Trochę nie miałem warunków do pisania, to napiszę post-factum. Phil Gore, rekordzista #backyard miał projekt by sprawdzić, ile jest fizycznie w stanie zrobić bez tej zasady, że meta jest tam gdzie przedostatni padnie.
Jego oryginalnym planem było 168h (czyli pełny tydzień), odpadł na 152h (na zawodach jego rekord świata to 119h).
Tak dla tych co nie chcą wpisywać w kalkulator: 152 * 6.7 = 1018.4. Tak, zrobil 1018km na nogach bez przerwy większej jak jakieś 20min.
Granica między geniuszem a szaleństwem jest tutaj wyjątkowo cieńka.
@Ragnarokk jak się ma tyle lat to dzieci odchowane i jest dużo czasu. Ja to nie mogę 5-6 godzin na pierwsze 50km znaleźć i się zastanawiam nad nocnym bieganiem jak dzieci pójdą spać. xD
Backyard to bieg ultra w wyjątkowej formule, który powstał w USA. O każdej pełnej godzinie startują wszyscy zawodnicy i mają do pokonania pętlę o długości 4,167 mili (6.706 km). Jeżeli biegacz pokona pętlę np. w 45 min to ma 15 minut na odpoczynek i o kolejnej pełnej godzinie przystępuje do kolejnej pętli. I tak do momentu, kiedy na starcie stanie tylko jeden zawodnik i pokona ostatnią pętlę w limicie 1 godziny. Jest tylko jeden zwycięzca.
Nie taki chyba koniec zabawy w #backyard spodziewał się Bartosz Fudali. Z powodu głupiego błędu technicznego (nie przebieg przez linię mety, tylko od razu do namiotów - zorientował się po chwili ale jednak za późno). DSQ na 61 kółkach, a że to już wcześniej miał być jego ostatni Backyard to tak się kończy ta wspaniała przygoda.
#bieganie #biegiultra
Na zdjęciu Bartosz i Lazarus - człowiek który całe to szaleństwo (i nie tylko to) wymyślił. Jak nie znacie człowieka - zdecydowanie polecam - są dokumenty o nim na YT i streamingach. Człowiek ikona
W Ameryce pod opieką samego Lazarusa odbywają się najbardziej prestiżowe indywidualne zawody typu #backyard - aby tam w ogóle wystartować to trzeba być przekozakiem.
Zaczęły się niemal dwie doby temu, ale dla tych ludzi to dopiero rozgrzewka. Jednakże dość niespodziewanie z przyczyn zdrowotnych po pierwszej dobie odpadł Łukasz Wróbel - niegdysiejszy rekordzista świata w bieganiu w kółko. Zabawa się zaczyna, ale to jeszcze 2 dni zanim będzie naprawdę zabawnie.
@Ragnarokk rozumiem bieganie, rozumiem przebiec pół świata ale nie rozumiem biegania w kółko. To druga granica mojego spektrum dla której nie ma akceptacji xD
Łukasz, obecny rekordzista, trzyma kciuki za chłopaków. Prawda taka, że kiedy pobijał rekord to pewnie dałby kilka kółek więcej rady zrobić, ale by pobić rekord trzeba dwojga
Dodatkowa ciekawostka: mna tych zawodach pobito rekrod osób, które zrobiły pełną dobę: 87. Wcześniej rekordem było 73, acz to chciałbym zobaczyć jako procenty - tutaj startowało 250 osób, w Polsce chyba nigdy nie ma więcej jak 60.
Pętla nr 103 się kończy i zostało tylko dwóch zawodniików. A żeby był rekord obaj muszą zrobić raz przynajmniej jeszcze 13 kółek. W australijskim słońcu będzie ciężko
Kolejne zawody w bieganiu w kółko o bardzo, bardzo mocnym składzie. Mamy 94 kółka zrobione, zostało 6 zawodników (zaczynało 250). Rekord Świata od jakiegoś miesiąca należy do Polaka i wynosi 116 okrążeń. Czyli mają jeszcze dzień by pobić.
Biegają w kraju Down Under, więc teraz u nich jakoś kończy się noc.
Od kilku dni moje ulubione cyfry to 116 godzin oraz 777 km. W taki sposób ustanowiłem Nowy Rekord Świata BackYard Ultra.
Start w Legends Backyard Belgium miałem w głowie od dawna. Zaraz po wygranej w Suffolk BackYard Ultra w 2024 wiedziałem że otrzymałem kwalifikacje do udziału w Big Dog's Backyard Ultra World Championship w 2025, ale chciałem poprawić swój PB.
