@niebylem Jako kolega z trasy proszę ustaw przednie źródło światła, tak aby świeciła na drogę tak maksymalnie do 30 m przed Tobą. Jak strumień światła jest ustawiony równolegle do drogi to oślepia jadących z przeciwka. PozdroRower!
Kumpel wstał dzisiaj o 15 jeszcze nachlany więc szybka samotna pętelka dla odświeżenia głowy na hołmofis. Próba ogarnięcia na slacku czemu soft się nie buduje przy prędkości 35kmh wyprzedzając traktor to się okazuje niekoniecznie udany pomysł, musiałem to odłożyć do czasu powrotu do domu.
Na stronie głównej www.bikester.pl od kilku dni jest komunikat: UWAGA: Realizacja zwrotów nie jest obecnie możliwa! Wygląda na to, że część sklepów internetowych, a także firmy Nukeproof i Vitus po odcięciu finansowania są niewypłacalne lub ogłosiły upadłość. Sklepy nie przyjmują towaru od dostawców.
Zwroty na stronie Fahrrad.de nie są możliwe
Jak wynika z komunikatu na ich stronach internetowych, w sklepach internetowych Fahrrad.de, Campz.de, Bruegelmann.de lub Tennis-Point.de obecnie nie można realizować zwrotów zakupionych towarów „z przyczyn wewnętrznych”. Wydaje się, że istnieją poważne przyczyny tego, co ogłoszono tutaj w tak krótki i pozbawiony informacji sposób.
Signa z siedzibą w Berlinie ogłosiła na początku tego tygodnia, że utraciła dostęp do zaangażowania kapitałowego o wartości 150 mln euro od swojej spółki nadrzędnej. Firma zgłosiła poważne problemy z płynnością i rozpoczęła proces wycofywania się z giełdy nowojorskiej. W piątek ogłosiła, że przygotowuje się do złożenia w nadchodzących dniach, wniosków o upadłość różnych swoich spółek zależnych.
Niektóre z 80 sklepów internetowych:
Addnature.com
Ballside.de
Bikester.com
Bruegelmann.de
Campz.de
Chainreactioncycles.com
Cycles-for-heroes.com
Fahrrad.de
Ortler-rad.at
Padel-point.de
Probikeshop.com
Redcycling.de
Serious-Cycles.com
Tennis-Point.de
Tennispro.eu
Tennisexpress.com
Vermont-bikes.de
Votec.de
Wiggle.com
Także uwaga przy zamawianiu, bo może kupiony towar nigdy nie przyjdzie.
Czy ktoś z was wie ile tu może być minimalnie centymetrów? Mam torbę podsiodłową fidlocka i nie da się zbyt wysoko nad kołem zamontować garmin Varia. Myślę też żeby zaczepić radar do torby fidlocka ale ona się trzęsie trochę na każdym wyboju i nierówności i nie wiem czy radar będzie prawidłowo działał w takich warunkach...
Typ mi podniósł ciśnienie z rana, ale sam się teraz zastanawiam czy słusznie.
Jadę drogą na rowerze (zielona linia), jak zawsze sygnalizuję lewą ręką skręt na ścieżkę rowerową (w miejscu z numerem 1). Widzę, że z naprzeciwka nic nie jedzie, więc oglądam się za siebie i w tym momencie wyprzedza mnie auto (czerwona linia).
Kwestia sygnalizacji skrętu, powiedzmy, nie jest w 100% po mojej stronie. Nie wiem czy wyprzedzał mnie zanim wyciągnąłem rękę. Bardziej rozdrażniło mnie to, że wyprzedzał mnie na zakręcie i tylko moja nadmierna czujność uchroniła mnie przed potrąceniem.
Niestety na jezdni brak pasów, nie wydaje mi się też żeby na tej drodze obowiązywał zakaz wyprzedzania.
Generalnie powinienes pokazac że skręcasz zjechac do krawędzi i wtedy dopiero skręcać. Pewnie nie powinien ci wyprzedzać bo po prostu jesteś uczestnikiem ruchu a na zakrętach się nie wyprzedza jak wiemy
Przed minionym weekendem też tak pomyślałem. Wybrałem się na małą wyprawę dookoła jezior, noc w terenie, cisza, spokój, ognisko, deszcz, piździ, angina, L quatro. Warto było.
Jako rowerzysta dodam jedną wadę - "cicho-ciemni". Kupno lampki rowerowej dla wielu to wydatek chyba bardzo kosmiczny bo ubierając się na czarno, dodatkowo nie mają żadnego oświetlenia. Nie raz nawet odblasków. A wielu co ma lampkę, nie umie jej ustawić.
