzi świerkowych.
Ja myślałem, że on istnieje naprawdę, a to tylko legenda! #pdk
Pierwszy raz w życiu odbieram gałęzie świerkowe, że też się komuś chciało...
#lesnapracbaza #las #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kierowca będzie miał wyzwanie cofnąć do sosny.
Człowiek wraca z kursu podnoszącego kwalifikacje zawodowe i od razu do roboty gonią... xd
Jedna rzecz nie podoba mi się na tym zdjęciu, może ktoś zgadnie jaka xd
#lesnapracbaza #pracbaza #las

Zaloguj się aby komentować
Dziś w pracy musiałem zrobić 200 km na strzała.
Ale to była męczarnia xd
Kiedyś człowiek mógłby jeździć byleby paliwo w baku było, teraz czuję się gorzej przetyeany niż jakbym zrobił 15 km po lesie xd
Wziąłem auto ojca, bo graciory może i by przejechały trasę, ale mogłyby wystąpić inne nieprzyjemności.
W sumie sajakiem to by była mordęga, jak on z tobą walczy cały czas. Golf może i jest wygodniejszy od aczwórki, ale ten dziadowski silnik spaliłby z dwa razy tyle.
Samochód potrzebny od zaraz xd
Taki inny wpis z pracy xd. Przyjechałem pół godziny przed czasem, posiedzę sobie w samochodzie.
Btw, durna nawigacja Google zakłamuje dozwolone prędkości, Kilka razy chciała mi świnię pod nogi wrzucić. Policjanci mieliby radość, gdybym nie patrzył na znaki.
Btw2 białe zegary są dużo ładniejsze w aczwórce
#lesnapracbaza #blog trochę przestroga przed #mapygoogle

A ja się nie zgodzę - w raz z rozwojem technologii i sukcesywna zmianą aut widze za⁎⁎⁎⁎stą poprawe w byciu wypoczętym po jechaniu 1200-1500km na strzała xD owszem 1200km jadąc non stop 180-220 wyssie z Ciebie całą energię. Ale jadąc 130 na wyjebce i skupieniu w stosunkowo nowym a na pewno w w jakimś wygodnym aucie - wysiadasz tak prawie samo jak wsiadałeś 12h wcześniej😅
Zaloguj się aby komentować
Pięć minut z życia łosia
Stacja pierwsza. Jakiś gamoń zatrzymał się sajakiem na drodze, olać go.
#lesnapracbaza #las #pracbaza #zwierzeta

Zaloguj się aby komentować
Może to badziewie za trzy złote, w dodatku za krótkie, ale bardzo dużym plusem jest oczojebny kolor.
W lesie żółte średnio zdają egzamin, bo czoła wałków też zazwyczaj są rzułte, przez co sprzęt nie rzuca się w oczy.
Muszę w końcu zainwestować w coś lepszego, chociaż szkoda mi trochę kasy. Zalepi się żywicą, zerdzewieje i będzie do wyrzucenia tak samo jak taka za 10 zł.
#lesnapracbaza #pracbaza #las

