#biegiultra

5
49

19 041,05 + 54,58 + 5,88 + 8,55 = 19 110,06

Ultramaraton 4x Babia Góra.

Dystans około 55km, przewyższenia +3800 m/-3800 m.


Miało być dość łatwo i przyjemnie ale po 15 kilometrach nogi zrobiły się mega ciężkie, najwyraźniej miesiąc po przebiegnięciu setki nogi jeszcze nie doszły do siebie. Uwielbiam zbiegi z Diablaka bo są długie oraz techniczne i to na nich głowie nadrabiam czas. Zapewne wrócę tu za rok bardziej wypoczęty powspinać się trochę na Perci i znów puścić nogi na maxa depcząc w dół po skalnych stopniach .

#gory #ultramaraton #biegigorskie #biegiultra

https://youtu.be/zUE2qCgw3LI?si=-7xeRgqkKUmYADpn


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

ae27743c-2571-4281-aaff-d4fde887c60c

@Z_buta_za_horyzont Dżizas krajst Twoje nogi muszą być nie z tej ziemi!!! \o/ Gratuluję, ja bym chciał w Tymbarku 20 Lipca zrobić bieg o Paproć w wersji na 3 pętle, podziwiam niesamowicie ten dystans i przewyższenia ko-smi-czne! Gratulacje!!!!

@Z_buta_za_horyzont hej, na ty Babi Górze, już za sam Potock plus, nie mówiąc już o UT, kosmos, gratulacje formy i zawziętości ;)

Zaloguj się aby komentować

sobie świecisz czy mi

No i mamy już całe Eq pod zawody.

Zobaczymy czy na jednej baterii wytrzyma te 6-7 godzin. W razie co, oczywiście będziemy mieli w zapasie po 1 extra na zmiane 😁

#bieganie #biegiultra #ultramaraton

0b8c18e6-8b56-4f0e-95bb-4fb331a63029

Zaloguj się aby komentować

Mamy zwycięzców Cocodona 250, obydwoje z rekordami trasy:


Dan Green, 5819

Rachel Entrekin, 6315 (czwarta open, drugie zwycięstwo z rzędu)


#biegiultra #sport #bieganie

#heheszki

7ecf9d31-de6d-4f49-95be-d279986362f5
bab141ed-276e-4e26-9c25-d2647e38376d

Zaloguj się aby komentować

The Chase to porywający film fabularny, który przenosi widza w głąb biegu Cocodona 250 z 2024 roku, wyczerpującego ultramaratonu na dystansie 250 mil, prowadzącego przez zapierające dech w piersiach tereny Arizony. Film podąża za pięcioma elitarnymi sportowcami, którzy przekraczają swoje granice w nieustannej pogoni za zwycięstwem i nieuchwytnym rekordem trasy.


Historia każdego z biegaczy rozwija się z czystymi emocjami, pokazując ich strategie, niepowodzenia i triumfy, gdy poruszają się po surowych górach, palącym pustynnym upale i własnych wewnętrznych walkach. Łącząc oszałamiające zdjęcia z intymną opowieścią, The Chase oddaje istotę rywalizacji, odporności i nieugiętego ducha sportowców wytrzymałościowych w jednym z najtrudniejszych wyścigów na świecie.


BTW edycja 2025 obecnie właśnie trwa


https://www.youtube.com/watch?v=k0HkYULFVvA


#biegiultra #bieganie #sport #dokument

Zaloguj się aby komentować

Skończyli. Łukasz Wróbel z Polski nowym rekordzistą świata w Backyard Ultra - zrobił 116 kółek, czyli 777km. Średnio jedno kółko (dlugości 6.706km co daje 100 mili w 24h. Tak, wymyślił Amerykanin :P) robił w 42 minuty. Rekord świata został pobity o 6 okrążeń, Polski o 13.

Drugie miejsce dla Belga Jan Vandekerckhove - na pewno to nie jest ostatnie słowo Belgów, którzy w tym dziwnym sporcie są potęgą.


