#filozofia
Zaloguj się aby komentować
Błędy logiczne ateistów, cz. 3.
12. Fallacy of division
Ten błąd jest odwrotnością błędu fallacy of composition. Popełnia się go zawsze wtedy, gdy argumentuje się o części na podstawie całości. U racjonalistów i ateistów bardzo często można spotkać ten błąd.
Przykłady:
Na przestrzeni dziejów chrześcijanie popełnili wiele zła w imię nietolerancji. Wszyscy chrześcijanie mają dziś na sumieniu te winy Kościoła.
13. False dilemma (określany czasem także jako bifurcation, disjunctive syllogism)
Błąd logiczny bardzo często występujący w argumentacji racjonalistów. Powstaje on zawsze wtedy, gdy ktoś twierdzi, że istnieją tylko dwie możliwości w przyjęciu jakiegoś rozwiązania w danej sprawie, choć tak naprawdę jest ich więcej.
Przykłady:
Nauka albo religia. Jeśli odrzucisz naukę, to pozostanie ci wierzyć w biblijne bajki, świętego Mikołaja i dobre duszki.
Albo przyjmujesz teorię ewolucji za prawdziwą, albo jesteś kreacjonistą naiwnie wierzącym w to, iż Bóg stworzył świat w sześć dni.
Jest to fałszywy dylemat, ponieważ (odnośnie do drugiego przykładu): a) można wierzyć w teorię ewolucji i być chrześcijaninem uznającym biblijną relację o stworzeniu (interpretuje się wtedy tę relację niedosłownie); b) można nie wierzyć ani w kreację, ani w teorię ewolucji, jak czynią to np. niektórzy agnostycy. Mamy zatem w tych przypadkach więcej niż tylko dwie możliwości. Odnośnie do pierwszego przykładu: a) można uznawać naukę i być jednocześnie człowiekiem religijnym; b) można nie wierzyć ani w wiarygodność nauki, ani w wiarygodność religii (tak jak postmoderniści). Znów mamy zatem w tym miejscu fałszywy dylemat polegający na ograniczeniu rozwiązania do jedynie dwóch możliwości, choć posiadamy większą liczbę rozwiązań. Spójrzmy też na inny często spotykany przykład tego samego błędu logicznego występującego w argumentacji racjonalistów:
Jeśli Bóg jest wszechwiedzący, to nie mamy wolnej woli, bo Bóg i tak wie, co zrobimy. Jeśli zaś Bóg nie wie, co zrobimy, to mamy wolną wolę, ale wtedy Bóg nie jest wszechwiedzący.
Ten dylemat jest pozorny i wcale nie zachodzą tutaj tylko te dwie możliwości. Wiedza Boga nie jest nam bowiem znana i tym samym nie jesteśmy w żaden sposób w decyzji swej woli ograniczeni wiedzą Boga. Istnieje zatem trzecia możliwość: Bóg wie, co zrobimy, mimo to mamy jednak wolną wolę. Spójrzmy na inny fałszywy dylemat, często wysuwany w formie zarzutu przez ateistów i racjonalistów wobec teizmu:
Jeśli wierzysz w Boga, to czemu nie wierzysz też w krasnoludki?
W pytaniu tym zakłada się, że skoro ktoś wierzy w Boga, to powinien wierzyć też w krasnoludki, i nie pozostawia się tu trzeciej możliwości. Jednak jest to fałszywy dylemat, ponieważ wiara w Boga opiera się na takich lub innych przesłankach i argumentach (nawet jeśli kogoś one nie przekonują, to przedstawia się je w tym przypadku), zaś wiara w krasnoludki opiera się tylko na czystej dziecięcej wyobraźni, która nie domaga się jakichkolwiek przesłanek i argumentów. Jedno z drugim nie ma więc nic wspólnego.
14. Ignoratio elenchi
Jest to jeden z najczęściej występujących błędów logicznych nie tylko u racjonalistów, ale w ogóle w wielu polemikach można się na niego co chwila natknąć. Ma różne formy, jednak cechą wspólną ich wszystkich jest coś, co można określić jako zboczenie z tematu, skierowanie dyskusji lub rozumowania na niewłaściwe tory itd. Wtedy mówimy również o szczególnej odmianie tego błędu – tzw. red herring.
Przykłady błędu red herring:
Apologeta: Ewangelie powstały 40 lat po śmierci Jezusa. Wtedy było jeszcze wielu naocznych świadków działalności Jezusa, którzy byli w stanie dostarczyć Ewangelistom materiału. Analogicznie jak po Powstaniu Warszawskim: minęło dziś 60 lat od tego wydarzenia, a mimo to wciąż jest wielu świadków, którzy bardzo dokładnie pamiętają szczegóły tamtych wydarzeń.
