Ja tu tylko zostawię, że cena gazu dzisiaj momentami spadła już poniżej 42 EUR za MWh (czyli ~200 zł za MWh, czyli 0,20 zł za 1 kWh) i ze względu na duże zapełnienie magazynów, nadchodzącą wiosnę i lato, a także niedawno otwarty terminal LNG w Niemczech (a kolejne w budowie) zapowiada się dalsza tendencja spadkowa.
Dobra wiadomość z rynku gazu. Dzisiaj ceny w Europie spadły poniżej 50eur/MWh. To jest najniżej od września 2021. I około -85% od wakacyjnego(2022) szczytu.
Myślę że można swobodnie powiedzieć, że ruski szantaż gazowy zaliczył kompletną klapę. Miedwiediew pewnie nie nadąża podawać Putinowi flaszek na uspokojenie xD
Ruska propaganda bardzo ochoczo szczekała przed zimą, wypuszczając idiotyczne filmiki, a tłumy watników na ruskich forach do wtóru ochoczo zaśmiewały się i żartowały z tego, jakoby Europa miała zamarznąć a ceny gazu miały wyskoczyć w kosmos. Oczywiście rzeczywistość zweryfikowała te brednie, a jakiś śmieszek, pytający kiedy w końcu ci Europejczycy zamarzną - bo nie może się doczekać, został tylko zaminusowany.
Można powiedzieć, że w sumie już zima za nami, sezon grzewczy oczywiście jeszcze się nie kończy, ale - z małymi epizodami - generalnie będzie robić się już coraz cieplej, dzień jest zauważalnie coraz dłuższy, coraz więcej słońca, czas zaczynać już powoli prace ogrodnicze jak sianie niektórych rozsad, przycinanie drzewek. Generalnie, choć jeszcze śnieg i mróz za oknem, wiosnę już czuć w powietrzu.
Nie spełniły się czarne scenariusze, nie zabrakło gazu ani tej zimy, ani - biorąc pod uwagę z jakimi zapasami kończony jest ten sezon - nie zabraknie również następnej zimy, co daje nam kolejne dwa lata na rozbudowę alternatywnych źródeł gazu (gazociągi, terminale LNG, wydobycie w państwach UE) oraz ogólnie energii.
Ceny gazu już teraz delikatnie, ale nadal spadają. Jakbym miała strzelać, jaka cena gazu będzie za miesiąc, to obstawiałabym 46-48 EUR za MWh.
Jakiś czas temu trafiłam na stronkę, gdzie podane są stany oraz scenariusze zapełnienia niemieckich magazynów gazu. Wynika z niego, że realizowany jest najbardziej optymistyczny scenariusz, jaki był rozpatrywany. Wg tego scenariusza niemieckie magazyny gazu będą zapełnione przed następną zimą już w lipcu.
Ogarnia ktoś w jaki sposób przenieść skrzynkę gazową z domu na ogrodzenie? I jak to wygląda w praktyce, mam możliwość sobie wybrać z której strony ogrodzenia ma być ta skrzynka, czy podepną najkrótszą drogą i elo?
Trochę szczegółów: główna nitka z gazem biegnie przez moją działkę, od niej mam zrobione przyłącze. Do głównej nitki z gazem nie mam nic, ale przyłącze przez środek działki mnie wkurwia bo będę chciał w tym miejscu coś postawić i kombinuję jak to zmienić.
Póki co wychodzi, że najlepiej byłoby przenieść skrzynkę na zupelnie inną stronę domu niż jest aktualnie, na ogrodzenie (bo tak się teraz chyba zawsze robi) i od tego miejsca sobie podciągnąć gaz do domu już samemu.
Ogarnia ktoś jakie to mogą być koszty? Samego przyłącza do skrzynki będzie jakieś 20 metrów, od skrzynki do domu góra 10, w domu już mam instalację rozprowadzoną (bez żadnych projektów itp, stary dom kiedyś nikt tego nie wymagał).
