Cosy Stickerville: Najbardziej urocza „nie-gra” na świecie


Cosy Stickerville to właściwie bardziej „gra” niż gra w klasycznym tego słowa znaczeniu. To prześliczne, relaksujące doświadczenie, które mechanicznie przypomina uproszczoną wersję Charterstone, ale poziomem skomplikowania celuje prosto w dziecięce wyklejanki. Jeśli szukasz wyzwania dla szarych komórek, pomyliłeś adres – tutaj trudność to solidne 1/10 (najtrudniejszym zadaniem jest proste naklejenie naklejki), za to poziom frajdy to bezdyskusyjne 10/10.


Co ciekawe, krążą plotki, że autorzy gry stworzyli ją jako formę terapii po napisaniu instrukcji do Twilight Imperium 4. Po 12 godzinach zarządzania międzygalaktyczną dyplomacją i liczenia siły ognia pancerników, każdy potrzebuje po prostu przykleić naklejkę z uśmiechniętym kotkiem na płotku bez ryzyka wybuchu wojny nuklearnej.


Gra jest absolutnie śliczna i czas płynie przy niej niesamowicie przyjemnie. Niestety, ma jedną, bolesną wadę: to przygoda na dwa razy. Gdy miasteczko zostanie już w pełni wyklejone, gra kończy swój żywot i, ku wielkiemu żalowi, musi wylądować w koszu. Ale te kilka chwil czystej, „naklejkowej” radości są tego warte!


#gryplanszowe #grybezpradu


https://boardgamegeek.com/boardgame/456440/cozy-stickerville

40fcbf28-86fe-402b-b2cb-ee2698b47bf6
cea9b0a5-1d1f-447b-98a0-fe3b19211d20
86410afb-4a2e-4a2f-bd40-dadad19dc7ae
279c4495-db9b-4529-821e-98ad30ea3930
8b6450f2-3a3e-4ea6-b248-119666c996ee

Komentarze (2)

@bojowonastawionaowca to jest "true legacy": po zagraniu dwa razy może wyjebać do kosza. Nie da się z tym niczego zrobić. W mojej kolekcji to jedyna gra tego typu bo dwie inne, które są blisko (Charterstone oraz Pandemic Legacy) są grywalne po zakończeniu kampanii. Charterstone podobało mi się bardzo (i chyba tylko mi xD) a Pandemic Season 1 nigdy nie skończyłem. Naklejkowo (bo taki ma polski tytuł ) po dwóch grach jest do śmietnika. Nie mam pojęcia co mogę zrobić z pudełkiem za £30... Pandemic mam bo da się grać w normalnego pandemica. Charterstone mam bo ma części, które kiedyś mogę wykorzystać do gry którą zaprojektuję (tak sobie tłumaczę :P) no i nadal można grać na finalnej mapie.

Zaloguj się aby komentować