Sceptyk nr 1: Ale dziś żyje też wielu fałszywych kombatantów, którzy udają tylko bohaterów Powstania Warszawskiego.
Sceptyk nr 2: O Powstaniu Warszawskim słyszał cały świat, a o Jezusie wtedy nie słyszał cały świat (słyszała tylko zapadła prowincja).
Sceptyk nr 1 i nr 2 popełniają błąd red herring, ponieważ ani to, że istnieją fałszywi kombatanci, ani to, że o Powstaniu Warszawskim od razu usłyszał cały świat, nie neguje meritum, mianowicie tego, że są jednak tacy kombatanci, którzy bardzo dobrze pamiętają wydarzenia sprzed 60 lat. Obie powyższe odpowiedzi są więc zboczeniem z tematu, a więc ewidentnym błędem logicznym red herring.
Inne przykłady ignoratio elenchi:
Racjonalizm i materializm poważnie kuleją w swych założeniach z powodu petitio principii. Jednak inne światopoglądy chyba wcale nie są lepsze pod tym względem.
Racjonalizm jest światopoglądem opartym na nauce. Każdy rozsądny i wykształcony człowiek powinien więc wyznawać taki światopogląd.
15. Cum hoc, ergo propter hoc
Błąd powiązany blisko z poprzednim. Powstaje wtedy, gdy ktoś błędnie identyfikuje coś jako przyczynę danego zjawiska tylko na podstawie tego, że zbiegło się to w czasie z tym zjawiskiem.
Przykłady:
Nie jest zapewne przypadkiem to, że seksualne dewiacje i pedofilia najbardziej rozwijają się właśnie w katolickich klasztorach. Katolicyzm zatem powoduje te dewiacje.
16. Post hoc, ergo propter hoc
Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś bezpodstawnie twierdzi, że coś było przyczyną jakiegoś zjawiska tylko i wyłącznie na podstawie tego, że poprzedzało ono to zjawisko.
Przykłady:
Najlepszym dowodem na to, że Biblia jest niespójna, są rozłamy w chrześcijaństwie.
17. Tu quoque
Ten błąd powstaje wtedy, gdy zamiast odpowiedzieć w danej chwili na argument oponenta próbujemy wyszukiwać u niego te same błędy.
Przykład:
Twierdzenie: Udowodnij, że światopogląd racjonalistyczny nie opiera się w tych punktach na czystej wierze.
Odpowiedź: A może ty wpierw udowodnij, że masz jakieś dowody na istnienie Boga lub cudów.
Źródło: sanctus.pl
Zaloguj się aby komentować
Błędy logiczne ateistów, cz. 2
6. Argumentum ad traditio (antiquatitam)
Ten błąd występuje wówczas, gdy argumentujemy, że coś musi być prawdziwe, bo wcześniej uznawano taki to a taki pogląd.
Przykłady:
Żydzi nie wierzyli w Trójcę Świętą, chrześcijanie zafałszowali więc religię objawioną Mojżeszowi.
7. Argumentum ad novitam
Jest to przeciwieństwo błędu wspomnianego przed chwilą. Błąd ten polega na tym, że ktoś powołuje się w swej argumentacji na fakt, że jego rozumowanie jest nowsze, nowocześniejsze, postępowe itd.
Przykłady:
Religia reprezentuje staroświeckie i nieaktualne rozumowanie. Nowoczesne rozumowanie, naukowe, nie odwołuje się już do Boga w tłumaczeniu otaczającego nas świata. Ludzie nowocześni odrzucają Boga i religię jako rozumowanie staroświeckie i przestarzałe.
Warto nadmienić, że ten błąd logiczny występuje dziś chyba najczęściej w reklamie, gdzie niedwuznacznie sugeruje się odbiorcy, że jakiś produkt jest lepszy tylko dlatego, że jest nowszy od poprzednich. Także wśród informatyków i u pasjonatów techniki panuje przeświadczenie, że nowszy model jakiegoś urządzenia lub programu jest lepszy niż jego poprzednik. Tymczasem często jest tak, że np. nowszy program eliminuje tylko niektóre błędy starszej wersji, mnożąc nowe błędy i czasem nawet pozbawia swych nowych użytkowników dogodności, z jakich mogli oni korzystać, używając pewnych cenionych funkcji dotychczasowego programu.
8. Argumentum ad misericordiam
Ten błąd logiczny można bardzo często spotkać w wywodach racjonalistów i ateistów. Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy argumentujemy, odwołując się do uczuć i emocji słuchacza.
Przykłady:
Bóg pozwala cierpieć niewinnym istotom. Nierozsądne jest wierzyć w takiego okrutnego Boga.
To rozumowanie jest błędnie logicznie, ponieważ z filozoficznego punktu widzenia jest możliwe istnienie takiego Boga teistów lub deistów (zatem niekoniecznie chrześcijan), który dopuszcza cierpienie.