Zaloguj się aby komentować
Rok z marketingiem w nadleśnictwie be like:
(M-marketing, L- my)
Styczeń
L - Robić cienkie (w uproszczeniu) dłużyce dębowe?
M - Nie, tnij w wałki, nikt nie kupi dłużyc
Kwiecień
L - To robić cienkie dłużyce dębowe?
M - Nie, tnij w wałki
Czerwiec
L - A co z dłużycami dębowymi?
M - Potnij.
Początek października
L - Dłużyce dębowe?
M - Wałki s2b
Końcówka listopada
M - Haha, bo wiecie, zaplanowaliście 200 m3 dłużycy dębowej, dobrze by było jakbyście w listopadzie ją przygotowali.
L -aha66
To trzy czwarte roku każą dłużyce ciąć w wałki, ale pod koniec roku coś im się odwidziało i chcą zaległych dłużyc.
Wiadomo, te pocięte to nie były żadne lochy, tylko pierwsza lub druga klasa grubości, no ale zawsze dłużyca to dłużyca.
Podsumowując, nasze zaplanowane dłużyce kazali pociąć, a teraz oczekują, że je wyciągniemy z worka w listopadzie
Zdziwiłem się trochę ich prośbą
Zdjęcie niepowiązane, bo to sklejka olchowa. W sumie z nią też była dobra historia, ale o tym może innym razem
#lesnapracbaza #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Co słychać w lesie?
Niewiele. Po lipcowym odmrożeniu prac szybko zapchaliśmy się drewnem i znowu pozyskanie zostało mocno ograniczone.
Jakoś te drewno nie idzie, może średnio jeden samochód na tydzień przyjeżdża po materiał.
Plan cięć mamy wykonany w 90 procentach, więc jest dobrze.
Niedługo zaczniemy malować sadzonki odstraszaczem by durne jelenie nie zżerały upraw. Byłem sceptycznie nastawiony do tej metody ochrony drzewek, ale jednak działa. Moje wątpliwości wynikały z tego, że po 2022 gdy pierwszy raz zabezpieczaliśmy w ten sposób, przyszło lato 2k23 z 40 stopniami przez miesiąc i strasznie spaliło drzewka. Myślałem, że to przez repentol, ale jednak temperatura.
W tym tygodniu dziad kalwaryjski, o którym był wpis, poszedł ma skargę do szefa szefów. Nagadał głupot, nikt nie wziął wna poważnie, ale nerwów napsuł. Jeśli kiedykolwiek przyjdzie robić gałęzie to będzie mu potrzebna linijka by oddzielać gałęzie od opału. A gałąź kończy się na 7 cm w korze w grubszym końcu według klasyfikacji jakościowo-wymiarowej obowiązującej w Lasach Państwowych. Nieżyciowa norma, i nie tyczy się to jedynie gałęzi, ale to temat na inny wpis.
Koszenia w tym roku wyszły na mocne 75 procent. Były dwie wpadki, gdzie kosiarze wykosili grab, bo barany nie odróżniali go od osiki. Wiem, że w innych nadleśnictwach koszą dwa razy w roku, u nas niestety kosi się raz. Nie jest to optymalne rozwiązanie, ale my na dole nic z tym nie zrobimy niestety.
Graciory jako tako jeżdżą. Sajak dopiero teraz będzie miał porządny test. Na jego niekorzyść działa fakt, że oba mocowania haku przegoniły i nie ma go jak zamontować. Jak się zakopię, a na 100 procent to się wydarzy, będzie problem. Po pierwszych wojażach w błocie zauważyłem, że strasznie mu tył lata. Chyba jest za lekki, zapakuję jaką szynę kolejową do bagażnika to może mu się poprawi.
Nie wiem w sumie o czym jeszcze napisać, o wielu rzeczach zapomniałem, raz już miałem pół wpisu, ale poszedł się kochać.
Nie jestem zadowolony z dzisiejszych wypocin, mocne dwa na dziesięć, ale trudno.
A, może jeszcze o świerku. Walka z kornikiem w moim regione jest przegrana. Tak jak przepadł jesion, tak jak szlag trafił wiązy, tak i świerk straci swoją pozycję i trzeba go będzie czymś zastąpić. Ja byłbym za jodłą.
No nic, czas kończyć te wypociny pisane na trzy razy.
#lesnapracbaza #lesnapracbaza #las

A jakby tak do przodu sejakowi dac jakas wyciagarke w razie wu? Wyciagarke za grosze na zlomie znajdziesz.
Mam pytanie jeszcze - kto daje mandaty za stanie fura w lesie - wy czy straznicy? Czy i wy i oni? Ostatni wysyp grzybiarzy byl tragiczny dużo ludzi mi plakalo ze dostali mandaty (jakby nie bylo parkingow lesnych).
Zaloguj się aby komentować
#ambonybonners #las #lesnapracbaza
Świetny stan, w sam raz na wieczorną zasiadkę

