I wychodzi na to, że Ukraińcy dostają srogi wpierdol, nie mają kim walczyć, a na wiosnę ruscy ich rozjadą swoją ofensywą. Wiem, że każda strona uprawia propagandę sukcesu, ale ciężko w polskich mediach przeczytać takie ponure przewidywania.
Ogólnie średnio to wygląda. Nie jestem ekspertem ale chętnie poczytam co sądzicie.
@Kocurowy radzę z ostrożnością podchodzić do wszelkich artykułów i wyroczni wieszczących jakieś rychłe problemy lub sukcesy którejś ze stron. Nie ekscytować się ani nie rozpaczać.
@Kocurowy Nie istotne jest to, co kto myśli, gada, przewiduje. Gdybym w to wierzył i by mnie to interesowało, wówczas odpaliłbym sobie jakiś program ezoteryczny, wysyłał pieniążki, by ktoś tam uderzył w gong, spojrzał w karty i zrobił parę ruchów dłońmi, paplając przy tym o jakimś fantasy. Skuteczność ta sama.
Liczą się efekty widoczne w pokonywaniu linii obrony, zdobywaniu terenu i wyrządzaniu szkód. Nie czytam, ani nie słucham już jakiś pierdololo, wuwulolo powtarzających się co chwilę od półtora roku.
Rosyjskie muppety krytykują zachodnie media, za powtarzanie przekazu słowo w słowo. I jak przystało na Rosję... robią to powtarzając swój przekaz słowo w słowo. XD
Pojechałem sobie na rowerze zobaczyć zachód słońca pod Wawel i jak ostatni debil zostawiłem telefon nad wisłą (S22) i zamulony odjechałem w pizdu, zorientowałem się z 20 km dalej. Długa do domu (pobiłem chyba swoją średnią, szkoda że licznik wyłączony xD) i dzwonię ze stacjonarnego na swój numer, na szczęście ktoś odebrał (jakiś ukrainiec) i łamanym angielskim jakoś się udało dogadać na spotkanie.
Telefon odzyskany.. młody chłopak z żoną wziąłęm od niego nr. konta bankowego i coś mu tam wyślę, Ukraińcy to dobrzy ludzie pozdrawiam.
@Kelt mojej zonie wypadł iphone jak wsiadala do samochodu, pech chcial ze w tym samym momencie przechodzilo 2 polaczków chujkow zlodsiejaszkow, i odrazu sie polasili na telefon, jako ze to iphone nie mogli nic zrobić to wyjebałi go w parku kilkaset metrow dalej i jakas dobra kobieta wrzuciła posta na spoted i udalo sie odzyskac
Tyle dobrego ze chujki z mojego osiedla chcieli mnie okrasc na moim osiedlu, poszedłem do znajomego se strazy miejskiej aby pokazał mi nagranie z kamer, a później tylko zostal juz szybki wpierdol moze sie oducza
Ale patrz jak do Ciebie mówię! Tutaj mała trzymasz i jak tutaj zobacz nakier.. Patrzysz kur*a czy nie?! Nakierujesz to naciskasz ten język i trzymasz tak długo, aż stwierdzisz, że żaden ch*j się już nie rusza. Jasne? No. To wskakuj na barana i idziemy teraz do Abramsa
Wojna na Ukrainie wykorzystywana jest także przez hieny żerujące na dobroczynności. W miastach pojawili się fałszywi wolontariusze, którzy "zbierają pieniądze na pomoc". Uważajcie na nich. Grasują m.in. w Warszawie.
Nie ufam takim zbieraczom. Za dużo się o tym mowi, że to biznes. Nawet na wospie czasami się zdarza że kombinuja tzn sa przypadki że ktoś wyciągnął kasę z pudełka.
Ogólnie takie zebranie bardzo źle widzę. Od 5 lat albo i dłużej chodzę ciągle ta sama droga do pracy i ciągle widzę jak jedna pani ciągle wyciąga pieniądze. Straciłem do takich sytuacji serce. Tutaj trochę sobie dopowiem ale zawsze widzę ja w centrum nawet jak nie żebrze czyli zakładam że gdzie blisko ma mieszkanie.