Inny przykład:
Kościół okazał się religią fałszywą, bo ma na sumieniu inkwizycję i wyprawy krzyżowe.
9. Dicto simpliciter (znany też jako hasty generalization)
Błąd ten występuje wtedy, gdy generalizujemy i uogólniamy coś na podstawie małej ilości przypadków.
Przykłady:
Wykazałem w Biblii kilka błędów. Nie trzeba dalej wykazywać, że jako dokument Biblia jest zupełnie niewiarygodna (co ma oznaczać, że skoro wykazałem, iż w Biblii jest parę zdań nieprawdziwych, to wszystkie zdania w Biblii, lub przynajmniej ich większość, to zdania nieprawdziwe).
Mój przyjaciel jest chrześcijaninem, a grzeszy tak często, jakby Boga nie było.
Chrześcijanie są bardzo obłudnymi ludźmi.
Błąd ten przybiera też czasem nieco inną postać, zwaną:
10. Fallacy of composition
Powstaje wówczas, gdy ktoś twierdzi, że całość posiada cechy tylko części tej całości. Racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd, gdy z powodu jakiejś trudności czy wady teizmu (często jedynie przez nich urojonej) z miejsca odrzucają cały ten system jako błędny.
Przykłady:
Tylko ten jeden powód wystarczy, aby odrzucić teizm jako bezsensowny system światopoglądowy.
Błąd ten często występuje u racjonalistów i ateistów, którzy po zanegowaniu jakiegoś jednego czy kilku argumentów teistów (lecz nie wszystkich) twierdzą, że w ten sposób „obalili cały teizm”.
11. Ekwiwokacja
Bardzo częsty błąd logiczny występujący u przeciwników Biblii i chrześcijaństwa. Popełnia się go, gdy używa się tego samego słowa najpierw w jednym znaczeniu, a potem w innym. Powstaje on wtedy, gdy ktoś stosuje w swej argumentacji przesłanki oparte na tych samych słowach, jednak posiadających odmienne znaczenie.
Przykłady:
Dzieci wierzą w krasnoludki, zaś chrześcijanie wierzą w Boga. Jeśli wierzysz w Boga, to tak jak byś wierzył w krasnoludki.
Słowo „wiara” jest tu użyte dwukrotnie, lecz jest to ekwiwokacja, ponieważ wiara w Boga nie jest taką samą wiarą jak dziecięca i zupełnie na niczym konkretnym nie oparta wiara w krasnale, ponieważ wiara w Boga zawsze opiera się na jakichś przesłankach i różnych argumentach (nawet jeśli kogoś one nie przekonują), zaś wiara w krasnale na niczym takim się nie opiera. Słowo „wiara” ma zatem dwa odmienne znaczenia, lecz w tym zdaniu jest użyte tylko w jednym, utożsamionym znaczeniu, więc ktoś, kto formułuje takie zdanie, popełnia błąd logiczny ekwiwokacji.
Koniec części 2. Dalsze już niedługo
Źródło: sanctus.pl
Zaloguj się aby komentować
Błędy logiczne ateistów, cz. 1.
Niniejszy esej grupuje najczęściej spotykane błędy logiczne w sposobie rozumowania i argumentowania u ateistów i "racjonalistów". Nie są to błędy poszczególnych jednostek – przykłady logicznie błędnych twierdzeń, jakie przytoczę, stanowią swego rodzaju ateistyczno-racjonalistyczny etos. Od lat śledzę wypowiedzi wojujących ateistów i racjonalistów, sam niekiedy biorę udział w dyskusjach z nimi, stąd wiem – jak sądzę – co należy do pewnego „wspólnego nurtu” ich światopoglądu. Dzięki tej obserwacji zauważyłem, że pewne twierdzenia są im wspólne, każdy z nich musi wcześniej czy później je wypowiedzieć, aby niejako usankcjonować swój światopogląd i swą negację teizmu.
Owe memy (wzorcowe jednostki informacji kulturowej) istnieją w ich umysłach niezależnie od konkretnej osoby i szerokości geograficznej. Stanowią ich wspólne dziedzictwo światopoglądowe i tylko nieliczne wyjątki wśród nich nie posługują się tymi memami. Warto znać najbardziej rozpowszechnione błędy logiczne występujące w najczęściej spotykanej argumentacji ateistów i racjonalistów, aby móc się prosto i skutecznie bronić przed ich zmasowanymi atakami.
Poniższy indeks może więc stanowić swego rodzaju podręczną pomoc w dyskusjach. Przejdźmy do konkretów. Poniżej układam poszczególne błędy logiczne według dość luźnej kolejności. Pewne przykłady mogą się powtarzać przy omawianiu różnych błędów logicznych, ponieważ czasem w jednym zdaniu występuje kilka błędów logicznych jednocześnie.
