Bede staral sie wyszukiwac co ciekawsze rzeczy i wrzucac dopoki sam nie zawitam na miejsce i nie cykne kilku fotek. Oczywiscie, poki co fotografowanie tego mija sie troche z celem, bo jest tam po prostu wielki pas (i to nie do konca wykopany), a caly projekt jest w tzw wczesnym pre-FEED (pre frontend engineering & design) stage.
Idea jest ogrodzenie miasta od pustyni i wytworzenie w nim zupelnie odrebnego mikroklimatu, ktory pozwoli np na uprawe roslin.
Jezeli chodzi o linie, miasto w zamiarze budowane bedzie w 3 wymiarach, gdzie dostep do wszystkiego (od natury po wszystkie potrzebne sklepy) bedzie kwestia minut - oprocz portu - ktory bedzie znajdowal sie po zachodniej czesci i wychodzil na Morze Czerwone; stadionu, ktory bedzie w centralnej czesci i kilku innych 'glownych atrakcji'. Idea jednakowoz jest super szybki pociag, ktory bedzie w stanie przetransportowac mieszkancow z jednego konca na drugi w 20 minut - wiec dojazd do stadionu tez nie powinien byc problemem.
@ShinobiKonohy patrząc na ich ubiór to jakas masakra, taki popularny deptak w Abha same ninja. Knajpka kelnerki ninja, jedną dziewczynę widziałem bez ubioru ninja, ładna taka coś a la Iranki.
Tak sobie myślę o tym projekcie.. można by było wychodować w nim niezłego obywatela 2.0. Czlowieka z dostępem do określonych dóbr czy przywilejów (np. dostęp do usług uwarunkowany ilością pkt. "dobrego obywatela"), non stop pod czujnym okiem sztucznej inteligencji pobierającej dane z wszechobecnych kamer i podsłuchów. Ten projekt może bardzo źle się skończyć dla hodowanych. W tych czasach nawet myślozbrodnia będzie dostrzegalna poprzez ruchy całego ciala czy mimiczne twarzy.. wystraczy tylko przekonać ludzi do życia w takiej ciasnej klatce, bez możliwości ucieczki. Jak przekonają masy do uczestnictwa? Pieniędzmi? Obietnicą bycia eko zwierzątkiem? Zapewne wiele koncepcji się sprawdzi.
Kto tam będzie rządził? Kto sądził? Jakie zamiary będą mieli ci ludzie? Już nawet nie zastanawiam się nad tempem rozprzestrzeniania się chociażby wirusów, a więc i też kruchość systemu w razie ataku biologicznego.
Projekt tak oderwany od rzeczywistości jak to tylko możliwe. Idealne warunki dla systemu chińskiego. Zapraszam do dyskusji.
@projektdotestow Kolejny olbrzymi projekt infrastrukturalny próbujący robić coś po nowemu a jednocześnie rodzący ogrom problemów. Ten akurat to jeden z głupszych. Te 170 km długości dużo lepiej byłoby zbudować na planie okręgu ( czyli tak jak się miasta rozbudowują, mniej więcej kuliście we wszystkie strony ). Trudno dyskutować gdy na zmianę śmiejesz się albo płaczesz.
Ten pomysł brzmi głupiutko "wszędzie dojdziesz w 5 minut" - a gdzie będziesz chodził, bo ruch jest niezbędny dla zdrowia ludzkiego? Na tych grafikach to nie wygląda jakby dojście z jednego końca na drugi, albo z poziomu zero na poziom x mogło zajmować 5 minut, ale nawet jeśli tak by było to dalej nie jest to rozwiązanie dla miast z milionami czy miliardami mieszkańcow. Może być to coś fajnego dla arabskich elit, ich znudzonych żon i bąbli, więcej się z tego nie wykluje.
@projektdotestow Koszmar. Wygląda to jak spełnienie najbardziej dystopijnych wizji rodem z filmów sci-fi - ludzkie mrowisko, gdzie jesteś nieprzerwanie obserwowany i nie masz w zasadzie żadnych możliwości manewru. Już pomijając to, o czym napisałeś, ciekawi mnie kwestia zasilania tego pierdolnika wyłącznie energią odnawialną. Przecież nie dość, że chodzi o energię dla 9 milionów osób, to dochodzi fakt umiejscowienia na pustyni w kraju, gdzie temperatury rzędu 40 stopni Celsjusza są na porządku dziennym, a do tego szklana elewacja budynku wysokiego na 500 metrów. Raczej nigdy nie powstanie, ale gdyby tak miała wyglądać przyszłość ludzkości, to się cieszę, że raczej żaden z nas tego nie dożyje.
