Zdjęcie w tle

Społeczność

Sztafeta

72

Garmin - connect.garmin.com/modern/group/3971467 Strava - strava.com/clubs/hejtobiega

Zaloguj się aby komentować

1 417,38 + 5,0 = 1 422,38

Dopiero teraz mam czas wrzucić. Bieg po treningu siłowym. Te Nike robią robotę. Bardzo przyjemnie mi się biega lepiej niż w poduszkowcach. Dobry feeling nawierzchni prawie bym pomylił z prawdziwością. xD Bieganie na zewnątrz dzisiaj- no nie. Dziękuję. ;)

Generalnie robię tydzień siłowego deloadu.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

5ab3aa0d-9bd3-4359-92e0-a06186ff9f9c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 402,73 + 2,97 = 1 405,7

@Z_buta_za_horyzont miał rację - tęsknię za -14, ponieważ dzisiaj spociłem się niemożebnie.


Bieganie to dla mnie nie tylko praca nad kondycją, ale także nad charakterem. Pomaga mi z perfekcjonizmem, prokrastynacją i #depresja.


Z perfekcjonizmem, ponieważ obudziłem się później, niż zamierzałem, i już miałem rozwalony plan dnia. Coś, czego wciąż się uczę, że nie mam na wszystko kontroli i często trzeba się dopasowywać do tego, co akurat się dzieje w życiu.


Z prokrastynacją, ponieważ mam ogromny problem z odkładaniem rzeczy na wieczne nigdy, na czym ogromnie cierpi mój blog i moja „kariera pisarska”. Gdy się obudziłem, też chciałem przełożyć bieganie na później - całe moje ciało krzyczało, że nie chce biegać, jednakże zmusiłem się i poszedłem. Nie wiadomo, czy później czułbym się lepiej czy może jednak gorzej, trudno to przewidzieć. A tak mam to już za sobą.


Z depresją, ponieważ po bieganiu czuję się kapkę lepiej. Jasne, można tutaj wrzucić mema, że „jak ręką odjął”, ale rzeczywiście coś w tym jest, że ruch na (nie)świeżym powietrzu poprawia humor. Dzisiaj mija trzeci miesiąc, odkąd wylądowałem na L4 i przez ten czas niewiele zrobiłem: blogasek świeci pustkami, nie napisałem żadnego opowiadania (oprócz jednego króciaka na trzy zdania), niemiecki też leży. A przecież nie mógłbym sobie wyobrazić lepszych warunków, skoro obecnie mam zero obowiązków i masę wolnego czasu.


Bieganie sprawia, że mam chociaż jedną rzecz odhaczoną jako zrobioną, daje mi poczucie, że jednak coś robię, namacalnego, ponieważ zapisuję każdy bieg i widzę, jak łącznie przebiegnięty dystansu, pomału bo pomału, ale jednak rośnie. Co daje mi nadzieję, że skoro udaje mi się to z bieganiem i powoli wchodzi mi to w rutynę na tyle, że nie mogę się doczekać kolejnego razu, to może i z pozostałymi moimi zainteresowaniami się uda: z tworzeniem czy nauką właśnie. Obie te rzeczy sprawiają mi przyjemność, ale mam ogromne trudności z zabraniem się za nie, sam nie wiem dlaczego. Chyba z lęku przed porażką, że sobie nie poradzę. Że opowiadanie czy recenzja nie wyjdzie tak, jakbym tego chciał, że nie uda mi się zrozumieć nowych zasad albo zapamiętać słówek czy zwrotów. Głupie to, zdaję sobie z tego sprawę, ale bardzo mi to przeszkadza.

Więc tak sobie truchtam powoli co te trzy dni i równie powoli uświadamiam sobie, że robienie rzeczy nie jest takie straszne, na jakie wygląda.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


#sztafeta #bieganie

99176c44-8bba-4cf0-bfe4-00aa302ea540

@cyberpunkowy_neuromantyk zgodzę się z Adelbertem i dodam od siebie.


Z czasem i regularnością przychodzą też inne zalety. To, że Twój organizm będzie tego chciał, więc będzie ci łatwiej iść biegać, niż siedzieć w domu, bo ci będzie niewygodnie jak odpuścisz zbyt długo.


Regularnością w zeszłorocznym jeżdżeniu, gdzie nie odpuszczałem praktycznie żadnego dnia i jeśli tylko zdrowie pozwalało to był rower. Jak go nie było, to chociaż spacer.