Po Big Dog's Backyard Ultra World Championship (w październiku 2024) wiedziałem że chce odwiedzić Belgijską Legendę i poczuć jej smak. Pokochałem ten klimat od pierwszego wejrzenia, a trasę dzienną mógłbym biegać bez przerwy . Na start zjawiłem się z najlepszą ekipą z jaką do tej pory pracowałem Kamila Wróbel Adam Wróbel i Grzegorz Sałaj wspięli się na wyżyny po to bym był w 100% zaopiekowany i mógł robić tylko to co do mnie należy. Sam otrzymałem ostatni numer na liście startowej tj. 110 (czy to nie właśnie tyle wynosi aktualny rekord?) Na starcie wspaniali biegacze, których cześć znałem już z ich startów, a sporą część poznałem podczas biegu. Wszystkich Was doceniam i przekazuje wyrazy szacunku, bo dla każdego jest to wyzwanie, które pokonuje walcząc sam ze sobą. Ostatecznie podjąłem walkę z Jan Vandekerckhove, który okazał się niesłychanie silnym ultramaratonczykiem. W BackYardzie nigdy nie postrzegam drugiego biegacza jako rywala, raczej jako kompana, towarzysza, niejednokrotnie jest to jedyna osoba z którą przez kilkadziesiąt godzin można zamienić słowo. Jan ma wszystkie atuty, ktore ja szanuję, spokój, dystans, skromność i nieustępliwość. Tak, gdy po 59 pętli pozostaliśmy na trasie już tylko w dwóch, to biegliśmy tak jeszcze przez kolejnych długich 55 godzin, to absolutny rekord, jeden z wielu na tej liście. Zastanawiałem się dokąd ten bieg nas zaprowadzi bo jasne było że pojawią się kryzysy, przecież jesteśmy tylko ludźmi . Kiedy jasne było że 90 jest w naszym zasięgu, poczuliśmy że może uda nam się dołączyć do klubu 100 BYU. Było coraz bliżej, ani się spostrzegliśmy, a w obozie śpiewają Polskie piosenki bo przy 104 pętli pobiłem Rekord Polski, który należał do mojego przyjazciela Bartosz Fudali, to nie był przypadek, a my już jesteśmy w kolejnej nocy. Zaczęło pojawiać się coraz więcej ludzi, kibiców i obserwatorów, świat ultra podniósł się z krzeseł „czy jesteśmy w stanie pokonać ubiegłoroczny rekord drużyny belgijskiej (gdzie 3 gladiatorów zawiesiło poprzeczkę na 110 yardów)? Stało się pokonaliśmy rekord i pobiegliśmy dalej, jak dalego to dowiedziałem się po wszystkim . A co by się stało gdyby Jan był w stanie biec dalej! Może o tym dowiemy się na Big Dogs w Tennessee już w październiku.
Jan Vandekerckhove jest autorem Legendarnej asysty wynoszącej 115 petli (771km). Mi przypadło zwycięstwo 116 pętli i magiczne 777km - przypadek?
Dziękuję
Wszystkim, którzy wierzyli, kibicowali, zarywali nocki żeby tylko być z nami. Słuchając licznych historii i komentarzy łzy same płynęły mi do oczu, bo wiedzielalem, że to co robimy ma sens.
Dziękuję tym, którzy wątpili i nadal wątpią czy to wogole jest możliwe, to dzięki Wam stajemy się mocniejsi.
Mojej załodze, która dzielnie znosiła huśtawki moich nastrojów i nigdy we mnie nie zwątpiła. To wam należą się gromkie brawa i to na stojąco.
Dziękuję Miłosz Szcześniewski - Run Mountains Dreams razem stworzyliśmy potwora
Gaminate Polska zawsze mogłem na Was liczyć, a nawodnienie które oferujecie jest najlepsze na rynku.
BackYard Ultra Warmia poziom zaangażowania Master
Legends Backyard Belgium - stworzyliście nam biegaczom idealne warunki, ponadto byliście pomocni i serdeczni pod każdym względem. Ani przez chwile nie odczuliśmy choćby najmniejszej niechęci. Perfekcja i pełne zaangażowanie. Najwyższy level
Tak, dobrze słyszałeś - Rekord Świata BackYard Ultra należy do Polski 116 loops. 777.896 kms. A new world record.
Skończyli. Łukasz Wróbel z Polski nowym rekordzistą świata w Backyard Ultra - zrobił 116 kółek, czyli 777km. Średnio jedno kółko (dlugości 6.706km co daje 100 mili w 24h. Tak, wymyślił Amerykanin :P) robił w 42 minuty. Rekord świata został pobity o 6 okrążeń, Polski o 13.
Drugie miejsce dla Belga Jan Vandekerckhove - na pewno to nie jest ostatnie słowo Belgów, którzy w tym dziwnym sporcie są potęgą.
Wyszli na 110 kółko. Tak, jeśli je skończą to wyrównają rekord świata. Jak zrobią kolejne to go pobiją. A potem będzie rywalizacja czy wspólnie zejdą?
Co za po⁎⁎⁎⁎na akcja. Żeby lepiej pokazać to co oni robią - bez przerwy większej jak jakieś 20 minut na raz zrobili piechotą dystans jak z Gdańska do Budapesztu.