Niech się chłopaki teraz solidnie wyśpią


https://my.raceresult.com/337369/results


#bieganie #biegiultra #backyard

b50e1ddc-e84f-4008-b153-219df98032a5
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk Normalnie jak roboty jakieś. Ogromny szacunek za te dystanse.

Pewnie prędzej czy później przebiją 1000 km na jakichś zawodach.

Zaloguj się aby komentować

Wyszli na 110 kółko. Tak, jeśli je skończą to wyrównają rekord świata. Jak zrobią kolejne to go pobiją. A potem będzie rywalizacja czy wspólnie zejdą?


Co za po⁎⁎⁎⁎na akcja. Żeby lepiej pokazać to co oni robią - bez przerwy większej jak jakieś 20 minut na raz zrobili piechotą dystans jak z Gdańska do Budapesztu.


Zdjęcie sprzed 3 godzin


#bieganie #biegiultra #backyard

79dd4fd6-1884-47de-b3a4-8667d518459a
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

650km w nogach, a on kolejne kółko robi na średniej 10kmh. Co on, kuhwa, robocop?


Na razie tylko 10 osób w historii zrobiło 100+ kółek. Obaj nie są w tej dziesiątce


Kontekst: https://www.hejto.pl/wpis/w-zawodach-na-chodzenie-w-kolko-aka-backyard-ultra-dwaj-koledzy-robia-na-zawodac


#bieganie #biegiultra #backyard

a853c216-f475-42b9-a4bb-681e178f4647
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

W zawodach na chodzenie w kółko (aka Backyard Ultra) dwaj koledzy robią na zawodach w Belgii już 94 kóło co przekłada się jak widać na obrazku na 600+km. Rekord świata to jeśli dobrze pamiętam 110 kołek. Więc jeśli będą biec/iść dziś do północy to mają szanse


#bieganie #biegiultra

e67598fe-22ef-4811-a427-9c69159ed83d
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

13 781,38 + 105,06 + 6,63 + 8,04 = 13 901,11

3xKopa Petrovicka Setka.

Udało się mój debiut na dystansie 100kilometrów😎. Pół roku wyrzeczeń, treningów i przygotowań. Efekt to wysokie miejsce w open i pudło w kategorii wiekowej🏆. Był jeden solidny kryzys, który na szczęście udało się pokonać. Teraz czekają mnie dwa dni chodzenia po schodach bokiem ale było warto 😜.


#chwalesie #gory #bieganie #biegigorskie #biegiultra

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

31ebd1da-da6e-42db-a8fe-f24393c33480

Zaloguj się aby komentować

Bartosz Fudali, obecny rekordzista Polski w biegu 48h (447 km 293 m), wygrał zawody Taipei Ultramarathon i pobił rekord trasy, który wynosi od teraz 441 km 69 m. Do nowego rekordu PL trochę zabrakło, ale za parę miesięcy UltraPark Weekend w Pabianicach...


#bieganie #biegiultra #bieg48h #sport #polska

64772e29-c0f9-4bcb-8f35-9fed3279006d

Zaloguj się aby komentować

1 786,08 + 2,07 + 4,04 + 2,24 + 48,81 = 1 843,24


Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!


W tym tygodniu coś nietypowego, zrobiłem "w 5% truchtem i 95% chodem" maraton górski, wgl. nie wiem czy powinienem to tu wstawiać, ale że jako było to dla mnie wyryp na 300% to jednak się podzielę, szczególnie że widoczki są i jeszcze będą, a kolejną tego typu imprezę nie wiem kiedy zamierzam odwiedzić ^_^


No dobrze, ale zanim o tym, w październiku 2024 pewna ultrakoleżanka zaproponowała nam na grupie chodziarzy, by sobie zrobić "spacerek", bo podobno fajny, tośmy się zapisali (no przynajmniej tak myśleliśmy, że każdy łaskawie się opłaci), bo zapisy rozeszły się w kilka godzin. Mieliśmy wyruszyć w trasę w trójkę, aczkolwiek finalnie była gruba improwizacja i poleciałem w raz z drugą ultrakoleżanką, co bardzo Nordic Walking (ja tak nie traktuję tego na poważnie.)