Zaloguj się aby komentować
Piękna pogoda
Niby za godzinę muszę być w biurze, ale tak mi się nie chce tam jechać, że luj.
Do samochodu 20 minut, samochodem około 50. Jakoś dam radę xd
#las #pracbaza #lesnapracbaza

Zaloguj się aby komentować
Bambry a lasy
Do napisania tego wpisu skłoniła mnie ostatnia dyskusja z pracownikami biura.
Otóż jeden z nich przeglądając ortofotomapę dopatrzył się, że w jednym miejscu bamber uprawia około czterech arów terenu należącego do lp, że tak nie może być, i że nawet geodetę przyśle jeśli będzie trzeba.
Czy ma rację? Oczywiście że tak
Ale...
Teoretycznie wszystko jest proste, jednak ,,teren" rządzi się innymi prawami.
Cofnijmy się w czasie. ̶Z̶a̶ ̶k̶o̶m̶u̶n̶y̶ ̶b̶y̶ł̶o̶ ̶l̶e̶p̶i̶e̶j̶ . Nie no żart, nie było. Jednak w tym okresie pgiery stworzyły sieć dróg polnych. Niektóre prowadziły do lasu. Nadal korzystam z pozostałości tej sieci, dzięki niej oszczędzam setki kilometrów miesięcznie.
Po upadku pgierów pola przejęły bambry. Zaczęli oni likwidować dużo dróg, które do nich należały, w celu łączenia pół.
I ja to rozumiem, ułatwia to uprawę, zawsze więcej plonu itp.
Jednak przez to dużo naszych lasów zostało odciętych od szlaków komunikacyjnych, co powoduje ogromne problemy.
Np. W tym roku musieliśmy zrobić przecinkę na 20 hektarowej powierzchni odciętej od świata. Dzięki uprzejmości bambra maszyny leśne jeździły po jego polu co pozwoliło szybko przeprowadzić prace leśne. Część drewna leży na placu po byłym pegieerze, który należy do bambra. Dzięki temu możemy je wywieźć o każdej porze i w każdych warunkach.
Dodatkowo jeśli ciąggnik siodłowy się zakopie to bamber przyśle duży traktor, który da radę wyciągnąć ciężarówkę.
No i teraz załóżmy, że pójdziemy z bambrem na noże o te cztery ary. A bambry są pamiętliwe, mściwe i tak dalej. Zostajemy odcięci od lasów, ciężarówkę wyciągać będę sajakiem, bamber może rzucać świenie pod nogi (np. kazać usunąć gałęzie wchodzące na jego pole, a długość ściany lasu to 30 km. Znajomy z leśnictwa wyżej miał taką sytuację).
Ale cztery ary przestały być uprawiane.
Szczerze, sam nie wiem co zrobić w takiej sytuacji. Dobrze, że to nie ja muszę podjąć decyzję tylko leśniczy
Na zdjęciu ciężarówka ładuje modrzew, który leżał na wspomnianym wcześniej placu.
#pracbaza #lesnapracbaza

