Pod koniec sierpnia, razem z moim zespołem z #theLEGOgroup, bierzemy udział w duńskiej sztafecie korposzczurów. Dystans 5km. Chyba pora zacząć się przygotowywać, żeby nie było lipy.
Jeśli przez najbliższy miesiąc zbiorę się żeby biegać po 2-3 razy w tygodniu, to może uda się zejść do 5 min/km.
#bieganie #dania (na zdjęciu panorama dzielnicy Aarhus Ø, w komentarzu nieco lepsza jakość, chyba Strava tak kompresuje)
Dania przyznała nowy pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy w wysokości ponad 190 mln dolarów - Ministerstwo Obrony Danii Pakiet obejmuje: pociski przeciwlotnicze, amunicję i sprzęt do rozminowywania.
Wiem że zapewne zabrzmię jak szur czy tam "covidianin" (czasami się gubię już w tych kategoriach) ale cóż, mam nadzieję że moje obawy są nieuzasadnione.
Otóż, dla kontekstu - mieszkam od paru lat w #dania i w ostatnim tygodniu zaobserwowałem nagły wzrost śmierci ptaków. Wczoraj widziałem 3, dzisiaj 4 nowe. Być może to po prostu kwestia nowego drapieżnika w okolicy, może ktoś z kotem się wprowadził. Lub może to po prostu zjawisko Baader-Meinhof (iluzja częstotliwości).
Ale pamiętam, że kilka dni temu pojawiły się pierwsze informacje na temat tej tajemniczej choroby która trapi koty w całej Polsce. Te zarówno domowe jak i wychodzące na dwór.
I tak sobię myśle - przecież choroba nie wie czym są granice wyznaczone przez człowieka. Ptaki migrują non stop. Jedno z ognisk jest w Gdańsku - z Gdańska zaś do mojego miasta jest jedynie jakieś 500 km.
I tak zaczynam sobie łączyć kropki - póki co żadna agencja (duńska czy europejska) nie informuje o jakiejkolwiek epidemii ale zazwyczaj o tym się mówi kiedy już jest za późno. Tak jak z covidem, gdzie reakcje służb były zdecydowanie opóźnione.
Obiecane przez Danię (wszystkie jakie były na stanie duńskiej armii, bodajże 19) samobieżne haubice artyleryjskie Caesar 8x8 155-mm dotarły już na Ukrainę. Aż miło płacić podatki
Otwarty 9 czerwca 2018 r. Fjordenhus („Dom fiordu”) znajdujący się w duńskim mieście Vejle. Został on zaprojektowany przez duńsko-islandzkiego artystę Olafura Eliassona. Mieści on główną siedzibę firmy inwestycyjnej Kirk Kapital, z oświetleniem i meblami specjalnie stworzonymi przez Eliassona. Mający fundamenty w wodzie budynek, przypominający twierdzę, tworzą cztery połączone walce, wznoszące się na wysokość 28 metrów. Rzeźbienia na fasadach pozwalają na wpuszczanie światła przez ogromne, podwójne, zakrzywione okna. Na szczycie budynku znajduje się zielony dach z roślinnością i panelami słonecznymi.
Ø (czyli po duńsku wyspa) to dość ekskluzywna dzielnica w Aarhus. Wyróżnia się bardzo nowoczesną architekturą. To tutaj swoje siedziby mają kluby sportów wodnych, a młodzi ludzie przychodzą się polansować na bulwarach.
Mieszkania na najniższych piętrach niektórych z tutejszych apartamentowców mają bezpośredni dostęp do wody, co widać na zdjęciu.
Co ciekawe, ceny wynajmu nie są zaporowe. Przynajmniej nie jak na duńskie standardy. Dwupokojowe mieszkanie na parterze można wynająć za około 12k koron miesięcznie, czyli tyle samo ile wyniosłyby nas 3 pokoje na nowoczesnym osiedlu w innej dzielnicy.
Ooo, a w ogóle, jako że chłop się w tej Danii dorobił telefonu , to se dziś rano na robocie wysiadł z firmowego bolidu i własnym telefonem z aparatem fotograficznym zrobił tej Danii zdjęcie.
Daj znać jeżeli potrzebujesz jakiejkolwiek informacji/pomocy odnośnie życia w Danii. Osiadłem tutaj prawie 10 lat temu, biegle mówię w tutejszym języku i do tej pory nie zdarzyło się, żebym pomógł randomowi z neta, a kiedyś ten pierwszy raz musi być ;- )