@Rebe-Szewach bo nazizm to ideologia oparta o m.in. darwinizm spoleczny, rasizm, antysemityzm, eugenikę, która w tej konkretnej formie istniała w określonym czasie i miejscu. Szafowanie nim w innych sytuacjach rozwadnia to znaczenie (tak jak np. często nadużywany w debacie publicznej faszyzm, marksizm, czy komunizm).
Jestem w pełni za tym, żeby nazywać zjawiska po imieniu. Jeżeli jakaś ideologia jest ksenofobiczna/rasistowska/klasistowska - warto mówić o tym wprost. Jeżeli państwo/organizacja dopuszcza się aktów terroru, ludobojstwa, czy czystek etnicznych - również uważam, że należy to nazywać po imieniu. Jezeli zwykli ludzie są mordowani w imie czyjejś ideologii, czy religii - uważam, że trzeba nazywać to wprost i i wprost identyfikować sprawców i ofiary. Jeżeli ktoś wprost odwołuje się do spuścizny po austriackim akwareliscie, III Rzeszy, czy NSDAP to również uważam, że należy to nazywać po imieniu i wtedy przymiotnik „nazistowski” trafnie opisuje taki zestaw przekonań.
Mam wrażenie (ale mogę się mylić), że w debacie politycznej w Polsce tak często używano faszyzmu, komunizmu etc., że słowa te utraciły znaczenie.