Biedronka 120zł - na zdjęciu brakuje 2 zgrzewek wody
sklep mięsny 71zł
zwykły spożywczak 40zł
apteka (??dexak i tak nie dla mnie)
chułop zatankował za 240zł bo jutro jedzie w świat
Dziś znów jem burgery, gdybym miał dziewczynę to by mi normalny obiad ugotowała. Pieczarki duszone z brandy w śmietance 36% by chułop zjadł ale samemu to nie ma sensu gotować dla chułopa....
Steak z antrykotu + mrożone ziemniaczki mr potato, mrożona fasolka wszystko w biedronce kupione w moim ulubionym sklepie dla przegrywów
Do tego chułop se zamówił płaszcz na wyprzedaży coby się Juleczkom podobać, oby pasował (chułop się nawet kiedyś spotykał z dziewczyną o imieniu Julia ehh to były czasy.
Teraz chułop obejrzy spiraconą wersje Avatara drugiego a potem napije się trochę i pójdzie spać.
Dzisiejsze zakupy 115 zl 53gr.Tylko najpotrzebniejsze rzeczy
Niby łącznie 42 zł rabatów ale karma ma bardzo zawyżoną cenę, przy zakupie 3 jest rabat z 29,99 na 18,99, na masło też rabat z 24 na 15 zł
Potwierdza się że Polacy nie lubią niskich cen. Polacy kochają promocje! Więc sklepy zawyszają ceny żeby potem robić promocje i sprzedawać po normalnych cenach.
Po co mi 2x mięso wieprzowe z 3 dniowym terminem zdatności? Wolę jeden taniej, ale nie... Polacy kochają promocje.
Biedronki też są w każdym mieście w ilościach po kilka na osiedle. Ludzie więc nie używają samochodów, część sprzedała samochody (bo w mieście nie potrzeba), ale Coca Cola 1,75l jest w promocji za 5,60zł jak weźmiesz 4 sztuki.
No to dźwigaj niemal 8 litrów + własne zakupy, bo "Polacy kochają promocje"
Biedronka to zatoczyła niezłe kółko xD Pamiętam jak za gówniaka był to synonim sklepu z najgorszym chłamem: jakieś no-name marki, produkty guwnojakości, afery z mobbingowaniem z pracowników - sam dół łańcucha pokarmowego. Już nawet taki lider szajs który też był sklepem z syfem i taniochą (1.5 litra ichniej koli za chyba 69 groszy AD 2004 xD) był level wyżej. Pierwszy raz byłem w biedronce chyba w 1999 w Olecku na koloniach i zrobiła na mnie tak złe wrażenie, że przez kolejne 10 lat omijałem tę sieć xD W świadomości ludzi był to sklep dla biedoty i ta opinia przywarła na długo: vide reportaż z koszykiem Kaczyńskiego i jego "Biedronka to jest sklep dla najbiedniejszych" xD W gimbazie cisnęliśmy sobie, że twoja stara robi zakupy w biedronce XD I nagle koło 2008 zaczeło się to zmieniać, po tym jak walnął kryzys i znaleźli czuły punkt polskiej duszy. Hej, pst, zobacz tu. Zobacz, tu masz dajmy na to keczup z napisem Pudliszki za 4.50 a tu masz keczup marki biedronka za 2.50. A zobacz, ten keczup biedronki też produkują pudliszki. No przecież to jest to samo, na tej samej linii robione. Oszczędzasz dwa złote, a dostajesz tę samą rzecz taniej! To się opłaca! Hehe, polak potrafi! No i Polacy dostali istnego pierdolca, w koncu nie ma nic bardziej polskiego niż zaoszczędzić parę złotych. Biedronki nie były już sklepami dla biedaków, a tych hehe cwańszych - i zaczęły mnożyć się jak bakterie na gąbce w zlewie. Trochę im zajęło zerwanie z łatką sklepu dla biedaków (w 2009 gdy po raz drugi w życiu wchodziłem mimowolnie czułem dyskomfort), ale dużym wysiłkiem się udało: sklepy już nie wyglądały jak więzienia, jakość produktów poszła mocno do góry, ceny były baaardzo korzystne - coraz więcej ludzi zaczynało się przekonywać, że ta biedronka (czy ogólnie dyskonty) nie są takie złe.
No i minęło trochę czasu i jak jest teraz? No jak w lesie xD Ceny z d⁎⁎y, wszędzie syf i burdel, bajzel z promocjami, cenówki na półkach się nie zgadzają z tym co nabija kasa, podłoga się lepi od brudu, chłodziarki zapleśniałe i śmierdzące, w zasadzie co zakupy to jakaś pozycja na paragonie oszukana xD Alejki ciasne, że polaki przeciskają się i wiją jak karpie przez przepusty. Przy kasie ludzie dyszą ci w kark: czy może pan szypciej klikać zakupy, szypciej je pakować w tej kasie samoobsługowej? Mi się spieszy do domu, potrzebuję oglądać netflixa 5 sekund dłużej! A kasy samoobsługowe to już w ogóle xD Walą komunikatami co 5 sekund: POTRZEBNE INFORMACJE! ZABIERZ ARTYKUŁY! jak automatyczni strażnicy w jakiejś mrocznej antyutopii. Najgorsze jest to, że teraz ta zaraza jest wszędzie i nigdzie blisko nie idzie zrobić zakupów w normalnym sklepie. Serio, tak długo już tam łaziłem, że jak pójdę kawałek dalej do jakiegoś FRAC-a czy Leclerca to normalnie przeżywam szok kulturowy jak chłop co w latach 80 pierwszy raz wyjechał na zachód. Jak to, to w sklepie mogą być szersze alejki? To towar może leżeć na półkach a nie w kartonach albo na paletach? To można sobie zrobić zakupy na czilu a nie latać jak wariat i przepychać się między innymi? Ale jak to?;0 Walę Biedronkę, wracam mentalnie do robienia zakupów raz na tydzień jak w latach 90 - i wam radzę to samo.
Po części można się zgodzić a po części nie. Ja np nie cierpię Lidla. Miałem kilka podejść ale są każdym razem gdy zależało mi na danej promocji, okazywała się scamem. Biedronka dostała sporo kar za nie dokładnie oznaczone promocje itp i teraz już informują dość solidnie k warunkach promocji.
@knoor dałem pioruna, bo biedronka to było zawsze jakieś osobne sklepowe uniwersum, ale wiele się zmieniło na lepsze. Nie zawsze mam czas zrobić zakupy w weekend, bo są inne obowiązki i człowiek ma czasami zbyt napięty grafik. Miało się zrobić coś na szybko w sobotę, a wraca się o 22 po kilku godzinach trasy czasami i nie ma się już siły na duże zakupy. Oczywiście zostaje niedziela, ale tutaj specjalne podziękowania dla Pana Prezesa i jego popleczników, oszczędzę słowa bo nie chce sobie psuć weekendu, ale można wstawić losową wiązankę. Jedyny rak trawiący biedronki w moim mieście, to wiecznie zamknięte kasy i zrzucanie obowiązku kasowania na konsumenta. Mimowolnie powoduje to też większe kolejki, przez co stracę 3 minuty więcej, jak trzeba to da się przeżyć. Akurat samoobsługa od dawna działa sprawnie, na tym im zależy.
Chciałbym w tym miejscu otworzyć petycję o dodanie na kasach samoobsługowych biedronki przycisku o trweści: "Skoro nie chcecie mi tego sprzedać to wsadźcie to sobie w dpę" żeby można było sobie samemu szybko kasę odwiesić.
Patrzcie na zdjęcie, na paragon zważyło się 0,695kg mandarynki. Strefa pakowania zmierzyła że odłożyłem 0,7kg, kasa natomiast chce obecności pracownika ponieważ spodziewa się 0,61kg.
Inaczej tego nie umiem wyjaśnić jak po prostu robią to specjalnie żebym czuł się jak złodziej i żeby zmarnować mój czas. Oczywiście w przypadku komunikatu: "POTRZEBNE INFORMACJE!!!" najlepiej jest zacząć skanować swoje rzeczy na kasie obok jeżeli jest wolna. W 99% przypadków się uda bez problemów dokończyć. #gownowpis #biedronka #technologia
@czlowiek-sceptyk mnie najbardziej wkurwia co innego, mianowicie (przynajmniej w Lidlu) nie dość, że robię robotę kasjerki to jeszcze traktują mnie jak złodzieja i każą skanować paragon żeby móc w ogóle wyjść xD
Wystarczy lekko docianąć lub podnieść siateczke by waga się zgadzała przed wcisnieciem przycisku "dalej" (zapłać?) i już na lajcie możesz płacić. Ja tak zawsze robiłem jak mi się bułka nie zgadzała o kilka gramów
@entropy_ nienawidze samoobslugowych, a ostatnio lidl przegina i nie ma ani jednej normalnej kasy czynnej, wyłącznie samoobsługa i kasowanie towaru za 500 zł
@zryyytyyy Akurat chyba morawiecki jest absynentem. Duda chyba tylko pije, raz w wywiadzie dla polsatu redaktor go zapytał o alkohol to powiedzial, ze napije sie jak normalny czlowiek, ale wszedzie zanim chodza dziennikarze i ochrona, wiec nie moze sie "swobodnie" napic, na yt to znajdziesz ¯\_(ツ)_/¯
@zryyytyyy A nawet jak tam chleja to sie im nie dziwie, jak maja tyle stresu przez opozycje XD sam bym chlal gdybym mial rzadzic polska, a moja opozycja bylaby platforma ktora by non stop na mnie szczupla xD
Ciasto serowe. Trzymane w szafce, temperatura pokojowa
to moim zdaniem jak najbardziej mogło się popsuć w szczególności że jeszcze w szafce to było w temperaturze pokojowej moim zdaniem to jeśli nie ma żadnych konserwantów to maks 3-4 dni w takich warunkach. I z tego co widać to tak właśnie jest że to ciasto po 3-4 dniach nie nadaje się do jedzenia
@Shinek romper jest nieironicznie wyżej od harnasia.
