#linux

98
879

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na swoim starym laptopie (rok produkcji 2012) zainstalowałem ElementaryOS. Distro chodzi jak chodzi, było ociężałe i sprawiało problemy (Bartek z kanału Świat Linuxa jedzie po nim ostro). Po kilkunastu minutach od uruchomienia już ledwo co, zapychało się momentalnie. Dodatkowo aplikacje nie chciały być ładne. Środowisko jedno, aplikacje z debów swoje, a flatpaki swoje (dwa repa: systemowe i Flathub)...


I tak sobie dziś pomyślałem - wywalę flatpaki i zainstaluję wszystko z debów!


flatpak remove --all

sudo apt remove flatpak

sudo apt autoremove


I jaka różnica - mniej błędów w skórkowaniu aplikacji (gtk3, gtk4 i libadwaita) i mniejszy narzut, co skutkuje większą wydajnością ogólną systemu. Odczucie może nie takie jak przy wymianie hdd na ssd, ale sporo dało. Flatpaki na słabszych kompach to jednak kiepski pomysł. Każdy program to osobne biblioteki, które siedzą zdublowane w pamięci i pracują. System i oprogramowanie z debów to jednak mniejszy narzut i wszystko współdzielone


ps. na screenie system uruchomiony od kilku minut, ale z czasem nie zamula się #linux #oprogramowanie #elementaryos #flatpak i dla porządku #ubuntu

f6d7859f-f641-4cb1-a79e-244af30b9815

Na takie truposze to można wgrywać cokolwiek, byle DE to było jakieś i3 czy sway. One dają prawdziwie drugie życie laptopowi :p

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Udało się kolejną paczkę przekonwertować na Termux - w sumie to sporo tego robię XD Ot prosta gra X-Moto, czyli w sumie klon elastomanii. Ale z 2h straciłem. Najprościej było zbudować grę po prostu w środowisku lokalnym, ale okazało się, że miałem "nadmiarowe biblioteki", których domyślnie w środowisku do budowania Termux nie ma. Więc Git i dodawanie bibliotek ... poszło


Potem się okazało, że kompilator uruchamia grę po zbudowaniu. Taki potworek cross-compilera. Powoduje to w sumie, że nie można budować projektu w ten sposób. Przenioslem więc kod do TUR-On-Device.


Następnie przy samym końcu wywalał braki bibliotek ... więc znowu modyfikacje dependency.


Ostatecznie gra działa - uffff. W sensie wiem, że działała jak u siebie odpaliłem, ale teraz będzie mogla być (jak zostanie zmergeowana) dodana do repozytorium TUR (a może w przyszłości do Termuksa).


#linux #android

1bf73077-82f9-444b-954b-7e3b5c7c5167

Zaloguj się aby komentować

Czytam sobie newsa z neta https://piwo.sh/news/2025-04-29-lan-party-z-fossgralnia/

I jednak linuxiarze mają nosa do skrótów 🍺


**Poznańska Impreza Wolnego Oprogramowania** (P.I.W.O.) to otwarta, darmowa konferencja, której głównym celem jest upowszechnianie idei wolnego i otwartego oprogramowania oraz promowanie systemów z rodziny GNU/Linux.


#linux #opensource #piwo #fossgralnia

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj ukazała się 13 wersja systemu Debian.


Po dwóch latach, miesiącu i 30 dniach rozwoju, projekt Debian z dumą prezentuje nowe wydanie stabilne w wersji 13 (nazwa kodowa trixie).

trixie będzie wspierane przez następnych 5 lat dzięki wspólnym wysiłkom zespołu ds. bezpieczeństwa Debiana oraz zespołu ds. przedłużonego wsparcia Debiana.

Debian 13 trixie dostarcza wielu środowisk graficznych, takich jak:

  • GNOME 48,

  • KDE Plazma 6.3,

  • LXDE 13,

  • LXQt 2.1.0,

  • Xfce 4.20

Spośród ogólnej liczby 69 830 pakietów, ponad 14 100 stanowią nowe, natomiast usunięto ponad 8 840 przestarzałych pakietów. W niniejszym wydaniu zaktualizowano 44 326 pakietów. Pełne wydanie trixie zajmuje 403 854 660 kB (403 GB), na które składa się 1 463 291 186 wierszy kodu.


