@ataxbras Fajna zajawka. Lubię ludzi z pasją. Jestem po zupełnie innej stronie bieguna postrzegania świata (humanista-artysta), ale staram się "nadrobić" braki mat-fiz. Trochę z przekory, podobnie jak nauka jęz. niemieckiego, którego nienawidzę, ale się uczę
Grigorij Jakowlewicz Perelman (ur. 13 czerwca 1966 w Leningradzie) – rosyjski matematyk pochodzenia żydowskiego, były profesor Instytutu Stiekłowa w Petersburgu. Laureat: Nagrody EMS (1996 r.), której nie przyjął, Medalu Fieldsa (2006 r.), którego nie przyjął oraz Nagrody Tysiąclecia Instytutu Matematycznego Claya (2010 r.) w wysokości miliona dolarów, której również nie przyjął. W 2007 roku znalazł się na dziewiątym miejscu wykazu „Stu żyjących geniuszy” opublikowanego przez „The Daily Telegraph”[2][3].
[...]
Odmowa przyjęcia nagród i porzucenie kariery
W grudniu 2005 roku Perelman porzucił stanowisko głównego pracownika naukowego laboratorium fizyki matematycznej, odszedł z Instytutu i zerwał kontakty z kolegami. Od tamtej pory nie wykazywał zainteresowania karierą naukową. Za przyczynę podał chorobę matki[32]. Zapowiedział, że więcej nie będzie zajmować się geometrią[10]. Nie chciał z nikim rozmawiać i praktycznie nie wychodził z domu, poza robieniem zakupów[33].
Na Międzynarodowym Kongresie Matematyków, który odbywał się od 22 do 30 sierpnia 2006 w Madrycie, Perelman został jednym z laureatów Medalu Fieldsa. John M. Ball, przewodniczący Międzynarodowej Unii Matematycznej, poinformował, że Perelman odmówił przyjęcia medalu[34][35]. Uprzednio prezes Międzynarodowej Unii Matematycznej udał się do Petersburga i bezskutecznie namawiał matematyka, aby przyjął nagrodę[19].
Spór, który toczył się pomiędzy chińskimi i amerykańskimi matematykami na temat publikacji w „Asian Journal of Mathematics” oraz kompletnego dowodu, spowodował powstanie hipotezy, wedle której Perelman odmówił przyjęcia nagrody zmęczony konfliktami, jakie wywołało jego odkrycie. Rzecz została ponownie opisana w mediach, a w piśmie „New Yorker” ukazał się satyryczny rysunek przedstawiający doktora Shing-Tung Yau, próbującego zerwać Medal Fieldsa z szyi Perelmana[29][36].
18 marca 2010 roku za udowodnienie hipotezy Poincarégo Instytut Matematyczny Claya przyznał mu jedną z siedmiu Nagród Tysiąclecia w wysokości miliona dolarów[4], jednak Perelman odmówił jej przyjęcia w lipcu 2010 roku[9][37]. Uprzednio, 8 czerwca, nie pojawił się na ceremonii w Paryżu, którą wyprawiono na jego cześć[potrzebny przypis]. James Carlson, dyrektor Instytutu, skomentował to w słowach: „Nie potrafię tego wyjaśnić. To jego decyzja, którą szanujemy”[38]. Zapowiedział, że czeka na wytyczne od Perelmana w kwestii rozdysponowania pieniędzy[38]. Nieodebraną kwotę Instytut zdecydował się przeznaczyć na wynagrodzenia dla młodych naukowców, matematyków. Na temat Nagrody Tysiąclecia Perelman rozmawiał z dziennikarzami przez drzwi swojego mieszkania, których nie otworzył[39].
W 2011 roku znalazł się w wykazie 10 najbardziej znanych rosyjskich uczonych sporządzonym przez „Forbes”[40]. W tym samym roku odmówił zostania członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk, na co nalegała instytucja[41].
Zgodnie z przekazem prasowym z 2010 mieszkał wraz z matką w Sankt Petersburgu, w niewielkim mieszkaniu w bloku. Prowadził ascetyczny tryb życia, unikał kontaktów z mediami. Dziennikarzowi, który do niego zatelefonował, odpowiedział: „Przeszkadzasz mi. Zbieram grzyby”[42]. Nie chciał przyjąć pracy, oferowanej mu przez różne instytucje naukowe. Kiedy Uniwersytet Stanforda poprosił Perelmana o CV, skomentował rzecz w słowach: „Jeśli znają moje prace, nie potrzebują CV. Jeśli o nie proszą, to nie znają mojej pracy”[36][43].
W rosyjskiej prasie były podawane też informacje o jego zatrudnieniu w Szwecji od 2014 roku[44][45][46].