Ja jestem taki śmieszny bamber co to ma 10ha piasków i nawet ja bym nie robił afery o cztery ary przy takiej sieci zależności. To jest spoko areał na nieduży warzywniak, albo na poszerzenie działki budowlanej w mieście, ale przy areałach LP to jest mniej niż zero - byle składzik drewna zajmuje więcej.
Zaloguj się aby komentować
Afera gałęziowa.
Wprowadzenie.
W marcu 2023 zgłosił się dziad, że chce robić gałęzie. Ale nie był to zwykły dziad, tylko jerychoński, z którym już wcześniej były problemy. Jeszcze zanim zacząłem pracować.
A było to tak: ludzie na zrębie podostawali tak zwane działki, czyli powierzchnie, na których mogą robić ,,opał". Dziad ten zrobił na swojej działce , ale było mu mało, to wpakował się do działki sąsiadów. I nie to, że nie wiedział, dokąd ma robić, wiedział, bo stosy ułożył między stosami innych gałązkarzy. Następnego dnia przyszli poszkodowani na skargę. Leśniczy pojechał w teren, patrzy, no dziad wlazł ewidentnie, uśmiechnięty od ucha do ucha układa sobie dalej. Leśniczy spróbował z nim porozmawiać, a ten nagle zaczął drzećć mordę, że kumoterstwo, kolesiostwo itp. instytut transportu drogowego. Wezwał policję, nikt nie wiedział o co mu chodzi. Następnego dnia poszedł na skargę do nadleśniczego, napisał z dziesięć donosów, nawet do szefa wszystkich szefów w Warszawie. Nie zdziwiwiłbym się, gdyby nawet papież dostał pismo.
Nieoficjalnie stwierdzono, że dziad jest popi#rdolony i sprawa się zakończyła.
Wracając do marca zeszłego roku, dostał pozwolenie, bo nie było jak się nie zgodzić, znowu by zaczął donosy pisać, a po co to komu.
Leśniczy stwierdził, że ma wypierd#lać 10 kilometrów od niego, i ja mam go ,, obsługiwać", bo on nie chce mieć z nim nic wspólnego.
No i sobie robił te gałęzie, powiecie, że ponad rok to długo. No długo, w deklaracji, którą ludzie podpisują jest wpisany termin zakończenia prac i wykupu. On dostał trzy miesiące. Jednak często ludzie przychodzą, deklarują się, robią opał, a potem wykupują je za rok, pół, zdarzyło się nawet, że gałązkarz wykupił po dwóch latach.
Dziad pracował, około miesiąca, potem gałęzie sezonowały się w lesie.
Czerwiec tego roku.
W czerwcu mu się o nich przypomniało.
Przyszedł, by mu to odebrać. No to poszedłem. Wszystko niby spoko, odebrane zgodnie ze sztuką, by nie było problemu przy kontroli, jakby znów była jakaś akcja (znacie moje zdanie na temat odbierania gałęzi zgodnie ze sztuką).
No i nagle dziad wyskakuje, że mu ukradli gałęie i on chce zniżkę za te skradzione gałęzie. Ogłupiałem. Dziad pokazuje stos, i mówi, że z niego ukradli, że wie kto, że gonił złodzieja rowerem, ale spuchł i mu uciekł. Że on widział ślad łapy leśnej przyczepy przy stosie i że wydarzyło się to podczas zrywki z innej powierzchni. Czyli wychodzi na to, że niby zrywkarz mu ukradł gałęzie.
Btw stos wyglądał jakby się rozsypał, bo był za wysoki i niezapalikowany.
Stwierdziłem, że nie ma takiej opcji by dostał zniżkę, i że ja tu nie widzę śladów niecnych działań. Inna sprawa, że jego opowieść miała dużo wad, o których później. Dziad wykupił, zwiózł, temat ucichł.
Do wczoraj.
Z samego rana wpada dziad z synem do leśniczówki, i od razu syn z mordą, że ojcu gałęzie ukradł Pan X (rzucił nazwiskiem)
Dostał odpowiedź, by zamknął mordę (w grzeczniejszych słowach) I że jak ma problem, to jutro ten zrywkarz przyjedzie i sobie wyjaśnią. Zgodzili się. My wezwaliśmy też naszego szefa, by nie było, że później , żebędzie jakieś niestworzone rzeczy w donosach czy skargach pisał.
No i przechodzimy do dziś.
Pan x przyszedł z szefem, dziad z żoną i synem do tego nasz szef, cytując klasyka. Zmontowała się ekipa totalnych pojebów #pdk
No i dziad zaczyna swoją historię, że X po południu Biełarusem ukradł mu gałęzie, on go gonił rowerem ale mu uciekł. Został jedynie ślad łapy.
No to rozłóżmy tę historię na czynniki pierwsze.
Pan x zrywa Valtrą, nie ruskiem.
Valtry są dość szybkie, gonienie jej składakiem to dość karkołomne zadanie. I to niby około pięciu kilometrów go gonił
Pan X nie zrywał w tamtym okresie w naszym leśnictwie, tylko 50 km dalej.
Zrywał Pan z, który robi to... forwarderem.
Wozidło w odróżnieniu od przyczep leśnych nie ma łap.
Inna sprawa po cholerę miałby ktoś kraść zbutwiałe gałęzie brzozowe, jakby miał kraść to by od razu wałki zwinął.
Wyzwiska, krzyki, nagrywanie się, mało do bitki tibijskiej nie doszło, ogólnie niezły MŁYN. Spodziewałem się tego, bo szef pana x jest dość wybuchowym człowiekiem.
Podsumowując, wydaje mi się, że dziwnym trafem wszystkie działki będą w przyszłości zajęte...
#lesnapracbaza #pracbaza #las