Od trixie, i386 nie jest już obsługiwana jako zwykła architektura: brak jest oficjalnego jądra oraz instalatora Debiana dla systemów i386. Architektura i386 jest obecnie przeznaczona tylko do użycia na procesorach 64-bitowych (amd64). Użytkownicy korzystający z systemów i386 nie powinni dokonywać aktualizacji do wydania trixie. Zamiast tego, Debian zaleca ponowną instalację korzystając z architektury amd64, tam gdzie to możliwe, lub zrezygnowanie z przestarzałego sprzętu.

trixie będzie ostatnim wydaniem przeznaczonym do architektury armel.


Więcej informacji


https://www.debian.org/News/2025/20250809

https://www.debian.org/releases/trixie/release-notes/about.en.html


Od siebie dodam, że 13 jest jednak pechowa. Ostatnie tak gówniane wydanie to pamiętam wersje 5 lenny. Zaktualizowałem już parę systemów na różnych architekturach. W porównaniu do wcześniejszych wersji jest źle. W release notes to widać, chociaż wiele rzeczy brakuje.


Błędy jakie sam spotkałem:

  • główne service systemd się crashują przy update, potem system nie chce się ani zresetować ani wystartować, przywróciłem go z kopii

  • dużo modułów golang ma wersje z roku 2022, a nie 2024 czy nawet 2025. Trzeba samemu kompilować

  • wersja serwera nginx w wersji nie wspieranej

  • moduły do generatora certyfikatów ssl letsencrypt w oparciu certbot, są usunięte z tego wydania z powodu błędów

  • bluez ma dodane dziwne zależności, które w przypadku typowych rozwiązań wbudowanych nie mają sensu

  • po aktualizacji usunęło mi konfiguracje sysctl i przestał działać router stworzony na tym systemie

  • biblioteki xservera są w dużym przypadku w wersjach z 2018 roku, ale to już chyba 3 wydanie gdzie nikt tego nie zaktualizował, pewnie czekają aż sam zdechnie bo ludzie przestaną używać

  • Pewnie jeszcze coś znajdę przy innych aktualizacjach.

Jako że to świeże wydanie to brakuje paczek community np. do mongodb. Dlatego wstrzymuje się z aktualizacjami systemów które są super produkcyjne do wersji min. 13.2.


#linux #debian

Kiedyś często używałem Debiana ale teraz od jakiegoś czasu jak np. ogarniam vps dla klienta to wybieram Ubuntu Server bo jakoś tak w sumie prościej mi się to utrzymuje idk.

@30ohm stwierdzenie, że "twoja stara jest tak stara, że debian ma ją w stable repo" dalej aktualne.

Bardzo fajnie jak masz support czegoś legacy sprzed wieków, ale tak to meh.

Pozdrawiam stabilnych chlopakow z Debianowa, dobry przekaz leci, wlasnie wjechalem na Trixie desktop KDE z dwunastki i jest dobrze, dobrze jest w c⁎⁎j, zero problemow z upgrade'em, zero problemow na kolejne 2-3 lata i tak sie siedzi na tej wsi Debianowej bez zmartwien.

69510fc0-00a5-4f16-96d7-d7bd054e0525

Zaloguj się aby komentować

To gen AI, ale takie dobre, że musiałem się podzielić.


Kazałem zrobić teorię spiskową o Kubernetesie, po tym jak brat wrzucił, że dubajskie czekolady to spisek, żeby ludzie zapomnieli o porwaniach i gwałtach na modelkach w Dubaju.


Quote:

"Projekt Kubernetos: Kult Orchestratora i udomowienie chaosu”

Teza: Kubernetes nie powstał po to, by ułatwić życie programistów. Został stworzony przez tajne bractwo administratorów zwane Gildią Wiecznie Czuwających, żeby uczynić infrastrukturę tak skomplikowaną, by tylko wtajemniczeni potrafili ją ogarnąć — i żeby cała ludzkość zaczęła czcić Control Plane.


Jak do tego doszło (według teorii)

1. Monolit był zbyt zrozumiały. Gildia uznała, że pora „rozbić go na tysiąc kawałków” — tak narodziła się konteneryzacja. Każdy kontener to odłamek prawdy, a Pod to amfora na dusze mikroserwisów.

2. Język rytuału = YAML. Zwykłe configi były za proste, więc wprowadzono skryptowane zaklęcia wcięciami. Jedno źle wcięte dwukropek–i–spacja i przywołujesz demona CrashLoopBackOff.

