#chudnijzhejto

19
264

Chłop zgolił futro i chłopa krostami wysyfiło, na dodatek już futro wieczorem zaczęło odrastać... ważne, że cosik tam spod skinny-fata zaczyna się zarysowywać brzuch.


#chudnijzhejto #przegryw

ff6b6000-f4d7-4604-aec7-4f63cd157a03

Zaloguj się aby komentować

No to zaczynam przerywaną głodówkę, post przerywany, Intermittent Fasting zwał jak zwał z okienkiem 18/6h. Do wakacji potrzebuje jeszcze kilka kcal zrzucic, a kiedyś na tym systemie ładnie schodziło i czułem się świetnie, nie myśląc wgle o żarciu. Wish me luck


#dieta #chudnijzhejto #intermittentfasting #gownowpis

f452e57c-ef24-40af-a10f-cc1920bc172d

Zaloguj się aby komentować

Mam takie trochę głupie pytanie dla osób, które mocno schudły.


Jestem ciekawy czy po zrzucenie kilogramów wpływa jakoś mocno na wypróżnianie? W sensie na częstotliwość czy regularność. Pomijając jakieś tam problemy związane ze źle dobranym białkiem itp.


#chudnijzhejto #silownia #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować

#hejtokoksy #fitness #dieta #chudnijzhejto


Mam dla was takie pytanie.


Ostatnio przeglądając youtubeshorts często widze ze trenerzy/dietycy mówią żeby masło zastapic margaryna. Od kiedy pamietam to zawsze było ze margaryna to największy syf dla organizmu. Coś się zmieniło w produkcji? Czy jakieś badania wykazały ze faktycznie masło jest ble i lepiej jeść margarynę? Ciekawi mnie to.

Zaloguj się aby komentować

Dzień powszedni, boży.


Jedzenie okuratne:


  • jojka swojskie do usmażenia i do tego sól + zioła prowansalskie

  • ogórky swojskie

  • chlep boży, kupny (miały być płatki owsiane górskie 50 gramów, ale mi brakło)


Nie lubię śniadań mocno węglowodanowych, bo zwyczajnie mnie usypiają.


#przegryw #jedzenie #chudnijzhejto

98062c4d-7cbb-436e-8208-c3eedd4683ef

Zaloguj się aby komentować

  • Po lewej obraz chłopa przegranego po codziennym, wieloletnim dawkowaniu używki okuratnej

  • Po prawej obraz chłopa przegranego, chudotłustego, ale jednak chudego z wyregenerowanymi podrobami

  • Za jakiś czas być może obraz chłopa nadal przegranego, ale z mięśniami jak zdrowie i życie pozwoli

PS: to moja druga taka redukcja w życiu, jakoś ponad dekadę temu zrzuciłem 47 kg, teraz może nie aż tyle, ale było trudniej ze względu na kosmiczną insulinę na czczo i rosnący w chłopie przegryw i zniechęcenie życiem.


#chudnijzhejto #przegryw

f6b2a634-4cf4-45a2-a902-245a1250d5d9

Zaloguj się aby komentować

21 listopada 2022 - 103.1 kg


31 stycznia 2023 - 107.8 kg


K⁎⁎wa mać. Koniec grudnia to wiadomo, święta i ciężko było liczyć kcal, ale w styczniu już liczyłem i średnio wyszło 2500 kcal przy limicie 2200 czyli nadwyżka z miesiąca 10000 kcal czyli bardziej spodziewałbym się 1,5 kg w górę a nie 4,7 kg. No ja pi⁎⁎⁎⁎le...


Obniżę limit do 2000 kcal, może wytrzymam.


#przegryw #dieta #chudnijzhejto #grubas

Przecież dobrze policzone, w samym styczniu 10kkcal to ok 1,5kg tłuszczu, a skoro to jest liczone a święta folgowanie to ja tu widzę Ziobro zaskoczenia

Zaloguj się aby komentować

Ale motywacja wewnętrznie spadła. Z 142,7kg zrobiło się 144,5kg będąc cały czas na deficycie bo trzymam 2000kcal. Musiało mnie podlać wodą, do toalety też chodzę co 2 dni, a nie codziennie. No cóż. Trzeba cisnąć dalej i się nie martwić. ( ͡° ͜ʖ ͡°) #odchudzanie #chudnijzhejto #hejtokoksy #dieta

2000 kcal przy takiej wadze? Tyle to powinna jeść dziewczyna 60 kg. Ruszasz się coś? Ja ćwicząc, chudłem jedząc ponad 3000 kcal, a ważyłem ponad 100 kg.