Doprowadza do to tego, że obecnie źle się czuje, jak nie wyjdę pokręcić, czy polazic. Czuję się "brudny" i tak jak wówczas ide się myć, tak tu wychodzę na dwór po swoją dawkę aktywności, żeby tego smrodu się pozbyć. Stało się to rutyną i koniecznością. A dzięki temu samopoczucie też rośnie, firma rośnie, wszystko się zazębia Już nie wychodzę bo wypada, nie wychodzę na trening, nie wychodzę bo coś. Wychodzę bo bardzo chce i bardzo muszę, jak z zadymionego pomieszczenia na świeże powietrze.

@onpanopticon

Zauważyłem to już w przypadku biegania, że nie mogę się doczekać kolejnego razu, ponieważ po prostu sprawia mi to przyjemność.

Staram się, żeby wypracować taką chęć także w przypadku pozostałych moich zainteresowań.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 370,93 + 12,37 = 1 383,3

Dzisiaj mija mi pierwszy rok biegowej przygody. Dokładnie rok temu wybrałem się na swój pierwszy "test"- czyli bieg ile się da. Urwałem wtedy 7.44km. Pierwszy rok kończę z 1621km na liczniku i ambitnymi planami na więcej. Przy okazji test drugiej pary nowych butów: Nike Pegasus 41. I jak do firmy Nike również byłem średnio pozytywnie nastawiony to już przy przymiarce pierwszy zachwyt- leży na mojej stopie jakby były szyte na miarę. No perfekto, no. Odczucia w biegu też fajne, średnia amortyzacja ale wystarczająca i średnie odbicie. To będzie dobry but na codzienne klepanie po chodnikach i okazjonalnie na bieżni.

(+18km ze stycznia 2025 nie uwzględnione w "roku" garmina)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

c72bc437-c2c9-40c9-aefb-55467a7b472d
d933287d-557f-4cc3-955e-ad6c4cb6db40

@AdelbertVonBimberstein ktoś tu pozazdrościł opisu koleżance ;)

W lewym narożniku @Trypsyna znana i popularna m.in. z kontentu o bieganiu i zdjęć z zegarkiem i butami

@DexterFromLab spoko, rób to co ci sprawia radość. Ważny jest ruch i czerpanie radości z procesu. Bieganie, rower, siłownia, sztuki walki, basen... to tylko narzędzia. Mają być wygodne aby bez przymusu po nie sięgać w codziennej walce o bycie lepszą wersją samego siebie. Bo porównywać trzeba się do wczorajszego "ja".

Dzisiaj mija mi pierwszy rok biegowej przygody.

Sto lat, sto lat . Dalszych sukcesów na biegowej ścieżce niech Cię twaróg prowadzi.


PS. Na biegach ultra nie podają twarogu .

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 316,74 + 6,06 = 1 322,80


Bo bardziej to mi się już nie będzie chciało...


No i #zalesie.


fApple ssie. Ale to już nie jest zwykłe ssanie. To jest ssanie na poziomie przemysłowym. Z certyfikatem ISO. Każda kolejna aktualizacja zegarka wygląda jak projekt zaliczeniowy grupy studentów, którzy przyszli na zajęcia tylko dlatego, że była lista obecności. I to w wersji: pre-alfa-demo-nightly-maybe. Przed aktualizacją zegarka: trening, głosowe wskazówki po polsku, czysto, wyraźnie, jakby sama Krystyna Czubówna szeptała: „dobre tempo, synu”. Po prostu działało! Działało w natywnej apce. Działało i w Stravie.


Po aktualizacji? “Heloł maj polisz friend! My now have super hiper ej-aj trejning asistant!” Ale on gawarisz only inglisz." Tyle, że jak masz język zegarka ustawiony na polski, to dostajesz jakiegoś pijanego Brytola albo Jankesa z Teksasu, który zobaczył słowo „polish” i uznał, że da radę fonetycznie. Efektu łatwo się domyślić.


No dobra, myślę - niech stracę. X lat nauki nie poszło w las, coś tam szprecham, jest globalizacja - przestawiam zegarek na angielski i idę biegać. Włączę sobie coś do słuchania. Może podcast. Relaks, endorfiny... Taki wuj! Okazuje się, że firma za bilion dolarów nie potrafi sprawić, żeby ich jedna własna aplikacja dogadała się z inną własną aplikacją. Po KAŻDYM komunikacie głosowym treningu podcast się nie wznawia. Cisza. Null.