1. Argumentum ad ignorantiam
Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi coś na podstawie braku dowodów na istnienie czegoś lub gdy twierdzi coś na podstawie braku dowodów przeciw istnieniu czegoś.
Przykład:
Nie ma dowodów na istnienie Boga, zatem można uznać, że Bóg nie istnieje.
Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy). Warto nadmienić, że sami wierzący często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą np.:
Udowodnij mi, że Bóg nie istnieje.
Trzeba wiedzieć, że twierdzenia tego typu są argumentum ad ignorantiam i dlatego należy ich konsekwentnie unikać, ponieważ są one ewidentnie błędne logicznie. Aby to zobrazować, wyobraźmy sobie taką oto sytuację, gdy ktoś twierdzi:
Udowodnij mi, że kosmici nie opanowali po kryjomu rządu Stanów Zjednoczonych. Nie możesz tego zrobić? Zatem kosmici opanowali rząd Stanów Zjednoczonych.
Z argumentum ad ignorantiam wiąże się inny częsty błąd popełniany przez racjonalistów i ateistów wobec chrześcijaństwa i Biblii – argumentowanie ex silentio. Błąd ten pojawia się zawsze wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie braku danych. Oto najczęstsze przykłady takiego błędnego logicznie argumentowania:
Paweł nic nie wiedział o ziemskim życiu Jezusa, skoro nic o tym nie pisał[1].
Testimonium Flavianum to chrześcijańskie fałszerstwo w dziele Flawiusza, ponieważ Ojcowie Kościoła przed Euzebiuszem nie powoływali się na ten fragment, którego tym samym najwidoczniej nie znajdywali w dziele Flawiusza. A skoro go tam nie znajdywali, to go tam nie było[2].
Większość autorów niechrześcijańskich z I wieku n.e. nie wspomina o Jezusie, zatem Jezus nie istniał.
Racjonaliści czasem wprost przyznają, że opierają się na błędnym logicznie argumencie ex silentio, nie zdając sobie najwyraźniej sprawy z tego, że jest to błąd logiczny. Jeden z nich pisze np. w podsumowaniu swego wywodu na temat świadectw odnośnie do istnienia Jezusa w I wieku, że „Ów argument ex silentio jest bardzo mocny”[3]. Brzmi to groteskowo w świetle logiki, ponieważ błędny logicznie argument nie może być jednocześnie „mocny”. Inny racjonalista popełnia podobny paralogizm pisząc, że narzuca się mu argumentum ex silentio[4]. Błąd ten przybiera też formę rozumowania, które Anglosasi zwą argument from the negative. Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi, że jakiś system wiedzy obala inny system wiedzy tylko dlatego, że jest od niego dokładniejszy.
Przykłady:
Teoria ewolucji obala koncepcję boskiej kreacji, ponieważ jest dokładniejsza i lepiej potwierdzona.
Ateizm obala teizm, bo opiera się na bardziej rozsądnym i logicznym rozumowaniu.
Nauka jest w stanie obalić religię, bo metoda naukowa jest dokładniejsza w dochodzeniu do prawdy.
Samorzutna teoria powstania życia z materii nieożywionej jest prawdziwa, w przeciwieństwie do teorii kreacji, bowiem zajmują się nią naukowcy, oni zaś są bardzo precyzyjni i dokładni z natury.
2. Argumentum ad hominem (zwany także ad personam).
Ten błąd logiczny bardzo często występuje w wywodach racjonalistów i ateistów (niestety, także chrześcijanie bardzo często robią błędy tego typu). Popełnia się go zawsze wtedy, gdy zamiast polemizować z czyjąś argumentacją, atakuje się jakąś osobę lub jej wiarygodność.
Przykłady:
To napisał kreacjonista, zatem można sobie odpuścić polemikę z nim, bo na pewno głosi jakieś bzdury.
3. Argumentum ad populum
Błąd ten następuje wtedy, gdy staramy się udowodnić słuszność swego twierdzenia, odwołując się do tego, co myśli jakaś zbiorowość.
Przykłady:
Biblia to zbiór mitów, bzdur i kłamstw, tak uważa dziś większość wykształconych ludzi i naukowców.
Bóg nie istnieje, wie o tym wielu mądrych ludzi żyjących dziś i kiedyś. Wystarczy wspomnieć o tym, że najwięksi twórcy naszej cywilizacji byli ateistami.
Większość naukowców wierzy w teorię ewolucji, więc jest ona prawdą.
Niestety, ale wielu wierzących również popełnia ten błąd. Często spotyka się np. takie oto twierdzenia:
Ludzkość zawsze wierzyła w Boga, dlatego głupotą jest twierdzenie, że Go nie ma.