Zaloguj się aby komentować

@KatowickaKryptyda Jak redukujesz to najważniejsze że deficyt kaloryczny i jak najmniej przetworzonego żarcia. Jak spadnie to swojego optimala, wtedy możesz budować siłę.

Zaloguj się aby komentować

Ktoś mi wyjasni dlaczego Soplica Pigwowa ma tak mało kcal w porównaniu do innych swoich smakowych odpowiedników? Nie mogę tego zweryfikować u producenta bo nie podaje informacji na butelce.


#alkohol #chudnijzhejto #dieta #gownowpis #pytanie

30227b6b-bb90-4d64-b630-d3f430bd7053

@Tylko_Seweryn spoko luz, nie odnoszę się tu do twojego wpisu, tylko do komentarza tego gościa co napisał o tym dobrym wyjściu na redukcji jakim jest alkohol

Zaloguj się aby komentować

Czy mamy tutaj jakiegoś ex grubasa albo magistra inżyniera mięśniologii?


Zastanawia mnie jakie są spadki w mięśniach, a konkretnie na nogach przy dużych redukcjach masy ciała. Przez noszenie d⁎⁎y i aktywność ważąc tyle to duży motocykl mam nogi gotowe na naturalną kulturystykę w Sopocie XD No i interesuje mnie czy jak sobie już schudnę to będę odwrotnym bocianem z suchą klatą i nogami jak pan z Mr. Olimpia czy jednak mięśnie też spadną i będę po prostu suchy


#hejtokoksy #trening #odchudzanie #chudnijzhejto

@Half_NEET_Half_Amazing nie wiem, ale żeby zobrazować sytuacje to zamykam obciążenie na wszystkich maszynach na nogi na sieciowych siłowniach XD Kiedyś sprawdzałem z ciekawości

@KatowickaKryptyda jeżeli schudniesz samym chodzeniem, czy robiąc cardio na rowerku, to trochę spadnie, bo zmniejszy się masa ciała potrzebna do dźwigania. Ale jeżeli będziesz dalej wykonywać trening siłowy, to tych spadków na nogach nie będzie.

Zaloguj się aby komentować

Mam pewne wnioski dotyczące odchudzania i bycia grubasem. Żeby schudnąć większość osób nie powinna iść do dietetyka tylko do psychologa. 


Odkąd pamietam byłem tłusty i jadłem jak było mi źle. Stary pijany - jem, trudno w szkole - jem, dziewczyna cię olała - jem, depresja - wpierdalam. 


W trakcie podejmowałem dziesiątki prób „odchudzania”, każda zakończona niepowodzeniem. Już rozumiem dlaczego.


Zawsze była to rozpisana trudna do utrzymania dieta, albo coś eliminującego. Normalnie nigdy nie jadłem słodyczy bo za nimi nie przepadam, ale jak wiedziałem, że nie mogę ich jeść to miałem na nie ochotę. Sama dieta zawsze była podświadomie danym okresem do przemęczenia się, a nie zmianą nawyków.  


Taka narzucona sobie restrykcja powodowała u mnie stres i za tym bodźce do emocjonalnego wpierdalania i koło się zamykało. Nigdy też nie uważałem, że mi się uda, wydawało mi się to abstrakcyjne. 


No i po latach zacząłem się poddawać do momentu w którym poznałem moją dziewczynę. Pierwszy raz w życiu mam wsparcie i zbudowała we mnie przeświadczenie, że można coś zmienić.


Okazało się, że nie zmieniając w zasadzie nic, bo trzymam tylko deficyt i białko schudłem już od grudnia z 159,7 kg na 143,2 kg i nie ma we mnie jakiegoś niepokoju i lęku, że się nie uda, a właściwie jestem przekonany, że cel to tylko kwestia czasu. Nie odmawiam sobie niczego, ostatnio jadłem kebaba, pizze czy inne gęste kaloryczne rzeczy, jedyna zmiana to wliczenie tego w makro i dostosowanie reszty jedzenia tego dnia do tabelki.