To moze wykorzystam ten debiut i troche sie pochwale.
Mieszkam w UK od dobrych 16 lat pracujac dla firmy zajmujacej sie szeroko rozumiana energia (olej, gaz, energia odnawialna). Pracuje jako Specjalista do Spraw Rozwoju Biznesu w zakresie wodoru i wychwytywania/skladowania dwutlenku wegla i wczoraj dowiedzialem sie, ze jednym z moich projektow od Q3 2023 bedzie miasto przyszlosci - The Line. Mowiac szczerze - jaram sie jak glupi.
@hmvvirus poki co wrazenia sa relatywnie pozytywne ale Arabia Saudyjska ma historie podobnych prob, ktore zakonczyly sie niepowodzeniem wiec mozna sie w sumie spodziewac wszystkiego na tym etapie
@blackrei089 wbrew pozorom byla to bardzo monotonna i poniekad wyniszczajaca praca biurowa, 0800 do 1700 z obowiazkowym "on-call" 24/7 co 2 tyg. Wytrzymalem tak 8 dobrych lat co w duzy sposob zaafektowalo cale moje relacje rodzinne i w koncu stwierdzilem, ze mam tego dosc.
**Tytuł:** Ropa i krew. Walka o przywództwo w Arabii Saudyjskiej i wpływy na świecie
**Autor:** Bradley Hope, Justin Scheck
**Gatunek:** reportaż
**Ocena:** 7/10
(Od nowego roku trzeba będzie zadbać o liczenie opinii, żeby to funkcjonowało jak #bookmeter.)
Po książkę sięgnąłem, żeby mieć jakiś obraz tego arabskiego świata w związku z mundialem w Katarze, ale też napiętej sytuacji na linii zachód - Arabia Saudyjska, no i swoje zadanie książka spełniła. Może część historii była raczej formą ciekawostek niż szerszego obrazu kraju Saudów, ale były na tyle ciekawe, że dobrze się to czytało.
Książka jest reportażem na temat najnowszej historii Arabii Saudyjskiej, a właściwie jej teraźniejszości, a konkretnie opowiada o rządach Muhammada ibn Salmana, który w bardzo efektowny sposób przejął władzę w całym kraju na wszystkich szczeblach.
Autorzy przedstawiają drogę do władzy Muhammada, jego próby przeprowadzania reform, relacji biznesowych ze światem, relacji z innymi arabskimi krajami, USA. Jest to bardzo ciekawa postać, bezwzględny autokrata, bardzo ambitny z nieograniczonymi finansami, który chciałby kraj uniezależniać i wprowadzać zachodnie standardy, a jednocześnie twardy jednowładca, który nie potrafi się oderwać od arabskiego konserwatyzmu, który popełnia mnóstwo błędów na szczeblu biznesowym i międzynarodowym.
wnuczek trzyma za rękę umierającą babcię, babcia mówi "synku kochany, umieram, spełnij moje ostatnie życzenie i mnie przeleć". Wnuczek z obrzydzeniem ale spełnił życzenie babci, wlazł na nią i wyruchał. Gdy już skonczył pyta się" babciu, co to było: najpierw takie twarde i chropowate później lepkie i mokre?" Babcia na to "najpierw krew i strupy, później ropa"
Arabia Saudyjska tnie wydobycie, kwestionując sojusz z USA
Napisałem kolejny scenariusz dla Good Times Bad Times, tym razem o cięciach wydobycia przez OPEC+, zacieśnianiu współpracy przez Saudów z Moskwą i Pekinem oraz przyszłości sojuszu USA-Arabia Saudyjska. Zachęcam do obejrzenia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na dzisiaj zaplanowano kolejny szczyt OPEC+ (OPEC+Rosja). Według nieoficjalnych informacji, OPEC+ ma podjąć decyzję o znacznych cięciach wydobycia ropy naftowej. Mówi się o zmniejszeniu dziennego wydobycia o nawet 1-2 mln baryłek ropy.