O tak, jesień dla rowerzystów to skoki ciśnienia bez kawy
Cześć, kupował ktoś z Was może koła od zagranicznej marki Hunt?
Planuję na wiosnę zmianę kół w moim gravelu na lżejsze, aluminiowe i o większej szerokości (aktualnie 19c, więc słabo). Zestaw od Hunt wychodzi dość korzystnie cenowo patrząc na to jaką oferują wagę (np. aluminiowe koła, stożek 25mm, szerokość wewn. 22mm ważą zaledwie 1459g). Opinie widziałem raczej dobre, ale większość są zza granicy, więc chciałbym dopytać jak faktycznie z jakością i obsługą klienta przed- i posprzedażową.
Porównując do wcześniej upatrzonych kół składanych u nas w Polsce, na obręczach i piastach DT Swiss to zestaw od Hunta wychodzi sporo korzystniej patrząc stosunek ceny do oferowanych parametrów.
@Salek123 Mam trenażer i rower. Zbiegiem okoliczności trenażer to Direto XR a rower to Kross którego główną funkcją jest bycie rowerem od trenażera. Możesz przełożyć kasetę i łańcuch z obecnego roweru ale pewnie nie masz ani klucza do kaset ani skuwacza do łańcucha ani łańcucha ze spinką żeby to zrobić. Dlatego najlepiej będzie kupić kasetę i łańcuch ze spinką. Będziesz też musiał kupić sobie klucz do kasety żeby ją przykręcić.
Nie chce nic mówić, ale taki próg zwalniający zapieprzającemu rowerzyście nie robi kompletnie nic. Grażyna na damce jadąca powoli się zdenerwuje i podskoczy na siodełku, ewentualnie wypadnie jej jeszcze pomidor z koszyka, ale jadąc szosówką np. 40km/h albo walisz przez to jak dzik w żołędzie albo przeskakujesz. Nawet na wyścigach się czasami na trasie zdarzają i w sumie nikt się tym nie przejmuje.
Zawsze w aucie daje ledy na maksa w górę, dociążam workami z cementem bagażnik, a po zmierzchu jeżdżę na drogowych. Ważne, że doświetlona dobrze droga, kij z innymi
@cyber_biker kompletnie się nie zgadzam z tymi tezami. Złamana ręka, noga, żebro się zrośnie. Uraz głowy wyłącza światło. Złamałem ostatnio kilka kości jadąc prostą drogą, bez udziału samochodu, także mogę wszystkie jego badania, statystyki obalić. Cieszę się, że udało mi się nakłonić co najmniej jedną osobę do noszenia kasku tutaj .
Kurna to ja nie będę zapinał pasów w samochodzie, bo nie chcę żyć w kulturze strachu
"ludzie z kaskiem częściej mają wypadek", to znaczy czemu tak jest, bo nie jest wytłumaczone? imho to wina pedalarzy, bo każdy pedalarz ma kask, a oni i tak mają problem z głową jeżdząc po trasach szybkiego ruchu czy kompletnie ignorując obecność nawet asfaltowych ścieżek rowerowych
ponadto ciekaw jestem, jak obecność słuchawek wpływa na zdolności reowerzystów
Nie nosze kasku ale poza miastem na ruchliwą drogę zakładam żółtą kamizelkę odblaskową. Automatyczne skojarzenia z policją a nic nie jest w stanie bardziej przerazić polskiego kierowcy od perspektywy mandatu.
Uważajcie na tych rowerach. Właśnie byłem świadkiem wypadku. Zderzyło się dwóch rowerzystów. Jedna osoba, nieprzytomna zabrana do szpitala. Niestety nie miała kasku!
Poszkodowany wyjeżdżał z drogi bocznej na ścieżkę rowerową. Bardzo nieszczęśliwy wypadek, bo prędkość obu rowerzystów była niewielka.
@Mr.Mars Jedyny wypadek, który wywołał we mnie uśmiech, to ten w którym gość na ścigaczu wyprzedził mnie z ogromna prędkością, a po 5 minutach dogoniłem go, gdy poobijani i pościerany siedział na krawężniku, bo zderzył się z jadącym z przeciwka harleyowcem, skręcającym w boczna drogę.
@Mr.Mars Problemem była nieostrożność, słaba wyobraźnia przestrzenna, a nie brak kasku. W Danii i Holandii ludzie w większości jeżdżą bez kasków, ale duże doświadczenie oraz wyższa kultura sprawiają, że jest tam bezpieczniej niż na polskich drogach.