Doszedłem ostatnio do wniosków, że osoby otyłe, które znam w ogromnej większości mają problem z wagą przez problemy z psychiką, a nie przez choroby metaboliczne czy lenistwo, a jednak tam podświadomie szukamy przyczyn trudności z odchudzaniem. 


TLDR: psycholog / terapia / refleksja > dieta rozpisana przez dr. n. med. 


Trochę #gownowpis bo nie napisałem nic odkrywczego z tym, że deficyt działa i chodzi o zmianę nawyków, ale przez ponad 20 lat nikt chyba nie zwrócił mi uwagi jak istotny jest aspekt psychologiczny całego procesu zmian. 


#przemyslenia #chudnijzhejto #dieta #hejtokoksy

@KatowickaKryptyda uśmiechnąłem się przy tej wyliczance... Jadłem Jak Polska zwyciężała i jadłem jak Polska przegrywała. Powodzenia, jak chcesz to mam kilka tricków na spalanie lepsze do diety, mogę podrzucić na priv.

Zaloguj się aby komentować

Chcialem się przywitać po ucieczce z wiadomego miejsca z śmiesznymi obrazkami ( ͡° ͜ʖ ͡°)


TLDR Wrzucałem sobie na mirko aktualizacje z mojej redukcji i muszę przyznać, że motywowało mnie to wiec chciałbym kontynuować.


1 grudnia 2022 - 159,7 kg


21 stycznia 2023 - 144,6 kg


Jak kogoś to interesuje to zapraszam do szpiegowania mnie na tym pięknym portalu.


Czasem pojawi się też jakaś polecajka bo testuje aktualnie wagę Xiaomi i zegarek Garmina (° ͜ʖ °)


#chudnijzhejto #dieta #redukcja #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować

Całe życie borykam się z problemem otyłości. I mniej więcej całe życie to wielka sinusoida jeśli chodzi o moją wagę. W dorosłym życiu potrafiłem ważyć zarówno 69 kg jak i 109 kg. Umiem schudnąć, ale potem nie chce mi się utrzymywać wagi bo lubię dużo jeść.


Obecnie znowu niebezpiecznie zbliżam się do 100 kg, więc pora się ogarnąć i może dziesiąty albo dwudziesty raz zrzucić kilkanaście lub kilkadziesiąt kilogramów 🫠.


Mam 30 lat, wzrost 180 cm. Waga na ten moment około 95 kg, jutro się zważę na czczo.


Założenia na dzień dzisiejszy (20.01.2023):


Dieta: 2000 kcal, na razie bez większego przywiązania do makro, byle przyzwyczaić się do kaloryki


Trening: 3-4 razy tygodniowo siłownia, cardio wg uznania


No to lecimy


#odchudzanieduomo #odchudzanie #chudnijzhejto #hejtokoksy

67ff99d1-bd1f-4461-b574-7432be8d6e29
714b5fad-9927-4d22-9dae-000b64b5b67b
fd7bb96f-1762-40af-8c8f-69056183f3c6

@naziduP @smierdakow Praca 100% siedząca. Czasem nie zrobię nawet 3000 kroków w ciągu dnia bo nie ma kiedy. Treningi na siłowni to też nie jest jakaś rzeźnia, raczej lekkie ciężary. Przy poprzednich redukcjach musiałem schodzić do 1700-1800 momentami.

@Duomo

Spokojnie leć docelowo do tych 1800. Szczególnie, że sam piszesz, że znasz swoje ciało i niejedna redukcja za tobą.

Z jakiegoś powodu przyjęło się, że jak ktoś napisze, że schodzi ze 100kg, to automatycznie dostaje poradę - 2300kcal, jak 130 kg, no to 2500 kcal. Ludzie nie biorą jednak poprawki na to, że nie mówimy o byczkach z siłowni, tylko o ulańcach, gdzie mięśnia jest tylko tyle by w miarę poruszać się z taką masą.