ale jakoś bardziej mi się kojarzy pod brandem stern więc tak go będę nazywał.
niska cena, wysoki woltaż, paskudny smak. wypijesz 2-3 i porządnie szumi w głowie, kupujesz gazowany napój alkoholowy dla meneli, masz się upić i nikt cie nie próbuje oszukiwać że to jakieś super piwo z tradycjami jak z harnasiem xD
więc reasumując: za bardzo niską cenę i mniejszą ilość płynu możesz się sponiewierać i mieć równie bolesnego kaca jak po szczynach których niestety trzeba wypić więcej i drożej.
możecie mi zaufać, jestem zaprawionym w bojach lumpem
edit: i dodam że to właśnie po zatruciu harnasiami a nie jakimiś wynalazkami/jabolami zrobiłem sobie długą przerwę od alkoholu xD
Obiad pokołchoźniczy, jebła na tym Home-office można dostać, dziś się zalogowałem 7:30 i orka do 15:30. Na szczęście nikt się nie wtrąca w jakich godzinach się loguje. Przynajmniej sobie normalne jedzenie mogę ugotować. Pracując w biurze do 17, do domu wrócił bym o 18:30, wrócił i już jedzenia na 19:30 ani nie chciało by mi się gotować, ani jeść.
Steak 2 min obsmażany na mieszance masła i oleju rzepakowego (klarowanego zapomniałem kupić, normalnie tylko daje klarowane) następnie 4 min. w piekarniku z ziemniaczkami. i 8 min odpoczywa przed jedzeniem. Sosik zamiast keczupu do frytek. Dwie pieczarki, bo miałem w lodówce.
@w-s połowa połowa restauracji na świecie smaży/griluje steki na maśle albo oliwie. Jedna trzecia restauracji na świecie kładzie kawałek masła na gotowym steku.
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak nie mówię, że to źle, bo jak tak lubisz to spoko, w każdym razie trochę tego zjadłem i zawsze smażyli sote. To fakt, że na koniec masło robi swoje, acz kolwiek wolę mieć obok. Podejrzewam, że tłuszczu używają restauracje, które smażą steki zamiast grillować, bo łatwiej w ten sposób osiągnąć wysoką temperaturę na powierzchni całego mięsa, co jest ważne, bo zamyka wlukna i mięso w środku jest soczyste...
@LM317T No właśnie nie. 1999 to dalej 90s. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@GSX-R750 Plus to w ogóle osobna marka, przejęta przez Jeronimo Martins w 2008. Sam Plus niby na rynku polskim był tak samo jak Biedronka - od 1995, aczkolwiek nie pamiętam w ogóle tej marki.
Nie polecam Ravioli z Czarną truflą z Biedronki. Ilość trufli homeopatyczna, nie zdziwił bym się jeśli fabryka oszukała i dali sam aromat. Dodatkowo na opakowaniu jest informacja aby gotować 8-10 min. Jest to zdecydowanie za długo należy je gotować ok 5-6 min aby nie wyszło rozgotowane.
Za to sos z Pecorino i czarną truflą to solidne 6 na 10. Da się go zjeść (jadłem już wielokrotne) jest bardzo tani więc wymagania mam niewielkie. W identycznym opakowaniu jest sos pomidorowy czarną truflą też polecam.
Jednak do lepszych sosów nie mają absolutnie podjazdu, polecam np. sosy firmy Tartufi Jimmy.
W dzisiejszym wpisie z cyklu reliktów lat 90.: Biedronka. A dokładniej: jej pierwszy logotyp z początków ekspansji. Trzecie zdjęcie przedstawia pierwszy sklep tej sieci, otwarty w Poznaniu w 1995 roku.
@yourgrandma trudno ocenić, trzeba by pytać jakiś poznaniaków. Ale wydaje mi się, że to było bardziej na południe (wskazany przez Ciebie budynek jest zbyt blisko drogi, a za nim w tle są bloki z PRL)
Moje dzisiejsze zakupy w biedronce 132 zł i jakieś grosze - w sumie nic konkretnego nie kupiłem poza stekiem.
Kawa masło i wino były w promocji łącznie według informacji na paragonie 21zł 12gr rabatów.
Do tego byłem jeszcze w mięsnym za 200g tatara (55zł/kg) i 3 kawałki kaszanki zapłaciłem coś ok 22zł i w piekarni chleb i 3 bułeczki chyba niecałe 11 zł.
Łącznie 165zł i jutro znów do sklepu trzeba będzie iść. Zakupy na 2 dorosłe chude osoby (52 i 72kg XD).