Wielu mądrych i wykształconych ludzi wierzyło, że Biblia ma rację.
Należy stanowczo unikać takich rozumowań.
4. Argumentum ad numerum
Ten błąd jest blisko powiązany z błędem z punktu poprzedniego. Popełniamy go wtedy, gdy kogoś przekonujemy, że słuszność jakiegoś poglądu jest wprost proporcjonalna do liczby tych, którzy go popierają. Niestety, ale błąd ten często pojawia się także w świecie naukowym, gdzie często o przyjęciu danego paradygmatu za słuszny decyduje recepcja tego paradygmatu wśród większości członków tej społeczności.
Przykłady:
Większość religioznawców uważa, że Ewangeliści nie przedstawili prawdy o Jezusie, a jedynie wiarę ówczesnych wspólnot. Należy więc uznać to rozwiązanie za słuszne.
Boga nie ma, wystarczy zauważyć, że większość naukowców na świecie to ateiści.
Teoria ewolucji jest prawdą, bowiem większość naukowców zgadza się z nią.
Kreacjoniści mylą się, ponieważ tak uważa większość ewolucjonistów.
Większość biblistów nie tłumaczy tego wersu tak jak Biblia, którą ty przytaczasz.
Ten błąd logiczny popełniał guru racjonalistów i ateistów okresu PRL, Zenon Kosidowski[5]. Szczególnie często możemy znaleźć ten erystyczny chwyt u Deschnera, który w jednej ze swych książek pisze np.: „Powszechnie uważa się, że najstarsi chrześcijanie z Palestyny nie spisali ani jednego słowa Jezusa”[6]. „Jak przypuszczają niemalże wszyscy badacze, Paweł nie znał Jezusa historycznego”[7].
Innymi słowy, błąd ten następuje prawie zawsze wtedy, gdy w danym zdaniu spotykamy takie zwrotu jak: „przecież większość uważa, że”.
5. Argumentum ad verecundiam
Błąd ten następuje wtedy, gdy twierdzimy, że coś jest prawdą tylko dlatego, że ktoś inny (np. jakiś autorytet) tak twierdzi. Wyróżniamy dwa rodzaje tego błędu: pierwszy następuje wtedy, gdy ktoś powołuje się tylko na zdanie jakiegoś autorytetu zamiast na argument; drugi zaś następuje wtedy, gdy ktoś powołuje się na autorytet niekompetentny w danej dziedzinie. W tym ostatnim wypadku mówimy o błędzie logicznym appeal to unqualified authority.
Przykłady:
Richard Dawkins, słynny biolog, jest ateistą. Wielokrotnie uzasadniał on, że Bóg nie może istnieć.
Niestety, ale wierzącym również zdarza się popełniać ten błąd. Czasem słyszy się takie oto zdania:
Nawet Newton wierzył w Boga.
Należy unikać tego typu sformułowań we własnej argumentacji, a opinie autorytetów cytować co najwyżej jako jedynie ciekawostkę lub ilustrację swych argumentów. Dawkins nie jest teologiem, więc jego wypowiedzi na temat Boga nie posiadają rangi autorytetu i przytaczanie ich w sporach teologicznych jest błędne logicznie. Warto nadmienić, że błąd logiczny appeal to unqualified authority często popełniano w polskiej kampanii unijnej, kiedy to jako rzekomy argument za wejściem Polski do UE przytaczano opinię wielu sławnych ludzi polskiej kultury (aktorów, pisarzy, sportowców, m.in . M. Kondrata). Ludzie ci nie są przecież specjalistami od problematyki integracji, ich zdanie w tej sprawie nie było więc warte ani trochę więcej niż zdanie tych, którzy byli odbiorcami ich apeli.
Koniec cz. 1.
Źródło: sanctus.pl

@Ijon_Tichy Kulturalny tekst może spokojnie być oczerniający kultura nie ma związku z treścią. Można kulturalnie oczernić i wykpić ludzi. Co starasz się robić kolejny raz atakując ateistów. Społecznośc nazwałeś Chrześcijaństwo a więcej piszesz o ateistach niż o chrześcijanach.
Do tego wrzucasz tekst, który ma mieć charakter polemiczny, a polemiki żadnej z nikim na temat tekstu nie podejmujesz. Co tylko bardziej pokazuje, że nie ma ten takst zadania polemicznego, ale oszczercze.
Tak jak twoja pasywno-agresywna odpowiedź o tym, że "tekst jest lgocziny i jak sie obrażas to sam wystawiasz świadectwo o sobie" nie jest zachętą do polemiki, a i wystawia świadectwo o tym po co oszczerczy tekst pełen błędów logicznych wrzuciłeś.