W każdym bądź razie, dowiedzieliśmy się, że jednak mamy improwizować w grudniu 2 dni przed Świętami O_o, no to improwizacja ruszyła i udało się jakoś dopiąć dojazdy, noclegi, a przez ostatnie 1.5 tyg kompletowałem sprzęt i żyłem w lekkim strachu i ekscytacji z okazji przygody!


O co się rozchodzi ? O Zimowy Maraton Świętokrzyski!

https://www.zimowyswietokrzyski.pl/

Noooo, ten "spacerek" chwilkę trwa, jest to bardzo fajna impreza (bo jest co Amciać i co oglądać i nie ma dużo asfaltowania, a dla "górali" to od razu ), ale Ja polecam się na takie coś przygotować!

Do wyboru były dwie trasy:

https://zimowyswietokrzyski.pl/index.php/trasa/krolewska-batalia <= 48.5k z przewyższeniami 1258m - Limit czasowy 13h, Start 7:00 i finisz 20:00.

https://zimowyswietokrzyski.pl/index.php/trasa/rycerska-szarza <=  25.8k z przewyższeniami 630m - Limit czasowy 7h, Start 9:00 i finisz 16:00. (Dowiedziałem się, że to po raz pierwszy taki "króciutki" dystans dla osób nowych w biegach górskich... ja... no nic, "górale" jesteście kozaki! O_o)


Obowiązkowy sprzęt:

To było sprawdzane:

Ważny dowód osobisty,

Tego nikt nie sprawdzał, no cóż, nie jest to UTMB, a piechurów było miljon jak na taką imprezę:

 Apteczka - Bandaż elastyczny, opatrunek jałowy, plastry (załatwiłem sobie lekką mikro apteczkę, na szczęście potrzebna nie była, choć kilka gleb oglądałem na trasie, o tym dalej)

 Folia NRC, - Minimum 140x200cm

 Gwizdek,

 Czerwone oświetlenie, dla widoczności po zmierzchu,

 Czołówka,

 Odblaski,

 Minimalny prowiant na trasę i z 30 zł w drobnych "w razie W",

 Kubek na picie


W realu ludzie lecieli na zupełnie lekko, ja uważam to za spore ryzyko, no ale cóż, akurat ta impreza była mega świetnie oznaczona i punkty były sztos


Na dodatek nawigację gpx na garminie i tryb "trail run" opanowywałem w czwartek wieczorem, ale sprawdziła się ZA⁎⁎⁎⁎ŚCIE


A teraz lekka i krótka relacja, tak tak, nudzą, no ale nie wiem kiedy będzie mi dane drugi raz w życiu takie coś robić O_o


Co do wyżerek od razu skrócę wpis: Zawsze na punktach były dostępne pomarańcze, banany, kawa, herbata i kruche ciastka


Z ultrakoleżanką spotkałem się z 10 minut przed startem, to jest semi-pro nordic walkerka.

Szybkie foto o 7:00 i ruszyliśmy (albumy zdjęć z fejsa też wam we wpisie wrzuce, spokojnie), najpierw szybka pętelka wokół zamku i pierwsze "niepłaskie" podejście + zdziwko na twarzy koleżanki "tak stromo?" ... "nooo, górki". Trasa między startem a pierwszym punktem odżywczym prowadziła częściowo przez Górę zamkową, następnie Glinianki i Chrostynię i Jedlnicę, na zbiegu z Góry zamkowej był taki piękny widoczek na Zamek w Chęcinach i póki byliśmy jeszcze na "Świerzo" to ludzie rychło skakali, by fotografowie i fotografki zrobili nam naprawdę sweet fotki na śniegu i otwartym terenie, było śnieżnie, ale też sporo lodu, szczególnie przy zbiegu do punktu kontrolnego 1, tam widziałem jak seryjnie na oblodzonym asfalcie 3 biegaczy pod rząd zaliczyło glebę na lodzie, nie wiem jakie buty trailowe mogły by przed tym zabezpieczyć. 


