#humorobrazkowy

138
23625

@nietzsche albo się znowu do Janoszek przypie*dolę albo kogoś równie mało znanego, najlepiej takiego co go można bezkarnie linczować.

Zaloguj się aby komentować

Lodowisko we Wrocławiu najwyraźniej jest zawsze proporcjonalne do średniej wielkości nowych mieszkań na rynku


#heheszki #humorobrazkowy #memy #polskalokalna #wrocław

165fbe64-8df7-4fcd-b25b-6163bbbaec39

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@nietzsche To czerwonoarmista, fotografia wykonana podczas wojny radziecko - fińskiej w 1939 roku, tzw. Wojny Zimowej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bori wszystkich komentarzy nie chciało mi się czytać, ale @Gepard_z_Libii dobrze prawi, kto go tam ciśnie, czy ma problem to niech turla wersalkę

Zaloguj się aby komentować

Właśnie kończysz słuchać albumu koncepcyjnego, ostatni utwór domyka narrację i zostawia przestrzeń na chwilę refleksji…
Tymczasem Spotify włączający pół sekundy później jakiś z d⁎⁎y wyciągnięty skoczny kawałek ᕦ(òóˇ)ᕤ
#muzyka #heheszki #humorobrazkowy

ae5dada6-e599-497b-8457-9d004ed8d701

Mialem taki moment zadumania po Everything at the end of time, przez chwile wyawalo mi sie ze jestem tylko resztka wspomnienia z przed wielu wielu lat.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ale ten Nocny Kochanek jest ch⁎⁎⁎wy, same teksty o dupach i wódzie, nie to co w piosenkach po angielsku. Tam się nie przypierdalam bo nie rozumiem tekstu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@nietzsche Ogromne. Nie chcę widzieć żadnej treści związanej z KZ, a jednocześnie chcę mieć odblokowaną politykę i uważam, że mam do tego prawo.


Dziękuję za dodanie tagu do wpisu

@nietzsche lub osoby zorientowane - dajcie jakieś tl;dr o co chodzi? Bo kanał ściekowy zero omijam z daleka, ale lubię wiedzieć ocb jak jest jakaś inba

Zaloguj się aby komentować

@Rzeznik jak miałem kilka lat, jeździłem z ojcem do Bydgoszczy do jednego lekarza specjalisty. Kilka lay miałem tj przed 3 klasa podstawówki.

Jako nagrodę po zabiegach, dość bolesnych, tate brał mnie do takiej knajpki na ulicy Gdańskiej. Wchodziło tam się jak do westernu i tata mi kupował 'placek z serem i pieczarkami (które kojarzyły mi się wówczas jedynie z ich zbieraniem na wałach nad Wisłą) z keczupem

Ale ja to uwielbiałem, nie wiedziałem że to pizza. Nie pamiętam tej nazwy. Kiedyś pojechaliśmy razem z mamą i potem zaczęła to robić co niedzielę po południu w domu. Jedynie kształt był prostokątny i ciasto puszyste, drożdżowe z wyraźnymi dziurkami w spodzie. Jestem rocznik 79 jak co. Jak skończyłem 18 byłem na wycieczce we Włoszech ze szkoły, organizowała taka pani polonistka o tym już pisałem. Poszliśmy na jakiś piątkowy festyn na ulicy. Baby włoskie w fartuchach robiły dokładnie taką jak moja mama. Żadnych cienkich placków

@Rzeznik Ja taką pizzę to chyba dopiero na studiach.

Za dzieciaka jedyny fastfood to były frytki. Ale jakie to były wtedy frytki. Z prawdziwych, świeżych ziemniaków, a nie jakieś o smaku tektury z worka z mrożonki, jak dziś.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować