Kultury zanikają, granice się zmieniają, narody giną, ale są tacy strażnicy świętych miejsc którzy wierniej i wytrwalej niż westalki świętego płomienia, strzegą starych Bóstw, i którzy też nigdy nie zapomną o swoich boskich przodkach.
@emdet chyba ze 2 godziny się zeszło żeby wszystko obejśc, popatrzeć i wysłuchać komentarzy audio (przy wejściu dostajesz coś w rodzaju pilota, podchodzisz do ekspozycji, wciskasz numerek jaki jest na wystawie i słuchasz).
co do oryginałów no to raczej nie ma czego się spodziewać, maski, grobowce, trumny, skarby wszystko jest w UK
Przedchrześcijańska srebrna korona Nubijska z V wieku naszej ery.
Ozdobiona jest wytłoczonym berylem, karneolem i szkłem, znaleziona na cmentarzu królewskim w Ballanie w Nubii. Dzisiaj nekropolia Ballana w Dolne Nubii spoczywa głęboko pod wodami Jeziora Nasera powstałego po budowie tamy w Asuanie. Sama korona, wraz z kilkoma podobnymi z owego cmentarzyska znajduje się w Kairze.
Artefakt jest świadectwem iż tradycje kemetyckie pozostały w Nubii nawet po chrystianizacji Egiptu.
@lubieplackijohn Zapomniałem tagu dodać, ale dobrze że przynajmniej do społeczności dobrej poszło
Jak uruchamiam prywatny komputer to zazwyczaj coś wrzucam i tutaj i na kanał, ale też nie robię tego za często, bo jak spędzam w pracy 8h przy komputerze, to całkowicie szczerze - w domu już mi się nie chce
@Tofik123 pisałam niedawno posta z polskimi kanałami o kosmosie (https://www.hejto.pl/wpis/hej-to-na-inauguracje-rakietowej-spolecznosci-na-hejto-leci-nitka-z-linkami-do-f), dodatkowo z nauki niewymienione wcześniej które mi przychodzą na myśl:
@Tofik123 Kanały na YT smartgasm; Astrofaza - choć ostatnio za dużo lokowania produktów; Sci-Fun; Kosmiczne Opowieści; Wszechnica FWW z tych polskich to tyle.
Nastoletni chłopiec ubrany jest w rzymską togę oraz tunikę z pionowym, wąskim purpurowym paskiem, oznakę wysokiego statusu społecznego. Na tunice tuż pod szyją widnieje inskrypcja z imieniem chłopca: Eutyches, wyzwoleniec Kasaniosa. Pod nią znajduje się dalsza część która wymienia (w zależności od przyjętego tłumaczenia) ojca zmarłego, świadka jego wyzwolenia bądź artystę który sportretował chłopca: Heraklides Ewandros/ Heraklides i Ewandros/ Heraklides, syn Ewandrosa.
Przedstawienie należy do cyklu tzw. portretów fajumskich, nazywanych tak od oazy Fajum w Egipcie gdzie znaleziono ich najwięcej. Były to portrety trumienne, malowane na desce którą potem nakładana na mumię zmarłego w miejsce twarzy.
Jest to przykład wpływu jaki miała najpierw kultura hellenistyczna a następnie rzymska na starożytny Egipt. Pokazują też jakim tyglem etnicznym i kulturowym było Imperium Romanum. Chłopiec został bowiem pochowany zgodnie ze staroegipskim zwyczajem mumifikacji, wierzył więc zapewne w religię faraonów. Wszystkie imiona wymienione w inskrypcji, mniejsza jak je odczytamy, mają pochodzenie greckie. Sam styl przedstawienia także odbiega od typowej sztuki egipskiej i sięga po realizm, właściwy sztuce greckiej. Wreszcie ubranie chłopca, nie powstydziłby się go żaden nastoletni chłopak z dobrego rzymskiego domu nad Tybrem.
Portret wykonano w technice enkaustycznej na desce. Ma wymiary 38 cm wys. i 19 cm szer. Powstał między 100 a 150 r. n.e. Przechowywany jest obecnie w Metropolitan Museum of Arts w Nowym Jorku. Stamtąd też pochodzą zdjęcia (portret i zbliżenie na twarz).
Mogłoby się wydawać iż fizjoterapia to wynalazek stricte nowożytny, ale nic bardziej mylnego. Różne jej rodzaje stosowano już w wielu starożytnych kulturach, a najstarsze świadectwa jej stosowania pochodzą ze Starożytnego Egiptu. Poniżej na zdjęciu znajduje się relief z mastaby Ankhmator'a, wezyra faraona Tetiego, żyjącego ok. 4500 lat temu. Na reliefie widzimy masażystę masującego stopę pacjenta. Obok (widoczne na reprodukcji po lewej, należy kliknąć na zdjęcie aby wyświetlić całość) widzimy drugiego terapeutę który masuje nadgarstek pacjenta. Znane są także inne przykłady fizjoterapii, np. słynny medyczny Papirus Esberna z ok 1550r. p.n.e. wspomina o helioterapii jako metodzie łagodzenia bólów. Inny dokument znany jako "Kalup Papyrus" wspomina o balneoterapii, czyli metodzie leczenia różnymi specjalnymi rodzajami błota i gliny. Hydroterapia, czyli leczenie wodą było stosowane w specjalnym uzdrowisku w pobliżu świątyni bogini Hathor w Denderze. Tam do specjalnych basenów spływała woda źródlana po posągu bogini Hathor, który miał spotęgować jej magiczne i lecznicze właściwości.
Obecnie panuje dziwne przeświadczenie, że ludy starożytne składały się głównie z jakiś niedorozwiniętych przygłupów i dopiero w nowożytności zstąpiła na nas światłość wszechwiedzy - nic bardziej mylnego. Jak się okazuje często to my właśnie odkrywamy tzw. Amerykę na nowo. Np. trepanacje czaszki, to nie zdobycz współczesnej medycyny - te zabiegi wykonywano w starożytności i to z powodzeniem.
Księga Umarłych (egipski: 𓂋𓏤𓈒 𓏌𓏤 𓉐𓂋 𓏏𓂻 𓅓 𓉔𓂋 𓅱 𓇳𓏤) to zbiór tekstów składającego się z wielu magicznych zaklęć, które miały pomóc zmarłej osobie w podróży przez Duat, czyli świat podziemny, oraz do zaświatów. Zostały napisane przez wielu kapłanów na przestrzeni około 1000 lat. lata. Umieszczano ją w trumnie lub komorzegrobowej zmarłego, była częścią tradycji tekstów pogrzebowych.
Niektóre zaklęcia zawarte w księdze zostały zaczerpnięte z tych starszych dzieł i pochodzą z III tysiąclecia pne. Inne zaklęcia powstały później w historii Egiptu, datowane na trzeci okres przejściowy (od XI do VII wieku pne). Szereg zaklęć składających się na Księgę był oddzielnie zapisywany na ścianach grobowców i sarkofagach.
Zawsze zastanawiało mnie pochodzenie takich zaklęć. No bo sobie jakiś kapłan kiedyś wymyślił tekst który brzmiał mistycznie, spojrzał na swoje dzieło i stwierdził "ale sztos, to się sprzeda, kopie będą wrzucać do każdego grobowca".chyba, że natchnienie było napędzane psychodelikami- wtedy mógł faktycznie odwiedzić tą krainę i zasłyszeć co nieco
@paszczur-paszczurnowski sposób myślenia tamtych ludzi był tak odmienny od naszego, że ciężko powiedzieć, co mieli dokładnie na myśli. Z pewnością nie rozumiemy przenośni, których używali. Ile w tym myślenia logicznego i dosłownego? Nikt nie wie.
4 listopada 1922 roku, czyli dokładnie 100 lat temu brytyjski egiptolog Howard Carter odnalazł w Dolinie Królów w Tebach Zachodnich (dzisiejszy Luxor) nienaruszony grobowiec faraona Tutanchamona. Pomimo niezwykłości i przełomowości tego odkrycia, samo znalezisko niewiele wniosło do wiedzy badaczy o faraonie oraz czasach w których żył, mało tego zrodziło bardzo wiele pytań. W grobowcu nie znaleziono żadnych dokumentów z epoki, a wiele z przedmiotów nosi ślady ponownego rzeźbienia lub przerabiania, niektóre z nich wręcz wyglądają jakby zostały wykonane dla innych ludzi, w tym również dla kobiety. Na zdjęciu Howard Carter w asyście arabskiego robotnika otwierający jedną z wewnętrznych trumien, 1925 rok, koloryzowane.
@Alalai To prawda, tyle że przenoszenie mumii miało miejsce na początku III okresu przejściowego, w czasie kiedy grób Tutanchamona był zasypany przez Ramzesa II, poza tym pieczęci były nienaruszone. A imiona na przedmiotach zostały celowo zmienione. Ja bym stawiał raczej na "grobowy recykling" po heretyckich władcach których starożytni chcieli wymazać z historii.
Tytuł: Opowieści znad Nilu. Opowiadania egipskie z okresu Średniego Państwa
Autor: Filip Taterka
Gatunek: eee, podręcznik akademicki?
Ocena: 8/10
Przeczytałem swego czasu Faraona Prusa, strasznie mi się spodobało i byłem ciekaw, czy tamtejszy świat byl realistycznie przedstawiony. postanowiłem pogrzebać mocniej w temacie starożytnego Egiptu i znalazłem książkę z tłumaczeniami tekstów źródłowych – literatury egipskiej, dokonanych jak najwierniej wobec oryginałów, świeżo, bo w 2017 roku, wydaną, dołączony jest też wyczerpujący komentarz ekspercki. To w ogóle druga w historii próba przetłumaczenia tych tekstów na polski!
Czyta się to mocno …egzotycznie. To bardziej podręcznik akademicki, gdzie przypisy i bibliografia zajmują nie raz więcej miejsca niż treść. Ale są jak najbardziej potrzebne, dzięki nim nawet ktoś zielony w temacie jest w stanie zrozumieć, o co chodzi. Od razu zauważyłem, że składnia i styl wypowiedzi przypomina styl biblijny, autor odnosi się do tego – nie miał zamiaru pisać tego w ten sposób, po prostu tak brzmiał język egipski. Myślę, że to nie przypadek – Hebrajczycy byli pod wpływem Egiptu i bardzo możliwe, że swoje księgi pisali wzorując się na bogatej tradycji egipskich kapłanów.
Z opowieści uderzał bardzo mocny nacjonalizm. Duma z własnej kultury i przekonanie o jej słuszności, no i oczywiście pochwała ustroju i panującego faraona
Ale jeszcze lepsze jest to: w jednej z opowieści autor komentuje, że motyw wspomniany w utworze mocno przypomina tekst z jednego z dialogów Platona. Coś mi zaświtało, że Platon był w Egipcie, sprawdziłem, no i znalazłem to:
Wygląda, że Grecy nie „wynaleźli” swojej filozofii sami, tylko sporą część zapożyczyli od egipskiej kasty kapłańskiej. Jest to dość szokujący pogląd, ale nie aż tak nieprawdopodobny, bo pamiętamy, że w czasach świetności Aten utrzymywano żywe kontakty z Czarną Ziemią, także w kontekście wojny z Persami.
„Strabo, grecki geograf, twierdził w Geographica, że Ateńczyk mógł spędzić trzynaście lat, studiując z mędrcami Heliopolis, a nawet twierdził, że odwiedził sypialne w wielkiej świątyni słonecznego miasta, w której mieszkał Platon. Klemens z Aleksandrii był w stanie nazwać księdza, z którym mówiono, że Platon się konsultował.”
Niesamowite, ciekawe w takim razie, ile jeszcze mądrości posiadali tamtejsi kapłani, której Grecy nie zdołali rozpowszechnić i przekazać. Mam wrażenie, nie wiem czy słuszne, czy sugerowane fabułą Faraona, że kapłani zazdrośnie strzegli swojej wiedzy, używali jej jako broni czy narzędzia do sterowania ludem, natomiast Grecy, odmienni charaketerem, rozgłaszali ją jak najszerzej, by zdobyć swoją wymarzoną sławę.
Z powyższego można by wysnuć wniosek, że oba fundamenty europejskiej cywilizacji – grecko-rzymski i judaistyczny (chrześcijański) – de facto czerpały wiele z jednego źródła, jakim była cywilizacja Egiptu.
Staroegipskie przedstawienia kotów, to nie tylko bogini Bastet, ale także chęć uwiecznienia przez ludzi swoich ukochanych pupili. Dzisiaj mamy fotografię, w starożytności jedyną formą uwiecznienia była rzeźba lub malowidło, dlatego Starożytni Egipcjanie tak chętnie portretowali koty, które nie tylko były wysłannikami bogów, ale też, i może przede wszystkim, były członkami ich rodzin.
Poniższe fajansowe przedstawienie kociej mamy ze swymi kociętami pochodzi z Okresu Późnego (między 525 a 404 rokiem p.n.e.) i możemy obecnie je podziwiać w Nowym Muzeum Kairskim w Gizie.
Jeśli chcecie wiedzieć skąd wiemy, jaka jest najbardziej prawdopodobna wymowa języka, którym mówili starożytni Egipcjanie, to obejrzyjcie poniższy film. Wygląda trochę nienaturalnie, bo jest dubbingowany po angielsku.