Troszkę na PK-1 poczekałem na ultrakoleżankę, po drodze też dostałem ochrzan, że albo mam truchtać z dala od niej albo łazić nordiciem z nią, no i tak właśnie zrezygnowałem z planu "Truchtam i obserwuję", bo ktoś tu miał nawigację z gpx, która działała, a ktoś inny sobie "szedł na pałę" i to nie byłem Ja, aczkolwiek nie ujmuję koleżance tempa, bo jak zwykle zawrotne, zwykły piechur by zdarł nogi po 30 minutach.


Cóż było na punktach, PK-1 powitał nas zupką kapuśniakiem, nie byliśmy długo, bo po 11.5 km od startu jeszcze była siła i chęć zasuwania, a stromych podejść tylko jedno w okolicach zamku, nie wiedzieliśmy co nas czeka, a ultrakoleżanka się na bank nie nastawiała, że 1200m może oznaczać wspinanie się po skałach. (Ja też, także zdziwko spore, ale spodziewałem się, że stromo). Poza zupką zżarłem kilka kawałków pomarańczy i ziu do roboty dalej ^_^


Trasa między punktem kontrolnym 1 a 2 (tu 16.8 km i gro podejść, czyli clue całej zabawy!) już prowadziła na południe przez Grząby Bolmińskie, z ciekawych górek Czubatka (Bocheniecka), Milechowska Góra i Bolmińska Góra, chyba przy tej Bolmińskiej (Tak, jaskinia Piekło Milechowskie) był taki prześliczny wąwóz, który kończył się wspinaczką po oblodzonych kamieniach, jako "nieprofesjonalny" "niegóral" nie zrobiłem w gacie i udało się wdrapać i "nie zabić", co uznałem za sukces dnia, ultrakoleżance też, ale co się przestraszyliśmy to nasze! Finiszerem tego odcinka była Miedzianka i tam też było ślicznie, stromo :D 


I tu fajny przerywnik, przy szlaku turystycznym na Miedziankę można było odwiedzić "sklep z kamieniami" i zapłacić telefonem albo wrzucić "pinionc" za kamyk, fajna atrakcja na trasie, też wam wrzucę foto, bo byliśmy lekko zdziwieni ^^


Na górkę się wdrapałem, cyknąłem sobie foto (Ultrakoleżanka ma napinkę na czas, więc trzeba było gonić, bo Ja tu chciałem turystycznie, ale nie wolno, bo Ją jakaś inna chodziarka wyprzedziła, ale przecież tamta zbiegała z górek no to wgl. nie ma o czym gadać, no ale dobra, całe życie z wariatami), ... ^_^, co nie zmienia faktu, że samojebka na górce jest + zaliczyłem zjazd na tyłku po śniegu z górki, bo tak było szybciej i przyjemniej niż jakieś tam zdrapywanie się z kijkami ;P.


Punkt kontrolny 2(PK-2) powitał nas "Herbatką prezesa", czyli herbatą na cynamonie i pomarańczach, ale bez "prądu", kabanosami, serem i od groma bakalii do wyboru (Ktoś tu przemyślał, że po głównej wspinaczce dnia ludzie będą przetyrani, fajnie!) , tutaj był dłuższy postój z 4-5 minut, bo trzeba było sobie cokolwiek podobnego do obiadu wciągnąć. Ja się zajadałem pomarańczami i kabanosami, ale faktycznie tu weszły też ciastki, nie zamierzałem lecieć na szalonym deficycie, bo po co.