Instant wkurw, tętno 190, spod czapki leci para jak z lokomotywy, zegarek pyta czy dzwonić po żonę, a ja nawet jeszcze za furtkę nie wybiegłem. Po trzecim „pauza–wznów–pauza” w końcu się poddałem i resztę trasy biegłem w absolutnej ciszy, słuchając tylko własnego rzężenia i chlupania śnieżnej brei w butach.


Aha - no i zdjęcie @Trypsyna style, bo to podobno modne teraz.


#sztafeta

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

3504263f-1633-443d-a04c-471971cfc074

@fonfi za chwilę Ci policzy za copyrajt do pozy ze zdjęcia

A tak poważnie to straszna kicha z tym jabłuszkiem. Może za chwilę wypuszczą jakąś łatkę na ten cyrk?

Może za chwilę wypuszczą jakąś łatkę na ten cyrk?


@Yes_Man Nie! Matkobosko, nie! Niech już nic nie wypuszczają

@fonfi Nigdy was japczorze nie zrozumiem xD Miałem tutaj już długi komentarz z naśmiewaniem się, ale sobie jednak daruję, bo znowu napadną na mnie fanboye

@onpanopticon No daj sobie upust, nie krępuj się. Ja się nie obrażę. Co sobie popsioczę to moje, ale i tak lubię ten ekosystem (z naciskiem na ekosystem) bo bez tego to najzwyklejsze kawałki hardware'u A przerobiłem wszystko od Winzgrozy, przez różne Linuxy a i tak zawsze na japcu się kończy ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Trypsyna Po zmroku podłoże będzie zmarznięte to Nocny Jeleń wejdzie pięknie. Pamiętaj o bateriach i polecam awaryjnie wrzucić do plecaka dwa ogrzewacze chemiczne. Jak znów po żelu będzie wizyta w krzakach to zmień dietę na to co gęstego serwują na bufetach.

@Z_buta_za_horyzont Dzięki za rady, każda się przyda 😃 baterie mamy już w zapasie i planowaliśmy spakować awaryjnie na zmiane. Szykuje się conajmniej 7 godzin biegu w ciemności. Z tymi ogrzewaczami dobrze że piszesz, właśnie zamówiliśmy. Dobrze mieć na czarną godzinę 😁 Pogoda co chwile się zmienia, raz na minusie raz delikatnie na plusie. Jedno będzie pewne, będzie ślisko xD

Rozważasz założenie raczków w sobotę? Gdzieś mi mignela wiadomość organizatorow że dobrze się zaopatrzyć. Pytam bo chodzić chodziłem, ale biegania w nich nie potrafię sobie wyobrazić 😀

@Trypsyna @winet Biegałem w raczkach sporo razy — mam jedne standardowe i drugie z kolcami tylko na przodzie. Najwięcej przebiegłem testowo 12 kilometrów i wtedy lekko zacząłem odczuwać ten drut łączący z przodu na palcach.

Miałem raczki na kilku biegach, między innymi na Zimowym Ultramaratonie Karkonoskim i Zamieci 24h, i szczerze mówiąc rzadko je zakładałem. Musi być naprawdę lód, żeby miało to sens — albo na stromych zbiegach, żeby mieć lepszą przyczepność.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 269,92 + 5,25 = 1 275,17

Nie za bardzo mam czas, no ale nie oszukujmy się- 25 minut na bieg to idzie zawsze znaleźć. Sprawdziłem więc nowe buty UA Infinite Elite 2. Są spoko, dobrze amortyzują, chociaż miałem na podeszwie takie uczucie- jakby ciepła. Albo muszą się "dobić" do stopy, albo to będą bardzo ciepłe buty. Nie potrafię na razie określić przyczyny takiego odczucia. Myślę, że jak walne jakiegoś longasa to będę lepiej wiedział. Najwyżej zmienię skarpety bo biegam całorocznie w takich dosyć grubych, wełnianych. Jak na razie i za trzy stówki - polecam. Zamówiłem też Nike Pegasus 41 do krótszych biegów i na bieżnię. Przyjdą za dwa dni to sprawdzę.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

4cbbb0b6-9a76-4754-b4ee-ce1b6b64f825

Zaloguj się aby komentować