Co ważne cięcia mają nastąpić w odniesieniu do faktycznego wydobycia a nie do planów wydobywczych OPEC+. To o tyle ważne, że OPEC+ od miesięcy nie wypełnia swoich planów wydobywczych i tak np. w sierpniu dzienne wydobycie ropy przez OPEC+ było o ok. 3,6 mln baryłek niższe niż wynikało to z planów kartelu.
Dlaczego OPEC+ chce dokonać aż tak dużych cięć w wydobyciu? Przede wszystkim dla podbicia cen. Mówi się, że OPEC+ chce powrotu do cen ropy z marca, gdy baryłka kosztowała ok. 125 dolarów (obecnie to ok. 91 dolarów). Plan minimum to przebicie bariery 100 dolarów za baryłkę.
Ponadto duże znaczenie miała też decyzja krajów G7, które ogłosiły że chcą ustalić limit ceny dla rosyjskiej ropy naftowej. Kraje OPEC obawiają się, że limit ceny dla rosyjskiej ropy może być niebezpiecznym precedensem, a w następnej kolejności kraje G7 będą chciały wprowadzić limity ceny np. dla saudyjskiej czy emirackiej ropy. W geście sprzeciwu wobec decyzji G7, kraje OPEC+ zdają się zdeterminowane aby wywindować ceny ropy.
Od początku wojny na Ukrainie zwracam uwagę, że Arabia Saudyjska i inne kraje OPEC nie robią w zasadzie nic dla ograniczenia skutków ewentualnego kryzysu energetycznego w zachodniej Europie i Ameryce. Saudowie prowadza wyrafinowaną grę i kierują się tylko i wyłącznie własnym zyskiem – widać to było zwłaszcza podczas wizyty Joe Bidena w Rijadzie. MBS powiedział Bidenowi wprost, że zwiększenia wydobycia w perspektywie krótkoterminowej nie będzie - obiecał co prawda zwiększenie "możliwości produkcyjnych" o 1 mln baryłek, ale chodziło mu o "teoretyczne możliwości" a nie "faktyczne wydobycie", poza tym MBS mówił że osiągnięcie tego celu będzie rozciągnięte aż do 2027 r.
Tym bardziej śmieszne były komentarze niektórych ekspertów, którzy po lipcowej wizycie Bidena w KSA, twierdzili że wizyta ta jest jasnym dowodem na to, że USA nadal rozdaje karty w regionie.
Spór o ropę dobrze pokazuje w jakim miejscu znalazły się relacje Waszyngtonu z Arabią Saudyjską. Saudowie coraz częściej wykorzystują swoje dobre relacje z Rosją i Chinami jako środek nacisku na Amerykanów. Wykorzystując Rosję i Chiny jako lewar, Saudowie próbują uniezależnić swoją politykę zagraniczną od USA.
! W skrócie, ceny paliw w górę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
! Zdjęcie archiwalne
_______________
Jeśli ktoś docenia moją pracę i chciałby postawić mi wirtualną kawę, to może to zrobić pod tym linkiem
@jansek problem w tym że na te zbrojenia pewnie to nie pójdzie. Tak jak kasa na modernizację energetyki i sieci energetycznej z certyfikatów CO2 też nie poszła.
Tańcząc na głowach węży, czyli geneza wojny w Jemenie
no elo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
21 września minęło pełne 8 lat odkąd Houthi zajęli stolicę kraju Sanaa, oficjalnie rozpoczynając wojnę domową w Jemenie. Ta stanowi największy kryzys humanitarny od II Wojny Światowej, pochłaniając przez ten czas blisko 400 000 istnień ludzkich. Rok 2022 przyniósł perspektywy zakończenia wojny, a główny zewnętrzny gracz - Arabia Saudyjska szuka dróg wyjścia z konfliktu. Sprawdźmy jacy aktorzy, jakie siły, motywacje miały największy udział w katastrofie Jemeńskiej Wojny.
Razem z Good Times Bad Times zrobiliśmy kolejny materiał na temat Bliskiego Wschodu. Tym razem padło na Jemen, historię powstania ruchu Houthich, przyczyny wybuchu wojny i saudyjskiej interwencji wojskowej. Polecam, bo w tym stosunkowo krótkim materiale udało nam się omówić większość kluczowych wydarzeń z najnowszej historii Jemenu - zaczynając od 1978 r., czyli objęcia władzy w Jemenie przez Saleha, przez zjednoczenie kraju, powstanie ruchu Houthich i arabską wiosnę, po saudyjską interwencję zbrojną i wydarzenia ostatnich miesięcy. Omawiamy też pomoc Iranu dla Houthich czy rywalizację między KSA i ZEA jak powstała na tle konfliktu w Jemenie.