@cyber_biker Zgadzam się z tobą w wielu aspektach. Zabrakło tam ostrożności. Każdy wypadek, oprócz tych spowodowanych usterką pojazdu, to czyjaś nieostrożności. Chociaż z tymi usterkami to też różnie bywa, bo w niektórych przypadkach może to być zaniedbanie.
Jednak tutaj kask być może uchroniłby rowerzystę przed skutkami uderzenia odkrytą głową o asfalt.
@Mr.Mars https://www.hejto.pl/wpis/dlaczego-nie-powinnismy-jezdzic-na-rowerach-w-kasku-kontrowersyjna-teza-ale-po-z zapraszam do mojego wpisu, który podejmuje Teb temat
@Mr.Mars a daj spokój. Ostatnio jadę po młodego do przedszkola, droga taka że ruchu bardzo mało i z podporządkowanej wywalają się rowerzyści sztuk 2 - nawet nie spojrzeli przy włączaniu się czy coś jedzie, gdyby nie to, że i tak skręcałam tam skąd wyjeżdżali, to mogliby mi na masce skończyć, bo nie zdążyłabym wyhamować.
Ostatnio miałem okazję przejechać się na nowym rowerze KTM (elektrycznym, ale to nie ma tu znaczenia) i byłem zaskoczony jak to wszystko lekko i równo działa, mimo że rower był znacznie cięższy. Zacząłem planować kupno nowego roweru z budżetem do 5k, ale przyszło mi do głowy, że może nie odczuję aż takiej różnicy i mógłbym wydać mniej na usprawnienie obecnego roweru. Mój rower ma nowy łańcuch, opony i tylną zębatkę. Myślicie że jest sens go upgradować czy lepiej iść w kupno nowego? Jeżeli usprawniać to co powinno dać największą różnicę? Jestem raczej niedzielnym kolarzem i jeżdżę 50/50 po lesie/ścieżkach rowerowych.
@poteznawichura Idź w nowego, nie zawiedziesz się. I pamiętaj o pierwszym wrażeniu jeśli rower się wizualnie podoba i fajnie się nim jeździ to będzie to.
@Daewoo_Esperal no jak nie chce mi sie zdejmowac lancucha, bo wyglada na calkiem czysty jeszcze to uzywam Cillit Bang i przecieram go szmatka + potem smaruje.
@Daewoo_Esperal po każdej jeździe wycieram łańcuch do sucha, ew. przelecę szczotą blaty i koronki, szejk co 100-200km maks razem z kąpielą kasety, przy rotacji łańcucha jeszcze blaty ściągam i porządnie myję ekstrakcyjną.
Mam opcje kupienia używany rower rondo ruut cf2 za 8k.
Znam właściciela, wiem, że jeździ naprawdę dużo, ale o rower dba lepiej niż o cokolwiek innego. Sprzedaje, bo kupił sobie coś jeszcze lepszego a ma zasadę, że w domu może mieć maksymalnie po jednym rowerze danego rodzaju.
Jeżdżę na gravelu z napędem gdzie najlżejsze przełożenie to 30 przód, 34 tył, a więc stosunek 0.88.
Czy przesiadając się na szosę endurance, gdzie z tyłu też jest 34, ale najmniejszy blat już jest 34, a więc stosunek 1.00 da ona radę wyjechać równie lekko pod górę, zakładając, że będzie ważyła 1,5-2kg mniej niż mój obecny rower (10,5kg wg producenta)?
Mam u siebie dużo górek i nie ukrywam, że korzystam z całego zakresu w gravelu. Są fragmenty po 13-18% i wtedy to już nawet aktualne jest dość twarde, ale wystarczające, żeby dany podjazd wyjechać i boję się, że po przesiadce już tego nie zrobię.
Są tu może osoby posiadające gravel i szosę lub przesiadły się z jednego na drugie? Jak to u Was wygląda?
@pingWIN hmm, ja mam 34-34 w szosie i szczerze to wystarcza na wszystko, nawet ~15% podjazdy. Jest twardo ale dobrze. Przy 20%+ to już ciężko mają nawet PROsi na przełożeniach 1do1 albo poniżej 1. Według mnie 34-34 na szosie wystarcza do wszystkiego. W terenie to by było za mało, bo teren to teren, wjeżdża się trudniej niż na analogicznym nachyleniu na asfalcie. Kamienie, ziemia, piach, korzenie, to utrudnia i potrzeba jeszcze lżejszych przełożeń no i podjazdy 20%+ pojawiają się częściej niż na szosie.
@dzangyl Dzięki, trochę zmniejszyłeś moje obawy co do tego. A jeździsz typową szosą, czy bardziej czymś w rodzaju endurance z oponami 32-35c i zjeżdżasz też poza asfalt?