A no i grzecznie poprosiłem o nalanie mi do fulla gorącej herbatki do soft flaska, to był genialny pomysł


Trasa z PK-2 do PK-3 (10 km) prowadziła na południe z Miedzianki na Grząby Bolmińskie i następnie na skręt na północ przez górkę Chrusznicę i Hutkę, z ciekawostek przed PK-3 teren zrobił się bardziej błotnisty, a ziemia wręcz czerwona od gliny, no ale cóż, była już hmm 13-14, słońce operowało ,zaczęło być błocko, ogólnie to była najsłabsza część przygody, bo przewyższeń mało i takie tam bieganie po w miarę płaskim terenie.


PK-3 to zupka pomidorowa, ale też preludium do kolejnego stromego łażenia, tutaj po zupce też kilka pomarańcz (Najbardziej pomarańczowy dzień mego życia ho!) i dalej w trasę.


Clue programu nr 2, ostrze podejście przy górze Stokówka na terenie po kamieniołomie oraz okazja do cyknięcia foty jaskini Piekło Skibskie, kolejne tuptanie w terenie i na finisz podejście pod zamek w Chęcinach (Ci co nie spinali się z czasem sobie podlecieli cykać fotki na zamku, ale nie, my tu się "ścigamy". (ach Ci ludzie i te ich dusze rywalizacji na maratonach bez pomiaru czasu ¯\_(ツ)_/¯). Anyway, fotka pod zamkiem strzelona i dawaj na metę


Byliśmy chyba z chodziarzy na 3 i 4 miejscu, a ultrakoleżanka z tego co zaobserwowałem jako jedyna zrobiła to technicznie tip-top przez całe 48 km (szalona, wiem!).


Dla mnie to było po raz pierwszy w życiu przekroczenie dystansu 26 km, pierwszy taki "tlen" przez 8h pod rząd i dziś całkiem nieźle czuję wszystko, polecam, ale z przygotowaniem i rozwagą


Co do sprzętu:

Kijki czy to nordic czy trailowe - mi się bardzo sprawdziły te składane leki, większość chodziarzy miała proste, w każdym razie, niektóre wdrapywanka i "zbiegi" bez kijków to ja dziękuję zawału szło dostać jak na pierwszy raz, super sprawa!

Buty trailowe - wielce zalecane, śnieg, lód, ślisko, błoto, asfaltówki by pływały dość szybko + ja dziękuję przy takim oblodzeniu to złapie się kontuzję i później pół roku z życia wycięte, bez sensu,

Stuptuty - testowałem te wysokie salomona - super sprawa, nic mi się wczoraj nie nalało, a było dość "błotniście, szczególnie między PK-3 a PK-4 jak słońce operowało już którąś tam godzinę i rozpuszczało ekspresowo śnieg na trasie.

Kamizelka biegowa - bardzo fajna sprawa, wbudowany gwizdek odhacza 1 rzecz z listy, pojemność 12 litrów mi się sprawdziła na tym "łażeniu", softflaski też sztosidło, jeszcze te kieszenie też mega, w jednej miałem kilka żeli a w drugiej dżdżownice haribo <3, na punktach kontrolnych przeładowywałem żelki

Lekka kurteczka wiatrówka nieprzemakalna - super sprzęt, na szczęście nie było potrzebny.


Jako, że to mój pierwszy "bieg" (rotfl) górski, to błędów musi być sporo, ale przy takiej trasie to chyba wspaniałe miejsce do nauki!

Błędy:

Za dużo stuffu, na przyszłość wiem, że z 1.2-3k przewyższeń i startem o 7 zdąży się o 16 na luzaku na mecie, nie trzeba całego zestawu dyskotekowego brać.

Prognoza nie przewidywała żadnych opadów, nie potrzeba było brać kurteczki przeciwdeszczowej do plecaczka, w miarę ok miałem ubiór - warstwa 0 - potówka, warstwa 1 - bluza termoaktywna, warstwa 2 - lekka wiatrówka, gdybym to robił biegiem ,to na słońcu bym musiał demontować wiatrówkę.