3. etcd to „Et Caetera Daemonum” — skarbiec sekretów. Kto go posiądzie, widzi wszystko.

4. Logo z ośmioramiennym kołem sterowym ukrywa mapę do chmury. Każde ramię to inna ścieżka wtajemniczenia (kubelet, scheduler, controller-manager, API, CNI, CSI, HPA, RBAC).

5. Port 6443 (API) nie jest przypadkowy: 6+4+4+3 = 17, liczba prime, „pierwotna” — brama do klastra.


#programowanie #linux

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

O jej moje posty na tym tagu są złe, bo nabijam się z systemu i społeczności. Powstaje gówno burza o nic.


Tylko tego nie robię, próbuje pokazać jak społeczność desktopowa linuskowa jest toksyczna i projekty typowo gui stoją w miejscu. Nie zostałem zrozumiany bo post był na szybko pisany, bo nawet głupi gimp w międzyczasie ze 3 razy mi się wywalił przy kopiowaniu obrazka.


Nowi na to narzekają bo są przyzwyczajeni do windowsa. To trzeba zrozumieć wychodząc z tej linuksowej bańki. Nowi nie przychodzą robić rzeczy typowo rozwojowe, tworzące jakiś rozwiązanie tylko zastąpić system biurkowy od

Microsoftu.


Nikt nie rozwija gui bo tam nie ma kasy. Płacz piwniczaków o xserver to doskonały przykład, po co iść do przodu?


Śledzę fora i listy mailingowe, poprzez taki protokół jak rss. Ta technologia nadal żyje ale nikt o niej nie pamięta.


Walić to, kasę na linux robi się w innym miejscu i robię to zawodowo tak jak większość starszych geeków. A Wy zachowujecie się jak na obrazku poniżej. Nie podobają się moje posty zapraszam na czarną listę.


Nara


#linux

da49a021-89df-4c29-b508-aa95ed52548f

Zaloguj się aby komentować

Miała być odpowiedź pod postem @30ohm, ale chyba jednak zrobię to w formie osobnego wpisu:


@30ohm Zastanawiałem się czemu mnie wkurzają Twoje posty, więc chcę to podsumować:

  • wyzywasz ludzi od "linuksiarzy", więc używasz słowa "linuksiarz" jakby to było stwierdzenie pejoratywne. To nie jest stwierdzenie pejoratywne, więc kłuje mnie to w oczy: dla mnie "linuksiarz" to ktoś kto używa linuksa. Jeśli możesz to proszę używaj innego określenia, sam jesteś, w moim rozumieniu, "linuksiarzem".

  • zgadzam się w 100% że są w community debile, natomiast Ty generalizujesz to na całe środowisko. Nie, całe środowisko nie jest zjebane, są jednostki, ostatnie lata to większe zainteresowanie Linuksem, więc pojawia się coraz więcej amatorów, wchodzi krzywa Doninga-Krugera i taki jest efekt. Powiedział bym, że to wręcz normalne

  • Open Source jest tworzony przez ludzi w wolnym czasie, zdecydowanej większości nikt za to nie płaci. Dlatego burdel jest inherentną częścią tego community, ale to jest jego siła, bo działa ewolucyjnie: z morza gównianych projektów wyłaniają się te które spełniają oczekiwania największej liczby użytkowników. I tyle. Nie jest sztuką znaleźć tam gówno, bo głównie z tego się składa.

  • twój hejt na terminal i brak zmian w GUI, tutaj dłuższa wypowiedź:

To jest efekt wielu rzeczy rzeczy, których nie bierzesz pod uwagę: to źle kiedy rzeczy zmieniają się za szybko. Co więcej, przechodzenie na nowy framework (czyt. zmiana w fundamentach bazy kodu) jest bardzo ryzykowne w kwestii regresjii, im większa baza kodu tym gorzej, trzeba robić to powoli i małymi krokami.


To dlatego np większość frameworków, które znam siedzi na C++17-20, nikt nie próbuje wdrażać nowinek w języku. Warstwa abstrakcji wyżej jest to samo, mało kto decyduje się na zmianę na wyższą wersję danego frameworka tak o, bo grozi to regresjami, musisz mieć bardzo dobry powód żeby to robić.


Dzieje się to w całym IT: maszyny z Windowsami 7 czy nawet XP dalej hulają w różnych ATM'ach, paczkomatach itp.