@ziggy07 Nie mam pojęcia, nie mam żadnych mierników, ale podjazdy staram się podjeżdżać z reguły na wyższej kadencji, pewnie coś w okolicy 80-90 o ile mam na tyle biegów by tak robić. Te bardziej strome typu 10% pewnie coś w okolicach 40-60, a 15-18% to już pewnie 20 xD ale tak jak mówię, nie mam odniesienia. No i zawsze na siedziąco, czasem na tych 15%+ lekkim slalomem, ale nadal na siedząco.
Jak na siedząca jesteś wstanie na 30-34 uciągnąć to spokojnie dasz radę na 34-34 czy nawet 34(przód)-32(tył). Zawsze masz ten zapas, że możesz na najbardziej ciężkie momenty wstać 😉 Noga się szybko przyzwyczai do trochę większej mocy jaką będziesz musiał wytworzyć.
Kolejną różnicą, jaką jest dodatkowa granulacja biegów w okolicach 15-23 zębów jest dużo bardziej, niż by się wydawało, mega przydatna na płaskim.
@ovoc Koła mam zamiar zmienić już w gravelu jakoś w przyszłym sezonie (na lepsze aluminiowe, jakoś ~1700g) , bo jeżdżę na stockowych, więc jakieś pół kg jak nie lepiej zejdę. Później planuję kupić jakąś szosę endurance, no i do niej wrzucić te koła, więc 1,5kg zrzucę na samym rowerze i jakieś 0,5kg na kołach. No i się zastanawiam czy taka zmiana spowoduje, że będzie dość podobnie, czy jednak sporo twardziej niż na aktualnym klocu.
Dzisiaj po 2-dniowym odpoczynku wybrałem się na Hel, tam i z powrotem ~70km.
Wschodnią stronę -Trójmiasto, Mierzeję Wiślaną i Elbląg zostawię sobie na inną okazję.
Moim założeniem było, aby część noclegów była w namiocie i to mi się udało, bo w zeszły piątek spałem w lesie, a w sobotę na polu kempingowym. Czwartek był w hotelu kiedy to przedziurawiłem dętkę i zabrakło 4 km do dzikiego kempingu z mapy Grupy Biwakowej.
Jeździłem rowerem trekkingowym (Unibike Globetrotter) ze wzg)ędu na duża wagę (105 kg) , który niekoniecznie nadaje się do ścigania mając dodatkowo sakwy i plecak. Kiedyś jak nadarzy się okazja to spróbuje to przejechać gravelem. Jazda trekkingiem 7h+ przerwy by koniecznie dojechać do celu oddalonego o 110 km nie należy do zbyt komfortowych. Biorąc pod uwagę to, że na miejscu rozbija się namiot, przygotowuje się jedzenie na gotującej wodzie i warto by było się umyć. Trzeba być przygotowanym, że będzie się to robić po ciemku o tej porze.
Kluki pominąłem.
Do Ustki trasa była głównie asfaltowa lub kostka, za Ustką płyty betonowe (okolice Rowów), piachy (Łeba), szuter (
(za Ustką oraz dojazd do półwyspu)
Podsumowanie trasy:
1. dzień Świnoujście - Kołobrzeg (117km)
2. dzień Kołobrzeg - Orzechowo Nadmorskie (obok Ustki) (128 km)
3. dzień Orzechowo Nadmorskie - Dębki (117 km)
4. dzień Dębki - Władysławowo (25 km) i przerwa
5. dzień przerwy
6. dzień Władysławowo - Hel - Władysławowo (~70 km)
7. dzień powrót pociągiem do domu
Gdybym jechał ponownie trekkingiem nie robiłbym tak dużych dystansów. Robiłbym pewnie połowe tego. Jechałbym bardziej touringowo niż tak jak teraz na długość. Miałbym czas na zwiedzanie i plaże. Przyjemniej by było. Czas na biwak również by sie znalazł
Gdybym jechał gravelem to nocowałbym w hamaku albo w hotelu. Dystanse bym pewnie sprawniej pokonywał. Może kiedyś spróbuję.
W hamaku fajnie się spi nad morzem bo nie ma komarów, z drugiej strony piździ w nocy i zatyczki do uszu są must have. Ja miałem wrażenie że nawet w śnie słyszę szum wody
@nocnyfilm Zdziwiłbyś się, byłem 14 września w Krynicy Morskiej i tam pod granicą nocowałem. Komarów były całe chordy. Pierwszy raz się spotkałem z takimi bestiami. Więc z tym "nie ma komarów" to bym uważał