Ze względu na nawigację z zegarka i gadający bardzo głośno telefon z podpowiedziami nie potrzeba było żadnej mapy, jestem z "Pan Garmin" zachwycony, oczywiście pojawiały się momenty "turn right, turn left" na prostej trasie, ale poza tym petarda

Minimalnie brać apteczkę, niepotrzebnie zabrałem ekstra plastry, ogrzewacze na rękawiczki itd itp, no byłem obładowany jak wielbłąd.


Galerie zdjęć:

Patryk Ptak:

https://www.facebook.com/media/set/?vanity=ZimowyMaratonSwietokrzyski&set=a.1036353981863528

Michał Loska

https://www.facebook.com/media/set/?vanity=ZimowyMaratonSwietokrzyski&set=a.1036324781866448


Ode mnie sklepik z kamykami wam wrzucam i kilka fotek, ale jak ktoś zainteresowany to galerie od fotografów są ofc "PRO".


U mnie dziś rano rozciąganko i dzień rehabilitacji


Zdrowia wam!

P.s. @scorp jak uznajesz, że przelezienie tej trasy się nie licze to odejmę odlicznika, po prostu się chciałem podzielić, bo nie wiem kiedy zrobię kolejny raz taki "Adwenczer!"


Wpis dodany ręcznie, bo nie skrypt wali błędami https://http.cat/status/401, a więc jestem niegodzien, no to coś tu nie trybi u mnie, ale co tam


#sztafeta #biegajzhejto #bieganie #biegigorskie #biegiultra

02b02b27-c117-4974-b119-bd8dd7b49647
6c3df77c-b60b-4e7c-b143-ef886ede2d53
e98c39a1-24a7-45b0-8d6b-877de98db407
8e9e52c0-0428-417e-9804-127944ede263

@pluszowy_zergling ale świetna impreza! Super opis, bardzo fajnie mi się czytało, aż Ci pozazdrościłam tej zabawy bo serio brzmi extra 😃 i oczywiście gratuluję, na pewno nie było to proste :) Jakie plany na obecny rok biegowy/biegowo-chodziarski? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@pluszowy_zergling łoo super, gratuluję! Wygląda to na mega sprawdzian swoich możliwości.


A tak BTW to na przyszłość daj na początek wynik główny tj. 48,81km, bo jak zobaczyłem te dystanse 2 i 4 km i do tego wstęp

W tym tygodniu coś nietypowego, zrobiłem "w 5% truchtem i 95% chodem" maraton górski, wgl. nie wiem czy powinienem to tu wstawiać

To sobie pomyślałem: chłop se poszedł pochodzić po górach świętokrzyskich i wrzuca na #sztafeta zamiast na #ksiezycowyspacer i nie doczytałem już do końca tego wpisu. Dopiero po czasie mnie podkusiło, żeby przeczytać dalej.

Zaloguj się aby komentować

Amerykanka Courtney Olsen kontynuuje zapisywanie się w historii biegów ultra, tym razem ustanawiając tymczasowy rekord świata kobiet na dystansie 50 mil w czasie 556 podczas Tunnel Hill 50 Mile w Vienna, Illinois, 9 listopada 2024 roku.


Poprzedni rekord wynoszący 518 został ustanowiony w 1991 roku przez kultową amerykańską biegaczkę Ann Trason. Olsen poprawiła rekord świata o 8 minut i 22 sekundy.


Jej wynik to średnie tempo 6:39 na milę (4:08 na kilometr) na dystansie 50 mil (80,47 km). Wow!


https://www.irunfar.com/courtney-olsen-50-mile-world-record-2024


#bieganie #biegiultra #sport

@Zioman Łoesu bym się żywcem zagotował robiąc taką dyszkę, może by @scorp podołał, ale nie wiem czy cały maraton, a tu 2x taki dystans. Ciekawe ile przewyższeń na tej trasie ? Nogi to Ta Pani musi mieć ze stali O_o

Zaloguj się aby komentować

35 442,65 + 49,74 + 5,89 + 9,03 + 9,32 = 35 516,63

Sowi Hardcore.