@Airbag o tak. Robiło się gałęziówę za dzieciaka z ojcem. Najgorsze bąki jak gryzły. Potem tylko zwieźć do domu i reszta wakacji cięcie na cyrkularce i składanie drzewa do wysuszenia. Potem w zimie wożenie do piwnicy na opał parę razy w tygodniu bo wiele się w piwnicy nie mieści normalnie taczką. Pomyśleć że teraz mamy we wsi gaz i nie trzeba już napalić na ciepłą wodę i organizować tego całego przedsięwzięcia…
Zaloguj się aby komentować
Ale dziś będzie młyn w pracy....
Więcej info po 16 xddd
#lesnapracbaza
Zaloguj się aby komentować
Zaś do roboty trzeba chodzić...
Urlop strasznie rozleniwia xx
#lesnapracbaza #las #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Piła spalinowa marki piła spalinowa za 250 zł
Xd
#okazje xd trochę #lesnapracbaza

Zaloguj się aby komentować
Grzybów nie ma, ale i tak jest fajnie
Pierwsza para w życiu.
Może kozioł nie był mocarzem, ale i tak cieszy xD
100 metrów do samochodu, a tak się nie chce iść...
Leśnik na urlopie pojechał do lasu, śmiechu warte...
#lesnapracbaza #las

Zaloguj się aby komentować
Bambaryło ty!
XD
Dziad robaczywy cały.
#las #lesnapracbaza #grzyby

Zaloguj się aby komentować
Zawsze coś...
Sajakowi za dwa tygodnie kończy się przegląd więc wysłałem dziś ojca na stację diagnostyczną by go przepadali (sajaka, nie ojca xd) i nie beczeli przy właściwym badaniu.
Dwa wahacze do wymiany...
Tak Btw bawi mnie jedna rzecz. Dziesięciominutowe badanie bez pieczątki za 50 zł stacjom diagnostycznym się opłaca. Ale te samo badanie, tylko że z pieczątką, za 100 peelenów już się nie opłaca. Taka sytuacja
Dodatkowo muszę tego graciora w końcu doprowadzić do satysfakcjonującego stanu, bo dość długo czeka na wizytę w warsztacie xd
#lesnapracbaza

@Airbag a daj spokój, im to się nic nie opłaca i gówno się znają.
Typ mi się przyjebał do skorodowanych przewodów hamulcowych, nie chciał mi podbić przeglądu...
Kupiłem nowe miedziane, zabieram się za wymianę i się okazało, że tamte też były miedziane i były po prostu brudne...
Debil wkurzył mnie wtedy mocno, już tam nie pojadę.
Zaloguj się aby komentować
Też za dzieciaka spuszczaliście [hahaha segz, bo wiecie( ͡~ ͜ʖ ͡°) ] kałuże?
#lesnapracbaza #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Grzybek znaleziony w buczynie
#las #lesnapracbaza #grzyby

Zaloguj się aby komentować