Gdzie się podziały miłe dni i błogosławieństwa?
Zaloguj się aby komentować
Jean Paul Sartre uchodzi za najsłynniejszego ateistę XX wieku.
"Niedługo przed śmiercią Sartre powiedział: 'nie czuję, bym był wytworem przypadku, pyłkiem we wszechświecie, ale kimś, kogo się spodziewano, kogo przygotowano, zaplanowano, krótko mówiąc, czuję się istotą, którą jedynie stwórca mógł tu umieścić, a ta idea ręki stwórczej odnosi się do Boga'." (McDowell, Przewodnik apologetyczny, s. XLVI).
,,Sartre uznał ateizm za 'okrutny', Albert Camus za 'potworny', a Nietzsche za 'przyprawiający o wściekłość'. Ateiści, którzy konsekwentnie usiłują żyć bez Boga, mają skłonności do samobójstw i obłędu. Ci, którzy nie są konsekwentni, żyją w etycznym lub estetycznym cieniu prawdy chrześcijańskiej, zaprzeczając jednak rzeczywistości, która rzuca ów cień." (Geisler, BECA, s. 282).
@jbc_wszystko Chłopie. Wrzuciłem cytat Sartre'a, a wy zareagowaliscie w iście absurdalny, paranoiczny sposób. Niedorzeczność.
Zaloguj się aby komentować
O prawdzie obiektywnej.
"Najciekawszą cechą prawdy obiektywnej jest to, iż istnieją ludzie, którzy przeczą jej istnieniu. Można by się zastanawiać, jak w ogóle ktoś ma odwagę za przeczać, że coś takiego jak obiektywna prawda istnieje. Niektórzy - czego jestem całkiem pewien - wytłumaczyliby to mniej więcej tak: Głęboką niechęcią napełnia ich sama myśl, że cokolwiek w jakimkolwiek sensie miałoby ich osądzać. A już największą niechęcią napełnia ich myśl o tym, że jakiś Bóg mógł by istnieć. Jednakże nieomal równą niechęcią napeł nia ich myśl o istnieniu obiektywnego wszechświata, który nie przejmuje się tym, co myślą, i który mógłby uczynić ich najcenniejsze w świecie przekonania fałszywymi, nawet się z nimi nie konsultując." (Peter van Inwagen, "Metafizyka", s. 59).
@ten_kapuczino Jednak postmodernizm jest całkowicie relatywizującą filozofią i twierdzi, że prawda obiektywna jest niedostępna ludzkiemu rozumowi i wychodzi z paradoksalnym, samoobalajacym się twierdzeniem, iż "prawdą jest to, że nie ma żadnej prawdy" (cóż za absurd). Jeśli jednak nie istnieje prawda obiektywna dostępna ludzkiemu rozumowi, to nie ma także niczego, co możnaby było uznać za złe. To, co w pojęciu wielu ludzi byłoby uznane za złe (morderstwo, kłamstwa itp.), należałoby wg. postmodernizmu akceptować, gdyż jest ono akceptowane przez niektórych ludzi.
Wykluczając koncepcje prawdy obiektywnej wyrzekamy się jednocześnie etyki i możemy usprawiedliwić np. ludobojstwo.
@Ijon_Tichy patrzysz na to bardzo jednostronnie. Postmodernizm w nauce to dekonstrukcja utartych schematów wnioskowania, w których niekoniecznie mają rację ci, którzy mają dane, a częściej ci którzy mają władzę. Sceptycyzm do prawd absolutnych nie jest założeniem tej filozofii, a raczej efektem ubocznym podejrzliwego podejścia do autorytetów naukowych i krytyki społecznego systemu, w których naukowcy funkcjonują... To, że takie podejście bardzo pasuje różnego rodzaju wojownikom społecznym, nie przekreśla trafności wielu spostrzeżeń postmodernistycznych. Oczywiście jak każde podejście - relatywizm i postmodernizm mają swoje ograniczenia - np. dużo lepiej oddają istotę procesu poznawczego w obszarze nauk społecznych niż w przypadku nauk ścisłych. Dlatego też ten nurt jest raczej na obrzeżach głównego nurtu filozofii nauki, gdzie dominuje popperyzm (wiedza jest aktualna dopóki, ktoś jej niesfalsyfikuje), czyli swego rodzaju kompromis między relatywizmem a pozytywizmem.
Zaloguj się aby komentować

Audiobooki o stoicyzmie. Po polsku.
Zainteresowanym filozofią i stoicyzmem, chciałbym gorąco polecić kanał Macieja Janasa, który tworzy audiobooki. Głównie poświęcone filozofii starożytnej, greckiej i rzymskiej.
W jego kolekcji znajdziemy m.in. Listy moralne do Lucyliusza (Seneka), Rozmyślania (Marek Aureliusz), Encheiridion...
Elon Musk to perfekcyjny przyczynek do rozważań filozoficznych.
Z jednej strony - piękny przykład jak osoba prywatna jest w stanie zbudować biznes na miarę wielkich instytucji państw hegemonicznych (USA, Chiny, do niedawna Rosja). Oczywiście ze wsparciem (i co ważne - nieprzeszkadzaniem) ze strony NASA, co tylko dodaje kolorytu i warstw.
Z drugiej - piękny przykład jak wiele władzy w jednych (wolnorynkowych w tym przypadku) rękach jest w stanie decydować o istnieniach bez mała setek tysięcy żyć, a być może nawet całych państw. I jak małe i średnie państwa stają się zależne od rozwiązań cyfrowych mniej lub bardziej prywatnych i zależnych gigantów.

"piękny przykład jak osoba prywatna jest w stanie zbudować biznes na miarę wielkich instytucji państw" OCZYWISCIE... A Ciukierberg stworzyl i kontroluje fejsbujka, ludzie czemu wy jestescie jak dzieci we mgle?
Jestescie porazka systemu edukacji i tyle
@Oratorka A nie zbudował? SpaceX to prywatna firma, funkcjonująca oczywiście od pewnego momentu ze wsparciem i patronatem NASA. Sugerujesz, że Musk jest tylko pionkiem wielkiej konspiracyjnej machiny, a jego osiągnięcia to opium dla mas i libertarian?
Zaloguj się aby komentować
Here is the difference between the animal and the man. Both the jay-hawk and the man eat chickens, but the more jay-hawks, the fewer chickens, while the more men, the more chickens.
Henry George "Progress and Poverty", 1879
Zaloguj się aby komentować
Być pewnym siebie mężczyzną, którego nie da się zagiąć, złamać. Kobieta nie jest w stanie go poniżyć. Zawsze będzie przed nią z uśmiechem na ustach i ze spokojem. Faceta można złamac bardzo łatwo, nawet największe PUAsy poczują się dotknięte ( choćby trickami udawali, że to po nich spływa). Wystarczy, że samica powie " masz małego khutasa" lub " widywałam większe", " były miał większego". Pindol stanowi najbardziej pierwotną cechę typową tylko dla mężczyzn. Zakwestionowanie Twojego khutasa wiąże się z podważeniem Ciebie jako mężczyzny. Zaprawdę powiadam wam, że "masz małego khutasa" bardziej godzi w mężczyznę niż nazwanie go nieudacznikiem czy śmieciem.
A facet z dużym pindolem? Nic nie musi. Jak wspomniałem wyżej-kobieta nie jest w stanie zakwestionować i podważyć jego męskości. Może go nazwać śmieciem,nierobem, chamem,obibokiem...ale kiedy wyjmie swoje 30 cm to samica instynktownie poczuje respekt wobec jego samczości. Prawdziwa i najwyższa pewność siebie bierze się z posiadania dużego khutasa Natura.
Zaloguj się aby komentować
Być pewnym siebie mężczyzną, którego nie da się zagiąć, złamać. Kobieta nie jest w stanie go poniżyć. Zawsze będzie przed nią z uśmiechem na ustach i ze spokojem. Faceta można złamac bardzo łatwo, nawet największe PUAsy poczują się dotknięte ( choćby trickami udawali, że to po nich spływa). Wystarczy, że samica powie " masz małego khutasa" lub " widywałam większe", " były miał większego". Pindol stanowi najbardziej pierwotną cechę typową tylko dla mężczyzn. Zakwestionowanie Twojego khutasa wiąże się z podważeniem Ciebie jako mężczyzny. Zaprawdę powiadam wam, że "masz małego khutasa" bardziej godzi w mężczyznę niż nazwanie go nieudacznikiem czy śmieciem.
A facet z dużym pindolem? Nic nie musi. Jak wspomniałem wyżej-kobieta nie jest w stanie zakwestionować i podważyć jego męskości. Może go nazwać śmieciem,nierobem, chamem,obibokiem...ale kiedy wyjmie swoje 30 cm to samica instynktownie poczuje respekt wobec jego samczości. Prawdziwa i najwyższa pewność siebie bierze się z posiadania dużego khutasa Natura.
Zaloguj się aby komentować

Being in the world - bardzo dobre wprowadzenie do filozofii Heideggera
Bardzo bardzo polecam ten dokument, traktuje o filozofii Martina Heideggera, ktorego ksiazki sa bardzo ciezkie do przyswojenia, ale autorzy tego dokumentu dokonali czegos wyjatkowego. Udalo sie im przedstawic to w formie ktora jest bardzo estetyczna i sensowna.
W skrocie, ludzkie zycie realizuje...