Mam ziomka (drobna budowa - idealnie pod kalistenikę) 27 lvl, 172 cm, musiał do 55kg dociąć żeby zobaczyć kratkę na brzuchu. Gość na zdjęciach wygląda masywnie, a "na żywo" i w ubraniu jak dzieciak z podstawówki

Jak miał 62kg, to wszyscy pukali się w głowę, że on jeszcze chce ciąć na 1500-1600 kcal, że to nie godne chłopa, metabolizm zwolni, straci mięśnie a finalnie zrobił formę życia. Chłopak wyprawia cuda na kółkach/poręczach i jeszcze próbuje wspinaczki. Przy pracy zdalnej wychodziło mu utrzymanie masy na 1700 kcal bez ćwiczeń.

Od tej sytuacji, również moje postrzeganie pewnych spraw się zmieniło i sama waga/wzrost to dużo za mało danych bym wydał werdykt przez internet.

Zaloguj się aby komentować

kurde zgrubłem ostatnio wpierdalam za dużo słodkiego prawie codziennie jem czekoladę, 2-3 paski a jak nie czekoladę to jakiś placek już 84 kg na wadze przy wzroście 179. Kiedyś ważyłem 73 przy tym wzroście jak byłem na początku studiów. Jasny gwint to już 10 kg ponad. No niestety będzie się trzeba pożegnać z wpierdalaniem czekolady codziennie i słodzeniem herbaty 2 łyżeczkami cukru xD i nie ma to związku z nowym rokiem XD czy jakimiś postanowieniami po prostu dzisiaj zdałem sobie z tego sprawę jak wlazłem na wagę


#chudnijzhejto #bekazgrubasow

@Kurama


co lekki brzuszek się pojawił?


jak wciągnę to nie widać XD teraz zimą jak się nosi bluzy to też nie widać za mocno ale przy bardziej ciasnym t shircie to już zaczyna odstawać xD

@Legitymacja-Szkolna trochę ruchu i go zgubisz, tylko z głową to rób jak miałeś siedzący tryb życia do tej pory bo nabawisz się kontuzji

@Moose ja też czasem jestem w stanie wciągnąć całą czekoladę jak byłem młodszy to nie było problemu ale teraz mam pracę i ogólnie tryb życia siedzący mocno i przybywa kg przez to.

Zaloguj się aby komentować

@smierdakow pewnie że się da, ja akurat zapalony miłośnik pizgania żelastwa od paru lat już. Spytasz jakie mam wyniki - średnie, czyli dobre

Zaloguj się aby komentować

Wiem, że często was ostatnio męczę tematem odchudzania, ale styczeń zbliża się wielkimi krokami i jeśli chcecie móc pokazać się bez koszulki w maju/czerwcu, to niestety trzeba zacząć się za siebie brać już teraz. Obiecuję, że to już ostatni taki wpis.


Wielkie brawa dla tych, którzy mają na tyle samozaparcia by zmienić swoje nawyki i osiągnąć wymarzoną sylwetkę.


Szanuję jednak te osoby, które mają powiedzmy lekką nadwagę i nie przeszkadza im to pod żadnym względem - to też nic złego.


Dzisiaj mam dla was "anty"poradnik dotyczący odchudzania ;D


https://www.youtube.com/watch?v=CNNIh_v9EgU


*Bardzo polecam cały kanał tego chłopa, bo to kopalnia rzetelnej wiedzy, bez "bro science" i bez ściemy.

@Petrorogal Mięśnie zawsze lecą na redukcji, ale jeśli nie masz ich pokaźnych, to wystarczy regularnie robić pompki i podciągać się na drążku, by dać organizmowi sygnał, że są potrzebne.

@naziduP Właśnie ja je zbudowałem na pompkach i podciąganiu bo do żelastwa nigdy mnie nie ciągnęło (no chyba że miałem naście lat).

@naziduP Ja mam straszne kompleksy swojego ciała. Czasami czuje nienawiść do siebie za to jak wyglądam.


Najgorsze jest to, że pozwalam sobie na bardzo dużo, a najlepsza wymówka jest „aaa to nic sie nie stało, zacznę od jutra…” wkurwia mnie to. Druga rzecz to jak leżę w łóżku i to że mój dzień będzie idealny, będę mało jadł itd.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry!