Gimp jest też bardzo dobrym przykładem na problem z zależnościami i zewnętrznymi komponentami. Nie możesz tak po prostu zmienić bazowej rzeczy w silniku, bo przestanie Ci działać całe morze pluginów, na których przecież stoi cały Gimp. Podejrzewam że wyglądało to tak (to jest wyłącznie mój domysł, jestem ciekaw jak się zderza z rzeczywistością):


12 lat temu wyszło gtk3, ludzie z Gimpa po prostu się tym nie przejęli przez pierwsze lata, bo nie ma co zmieniać silnika na coś co jest bleeding edge. Po paru latach zaczęli próbować i okazało się coś oczywistego: 3/4 ekosystemu padło na twarz i przestało się budować. Dopiero wtedy zaczęto się zastanawiać jak zapewnić płynne przejście. Zaczęto refactororwać silnik tak, żeby była możliwa tranzycja z gtk2 na gtk3 tak żeby nie sypały się zmiany w zewnętrznych pluginach. Te pluginy też musiały wprowadzić zmiany, a weź pod uwagę że robią je inni ludzie, więc trwa to 5 razy dłużej niż gdyby robił całość jeden team. Dlatego 12 lat nie dziwi mnie nawet odrobinę: zrobili to co konieczne żeby przenieść cały ekosystem JEDNOCZEŚNIE rozwijając i utrzymując produkt na powierzchni.


Kolejna rzecz to "zacofane GUI": to jest tak subiektywne stwierdzenie że nawet nie chce mi się z tym dyskutować, bo nie wiem co dokładnie masz na myśli. Tak, są apki które nie zmieniają GUI od nastu/dziesiątek lat - w niektórych sytuacjach to bardzo źle, w niektórych to bardzo dobrze, a wszystko tak naprawdę zależy od tego czego oczekujesz. Mnie trochę śmieszy, ale jednocześnie cieszy że OpenOffice (i jego reinkarnacje) wyglądają z grubsza tak samo jak kiedy pisałem dokumenty na studiach, nie jestem hipsterem który musi mieć nowy układ menu cały czas.


Ostatnie do czego się odniosę to hejt na terminal. Terminal jest za⁎⁎⁎⁎sty. Kropka. Możesz go nie lubić, Twoja brożka, ale to może świadczyć m.in. o tym że go po prostu nie znasz i nie umiesz z niego efektywnie korzystać. To się mocno wiąże z tym co napisałem akapit wyżej. Śmieszy mnie dyskutowanie między ludźmi o tym jaki differ ma najlepsze GUI, albo czym najlepiej przeglądać repo gita, bo gdzieś wyszła jakaś nowinka.


TO SĄ NARZĘDZIA. Naucz się na wskroś jednego, albo nawet dwóch, i używaj tego które jest najbardziej efektywne, wszystko co będzie potem jest bez znaczenia: liczy się tylko to czy przyspiesza Ci to Twoją pracę. Nowości nie przyspieszają pracy, a tracenie czasu na gonienie za nowinkami jest bez sensu.


I tu wracamy do terminala. Po wieeeeelu, baaaardzoooo wieeeelu narzędziach do obsługi gita, głównie IDE lubi osobne GUI, po prostu siedzę w konsoli. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, że się nie zmienia, mam config od N lat, pamięć mięśniową i jestem w stanie zarządzać repo efektywnie właśnie tam. Terminal nie tworzy zmian z wersji na wersję które rozkładają wszystko co do tej pory uważałeś na łopatki, niezależnie od wersji jądra i wszystkiego wokół zawsze wygląda praktycznie tak samo, i co cholernie ważne: prawie wszystko co w nim robisz (poza interaktywnymi poleceniami), jest skryptowalne, więc możesz to automatyzować. Miałem różne dyskusje z kolegami którzy używają tego albo innego IDE, kończyło się to tym, że albo czegoś się nie da zrobić z GUI albo ich GUI robi to absurdalnie wolno, więc i tak wracasz do terminala, a na koniec i tak nie da się czegokolwiek oskryptować.


#linux #programowanie

@baklazan

Open Source jest tworzony przez ludzi w wolnym czasie, zdecydowanej większości nikt za to nie płaci. Dlatego burdel jest inherentną częścią tego community, ale to jest jego siła, bo działa ewolucyjnie: z morza gównianych projektów wyłaniają się te które spełniają oczekiwania największej liczby użytkowników. I tyle. Nie jest sztuką znaleźć tam gówno, bo głównie z tego się składa.

