297 759 + 503 = 298 262
Ultra Race Roztocze
Dystans: 500km
Trasa musiała zostać trochę zmieniona dzień przed startem przez pożar w Puszczy Solskiej i wydanym z tego powodu zakazom wstępu do lasów Józefowskich i Roztoczańskiego Parku Narodowego.
Na zawodach oczywiście padał deszcz xD.
Do 150km właściwie łeb w łeb jechałem z innym zawodnikiem, ale przytrafiła mu się sprawa rodzinna i zdecydował się wycofać.
Nad drugim zawodnikiem przewagę miałem sporą i spokojnie sobie jechałem do 340km.
Pamiętam to trochę jak przez mgłę, ale akurat miałem włączona kamerę, więc mogłem sobie pamięć odświeżyć.
Noc, jakiś las przy granicy Polsko-Ukraińskiej.
Na początku myślałem, że przebiegły przede mną zające, ale po kilkunastu sekundach zobaczyłem wilka, więc nie wiem czy wcześniej to były zające.
Akurat tak się złożyło, że w tym miejscu był chyba błąd w trasie zawodów i nie mogłem znaleźć gdzie mam jechać, więc tak przez minutę krążę sobie w miejscu w którym przed chwilą był wilk.
Prędkość może kilka km/h, wjeżdżam w dużą koleinę i zaczynam krzyczeć z bólu "ała".
Na początku myślałem, że pękła mi sztyca, ale okazuje się, że pręty od siodełka. Słyszę sporo szczekania, więc nawet bez większej inspekcji chowam siodełko do kieszeni i spierdalam xD.
I to wszystko w dwie minuty z hakiem.
Kilkanaście km później zdemontowałem pręty, więc jak było z górki to czasami na chwilę mogłem przysiąść na jednym pośladku. Oczywiście nie było szans żeby pedałować siedząc, więc finalnie 165km do mety jechałem 99% na stojąco i udało się utrzymać pierwsze miejsce.
Z minusów to tyłek trochę rozcięty.
Czas: 21h 33m
Miejsce:
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin




