Po wczorajszym i dzisiejszym obżarstwie, polecam wam wybrać się na spacer. U nas na południu jest dzisiaj 7 stopni i piękne słoneczko. Na zewnątrz unosi się zapach wiosny - śnieg już prawie całkowicie stopniał i mam wrażenie, że to chyba Wielkanoc, a nie Boże Narodzenie.


Ja wiem, że jelitka pełne, że wszystko boli, ale przejdźcie się z kimś bliskim na jakąś pobliską górkę. Jeśli nie macie z kim - słuchawki na uszy, lekkie buty na nogi i ruszcie się gdzieś. Po powrocie na pewno i tak rzucicie się na jedzenie, bo przecież tyle pyszności nie może się zmarnować ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poprzez ruch uszczuplicie jednak zapasy glikogenu w mięśniach i organizm dostanie jednak sygnał, by nie przerabiać kolejnego pysznego pierniczka w czyste sadełko, tylko wrzucić go sobie do podręcznego magazynku.


Ja w te święta przekroczyłem już swoje zapotrzebowanie o jakieś 4k kcal, ale to nic strasznego jeśli robi się to z głową.


Przed świętami wleciał ciężki trening funkcjonalny+siłowy, długi marsz po okolicznych górkach by na pewno pozbyć się zapasów glikogenu, festiwal obżarstwa w Wigilię, a dzisiaj znowu długi spacer. Do Sylwestra większość będzie już spalona.


Po świętach polecam jednak powiedzieć sobie "Dość!", przeliczyć dzienne zapotrzebowanie na tej stronce: https://www.sailrabbit.com/bmr/


(O ile nie macie dużej masy mięśniowej, to dodając wagę, wpiszcie wagę taką jaką chcecie mieć po odchudzaniu, a nie aktualną.)


Obetnijcie 300-500 kcal względem wyliczeń i dbajcie o min. 1 g białka /kg masy ciała. Jeśli pracujecie fizycznie lub ćwiczycie siłowo, białko możecie zwiększyć do 1,5-2g /kg masy ciała. Resztę kalorii możecie jeść zarówno z węglowodanów jak i z tłuszczy - pełna dowolność, co kto lubi.


Trzymam za was kciuki!

@Bujnik Moim zdaniem tak. Takie kalkulatory mają taką ułomność, że nie wiedzą ile ktoś ma % tkanki tłuszczowej, a ile mięśniowej. Zazwyczaj otyła osoba nie wie jaki % BF posiada, a jeśli podaje "na oko", to prawdopodobnie zrobi to źle.

Tkanka tłuszczowa nie ma dużego wpływu na BMR (podstawowa przemiana energii), lecz już zdecydowanie ma wpływ jeśli bierzemy pod uwagę jakąkolwiek aktywność fizyczną, bo przecież ten tłuszcz trzeba ze sobą wszędzie nosić. Kalkulator traktuje jednak duży procent rzeczywistego tłuszczu jako masę mięśniową i tym samym zawyża podany wynik.


Oto przykład: mężczyzna, 30 lat, 178 cm, 85 kg, praca zdalna. BMI 26,8 - a więc nadwaga

Kalkulator pokazuje BMR na poziomie ok. 1800 kcal, a całkowite dzienne zapotrzebowanie wylicza na 2100 kcal.

Jednak okazuje się, że nasz przykładowy "Tomek", jest typowym leniem kanapowym, ma drobną budowę ciała, nie ćwiczy siłowo, więc mięśnie na poziomie minimum do wykonywania codziennych obowiązków.

Idealna sylwetka plażowa dla naszego "Tomka" będzie wymagała zejścia do 63-65kg, czyli zrzucenie ok. 20kg tłuszczu.

Przy takich właśnie parametrach, kalkulator pokazuje zdecydowanie bardziej prawdopodobne zapotrzebowanie dla naszego Tomka nawet przed odchudzaniem: BMR ok. 1600 kcal, TDEE - 1900 kcal.

Przy tej hipotetycznej sytuacji, brałbym pod uwagę BMR na poziomie 1650 kcal i TDEE - 2000 kcal.


