Z okazji dzisiejszego święta
#pizza #humorobrazkowy #heheszki

Z okazji dzisiejszego święta
#pizza #humorobrazkowy #heheszki

@LondoMollari lazania... Ja z mateczką dobry numer odstawiliśmy. W Społem wrzucili ser w kształcie rożka, zapakowany w ładną folijkę, francuski bon ton. Pamiętam do dziś jak rozpakowywaliśmy na blacie w kuchni i naszym oczom ukazał się jakiś miękiszon cały zapleśniały na biało. Chęć spróbowania zgniłego zachodu była tak wielka, że dokładnie odcięliśmy pleśń z niego i wykazując się wielką odwagą przyjęliśmy po kawałku specjału. Brie. Skąd człowiek miał wiedzieć
@onpanopticon @-nvm- @Rzeznik U nas nie mieliśmy Polsatu, bo mój ojciec stwierdził że to "discopolo" i u nas tego w domu nie będzie. Więc w sumie z siostrą nie wiedziałyśmy o połowie rzeczy, które oglądali rówieśnicy. Moja siostra do dziś to ojcu wypomina XD
W ogóle on tak ma, że jak już coś mają wszyscy przed nim, to on w tym gardzi i jest w złym guście. Jak sam ma coś pierwszy, to jest cacy i zajebiste
@GazelkaFarelka Twój ojciec był hipsterem, zanim jeszcze powstali hipsterzy XD
U mnie w domu antena naziemna z jakiegoś powodu łapała wszystkie (wszystkie 4 XD) kanały poza TVNem, więc ominął mnie szał na Big Brothera i inne programy z wczesnych lat 2000. Nie wspominając już o wszystkich Dragon Ballach i innych cudach z RTL7, czy innych burżujskich kanałów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Cartoon Network widziałem tylko jak pojechałem do wujka, to wtedy musieli mnie siłą od TV odciągać XD
@Rzeznik jak miałem kilka lat, jeździłem z ojcem do Bydgoszczy do jednego lekarza specjalisty. Kilka lay miałem tj przed 3 klasa podstawówki.
Jako nagrodę po zabiegach, dość bolesnych, tate brał mnie do takiej knajpki na ulicy Gdańskiej. Wchodziło tam się jak do westernu i tata mi kupował 'placek z serem i pieczarkami (które kojarzyły mi się wówczas jedynie z ich zbieraniem na wałach nad Wisłą) z keczupem
Ale ja to uwielbiałem, nie wiedziałem że to pizza. Nie pamiętam tej nazwy. Kiedyś pojechaliśmy razem z mamą i potem zaczęła to robić co niedzielę po południu w domu. Jedynie kształt był prostokątny i ciasto puszyste, drożdżowe z wyraźnymi dziurkami w spodzie. Jestem rocznik 79 jak co. Jak skończyłem 18 byłem na wycieczce we Włoszech ze szkoły, organizowała taka pani polonistka o tym już pisałem. Poszliśmy na jakiś piątkowy festyn na ulicy. Baby włoskie w fartuchach robiły dokładnie taką jak moja mama. Żadnych cienkich placków
Zaloguj się aby komentować