Frekwencja dopisała chyba dzięki aurze, 6 stołów a ja znowu dosiadłem się do nowej gry a mianowicie Concordia. Łatwe zasady co mi się spodobało bo coś słabo mi szło myślenie, chyba jakiś wirus złapałem od małżonki, ale dużo możliwości taktycznych więc oczywiście przegrałem.
Za tydzień święto więc klub zamknięty, wracamy 18.11.
Następna sesja STALKERa. Tym razem bardziej na trzeźwo, misja pod tytułem Frontal Attack, miejsce - mokradła z ukrytą bazą. Musieliśmy bronić instalacji przed kolejnymi falami bandytów i najemników. Zagrałem ex-Monolithem (dobry tank z AKM), team mate wybrał specjalistkẹ od strzelb I bliskiego kontaktu. Wygraliśmy, utrzymalismy instalację nietkniętą, trup słał się gęsto, Geiger klikał jak szalony.
Nie miałem jeszcze okazji zagrać kampanii, bo ciężko w mojej okolicy o towarzystwo do grania, ale losowe scenariusze są całkiem fajne. Akurat Frontal assault nam się powiódł całkiem dobrze we 2, ale już na przykład zbieranie majdanu z mapy było ciężkie, bo nie ma zbyt dużo sprzętu do podziału i jest potężna presja czasowa. Zasady na początku faktycznie wydawały się zagmatwane, ale więcej misji i podpowiedzi na forach trochę je rozjaśniły. Mam zestaw 3d drzew i murów, ale nie używam, za dużo motania z rozstawieniem na mapie. Figurki i anomalie mi się podobają, chociaż jak mówisz, jest trochę bałaganu jak za dużo się dzieje w ciasnych miejscach. Generalnie jestem trochę nakręcony, jako że byłem w Zonie wiele razy i grałem też w całą serię Stalkera na PC + czytałem opowieści Dobra rozrywka i okazja do pogadania z żywymi ludźmi. Mam też cały pakiet innej gry Nemesis, przymierzam się do pogrania w to wkrótce, aż się boję znowu walczyć z zasadami haha
Było kilka powrotów, kilka nowych twarzy a grane m. in. Dune, Great Western Trial, Ark Nova i Baza Schackleton. Ja zasiadłem do tej ostatniej i muszę powiedzieć że gra ma potencjał, troszkę przypomina Terraformację Marsa, na pewno będę wracał do niej. Oczywiście nie wygrałem
Kolejna planszówkowa środa w Mysłowicach za nami. Na stołach m. in. Dune, Great Western Trial, Królewski Trakt i Wyprawa Darwina. Ja broniłem znowu ostatniego miasta przed Królową Roju w Aeon's End (z powodzeniem) a potem jeszcze testowałem karciankę Kolonia Księżycowa: Krwawa Jatka. Fajne, szybkie i z jajem.
Nemesis Retaliation - ekipa wygrała, ale dosłownie o włos (choć liberalnie podeszliśmy do jakiejś tam zasady :P) Jeden uciekł wcześniej, dwóch brzytwy się chwytało w rejonie lądownika xD Mięliśmy bardzo dużo farta, bo kolega, który planował uciec escape pod, nęcił Królową, a inny zwiał z jajami w przeciwnym kierunku. Ja natomiast sprzątałem z planszy wszystko co nie miło ludzkiego uśmiechu
Android Mainframe - gra strategoczno-logiczna (chyba). Zmagania hakerów w cybernetycznym świecie. Wybirasz jedną z 4 odkrytych kart, kładziesz swoje niebieskie łączniki, dokładasz swoje access points, każdy otoczony daje punktu. Szybkie i przyjemne. Takie trochę szachy 5D
Ready, set, bet - losowa gra zręcznościowa z elementami strategi? Jest to typowa party game, na tablecie aplikacja losują kości i konie się poruszają, a gracze obstawiają różnego rodzaju pola. Kasa to punkty na koniec gry. Bawiłem się przy tym świetnie
W środę odbyło się kolejne spotkanie miłośników gier planszowych na Śląsku, w Mysłowicach.
Pierwsze w którym brałem osobiście udział po wakacjach (obowiązki) ale nie ostatnie
Na stołach Diuna, Wyprawa Darwina, Królewski Trakt i Aeon's End w którym ja miałem swój debiut i to udany bo wygraliśmy (coop).
Nieustająco zapraszam wszystkich miłośników planszówek ze Śląska, wszystko jest za darmo i niski próg wejścia tzn. nikt nie będzie na ciebie się krzywo patrzył jeśli jesteś początkujący, choć oczywiście przeczytanie instrukcji przed przyjściem jest mile widziane
Nowe tytuły w kolekcji gier bez prądu.
Zaplanowaliśmy sobie z @scorp , że najbliższy weekend robimy full planszówkowy. Dodatkowo dla urozmaicenia każdy z nas miał questa aby zakupić nową grę, bez mówienia drugiej osobie co to za gra i ma się nauczyć jej instrukcji. Dziś była prezentacja zakupów. 😀
Zatem weekend zapowiada się z budowaniem królestwa oraz poszukiwaniem moderatora hejto. 😉
@Trypsyna polecam koniecznie zorganizować sobie insert do Zamków - to jest domyślnie kolekcja torebek w czystym kartonie jak bento box od dilera dragów i rozkładanie tego po prostu męczy i zniechęca...
Jako, że wczoraj był dzień gier planszowych a ja zapomniałem wrzucić zdjęcie to czas nadrobić to dzisiaj. Grana była Diuna oraz na rozprężenie po walce na planszy - Manila.
W sumie fartownie udało się wygrać po tym jak kolega zdobył 10 punkt, przeciwnik zabrał mu jedną z kart intryg, która dawała mu dodatkowy punkt zwycięstwa. Okazało się, że remisujemy, również jeśli chodzilo o przyprawę. Natomiast 1 woda, którą dobrałem w ostatniej turze zadecydowała o tym, że miałem więcej surowców i to ja zostałem zwycięzca. Bardzo fajna gra, serdecznie polecam.
Manila to gra o kapitanie statków i ludzi, którzy obstawiają jakie towary dotrą do portu. Żeby zostać kapitanem i mieć wpływ na wybór statków (3 z 4) oraz ich ruch (rzut kostkami) trzeba wygrać licytację. Zaporowe licytacje trzymały mnie z dala od kapitanatu, ale na koniec okazało się, że moja oszczędna taktyka pozwoliła zdobyć mi najwięcej pieniędzy i w efekcie po raz drugi wygrałem.
Bardzo miły wieczór, zwłaszcza że gdy były zacięte i w obu przypadkach nie spodziewałem się wygranej
Czekam tylko na komunikat o wprowadzeniu stanu antyplanszówkowego na terenie całego kraju.
Tak tak Panie Premierze, już 40 lat temu Dungeons&Dragons było wylęgarnią satanistów, odszczepieńców i cyklistów, było to wtedy ujebać w zarodku te całe planszówki, bo nawet stary Chińczyk nawoływał do agresji, a bicie konia w szachach to wyłącznie za okazaniem dowodu i zgodą obojga rodziców.
Edit: ehhh, człowiek nie śpi, to się triggeruje, ale ciul, poszło w świat, nie usuwam, najwyżej palcami wytkną na wiosce, a ksiądza mam w pompie