Jeśli ktoś ma dostęp do profesjonalnego sprzętu, który sam "wypluje" dane dotyczące poziomu tkanki tłuszczowej, nie musi dokonywać takich estymacji. Dla testu możesz spróbować podać kalkulatorowi różne procenty tkanki tłuszczowej i zobaczysz jak dużą różnicę otrzymasz.

Ponownie, te same dane: mężczyzna, 178cm, 85kg, BMI 26,8

Mirek to bywalec siłowni, jest docięty i atletycznie zbudowany (13% BF) - BMR: 2000 kcal

Nasz Tomek to kanapowy leń, brak mięśni, ciało to galareta (30% BF) - BMR: 1700 kcal


Dodam jeszcze, że im więcej ktoś ma do zrzucenia, tym więcej kalorii może ucinać bez negatywnych konsekwencji - szczególnie jeśli chodzi o układ hormonalny.

@naziduP Spoko, na pewno popróbuję tym sposobem, bo na fitatu cos podejrzanie wysokie zapotrzebowanie mi przeliczyło - 30 lat/188/140 i jakieś 3.1k kcal przy zaznaczonym 0 ruchu. A do tego 4x w tygodniu aerobowe ćwiczenia wchodzą (rower stacjonarny głównie), a od paru miesięcy w zasadzie stoi wszystko, mimo, że staram się z michą mieścić w limicie.


Teraz jestem na etapie biegania po lekarzach żeby może pod tym kątem uderzyć

@Bujnik Nie jestem dietetykiem, ani żadnym trenerem, ale przy podanych parametrach poleciałbym dietą 2500kcal. Na wykopie jest koleś, który schodzi chyba ze 160kg i ma dobre efekty.

Zaloguj się aby komentować

@evilonep a i tak co drugi powie, że chudnięcie jest skomplikowane xd

Męczące to są próby przytycia przy zdrowym odżywianiu


Gratulacje!

@evilonep gratulacje, ja też potrzebuje z 98kg zejść w okolice 88kg, ale cukrzyca type 1 here i co chwilę muszę żreć cukierki, bo cukier spada... zrobi się cieplej to będę chodził na spacery xd

Zaloguj się aby komentować

Niby wolna niedziela, a chłop zamiast zgodnie z planem ćwiczyć siłowo, odśnieżał już dziś od 6 rano w trzech sesjach, przerzucił kilka ton mokrego śniegu i wygenerował 1000 kcal deficytu. Jeszcze kilka takich dni ze śniegiem, to skończę redukcję jeszcze przed świętami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@naziduP no to nic tylko się cieszyć, albo zjeść dobry obiadek. A z ciekawości? Dlaczego nie odśnieżyć później - raz, a porządnie? Pytanie jest na serio, nigdy nigdzie nie musiałam odśnieżać, więc gówno o tym wiem.

@Nebthtet Najważniejszy powód jest taki, że dużo łatwiej jest wykonać pracę polegającą na trzykrotnym spychaniu śniegu o grubości 7 cm, niż jednorazowe dźwiganie i noszenie 20 cm warstwy śniegu Akurat dzisiaj opcja nr. 2 byłaby dla mnie niewykonalna, bo nie byłbym w stanie nosić tak ciężkich łopat przez wiele godzin.

Ludzie odśnieżają często również po to, że gdyby nie odśnieżyło się przed każdym przyjazdem/wyjazdem samochodu, to na całym podjeździe zostałyby przynajmniej dwie linie ubitego śniegu (praktycznie lodu), które przy ujemnych temperaturach zostają tam już permanentnie, aż do roztopów. Przeszkadza to potem w odśnieżaniu, nie mówiąc już o tym, że tworzy bardzo śliską powierzchnię.

Śnieg, który pada przy niższych temperaturach, np. poniżej 5 stopni to "puszek" w porównaniu z tym co było dzisiaj i 20-25 cm takiej warstwy można spokojnie unieść. Z drugiej jednak strony, taki śnieg jest tak lekki, że połowa spadłaby z łopaty przy jego przenosinach od byle podmuchu wiatru.

Podsumowując: lepiej odśnieżać częściej (ale oczywiście też nie bez przesady latać w kółko i zbierać po 1 cm)

Zaloguj się aby komentować