Zapomniałem o tym. To już dawno nie prawda. Korporacje wjechały jak w masełko. Duża część projektów to już są zarządzane przez korpa i przez nie finansowane. Jeśli nie jest to jest żebranie o kasę. Postaw wirtualką kawę, wsparcie przez github itd. Czy duży projekt czy mały wszędzie żebractwo. Mało kto już robi za darmo. Pierwszy lepszy przykład: https://curl.se/Top Sponsors z prawej strony. Kolejny projekt który już poruszałem https://blog.linuxmint.com/?p=4860 lista sponsorów.


Po prostu wyszli z założenia że linux jest darmowy jeśli twój czas nie ma wartości.

@baklazan Też mnie jego posty wkurzają czasem ale nigdy nie chciało mi się napisać więcej niż paru zdań w komentarzu więc podziwiam, że ci się chciało xD. Generalnie w większości to są tematy które by trzeba było rozwijać na całe dyskusje czego mi i pewnie większości się nie chce. Irytuje mnie po prostu, że każdy jego post jest totalnie negatywnie nastawiony na wszystko co związane z Linuxem i jego społecznością, przecież dzieje się tyle fajnych pozytywnych rzeczy ale ten będzie scrollował jakieś zapomniane przez boga fora czy inne społeczności i szukał debili których potem może zescreenować i tutaj się pośmiać. To tak jakbym wbijał na spoted jakiś wsi na fb, screenował co głupsze wrzuty a potem szedł na Reddita i pisał że polacy to są debile xD.

Zaloguj się aby komentować

Kończy się kolejny tydzień, więc czas na szybkie zestawienie mądrości linuksiarzy.


Widać sezon ogórkowy więc lurkując żywe jeszcze fora lub publiczne grupy na fb jest mało postów a w tych co widziałem jest jeden trend w pytaniach. Jak zrobić coś graficznie, czy jest gui tego czy tamtego.


Ponad 20 lat używania tego systemu i stwierdzam rozwój gui właściwie stoi w miejscu. Jak coś się pojawi raz na jakiś czas to przestaje być rozwijane po 2 - 3 latach i staje się bezużyteczne. Pokazuje to też, że nie pochylili kompletnie nad systemem który zainstalowali, często na pałę. Bo po co parę dni poużywać live usb czy tam cd jak ktoś jeszcze ma. Zobaczyć z czym się to je, nie po co. Yolo darmowy windows a potem zdziwienie. Dodatkowo często gui w projektach opensource to piwniczami projektują i są kompletnie nie intuicyjne jak np. ustawienia panelu w środowisku cinnamon linux mint.


Druga rzecz, która jest właściwie wszędzie widoczna, nie tylko dotycząca tego tematu. Nie wiem, ale się wypowiem, a często nawet gówno wiem ale wpierdole się w dyskusje po czym nic nie wiadomo. To dotyka całego światu, kiedyś to moderatorzy gonili towarzystwo za OTy, a teraz byłby to hejt. Bo nie dają mu się wypowiedzieć. Przykład poniżej. Twórca marnej jakości kanału na yt dodaje post, że dostał z producenta z Chin komputer. Gdzie nie działa wifi na linux. Powiem tak - standard. Pojawiają się kasztany które odpisują że oni mają sprzęt XYZ i im działa. Za⁎⁎⁎⁎ście, na pewno się ta informacja się komuś przyda. Pod świeżym jeszcze postem po paru godzinach było parę takich odpowiedzi, po tygodniu została jedna - obrazek poniżej.


#linux

6e832b91-8151-401f-a35d-14caef28dc0c

@30ohm ten screen to jest tak ostry vibe pingwiniarza z elektrody że to się nie da xD Ale tak, przykre bo przykre, ale to co napisałeś o dewelopmencie GUIa na linuxie to jest prawda- to nieporozumienie. I w sumie to rozszerzyłbym to- to nie jest tylko problem linuxa per se, ale cały open source śmierdzi tym gównem- żaden z tych projektów nie widział UXowca z prawdziwego zdarzenia, więc potem to wygląda jak wygląda- wyklepana przez jakiegoś piwniczaka na kolanie "inspiracja" czegoś z lat '90, który nie miał pojęcia co robił i spora część problemów z tym, że chujowo się je obsługuje to nie jest fakt tego, że to jest faktycznie zły soft, tylko interfejs jest tak ch⁎⁎⁎wy, że ludzie jak to widzą, to się wkurwiają i w końcu tym rzucają w pizdu.