Po trzech miesiącach abstynencji biegowej namówiłem znajomego na jego debiut w ultra. Sam trenowałem ledwie ponad miesiąc by się przygotować ale priorytetem było dostarczenie kumpla do mety. Do 12 kilometra zamęczałem go gadaniem o jedzeniu i piciu. Potem nogi poniosły i poleciałem swoje. Ostatecznie przegoniłem połowę startujących a ziomek ukończył z fajnym czasem.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie #biegiultra

3e60e66e-cce2-446d-9679-6fd9ac4f100c
84c4810e-3822-4b7e-95b9-63b718ad2438
7462ce16-9c67-4b1e-98ca-5764e5733779
b10f68ca-3fcf-4593-8f1d-68a888088df2

@Trypsyna Bieg kameralny bo startowało 61 osób ale był jeszcze półmaraton. Sama trasa mocno biegowa i z fajnymi widokami. Tutaj organizatorzy na hasło "Walim na żądanie" polewają bimber, punkt na Wielkiej Sowie miał nawet chleb ze smalcem, kiełbasę i ognisko .

Zaloguj się aby komentować

https://www.kingrunner.com/artykul/utmb-2024-martyna-mlynarczyk-swietnie-wyceniona-przez-itra/1061


Martyna Młynarczyk dzięki fenomenalnemu biegowi i drugiemu miejscu na CCC podczas festiwalu UTMB 2024 jako pierwsza Polka weszła do ścisłej światowej elity w rankingu ITRA. Zobaczcie, jak do tego doszło i jak wyglądają aktualne statystyki Polaków.


#bieganie #biegiultra #biegigorskie #sport #polska

Zaloguj się aby komentować

Hardrock 100, jeden z najbardziej kultowych #biegiultra na świecie, odbył się w ubiegłym tygodniu. Ponad 160 kilometrów długości, 3 400 metrów przewyższenia.


U mężczyzn, jak i u kobiet, doszło do wbicia nowych rekordów:


🇫🇷 Ludovic Pommeret: 2106

🇺🇸 Courtney Dauwalter: 2649


Warto dodać, że Ludo ma prawie 49 lat, a Courtney wygrała ten wyścig po raz trzeci z rzędu.


#bieganie #biegigorskie

f2e04eeb-061b-4991-84fc-a5c0d37c12e6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zobaczcie, co właśnie wyczynia ten młody człowiek na polskim wybrzeżu.


https://www.facebook.com/100087433893763/posts/461441130113680/


Patryk Świętochowski, ma dopiero 19 lat, a już jest rekordzistą Polski w kategorii do 23 lat w formule Backyard Ultra.

A teraz biegnie po wybrzeżu, od granicy z Niemcami aż do Królewca. 588 km. Już 400 km za nim. Prawdopodobnie ustanowi rekord tej trasy.

#bieganie #biegiultra

@Onestone on chce biec po mierzei wiślanej? Bo na to wychodzi. To będzie ciekawe, bo tamta granicą jest ultra dzika. Na samym końcu stoi dom na granicy, takie schronisko.

Zaloguj się aby komentować

@Z_buta_za_horyzont gratulacje! 🙌🏼 za 2 tygodnie debiutuję w podobnym evencie, masz może jakieś dobre porady na start? 💪

@Trypsyna Dużo jeść i na początku zacząć wolno żeby w połowie dystansu nie dopadł kryzys i brak energii. Na pierwszym ultra miałem ustawiony alarm w zegarku co pół godziny żeby pamiętać o dawce jedzenia i wody.


Tutaj moje menu z 4x Babia:

9x mus z ryżem (mango, truskawka, gruszka)

4x żel energetyczny 80g

Zupa pomidorowa

Pieczony ziemniak 

Garść orzechów laskowych 

Kilkanaście ćwiartek pomarańczy i cytryny 


4L wody 

8 kubków coli 

1,5L izotonika

Zaloguj się aby komentować