Jak ktoś ma dodatkowe pytania do materiału (z oczywistych względów fizycznie nie dało poruszyć wszystkich wątków), to zapraszam do komentowania. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeśli ktoś docenia moją pracę i chciałby postawić mi wirtualną kawę, to może to zrobić pod tym linkiem.
Było już dzisiaj trochę o nasheedach czyli muzułmańskich pieśniach religijnych. A więc hymn narodowy, który zaprezentuję dzisiaj, będzie ocierał się o tę kategorię.
Dlaczego ocierał? Bo nie wiem, czy jest to naprawdę nasheed, czy nie. Nie znam się na tym, by to ocenić, ale słowo "nasheed" jest w tytule. I chyba istnieje ku temu konkretny powód. Otóż w islamie muzyka - zwłaszcza instrumentalna - jest uważana przez wielu konserwatywnych przywódców duchowych za grzech. Niektórzy (powtarzam: niektórzy) robią wyjątek dla pieśni religijnych, czyli nasheedów. Zazwyczaj tylko dla śpiewanych a capella, chociaż nieliczni dopuszczają w tej sytuacji także instrumenty. Z tego powodu hymny narodowe niektórych krajów muzułmańskich (a także np. marsze wojskowe) są podciągane pod nasheedy, by klerycy nie oburzali się zbytnio na ich publiczne wykonywanie.
Oczywiście kraje muzułmańskie są różne, niektóre dość liberalne, jak np. Turcja czy Indonezja - tam niemal nikogo nie oburza muzyka instrumentalna i tańce. Ale kraj, którego hymn teraz przedstawię, jest najbardziej konserwatywny ze wszystkich - jest to bowiem Arabia Saudyjska i tam z muzyką, nawet hymnem, są czasem problemy.
Oryginalny tytuł utworu to Āsh al-Malīk ("Niech żyje Król"), a tytuł oficjalny to an-Našīd al-Waṭanī as-Saʿūdī ("Pieśń Narodu Saudyjskiego") - i tu właśnie siedzi ten nasheed. Sami zaś Saudowie nazywają swój hymn Sārʿī ("Spiesz się"), od jego pierwszego słowa. Natomiast wersja tylko instrumentalna nosi nazwę as-Salām al-Malakī ("Salut królewski"). Jednak publiczne używanie instrumentów muzycznych jest w Arabii Saudysjkiej sprawą kontrowersyjną i o ile uchodzi na ceremoniach królewskich (to w końcu monarchia absolutna i nikt tam królowi nie podskoczy), o tyle w bardziej zwyczajnych sytuacjach nie jest chyba dobrze widziana. Widziałem kiedyś na YouTube nagranie początku meczu rozgrywanego w Arabii Saudyjskiej. Hymn drużyny gospodarzy był wykonany a capella i tylko ktoś wystukiwał rytm jakimś drewienkiem czy czymś takim. Nie wiem jednak, czy to jest norma, tym bardziej że kraj się ostatnio liberalizuje (pozwolili "nawet" prowadzić samochody kobietom). W każdym razie w telewizji hymn jest puszczany z akompaniamentem muzycznym, nie są więc to chyba żadne sztywne reguły. Osobną sprawą jest niski poziom edukacji muzycznej w Arabii Saudyjskiej, w związku z którym nawet narodowa Orkiestra Królewska dosłownie masakruje hymny podczas wizyt oficjalnych delegacji (można sobie wyszukać w Google "Saudi Arabia orchestra fail", są przykłady z hymnami Rosji i USA). Podobną przypadłość mają też inne orkiestry z regionu: syryjskie, egipskie czy palestyńskie.
Ja zaś przedstawiam hymn Arabii Saudyjskiej. Muzykę skomponował w 1947 r. Abdul-Raḥman al-Khaṭīb, natomiast oryginalne słowa pochodzą z 1958 r., jednak w 1984 r. Ibrāhīm Khafājī napisał na prośbę króla Fahda nowy tekst, któy obowiązuje do dzisiaj.