I pewnie się powtórzę, ale najlepszym przykładem tego jest Gimp- se może nawet być dobry do amatorskich zastosowań, ale ma tak niedojebany interfejs i nierozwiązane od kilkudziesięciu lat problemy wydajnościowe, że dalej zostaje marginesem, bo nikomu się nie chce się kopać z tym śmietnikiem tylko dla samego faktu "udowodnienia". Bo ludzie cenią sobie także swój czas i wygodę użytkowania. I w kontrze- najlepszym kontrprzykładem co się dzieje, jak ten dziki świat się chwyci za pysk ręką jakiegoś korpo, które będzie wyznaczać cele i ścieżkę rozwoju jest Blender, którego interfejs jest doskonały. Bo Canonical się za to wziął i zatrudnili prawdziwego UXowca, który się za łeb złapał jak zobaczył co za gówno naklepali i to wszystko wy⁎⁎⁎ał i przepisał na nowo.


I już pomijając Gimpy i inne GównoOffice'y śmierdzące latami 2000, to no sorry, ale UI tych "najpopularniejszych" distro typu Mint () czy Ubuntu bardzo się starają być przystępne... i średnio im to wychodzi, bo koniec końców jak się zerknie pod tą najbardziej zewnętrzną warstwę, to się okazuje, że ono wcale nie jest przystępne, a czasem wręcz wygląda jakby celowo było zamotane. I ja mam takie wrażenie, że to wszystko jest wina tego, że w pingwiniarskim środowisku dalej pokutuje takie spatologizowane przeświadczenie, że "jak coś to masz terminal" i każdy chce się pi⁎⁎⁎⁎lić z terminalem. I że- co jeszcze śmieszniejsze- że ludzie, którzy są totalnymi noobami i może by chcieli przejść na linuxa, ale boją się przystępności samego systemu- odpalą tą konsolę i będą w niej napierdalać.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Są dystrybucje z ciekawym i czystym interfejsem. ElementaryOS, PopOS. Mnie trzęsie jak widzę interfejs Windy.


Ale co do softu - masz sporo racji, brak tam ręki UXowca. I racja z Blenderem. Choć tu mała uwaga. O ile dopracowano go teraz, by był bardziej dostępny, wszystkie skróty są dalej dostępne (a jest ich w opór). I z własnego doświadczenia wiem, że na skrótach wdrukowanych w pamięć mięśniową pracuje się znacznie szybciej, niż z fancy interface.


Wszystkiemu jest winna dalej kulejąca popularność Linuxa - ale to się powoli zmienia, bo udział z wolna rośnie (od błędu statystycznego do 5% w US ostatnio). To też jest powód istnienia tych neofitów, o których wspomina @30ohm.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu gimp to dobry przykład jak coś co działało spierdolić. Pamiętam jak zrobili zmiany interfejsu gdzieś w 2012 może trochę później. Teraz po 15 latach od wydania biblioteki gtk3 przepisali go do niej. Szybko, nie? Przy okazji spierdolili interfejs. To co dało się kliknąć już się nie da, trzeba używać skrótów klawiszowych. Super rozwiązanie.

Ponad 20 lat używania tego systemu i stwierdzam rozwój gui właściwie stoi w miejscu

Rozumiem, że te ostatnie 20 lat to chyba spędziłeś w terminalu bo inaczej nie jestem w stanie usprawiedliwić tego twierdzenia xd


A co do screena to nie bardzo rozumiem? W sensie ziomek ostrzega, że ten mini PC ma domyślnie kartę sieciową która nie ma sterowników pod Linuxa. No to chyba fajnie z jego strony, że napisał to inni zainteresowani będą wiedzieć? Optymalnie było by gdzieś dopisać info o tym do list kompatybilności albo pod jakimś wątkiem na arch wiki. Nie rozumiem do czego się przyczepiasz?

Zaloguj się aby komentować

Przypomniało mi to jak w dawnej robocie był pomysł, że wszystkie pliki zamiast lokalnie na kompie będziemy trzymać w chmurze. Ja i reszta webdevow zbuntowalismy się przeciw takiemu pomysłowi jak wiedzieliśmy ile czasu będzie się odpalał plik .psd umieszczony poza naszymi maszynami.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Miałem podrzucać różne głupie pomysły i wysrywy linuksiarzy. To dzisiaj mam gruby temat, a mianowicie ich gazetę za 50 zł.