@Miedzyzdroje2005 Twój wpis brzmi jakby się pojawili z miesiąc temu, a widać było zbieraczy pod sklepami już w zeszłym roku - bardzo szybką reakcję mieli
Dawanie pieniędzy ludziom żebrzącym na ulicy od dawna jest dla mnie podejrzane, nie daje ani "fundacjom" bo połowa kasy lub więcej idzie na prezesa i rodzinkę, ani zwykłym żebrakom, bo często albo są zdolni do pracy albo są sprowadzani przez mafię która zabiera im większość kasy więc lepiej tego nie wspierać. No i jako typowy lewak zwyzywany już na tym portalu od m.in negrofilów nie znoszę nieróbstwa i nie chce do niego zachęcać innych
@Kremovka @kodyak @entropy_ właśnie. Ja przekazuję datki wyłącznie organizacjom działającym lokalnie, co do których mam możliwość szybkiej weryfikacji, co robią. Nie interesują mnie też żadne międzynarodowe korpo, które zarabiają będąc zarejestrowanymi jako fundacje dobroczynne, np. WWF (swoją drogą polecam forum GQ Marketing o nich, łatwe do znalezienia w Google).
Ukraiński żołnierz i weteran Wołodymyr "Shamil" Szeredega, który obecnie pracuje jako niezależny dziennikarz, w bardzo osobliwy sposób wypowiada się o polskiej pomocy i naszym języku.
Przymykanie oka na banderyzm i przekonywanie drugiej strony, że nasza pomoc jest bezwarunkowa i się im po prostu należy, zaczyna zbierać swoje owoce.
@dom__perignon to tak jakby tego naszego jaszczura Olszańskiego nazwać niezależnym dziennikarzem i dać mu moc reprezentowania polskiej opinii na arenie międzynarodowej. W ogóle dać mu prawo głosu gdzieś poza swoją piwnicą.
Pozdrawiam też Rosjan, podobno wam mosty na Krym pękły
Łap pełniejszy artykuł na ten temat również z NYT i z tego samego dnia.
"Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenskiodwiedziłw czwartek dotknięte powodzią miasto Chersoniu, próbując zebrać ratowników z regionu, którzy walczyli pod ostrzałem rosyjskiej artylerii, aby ewakuować tysiące ludzi z miast i osiedli zatopionych przez zniszczenie dużej tamy w tym roku. tydzień.
Nawet gdy ratownicy płynęli łodziami przez zalane ulice, aby ewakuować ludzi w bezpieczne miejsce, rosyjskie siły zaatakowały miasto w czwartkowe popołudnie. Ostrzał uderzył w pobliżu punktu ewakuacyjnego w sercu Chersoniu, w pobliżu miejsca, w którym kilka godzin wcześniej stał Zełenski, i wysłał setki ludzi do schronienia się w wodach powodziowych, które uwolniły miny lądowe i zmieszały się z toksycznym materiałem."
Oryginał:
"President Volodymyr Zelensky of Ukrainevisitedthe flood-stricken city of Kherson on Thursday, trying to rally the region’s emergency workers, who were struggling under Russian artillery fire to evacuate thousands of people from cities and settlements left submerged by the destruction of a major dam this week.
Even as rescue workers took boats through flooded streets to get people to safety, Russian forces assailed the city on Thursday afternoon. Shelling struck near an evacuation point at the heart of Kherson, close to where Mr. Zelensky had stood hours earlier, and sent hundreds of people ducking for cover in floodwaters that have loosed land mines and mixed with toxic material."
Ach to dziennikarstwo . Ale tak na boku to ciężko powiedzieć czy to celowe działanie NYT, czy na przykład najpierw dostali info od źródła Zełeńskiego a dopiero później rozszerzali na ten temat swoją więdzę i tak zostało w tweecie. Ja sam potrafię kilka razy zmienić jednego posta w pół godziny.