Moje #mysliznadmuszli o relatywizmie moralnym:
Świat nie jest względny - nie u swoich podstaw. Tak samo jak istnieje obiektywna prawda, gdzie 2 + 2 = 4, tak istnieje też obiektywna i uniwersalna moralność.
Opiera się na uniwersalnych uczuciach i wrażeniach, jak szczęście, smutek, ból, cierpienie. Człowiek, niezależnie od kultury czy rasy, odczuwa ból jako zjawisko negatywne, niepożądane. Potrafi również dostrzec tą samą zależność u innych. Dlatego sprawianie bólu jest obiektywnie złe.
Problem ze znalezieniem moralnie właściwego wyboru często wynika ze złożoności sytuacji, której dotyczy. Zwykle dany nasz wybór niesie za sobą więcej niż jeden skutek, często skutki mają przeciwną dla nas wartość, stąd konieczność wartościowania wyborów i ich subiektywizowania na podstawie prawdopodobieństwa ich skutków.
Na pewno każdy nie raz pomyli się w wartościowaniu takich wyborów - wydaje się, że najlepszą drogą jest słuchać wewnętrznego głosu sumienia i postępować w zgodzie z nim - jeśli nawet postąpię źle, to tylko z powodu niedoskonałości mojego zrozumienia (którego rozwijanie jest też moim obowiązkiem), a nie z niedoskonałości woli.
Kluczem jest zrozumieć własne, szczere myśli i nie skupiać się na swoich egoistycznych chęciach i racjonalizowaniu złych wyborów.
Zapraszam do dyskusji
@sullaf o relatywizmie moralnym? Dla niektórych nie ma obiektywnej prawdy, nie ma obiektywnej moralności - z tymi osobami chętnie bym podyskutował, ale jak nie widzisz punktu zaczepienia to rozumiem, że raczej się zgadzasz. To chyba dobrze
Ja podchodzę do świata bez overthinkingu. Nie ma co dawać ludziom zbędnych zakazów jak nikomu krzywdy potencjalnie nie zrobią, i nie rób drugiemu tego czego ty byś nie chciał.
A tak wogóle to moralnie chciałbym by homoseksualne małżeństwa mogły bronić przy pomocy broni swoje legalne uprawy marihuany. Ale to jeszcze się nie zdarzy w tym kraju tak prędko...
@libertarianin z tą bronią to dla mnie jest śliski temat, bo jak kiedyś podobała mi się idea libretarianizmu, to jednak teraz uważam, że jest swego rodzaju intelektualnym skrótem i że świat jest bardziej skomplikowany, żeby upraszczać zasady w nim panujące do takiej prostej idei. Chodzi mi o to, że żyjemy w społeczeństwie i musimy zrezygnować z jakiejś części wolności dla dobra ogółu (oczywiśćie ważne jest, żeby tej wolności nie zabrać za dużo, ale to inny temat). strzelaniny w szkołach w USA pokazują, że powszechny dostęp do broni nie zawsze jest taki dobry, jak wielu chce go przedstawiać.
Zaloguj się aby komentować
Sztuka epistemologii w akcji. - czyli teorii poznania i rzeczywistości. Luźna konwersacja testująca nasze postrzeganie na świat.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hmm...
Jeśli założymy, że życie powstaje tylko w mega rzadkich warunkach (powstało gdyż się spełniło kilka różnych mega rzadkich czynników) i dodatkowo założymy, że wszystko co znamy i nas otacza (wszechświat) istnieje na zasadzie: powstaje -> istnieje -> odradza się na nowo i ten cykl powtarza się w nieskończoność), a "linia" czasu/czas płynie w jedym kierunku ciągle/niezmiennie. Są tam jakieś teorie o kurczeniu się ponownie wszechświata i odradzania go na nowo jakimś czynnikiem X.
To w takim razie wszystko dzieje się nieskończoną ilość razy więc teoretycznie istniały i będą istnieć inne warianty naszej rzeczywistości np. ja w wersji urodzony 1sekunde później (oczywiście ilośc kombinacji jest nieskończona zakładając, że ta pętla się nie kończy). Więc przeżyje jeszcze swoje życie nieskończoną ilość razy i każde inne? XD
Jest ktoś obeznany w #filozofia czy istnieje taki pogląd? XD
Kompletnie się na tym nie znam ale wpadłem na taki pomysł bo nie mogąc zasnąć.
Zaloguj się aby komentować

Pajęczyna discord
Zapraszamy na serwer Pajęczyna, jest to miejsce do prowadzenia swobodnych dyskusji na wszelkie tematy, choć w naszej społeczności dominują zainteresowania literaturą, poezją, filozofią i teologią. Dzielimy się memami, muzyką, organizujemy co-dwu-tygodniowe dyskusje na VC, jest dużo harców i...