Głównym tematem wydania z lipca 2025 jest konfiguracja aby bootloader wyglądał ładnie. Zawsze mnie to śmieszyło, poświęcać czas na konfiguracje czegoś co widzimy maksymalnie 10 sekund dziennie. A jeszcze inaczej patrząc im mniej ma wodotrysków tym się wczytuje szybciej, a to chyba chodzi w uruchamianiu komputera?


#linux

77b551d8-be05-4a3f-9359-dae044c13495

Dodaj do tego jeszcze że spora część ludzi tylko usypia kompa, a nie go wyłącza, więc zobaczą gruba raz na ruski rok. Swoją drogą, cóż, trzeba o czymś w takich gazetach pisać, to piszą pierdoły.

Mówcie se co chcecie ale kto by nie chciał takiego gruba. Btw zrobienie tego to jest przerzucenie motywu do folderu, podmiana nazwy motywu w configu i przeładowanie gruba komendą. Zaoszczędziłem wam 50zł.

4246fd06-b0a6-4dcf-adfa-d71f5156acd3
eee6ac91-4e33-4159-9aee-3bf93672b947
78a20c38-3ffc-48a0-b44c-bc5b37d34a3a

Zaloguj się aby komentować

Pamiętanie netbooki? Lekkie tanie i proste laptopy? Umarły w okolicach 2012 z powodu wejścia na rynek tabletów.


Posiadam parę sztuk takich, aktualnie się jedynie nadają jako przycisk do papieru, ale czy na pewno?


Zakupiłem dell latitude 2120 za jakieś śmieszne grosze jako dawca części do naprawy innego laptopa. Dosyć, że naprawiany był bardziej uszkodzony niż by się mogło wydawać, to dawca wyglądał lepiej. Zatem postanowiłem go doprowadzić do stanu używalności. Polutowałem co trzeba było, włożyłem dysk ssd. Zainstalowałem 32 bitowy windows 10 w celu aktualizacji biosu i sprawdzenia jak to chodzi.


Skończyło się żółwim tempie, windows update się w ogóle nie uruchamiał. Więc zacząłem czytać co to w ogóle jest.


https://www.cnet.com/reviews/dell-latitude-2120-review/

Na elektrodzie był temat że ktoś narzeka że działa źle ale oczywiście nie mogę go znaleźć


Jak widać jest słabo. Mój egzemplarz jest z końca roku 2011 i jest wersją full. Ma wszystkie elementy jakie mogły być w tego typie sprzęcie. Matryca jest strasznie wypalona i o dziwo jest dotykowa, nadal ta funkcja działa. Zdjęcie nie oddaje rzeczywistości to nie mam jak pokazać.


Jako drugi wleciał windows 7 32 bit. Zainstalował się szybko, ale nie było żadnych sterowników. Te nie chciały się zainstalować z powodu braku poprawek do windows. Mam skrypty które instalują ręcznie większość poprawek od czasów SP1. Po tej operacji udało się zaktualizować bios i zainstalować sterowniki do kablowej karty sieciowej. Windows update znalazł kolejne ponad 300 poprawek. Całość instalacji trwała 19 godzin. Zostawiony po prostu sobie mielił.


Dało się nawet otworzyć jakąś współczesną stronę internetową. Wolno, ale poszło. Reszta działa jak na tego typu komputer.


Przyszedł zatem czas na instalację jakiejś dystrybucji linux. Moim ulubionym argumentem do wyśmiewania wyznawców tego systemu jest, ich ślepa wiara że system jest idealny na stary sprzęt i będzie działał za⁎⁎⁎⁎ście.


  1. 32 bitowy alpine linux: wywalił się na końcu instalacji przy tworzeniu initramfs

  2. 64 bitowy alpine linux: zainstalował się poprawnie, zainstalowałem środowisko xfce i przeglądarkę firefox. Przy jej otwarciu system się crashuje

  3. Fedora 43 nawet się instalator nie chciał włączyć

  4. Linux mint xfce crash instalatora

  5. Debian 12 32bit: wywalił się instalator po wifi, po kablu zainstalował się poprawnie i działa w miarę dobrze

  6. Debian 13 32 bit (wersja która nie istnieje), update z 12. Skompilowałem sam kernel, który działał dobrze na wirtualce, na tym sprzęcie sypał błędami wifi i wieszał się system z tego samego powodu.