Holenderski rząd planuje zamknąć w tym roku pole gazowe Groningen, mimo niepewnej pozycji Europy pod względem dostaw. Groningen to największe pole gazowe w Europie.
Pole jest niebezpieczne, powiedział Financial Times urzędnik rządowy z Hagi, a rząd nie ma planów zwiększenia z niego produkcji.
"Nie otworzymy więcej ze względu na kwestie bezpieczeństwa" - powiedział FT Hans Vijbrief. "Jest to politycznie całkowicie nieopłacalne. Ale poza tym, nie zamierzam tego robić, ponieważ oznacza to, że zwiększasz szanse na trzęsienia ziemi, za które nie chcę być odpowiedzialny."
Dzięki stosunkowo ciepłej zimie w Europie, zapasy gazu w magazynach są na rekordowych poziomach jak na ten moment roku W analogicznym momencie przed rokiem poziom zapasów było o 30 p.p. niższy, a przed dwoma laty o 20 p.p. niższy. Nic więc dziwnego, że ceny gazu na europejskiej giełdzie stopniowo spadają i są na poziomach notowanych ostatnio ponad rok temu
Wpływ na to mają już zapełnione pod korek magazyny gazu, stosunkowo łagodna zima, wdrożone oszczędności, znalezienie alternatywnych dostawców a także wiejący ostatnio wiatr, który pozwala zaoszczędzić olbrzymie ilości gazu (głównie w Niemczech, aczkowiek unijny rynek jest wspólny, zatem zapotrzebowanie na gaz w Niemczech odbija się na cenach w innych krajach).
Oprócz tego faktu, dorzucam wam wątek z ruskiego forum z ponad 200 komentarzy, gdzie z tego powodu jest wielki ból d⁎⁎y watników i szyderstwa pozostałych, którym zostały jakieś resztki mózgu. Jak było do przywidzenia, ani Europa nie zamarza w zimie, ani ceny gazu nie wyskoczyły w kosmos, a "wielkoduszna" propozycja Gazpromu że w sumie go mogliby jednak przesyłać gaz przez Jamał nie spotkała się z zainteresowaniem.
Link możecie otworzyć w Chrome i użyć opcji tłumaczenia na język polski.
@Nemrod Kto trzyma rynek energii? Mr. Popyt i Mrs. Podaż. Natomiast jeżeli pytasz o ceny dla klientów indywidualnych to w Polsce nie są one na podstawie ceny w czasie rzeczywistym ale jest to kontrakt ze stałą ceną na podstawie aktualnej sytuacji i prognoz. I jest to opóźnione w czasie w stosunku do rynku. Na przykład dopiero od początku tego roku dostaliśmy podwyżki na prąd, choć wzrosty były już od ponad roku.
@frubel skoro mówią o tym głośno to znaczy, że już jest źle. A zapowiada się, że będzie tylko gorzej bo Europa mocno dywersyfikuje dostawy. Konsekwencje dla ruskich będą długofalowe.
Mamy to. Cena gazu najniższa od wybuchu wojny, niższa niż rok temu o tej samej porze.
Wg mnie to nie koniec tendencji spadkowej - w miarę zdobywania kolejnych alternatywnych źródeł i stabilizowania dostaw, cena ta będzie jeszcze spadać.
Wczoraj internet obiegła informacja o propozycji Rosji, że w sumie to mogliby wysyłać gaz do Europy gazociągiem Jamalskim (przypomnijmy, NS1 jest zniszczony, NS2 jeszcze nie otwarty i częściowo uszkodzony). Gazociąg Jamalski natomiast idzie przez Polskę i ponad rok temu, jeszcze przed wybuchem wojny, Rosja rozpoczęła cyrki z jego czasowym zakręcaniem, próbując destabilizować rynek energetyczny w Polsce i Europie, ostatecznie zakręcając go całkowicie w bodajże maju. A teraz pytają, czy może jednak nie chcemy może czegoś z Gazpromu