Komentarze Perelmana w kwestii nagród
Perelman bardzo niechętnie występuje publicznie i nie chce udzielać wywiadów, do czego odniósł się w słowach[47][48][49]:
Nie interesują mnie pieniądze ani sława. Nie chcę pokazywać się ludziom, żeby oglądali mnie jak zwierzęta w ZOO. Nie jestem bohaterem matematyki. Nie odnoszę aż takich sukcesów i dlatego nie chcę, żeby wszyscy na mnie patrzyli.
Odmowę przyjęcia Medalu Fieldsa (lub zarówno Medalu, jak i Nagrody Tysiąclecia, źródła są rozbieżne) skomentował[50][51]:
Odmówiłem. Miałem wiele argumentów, zarówno za przyjęciem, jak i za odmową. Dlatego tak długo podejmowałem decyzję. W skrócie: główną przyczyną jest niezgoda na zasady panujące w organizacjach zrzeszających społeczności matematyczne. Nie podobają mi się ich decyzje. Uważam, że są nieprzemyślane. Sądzę, że wkład amerykańskiego matematyka Hamiltona w rozwiązanie tego zadania wcale nie był mniejszy niż mój.
To niech on założy swoją własną instytucję i niech przyznaje swoje nagrody – pieniądze na to już ma. Nawet nie musi tego sam robić, bo może to zlecać innym. Za pieniądze, a nawet bez pieniędzy, wiele warunków może ustawić pod siebie.
Czy taka bryła się jakoś nazywa? Jeśli tak, to jak? Ewentualnie podobna, nie musi mieć ściętego wierzchołka.
Muszę zrobić takiego STLa, a ostatnio używałem Fusion ze dwa lata temu (aż się zdziwiłem, że jeszcze mam darmowe konto, ale sprawdziłem w necie - na 3 lata jest) a nawet jak używałem wcześniej to sporadycznie i nie pamiętam czy mogę tam wycinać w kształtach innymi kształtami i obracać w bryłę (co było by najprostsze) czy co, więc wolałbym ewentualnie wziąć taką darmową bryłę i ją zmienić (też nie pamiętam, czy się da w F360 importować STL; nic nie pamiętam w sumie )
@Deykun Bardziej interesujące są siły, które działają na taki punkt, bo na dole porusza się on wolniej niż pociąg, a na górze ponad 2 razy szybciej, niż pociąg.
Gościu sam ma chyba problem z rozumieniem matematyki. Znaczy się, co? Na egzaminie mam napisać, że nie będę rozwiązywał zadania, bo startożytni Grecy już to rozwiązali? Całe mnóstwo problemów matematycznych zostało rozwiązanych niezależnie przez kilka osób (niekoniecznie w tym samym czasie) i nikt nie uważa tego za coś dziwnego! Babka poprawnie rozwiązała problem. Jest diabetykiem. Prawdopodobnie intensywnie studiuje... medycynę. A i tak rozwiązała poprawnie.
To jak ja pójdę do diabetyka (tak się składa, że faktycznie mam cukrzycę) i zadam niekoniecznie mądre pytanie, to on powinien filmik nakręcić o tym, jak żałosną wiedzę medyczną mają programiści?
@Roentgen Nie, ale zamiast wymyślać na nowo tranzystor, budować z tego procesor i pisać własne programy mogą po prostu to kupić i zwrócić się do programisty, żeby im program stworzył (albo dowiedzieć się, że taki już istnieje). Takie rozwiązanie jest zwykle prostsze. Ja też nie piszę sobie sterowników do urządzeń, tylko ich szukam w internecie na stronie producenta.
Więc jeśli masz problem matematyczny pt. obliczyć przestrzeń pod wykresem, a twoja znajomość matematyki zatrzymała się na tabliczce mnożenia, to może warto zapytać kogoś, kto miał matematykę w liceum albo wyżej.
@bucz swoją drogą pytaniem 20 ma błąd, bo powini być "cyfry", przy liczbach można założyć że - przy braku znaków, w domyśle jest mnożenie między dwoma liczbami.
W 19 to też wcale nie jest takie logiczne, że jak słowik śpiewa to jednocześnie nie słucha tego co śpiewa.
Zawsze mnie wpienia jak pytania są nieprecyzyjnie sformułowane bez wyraźnej potrzeby, bo to nie jest kwestia tego że próbują być podchwytliwe nawet xd
Ja kiedyś, zupełnie w swoim stylu, źle odpowiedziałem jedynie na pytanie za 3 punkty. Poza tym wszystkie poprawnie. Nawet jak sobie teraz o tym przypominam, to sobie pluję w brodę.
@bucz mm kangur. Raz w życiu pojechałem do Legolandu z kangura. Potem, nieważne ile się przygotowywałem, to co roku mnie dokładnie w tym terminie brała choroba. Raz było w inaczej to zjebany dyrektor nie ogarnął zaczął robić komisyjnie otwieranie koperty w czasie przewidzianym na zadania. Ten cyrk trwał pół godziny, żeby na koniec wyszło, że w kopercie zadań nie ma xDDD