  7. Debian 13 64 bit: działa w miarę sprawnie, przejście w tryb uśpienia crashuje środowisko graficzne

  8. Freebsd 14.3 64 bit: brak sterowników do wifi, update to katorga, jako jedyny się nie sypie przy uśpionym ekranie.


Jak widać standardowo sterowniki są problemem. Zmieniłem kartę z broadcoma b43 na intela 6235, a kartę wwan (gsm) na kartę telewizyjną. Na freebsd wifi zaczęło działać, ale jest tam tak kiepskie zarządzanie, że instalowałem debian 13 64 bit w jego miejsce. Do karty telewizyjnej oczywiście nie ma sterowników, według strony z dokumentacją kernela to jeden z czterech nie obsługiwanych modeli. Cóż standard. Wróciła karta wwan na swoje miejsce.


Czysty system z samym terminalem wciąga 400MB ramu. Czy da się przeglądać internet? Większość stron to się ponad minutę wczytuje. Youtube klatkuje nawet w 360p, 240p to nie się oglądać ze względu na jakość. Na zmienionej karcie wifi nadal się crashuje, stawiam na bios i problem z baterią od podtrzymania pamięci, ale za to nie ma błędów przy starcie.


Czy da się włożyć więcej ramu? Na pamięci 4GB się nie włącza.


Tak właśnie wygląda działanie linux na starym sprzęcie. Jest identyczne jak na windows 10 czy 11. Taki ponad 10 letni nadaje się tylko na śmietnik.


Spróbuje naprawić crachowanie się i zrobię z niego serwer bez gui, bo bateria wytrzymuje mimo ponad 13 lat 6 godzin. Serwer z wbudowanym ups właściwie za darmo. Wrzucę wyniki testów benchmark z php jak bardzo źle jest.


Najlepsze, że jeden znajomy wpadł na podobny pomysł z innym modelem i wczoraj się tym pochwalił. Nie konsultowaliśmy się ze sobą wcześniej, przemyślenia ma identyczne.


Dodaje zrzuty jak to działa. Jest tabelka porównawcza z benchmarka cpu w porównaniu do różnych modeli raspberry pi, procesora z terminala hp t630. Te wyniki są trochę w oparciu o instytut danych z d⁎⁎y, bo pentium 4 z końca produkcji ma gorszy wynik jak ten netbook. Według mnie działa znacznie lepiej bo mam taki retro pc.


#komputery #retrocomputing #retrogaming #linux #windows

1104a9e7-3051-4431-913e-c4706f18b511
f611a078-8ade-4e89-8594-e356fdc34366
10dadfc4-0dfd-4365-917f-e93d56f110c3
6acbb11b-3935-4a5f-a3aa-b73c916a04f3

Tym się pobaw może?

https://www.damnsmalllinux.org/


Netbooka miałem w okolicach 2013 roku, Asus 1025C, chodził na Windowsie 7 Starter, 1 GB RAMu i procek Atom jakiś tam. Z zalet - sprzęt był mały i lekki. Koniec, do Windowsa XP nie było sterowników od karty graficznej ani sieciowej. Obecnie użytkowane Lenovo X1 Carbon, poleasingowe kupione za nieco ponad tysiaka, też jest małe i lekkie, ale działa z Windowsem 10 bez problemu, nie dławi się jutubem czy czymkolwiek innym, nie trzeba kombinować z jakimś pingwinem.

@jonas DSL używałem jeszcze jak był na kernelu 2.4, bo 2.6 był zbyt zasobożerny. różnica między tymi dwoma była większa niż teraz między dużymi numerkami.

so for now, this project is based on antiX 23 i386


@jonas ja to umiem zrobić samemu to co ta dystrybucja wnosi. Pamiętam ją sprzed 20 lat jak odpalałem na 386 i 486.

Ja nadal korzystam z acer aspire. Zaleta. Ma już chyba 15 lat, a nadal trzyma ze 3h na baterii. Mam tam manjaro. Daje radę. Demon szybkości to nie jest, ale mały i często go brałem na wyjazdy do plecaka.

Przecież to już był złom w momencie wyjścia więc nie wiem czego oczekiwałeś po latach XD

Może te drogie faktyczni do czegoś się nadawały ale te "przeciętne" to było 10" i rodzielczość 1024x600 bodaj, znajomej dali taki z pracy i jak mi odpaliła na tym Excela to myślałem, że ze śmiechu umrę.

Zaloguj się aby komentować